to nie wina zakładów produkujących wędliny tylko producentów mięsa,za tych się trzeba wziąć ,co nie usprawiedliwia wędliniarzy go przecież (chyba)badają mięso
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Tu masz rację.Przez czyjeś zaniedbanie dwie najlepsze marki stracą na jakiś czas klientów.
Powinni św***e na kwarantanne przyjmować w zakładach i robić im badania (ekg wysiłkowe, gastroskopie, prawidłowość postawy, inne) Jak nie przejdzie to stado do zwrotu.
Korepetyror, abra - a gdzie kontrola jakości w zakładach mięsnych? Przyjmują surowiec i mają psi obowiazek badania kazdej partii. Nie będę płakał jak stracą klientów i zyski - zimny prysznic przyda im sie.
koreperytor12abra242
czy wy sobie zdajecie sprawę jak wygląda obrót mięsem i zwierzętami rzeźnymi? jeśli by producent wędlin nic na boku nie kombinuje to można sprawdzić w ciągu kilku minut od którego producenta pochodzi dana sztuka zwierzęca ale jeśli sprowadza taniznę z zagranicy przez 20 pośredników to już tego nikt nie zrobi ( a tak na marginesie nie ma dopuszczalnej zawartości antybiotyków w mięsie - w mięsie nie może być ŻADNEJ nawet śladowej zawartości antybiotyków)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
podejrzewam że to "wierzchołek góry lodowej" bo innych zakładach kwitnie ten sam proceder.Naczelny Weterynarzy Kraju do dzieła
Weterynarz ? a co najdłeś sie tego że weterybarza potrzebujesz ?Nie wina zakładu przecież zakład nie odpowiada za to co sprzedaje przecież to nie ich wina oni nie wiedzą z czego robią wędline brawo głąbie
Nie jem juz od dawna wedlin z duzych firm przetworczych, bo to oszusci wystarczy spojrzec na sklad minimum 30 skladnikow, a zwykla dobra wedlina ma trzy mieso woda sol
to nie wina zakładów produkujących wędliny tylko producentów mięsa,za tych się trzeba wziąć ,co nie usprawiedliwia wędliniarzy go przecież (chyba)badają mięso
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tu masz rację.Przez czyjeś zaniedbanie dwie najlepsze marki stracą na jakiś czas klientów.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Powinni św***e na kwarantanne przyjmować w zakładach i robić im badania (ekg wysiłkowe, gastroskopie, prawidłowość postawy, inne) Jak nie przejdzie to stado do zwrotu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Korepetyror, abra - a gdzie kontrola jakości w zakładach mięsnych? Przyjmują surowiec i mają psi obowiazek badania kazdej partii. Nie będę płakał jak stracą klientów i zyski - zimny prysznic przyda im sie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dobra firma dba o surowiec, czyli wie co i od kogo kupuje. Ciekawi mnie jeszcze czy ten surowiec w ogóle jest Polski.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
koreperytor12abra242 czy wy sobie zdajecie sprawę jak wygląda obrót mięsem i zwierzętami rzeźnymi? jeśli by producent wędlin nic na boku nie kombinuje to można sprawdzić w ciągu kilku minut od którego producenta pochodzi dana sztuka zwierzęca ale jeśli sprowadza taniznę z zagranicy przez 20 pośredników to już tego nikt nie zrobi ( a tak na marginesie nie ma dopuszczalnej zawartości antybiotyków w mięsie - w mięsie nie może być ŻADNEJ nawet śladowej zawartości antybiotyków)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
podejrzewam że to "wierzchołek góry lodowej" bo innych zakładach kwitnie ten sam proceder.Naczelny Weterynarzy Kraju do dzieła
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Weterynarz ? a co najdłeś sie tego że weterybarza potrzebujesz ?Nie wina zakładu przecież zakład nie odpowiada za to co sprzedaje przecież to nie ich wina oni nie wiedzą z czego robią wędline brawo głąbie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie jem juz od dawna wedlin z duzych firm przetworczych, bo to oszusci wystarczy spojrzec na sklad minimum 30 skladnikow, a zwykla dobra wedlina ma trzy mieso woda sol
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nigdy nie były najlepsze, nie były nawet dobre.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane