Przykre, że choć matematyka i fizyka są stałymi obecnymi w naszym życi tak mało osób zdaje sobie z tego sprawę. Można łopatować całe życie i nie mieć pojęcia czym jest dźwigna, co to wektory siły itp. Jednak nie wiedza nie oznacza że coś nie istnieje. Skoro autor nie potrzebuje trygonometrii to chyba nie ma pasjonującej pracy.... czyżby kasa w Mc'D?
Idąc dalej na studia humanistyczne, jak większość przyszłych wysoko wykształconych bezrobotnych, czy kadr pracowniczych popularnych sieci oferujących szybkie posiłki, do niczego się nie przyda. Zarówno w dalszym kształceniu jak i pracy. Studia inżynierskie i praca np. w niedocenianym czy wręcz pogardzanym przez pseudo magistrów filologi budownictwie, już bywa to pomocne. Prosty przykład: np. błędy wymiarów schodów w planach, które trzeba na szybko skorygować.
Sinus i cosinus to nie jest wysoka matma, ale trzeba ludziom przekazać jakieś podstawy wiedzy. 100 lat temu tego nie uczono, nie mówiąc już 200 czy 300 lat temu, to była wiedza elit. Ludzie uczą się przez kilkanaście lat wszystkiego, potem mogą wybrać w czym się chcą specjalizować. Na czym stałaby nasza nauka i technologia, gdyby ludzie zaczynali się uczyć o sinusie i cosinusie dopiero na studiach, a tak naprawdę to nie jest aż tak strasznie trudne, żeby na tróję tego nie ogarnąć...
dąc tym tropem możemy powiedzieć, że każdy przedmiot jest potrzebny od w-fu, po godz-wych.. zawsze znajdzie się jakieś argumenty na "tak", aczkolwiek ile procent ludziom ta "wysoka" matma jest potrzebna? pewnie nawet nie więcej jak 10% polakom. nie każdy jest programistą. Mdra idź się lepiej wyspać zanim jutro pójdziesz znowu do łopaty liczyć siłe potrzebną do wykopania dziury 2m3. Chodzi o to, że w życiu, w praktyce taka matematyka nie jest potrzebna. a co do zawodu/pracy.. w każdym zawodzie są potrzebne jakieś umiejętności. W moim też jest matma potrzebna.
Nie wiem dlaczego dostałeś minusa chyba z zazdrości że coś potrafisz i nie robisz za minimalną bo tu paru się trafiło takich co uważali że cała polska zasuwa za 1300zl po to by usprawiedliwić swoje nieudacznictwo
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
- powiedzial humanista, po czym wrócił do wspomnień związanych ze swoja karierą w gastronomii. A były to czasy, kilka lat po studiach, gdy zdobył swoja pierwsza prace... na zmywaku w Anglii.
Sinus i cosinus to elementarne podstawy dzięki którym "uczysz" się postrzegać świat. Poza tym ich znajomość oszczędza wiele wstydu. Matematyka, to 7 [tak... siedem] działów i geometria nie jest niestety tym najtrudniejszym...
p.s. w starym jak świat zegarku ze wskazówkami są aż 2 systemy liczbowe, którymi posługujemy się nie wiedząc czym tak naprawdę są. Czy dziadunio na zdjęciu także czeka aż przyda mu się system inny od dziesiętnego???
Obecnie w polskim spoleczenstwie, szczegolnie wiejskim, wiara biblia i modlitwa zastepuje wyksztalcenie. Dzieki poparciu PiSu, kleru i Rydzyka, prosto z ambony...
mi się przydają do wyliczeń w inżynierii np przy takiej rektyfikacji czy absorpcji. cieszcie się że za młodu nie uznali że będziecie do końca życia nikim tylko nauczyli was podstaw nawet na wszelki wypadek.
To samo miałem napisać. Dla mnie trygonometria w pracy jest podstawą (Wyliczenia geodezyjne bez niej nie istnieją). Dla wielu innych ludzi także, tylko głąby pokroju apoalipsa316 tego nie potrafią pojąć.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Minęło tyle lat, a ja wciąż używam funkcji trygonometrycznych (prawie codziennie) :)
@Suzzi - zdobylas drogie wyksztalcenie, dzieki spoleczenstwu, jednak rodzenie dzieci bardziej Cie fascynowalo, dlatego taki rezultat...Kobiety tak maja...
c**lanko, widac, że ni chooja nie wiesz nic o fotografii, ani tym bardziej o mnie... tak dla twojej wiadomości (choć nie wiem, po co ja sie produkuje, twój mały rozumek tego nie ogarnie) współczesny fotograf musi znać procesy chemiczne i fizyczne, które tu zachodzą. co, nie podejrzewałaś, że fotografia to czysta chemia i fizyka?
Myślę że rzuci to w CAD, jak nie wierzysz idź do pierwszego lepszego biura projekcyjnego i powiedz że chciał byś żeby ci zaprojektowali dobudówkę do domu, ja szukałem pół roku wszędzie gdzie nie byłem to nie chcieli oni mają gotowce i to tylko sprzedają, dzisiaj nie uświadczysz biura projekcyjnego z stołem kreślarskim i z wyliczeniami ręcznymi. Wszystko to tylko programy rzuca co chce uzyskać a program sam pokazuje i wylicza.
Dziadzi widocznie w życiu na oczy nie widział np. rzutu dachu, że o obliczeniu pola, długości kalenic skośnych nie wspomnę. Wbrew pozorom jest to elementarna wiedza którą powinien znać każdy ćwierć inteligent.
no cóż, po szkole średniej przeciętny młodziak nie potrafi wypełnic zeznania podatkowego ani załatwić sprawy w urzędzie, nie zna swoich podstawowych praw, za to wie, jak rozmnaża sie pantofelek i jakie prądy morskie opływają afrykę
przeciętny młodziak po szkole średniej nie potrafi glazury położyć, ścian dobrze pomalować. Później co ekipa do remontu przyjdzie to gorsza. Ale sinusa zna....
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
to pewnie jakiś ży**k, więc dla niego to nie jest i nie będzie przydatne.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
W Generalnej Guberni zakładano, że Polacy będą uczeni prostej arytmetyki w zakresie do 2000. Tęsknisz za tym ?
Ja też czekam, kiedy zabłysnę znajomością cyklu rozwojowego komara widliszka, rozmnażania się mszaków i paprotników albo odróżnianiem moren bocznych, dennych i czołowych. A dziewczyny będę podrywał na konfigurację elektronową manganu.
JAK NIE OGARNIASZ PODSTAW MATEMATYKI, TO NIE UMIESZ MYŚLEĆ LOGICZNIE. Ludziom codziennie jest potrzebne myslenie, używanie trygonometrii i innych dziedzin nauki, jak ktoś tego nie ogarnia to źle o nim świadczy.
pieprzysz bzdury wiele osob nie ogarnia matmy ale za to sa uzdolnieni w innych dziedzinach i mysla bardziej logicznie niz ty zapewniam cie, niektore dzialy matmy nie powinny byc obowiazkowe tylko ludzie sami powinni decydowac czy chca sie tego uczyc czy nie bo po prostu to im sie do niczego nie przydaje jak scinasz wlosy albo zamiatasz podloge to napewno ci sie to przydaje co za bzdury masakra
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
marion1666 - jak byłem studentem to potrafiłem obliczyć całki krzywoliniowe skierowane, skomplikowane granice, dystrybuanty empiryczne szeregów rozdzielczych itp. Gdybyś dziś mnie zapytał jak się to robi - nie wiedziałbym. Zapewne stwierdziłbyś, że mi to nigdy nie było potrzebne i na darmo się tak męczyłem. Ja uważam przeciwnie - wiem, że byłem w stanie to pojąć (a uwierz, nie każdy może). Mózg jest jak mięsień - trzeba go trenować. Niestety większość woli iść na łatwiznę i patrzeć pod kątem "na co mi to". Id dalej tą drogą człowiek znów będzie tylko jadł, spał, wypróżniał się i rozm
no wiesz Bru_Net kazdy cwiczy mozg inaczej nie trzeba sie katowac matma zeby go cwiczyc mozna sie przy tym bawic niektorzy go cwicza grajac w jakies strategie,ucza sie innych jezykow, cwicza pamiec przez rozne zabawy czy po prostu czytaja ksiazke to tez dobrze dziala na mozg i wyobraznie wszystko zalezy od tego co kto lubi i co mu bardziej pasuje kazdego do samego wora wrzucic nie mozna i irytuja mnie osoby ktore twierdza : jestes slaby z tego przedmiotu wiec jestes glupi tak jak Hybryd to napisal to tak jakbym ja napisala nie masz zdolnosci artystycznych to cos z tb nie tak (totalna glupota)
Znam takich co z maty, chemii i fizyki byli nie do zagięcia, nawet wykładowcy im do pięt nie dorastali. Jeden z nich dostał do głowy, a większość nie znalazła swojej ścieżki w życiu ponieważ niczego innego nie potrafili dobrze zrobić. Znam też takich, którzy polibudę na wysokich wymaganiach przeskoczyli tylko po to by zająć się wyciąganiem z tych których mata pochłonęła inne cechy i zdolności by nakierować ich na właściwą drogę. Każdy ma inne predyspozycje i nawet 90% tego czego go uczą, a raczej czym trenowano jego mózg nie przyda mu się w życiu aż po jego kres.
uczysz matmy? na jednej lekcji matemamatyki w LO jeden z kolegów zapytał "do czego to nam się przyda w życiu?", a nauczyciel wzruszył ramionami, a "bo może gdyby ktoś chciał iść na studia matematyczne" w klasie zapanowała lawina śmiechu.
@Pablo93csw
To że miałeś głupiego nauczyciela już wiemy, ale swoją inteligencję sam pokazujesz. KAŻDE studia inżynierskie bez matematyki nie istnieją. Bez transformaty Fouriera nie ma telefonii komórkowej czy GPS. Bez skomplikowanych obliczeń z całkami i sinusami, cosinusami nie ma budownictwa. Nigdy nie przeliczałeś wytrzymałości elementu na zginanie? Gdzieś ty się uchował, w zasadniczych szkołach zawodowych to nawet było...
no cóż, ja akurat jestem po budownictwie i tylko dzięki lekcjom konstrukcji budowlanych polubiłam matematykę. ale odkąd się tym nie zajmuję, wiekszośc matematyki w ogóle mi się nie przydaje
jestem programistą i matematyka bardzo często mi się przydaje. znajomy jest programistą aplikacji 3D i tam matematyka jest potrzebna codziennie. i to nie sinus i cosinus tylko całki, różniczki i więcej. rozumiem, że tego nie ogarniasz ale matematyka naprawdę jest potrzebna
idąc tym tropem możemy powiedzieć, że każdy przedmiot jest potrzebny od w-fu, po godz-wych.. zawsze znajdzie się jakieś argumenty na "tak", aczkolwiek ile procent ludziom ta "wysoka" matma jest potrzebna? pewnie nawet nie więcej jak 10% polakom. nie każdy jest programistą. Mdra idź się lepiej wyspać zanim jutro pójdziesz znowu do łopaty liczyć siłe potrzebną do wykopania dziury 2m3. Chodzi o to, że w życiu, w praktyce taka matematyka nie jest potrzebna. a co do zawodu/pracy.. w każdym zawodzie są potrzebne jakieś umiejętności. W moim też, ale większość materiału z LO nigdy
Człowiek uczy sie całe życie a i tak umiera głupi...
Gdyby nie nauka nie było by facebooka , smartfonów , bomby atomowej i przemysłu farmaceutycznego.
Ciekawo tylko czy to nam tak naprawde do czegoś potrzebne...
Przykre, że choć matematyka i fizyka są stałymi obecnymi w naszym życi tak mało osób zdaje sobie z tego sprawę. Można łopatować całe życie i nie mieć pojęcia czym jest dźwigna, co to wektory siły itp. Jednak nie wiedza nie oznacza że coś nie istnieje. Skoro autor nie potrzebuje trygonometrii to chyba nie ma pasjonującej pracy.... czyżby kasa w Mc'D?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Idąc dalej na studia humanistyczne, jak większość przyszłych wysoko wykształconych bezrobotnych, czy kadr pracowniczych popularnych sieci oferujących szybkie posiłki, do niczego się nie przyda. Zarówno w dalszym kształceniu jak i pracy. Studia inżynierskie i praca np. w niedocenianym czy wręcz pogardzanym przez pseudo magistrów filologi budownictwie, już bywa to pomocne. Prosty przykład: np. błędy wymiarów schodów w planach, które trzeba na szybko skorygować.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Przed telewizorem, z pilotem w ręku NIGDY CI SIĘ NIE PRZYDA :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A mi się przydało w pracy w Niemczech. Niemiec zaskoczony, świeżo po studiach też inż i nie wiedział :) świetną miał minę.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Czego nie wiedział? Nie wiedział co to sinus? Pierniczysz bez sensu, byleby zaistnieć.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
żeby myśleć logicznie nie trzeba znać takiego gó**a, tylko normalne podstawy, tępaku
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
gó**o tam sinus i cosinus najważniejszy jest cotangens
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Sinus i cosinus to nie jest wysoka matma, ale trzeba ludziom przekazać jakieś podstawy wiedzy. 100 lat temu tego nie uczono, nie mówiąc już 200 czy 300 lat temu, to była wiedza elit. Ludzie uczą się przez kilkanaście lat wszystkiego, potem mogą wybrać w czym się chcą specjalizować. Na czym stałaby nasza nauka i technologia, gdyby ludzie zaczynali się uczyć o sinusie i cosinusie dopiero na studiach, a tak naprawdę to nie jest aż tak strasznie trudne, żeby na tróję tego nie ogarnąć...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Lepiej wiedziec za duzo niz za malo.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
dąc tym tropem możemy powiedzieć, że każdy przedmiot jest potrzebny od w-fu, po godz-wych.. zawsze znajdzie się jakieś argumenty na "tak", aczkolwiek ile procent ludziom ta "wysoka" matma jest potrzebna? pewnie nawet nie więcej jak 10% polakom. nie każdy jest programistą. Mdra idź się lepiej wyspać zanim jutro pójdziesz znowu do łopaty liczyć siłe potrzebną do wykopania dziury 2m3. Chodzi o to, że w życiu, w praktyce taka matematyka nie jest potrzebna. a co do zawodu/pracy.. w każdym zawodzie są potrzebne jakieś umiejętności. W moim też jest matma potrzebna.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zadaniem matmy nie jest nauczyć Cię liczyć, tylko nauczyć Cię myśleć.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mnie tam się czasem przydaje. Np. w ustalaniu geometrii mechanizmów maszyn.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie wiem dlaczego dostałeś minusa chyba z zazdrości że coś potrafisz i nie robisz za minimalną bo tu paru się trafiło takich co uważali że cała polska zasuwa za 1300zl po to by usprawiedliwić swoje nieudacznictwo
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
- powiedzial humanista, po czym wrócił do wspomnień związanych ze swoja karierą w gastronomii. A były to czasy, kilka lat po studiach, gdy zdobył swoja pierwsza prace... na zmywaku w Anglii.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Cóż... ilu mamy geodetów czy inżynierów w stosunku do ogółu...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No tak ale dlaczego mamy zaniżać poziom by jakieś de**le kończyły szkołę kosztem tych którzy chcą się uczyć
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie dziwie sie "minusom" , platnych hejterow PiSu i karoli, na wiocha jest ponad 3000, zgodnie ze statystyka.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Sinus i cosinus to elementarne podstawy dzięki którym "uczysz" się postrzegać świat. Poza tym ich znajomość oszczędza wiele wstydu. Matematyka, to 7 [tak... siedem] działów i geometria nie jest niestety tym najtrudniejszym... p.s. w starym jak świat zegarku ze wskazówkami są aż 2 systemy liczbowe, którymi posługujemy się nie wiedząc czym tak naprawdę są. Czy dziadunio na zdjęciu także czeka aż przyda mu się system inny od dziesiętnego???
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Obecnie w polskim spoleczenstwie, szczegolnie wiejskim, wiara biblia i modlitwa zastepuje wyksztalcenie. Dzieki poparciu PiSu, kleru i Rydzyka, prosto z ambony...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Im glupsze "owieczki" tym latwiej nimi manipulowac, w drodze do koryta...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No i znów de**l c**lanka konwersuje sam ze sobą. Ale ubaw :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
c**lanka twój poziom edukacji jeszcze sie nawet nie zaczął
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I dlatego właśnie jesteś bezzębnym dziadem na głodowej emeryturze. :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
mi się przydają do wyliczeń w inżynierii np przy takiej rektyfikacji czy absorpcji. cieszcie się że za młodu nie uznali że będziecie do końca życia nikim tylko nauczyli was podstaw nawet na wszelki wypadek.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To samo miałem napisać. Dla mnie trygonometria w pracy jest podstawą (Wyliczenia geodezyjne bez niej nie istnieją). Dla wielu innych ludzi także, tylko głąby pokroju apoalipsa316 tego nie potrafią pojąć.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Minęło tyle lat, a ja wciąż używam funkcji trygonometrycznych (prawie codziennie) :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jesteś nauczycielem matmy?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@gibbonx wystarczy że ktoś jest projektantem, geodetą, budowlańcem i ma codziennie styczność z trygonometrią tłuku bez szkoły.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a ja, bedąc fotografem, muszę wciąż wracać do podstaw chemii i fizyki, o jakich przeciętny człowiek dawno już zapomniał
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@Suzzi - widocznie pracujesz jeszcze metoda fotografi analogowej z poprzedniego stulecia...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Normalnie mnie ktoś tu rozbawił projektant i styczność z matematyka chyba tylko w liczeniu kasy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@Suzzi - zdobylas drogie wyksztalcenie, dzieki spoleczenstwu, jednak rodzenie dzieci bardziej Cie fascynowalo, dlatego taki rezultat...Kobiety tak maja...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
c**lanko, widac, że ni chooja nie wiesz nic o fotografii, ani tym bardziej o mnie... tak dla twojej wiadomości (choć nie wiem, po co ja sie produkuje, twój mały rozumek tego nie ogarnie) współczesny fotograf musi znać procesy chemiczne i fizyczne, które tu zachodzą. co, nie podejrzewałaś, że fotografia to czysta chemia i fizyka?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@Jarewa a myślisz, że projektant bez matematyki zdoła policzyć pola nieregularnych powierzchni?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Myślę że rzuci to w CAD, jak nie wierzysz idź do pierwszego lepszego biura projekcyjnego i powiedz że chciał byś żeby ci zaprojektowali dobudówkę do domu, ja szukałem pół roku wszędzie gdzie nie byłem to nie chcieli oni mają gotowce i to tylko sprzedają, dzisiaj nie uświadczysz biura projekcyjnego z stołem kreślarskim i z wyliczeniami ręcznymi. Wszystko to tylko programy rzuca co chce uzyskać a program sam pokazuje i wylicza.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak samo myślał BUL o polskiej ortografii, i wyszło co wyszło.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jeszcze jeden demot tego pokroju i rzygne... Jestem programistą i na dzień dobry wykorzystuje te i wiele innych "niepotrzebnych" funkcji.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jak będziesz pan pawiował to ja panu przytrzymam marynarke
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Sinus może niekoniecznie, ale cosinus fi przydaje mi się codziennie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dziadzi widocznie w życiu na oczy nie widział np. rzutu dachu, że o obliczeniu pola, długości kalenic skośnych nie wspomnę. Wbrew pozorom jest to elementarna wiedza którą powinien znać każdy ćwierć inteligent.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
no cóż, po szkole średniej przeciętny młodziak nie potrafi wypełnic zeznania podatkowego ani załatwić sprawy w urzędzie, nie zna swoich podstawowych praw, za to wie, jak rozmnaża sie pantofelek i jakie prądy morskie opływają afrykę
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie wie nawet i tego, a swoje nieuctwo tłumaczy tym, że przecież to niepotrzebne. I jest na tyle głupi, że nawet nie wie, że jednak potrzebne :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
przeciętny młodziak po szkole średniej nie potrafi glazury położyć, ścian dobrze pomalować. Później co ekipa do remontu przyjdzie to gorsza. Ale sinusa zna....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
to pewnie jakiś ży**k, więc dla niego to nie jest i nie będzie przydatne.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W Generalnej Guberni zakładano, że Polacy będą uczeni prostej arytmetyki w zakresie do 2000. Tęsknisz za tym ?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jakbyś skończył gimnazjum to byś wiedział do czego tych funkcji używać.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja też czekam, kiedy zabłysnę znajomością cyklu rozwojowego komara widliszka, rozmnażania się mszaków i paprotników albo odróżnianiem moren bocznych, dennych i czołowych. A dziewczyny będę podrywał na konfigurację elektronową manganu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wiedza sama w sobie jest bezużyteczna jeśli nie potrafisz jej używać....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jeśli ktoś naprawdę rozumie te funkcje to na pewno mu się przydały nie raz
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Takie coś mógł zamieścić tylko PiSdzielec, który nawet nie rozumie, po co ludzie uczą się matematyki!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
JAK NIE OGARNIASZ PODSTAW MATEMATYKI, TO NIE UMIESZ MYŚLEĆ LOGICZNIE. Ludziom codziennie jest potrzebne myslenie, używanie trygonometrii i innych dziedzin nauki, jak ktoś tego nie ogarnia to źle o nim świadczy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
pieprzysz bzdury wiele osob nie ogarnia matmy ale za to sa uzdolnieni w innych dziedzinach i mysla bardziej logicznie niz ty zapewniam cie, niektore dzialy matmy nie powinny byc obowiazkowe tylko ludzie sami powinni decydowac czy chca sie tego uczyc czy nie bo po prostu to im sie do niczego nie przydaje jak scinasz wlosy albo zamiatasz podloge to napewno ci sie to przydaje co za bzdury masakra
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
marion1666 - jak byłem studentem to potrafiłem obliczyć całki krzywoliniowe skierowane, skomplikowane granice, dystrybuanty empiryczne szeregów rozdzielczych itp. Gdybyś dziś mnie zapytał jak się to robi - nie wiedziałbym. Zapewne stwierdziłbyś, że mi to nigdy nie było potrzebne i na darmo się tak męczyłem. Ja uważam przeciwnie - wiem, że byłem w stanie to pojąć (a uwierz, nie każdy może). Mózg jest jak mięsień - trzeba go trenować. Niestety większość woli iść na łatwiznę i patrzeć pod kątem "na co mi to". Id dalej tą drogą człowiek znów będzie tylko jadł, spał, wypróżniał się i rozm
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
no wiesz Bru_Net kazdy cwiczy mozg inaczej nie trzeba sie katowac matma zeby go cwiczyc mozna sie przy tym bawic niektorzy go cwicza grajac w jakies strategie,ucza sie innych jezykow, cwicza pamiec przez rozne zabawy czy po prostu czytaja ksiazke to tez dobrze dziala na mozg i wyobraznie wszystko zalezy od tego co kto lubi i co mu bardziej pasuje kazdego do samego wora wrzucic nie mozna i irytuja mnie osoby ktore twierdza : jestes slaby z tego przedmiotu wiec jestes glupi tak jak Hybryd to napisal to tak jakbym ja napisala nie masz zdolnosci artystycznych to cos z tb nie tak (totalna glupota)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Znam takich co z maty, chemii i fizyki byli nie do zagięcia, nawet wykładowcy im do pięt nie dorastali. Jeden z nich dostał do głowy, a większość nie znalazła swojej ścieżki w życiu ponieważ niczego innego nie potrafili dobrze zrobić. Znam też takich, którzy polibudę na wysokich wymaganiach przeskoczyli tylko po to by zająć się wyciąganiem z tych których mata pochłonęła inne cechy i zdolności by nakierować ich na właściwą drogę. Każdy ma inne predyspozycje i nawet 90% tego czego go uczą, a raczej czym trenowano jego mózg nie przyda mu się w życiu aż po jego kres.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jeśli kopiesz rowy to rzeczywiście nie potrzebujesz matematyki. w mojej pracy się przydaje
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
uczysz matmy? na jednej lekcji matemamatyki w LO jeden z kolegów zapytał "do czego to nam się przyda w życiu?", a nauczyciel wzruszył ramionami, a "bo może gdyby ktoś chciał iść na studia matematyczne" w klasie zapanowała lawina śmiechu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@Pablo93csw To że miałeś głupiego nauczyciela już wiemy, ale swoją inteligencję sam pokazujesz. KAŻDE studia inżynierskie bez matematyki nie istnieją. Bez transformaty Fouriera nie ma telefonii komórkowej czy GPS. Bez skomplikowanych obliczeń z całkami i sinusami, cosinusami nie ma budownictwa. Nigdy nie przeliczałeś wytrzymałości elementu na zginanie? Gdzieś ty się uchował, w zasadniczych szkołach zawodowych to nawet było...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
no cóż, ja akurat jestem po budownictwie i tylko dzięki lekcjom konstrukcji budowlanych polubiłam matematykę. ale odkąd się tym nie zajmuję, wiekszośc matematyki w ogóle mi się nie przydaje
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jestem programistą i matematyka bardzo często mi się przydaje. znajomy jest programistą aplikacji 3D i tam matematyka jest potrzebna codziennie. i to nie sinus i cosinus tylko całki, różniczki i więcej. rozumiem, że tego nie ogarniasz ale matematyka naprawdę jest potrzebna
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
idąc tym tropem możemy powiedzieć, że każdy przedmiot jest potrzebny od w-fu, po godz-wych.. zawsze znajdzie się jakieś argumenty na "tak", aczkolwiek ile procent ludziom ta "wysoka" matma jest potrzebna? pewnie nawet nie więcej jak 10% polakom. nie każdy jest programistą. Mdra idź się lepiej wyspać zanim jutro pójdziesz znowu do łopaty liczyć siłe potrzebną do wykopania dziury 2m3. Chodzi o to, że w życiu, w praktyce taka matematyka nie jest potrzebna. a co do zawodu/pracy.. w każdym zawodzie są potrzebne jakieś umiejętności. W moim też, ale większość materiału z LO nigdy
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Człowiek uczy sie całe życie a i tak umiera głupi... Gdyby nie nauka nie było by facebooka , smartfonów , bomby atomowej i przemysłu farmaceutycznego. Ciekawo tylko czy to nam tak naprawde do czegoś potrzebne...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wystarczy sie modlic (mocno) i masz...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
c**lanka ty ani modlitwą ani rozumem nic nie osiągniesz
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane