Każdy kto w tym kraju sprzedawał auto albo telefon wie doskonale, że Janusze potrafią targować się gorzej niż tureckie przekupy. Ich nie obchodzi, że w aukcji napisane jest jak byk - "cena nie podlega negocjacji, chcesz się targować, nie pisz". I tak zaraz atakować będą wiadomości "za ile pUjdzie?" Ale i tak najgorsi są targujący się na miejscu. Niby przez tel zgadza się na cene, ale na miejscu najpierw godzinę ogląda, dopytuje o każdą pierdołę, po czym wyskoczy że daje 70% wartości i on więcej nie ma. Powinno być ustawowo dopuszczone danie takiemu w ryja bez żadnych konsek
Najgorsi to właśnie sprzedawcy odpicowanej ku.y. Na zdjęciach wszystko wygląda super, a na miejscu okazuje się, że ten silnik "brzmi sportowo", bo wydech kończy się na silniku albo elektryczne podnoszenie szyb było w standardzie ale właściciel nie korzystał i "nie wiedział", że "silniki się zapiekły". Telefon "panie on ma 3 miesiące!" na zdjęciach pachnie jeszcze chińskimi rączkami, na miejscu spuchnięta bateria wypycha tylną klapkę, a soft wgrywał jakiś gimnazjalny rootmaster. Człowiek jedzie po takie dziadostwo kilkadziesiąt km, a sprzedawca powinien m
Dobry tekst nie ma co. www.bakespace.com/members/mentors/profile/smedyczny/685841/
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tylko 42 minuty a taka różnica
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Każdy kto w tym kraju sprzedawał auto albo telefon wie doskonale, że Janusze potrafią targować się gorzej niż tureckie przekupy. Ich nie obchodzi, że w aukcji napisane jest jak byk - "cena nie podlega negocjacji, chcesz się targować, nie pisz". I tak zaraz atakować będą wiadomości "za ile pUjdzie?" Ale i tak najgorsi są targujący się na miejscu. Niby przez tel zgadza się na cene, ale na miejscu najpierw godzinę ogląda, dopytuje o każdą pierdołę, po czym wyskoczy że daje 70% wartości i on więcej nie ma. Powinno być ustawowo dopuszczone danie takiemu w ryja bez żadnych konsek
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Najgorsi to właśnie sprzedawcy odpicowanej ku.y. Na zdjęciach wszystko wygląda super, a na miejscu okazuje się, że ten silnik "brzmi sportowo", bo wydech kończy się na silniku albo elektryczne podnoszenie szyb było w standardzie ale właściciel nie korzystał i "nie wiedział", że "silniki się zapiekły". Telefon "panie on ma 3 miesiące!" na zdjęciach pachnie jeszcze chińskimi rączkami, na miejscu spuchnięta bateria wypycha tylną klapkę, a soft wgrywał jakiś gimnazjalny rootmaster. Człowiek jedzie po takie dziadostwo kilkadziesiąt km, a sprzedawca powinien m
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
od kiedy zakupy na olx to biznes?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane