Bo ateistą lub agnostykiem najczęściej zostaje się właśnie po przeczytaniu biblii. jak myślisz, czemu przez ponad 1000 lat jej czytanie było zakazane? Właśnie w katolicyźmie tkwią ci, którym inteligencja nie pozwala przeczytać jednej jedynej, ponoć dla nich najważniejszej książki.
Beeveer masz poniekąd rację jeśli chodzi o katolicyzm, Biblia nie jest łatwą książką, ale nie jest też niesamowicie trudna. Jeśli chcesz ją przeczytać jako powieść przygodową to jej pewnie nie zrozumiesz. Jeśli przeczytasz ją jako informacje od Stwórcy - wtedy tak. Natomiast jeśli chodzi o miłość i mordowanie. Oprócz tych cech istnieje również sprawiedliwość, oraz to, że życie nie kończy się na tej planecie.
Ciekawe skąd bierzesz takie brednie. Najprostszy przykład - pieprzenie o miłości i mordowanie przez boga na lewo i prawo, winnych, niewinnych, dzieci starych....
nie zgodzę się; wszyscy ateiści z którymi rozmawiałem, dokonywali wyboru z rozsądku, wielu z nich rzeczywiście przestudiowało biblię, koran i inne 'święte teksty' ... to taki sam proces jak w przypadku wyrastania z innych bajek - w pewnym momencie już wiesz, że Mikołaja i krasnoludków nie ma...
Czyli nie czytałeś Biblii. Otóż plan Boga był trochę inny, mieliśmy żyć w ogrodzie Eden bez chorób i na wieki, niestety człowiek wybrał że sam będzie o sobie decydował. To nasz wybór. Natomiast Bóg chce wrócić do tego planu po naszej wędrówce na tym świecie, i jest pytanie, czy Ty też chcesz do niego wrócić? Jeśli tak, zaufaj Mu, szukaj Go, idź za nim, skąd wiesz, że nie wyleczy Ci dziecka jeśli będziesz Go słuchał? Próbowałeś?
I od razu mówię, że zdrowaśki w kościele to nie jest zaufanie Bogu. Zacznij od Księgi Kapłańskiej rozdział 20 i zobaczysz komu tak naprawdę służysz i dlaczego Bóg nie słucha ludzi, którzy się Mu przeciwstawiają i Go nienawidzą. Następnie Księga Sofoniasza rozdział 7 werset 6, a na koniec Księga Kapłańska 26. Potem zapytaj dlaczego dzieją się takie rzeczy jakie się dzieją.
Czyli wszechmocny i wszechwiedzący bóg nie dał sobie nawet rady z parką ludzi. robiąc ich na swoje podobieństwo - wiedział że będą dążyć do wiedzy. czy nie wiedział? poza tym karać dzieci rakiem po 5000 lat od czyjegoś przewinienia- trzeba być niezłą mendą. Ale to jest właśnie logika wierzących-każdą bzdurę i nielogiczność wyjaśniać niepojętym boskim planem. Kiedyś z nudów byłem w Fatimie. aż płakać się chciało, widząc te tysiące chorych i cierpiących czołgających się w pokorze przed katedrą. ale jakoś nie słyszałem, żeby bóg komuś pomógł.
Zaufaj Bogu, szukaj Go i idź Jego drogą, a będzie ci się dobrze żyło nawet tu, na ziemi ;) Fatima to nie Bóg - przeczytaj chociażby tylko te fragmenty które wymieniłem wyżej a zobaczysz różnicę.
Widzisz, problem w tym, że każda 'święta' księga jest napisana przez ludzi. a interpretacja jest zawsze interpretacją. Już pominę fakt kilkukrotnego tłumaczenia na coraz nowsze języki. Ja uważam, że gdyby bogowie istnieli, zostawili by po sobie coś więcej niż pełne sprzeczności książki, których tekst nie wskazuje nawet na jakieś ponadprzeciętne pochodzenie. tradycyjnie próbuje sprowadzić człowieka do roli niewolnika. kochaj mnie i czcij, bo wymorduję ci rodzinę a ty sparszejesz na wysypisku.
Google > Textus Receptus, YouTube > Boży Banita Historia Williama Tyndale. Co do interpretacji to poczytaj sam, stwierdzisz, że jest to tak proste, że nie wiadomo po co faceci w sukniach siedzą w seminariach po 5 lat. Co do prawa Boga jest ono banalnie łatwe do przestrzegania, jeśli natomiast ktoś jawnie się Mu przeciwstawia, Bóg jako wszechpotężny byt nie pozwoli na to, żeby ktoś z Niego szydził, Ty też byś nie pozwolił gdyby twój pracownik stawiał ci się i pluł ci w twarz, pomimo, że dajesz mu dobrą pracę :)
Piszemy przecież o wierze w sensie religijnym to ile z tego wszystkiego przejdzie i zatrzyma się na religijnie uważam za to samo .silna potrzeba przynależności stwarza odrębność i chęć wywyzszenia samego siebie lub grupę jeśli znajdą odpowiedni wielu pomagierow dalej jest już tylko patologia
Dla inteligentnych, myślących ludzi ta wstawka w połączeniu z tą ( 2016-08-02, 12:11:16)są bardzo wartościowe. Ciekawy jest też twój kom. protestancie (2016-07-31 10:14:19).
Dziękuję ;) Niestety żyjemy w czasach w których wygodnie jest nam wchłaniać przetrawione i gotowe informacje. To zjawisko jest wykorzystywane do manipulacji w religii, polityce, i wszędzie gdzie tylko się da :)
dobra, to ja pytam wierzących: dlaczego wierzycie ? od początku istnienia wszystkich religii na świecie (a trochę ich już róznych było), nikt nigdy nigdzie nie widział żadnego boga; (podobnie jakkrasnoludków, trójgłowego smoka i gadającego konia); no to jak ?
Ty jesteś obrazem i dowodem na istnienie Boga. Ciało człowieka o masie około 50 kg zawiera średnio około 5*1027 atomów. Jeśli poukładamy je obok siebie to otrzymamy linię długości 1000 000 000 000 000 km. Światło poruszające się z prędkością 300 tysięcy km na sekundę potrzebowałoby 100 lat na pokonanie tej odległości. Jeśli nadal uważasz, że 7 miliardów takich cudów istnieje aktualnie z powodu tego, że deszcz padał na skałę, to nie mamy o czym rozmawiać :D
rzeczywiście, ze mną raczej nie porozmawiasz, ale podaję adres pod którym są ludzi, którzy chętnie z Tobą porozmawiają: Wojewódzki Samodzielny Psychiatryczny Zespół Publicznych Zakładów Opieki, Adres: Partyzantów 2/4, 05-802 Pruszków, więcej informacji na ich stronie www.tworki.eu ... dużo zdrowia życzę...
Masz absolutną rację... nie porozmawiam z tobą :D Osoby które wierzą, że miliard gatunków zwierząt, nie wspominając o roślinach, planetach oraz nas samych powstało wskutek przypadkowego połączenia się atomów omijam szerokim łukiem, bo faktycznie nie za bardzo jest z nimi o czym rozmawiać :)
tak sie składa że ja czytałem biblię, swego czasu byłem nawet blisko kościoła (należałem do oazy). Byłem na dwóch pielgrzymkach, tyle tylko ze im bliżej poznawałem wiare katolicka tym bardziej sie od niej oddalałem. Teraz jestem ateistą, to jest mój swiadomy wybór i nie mam potrzeby nikomu udowadniać ani tłumaczyć czemu tak jest.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
"Teraz jestem ateistą, to jest mój swiadomy wybór i nie mam potrzeby nikomu udowadniać ani tłumaczyć czemu tak jest" Dlatego opisałem swoją "drogę do ateizmu" na wiocha.peel. A gdzie następna część zwierzeń? Przyjaciółka, Pani Domu czy Bravo Girl?
weź przeczytaj jeszcze raz to co tam wypociłes i powiedz mi jak to się ma do tego co napisałem.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Drogi kotożerco. Twój problem polega na tym, że sam nie czytasz własnej "twórczości". Opisujesz swoją katolicką ścieżkę, oazy, pielgrzymki i tym podobne atrakcje. Tłumaczysz swój ateizm, namacalnym poznaniem katolicyzmu - by w ostatnim zdaniu zburzyć ten misternie namalowany, sielski obrazek zupełnym zaprzeczeniem - "to jest mój swiadomy wybór i nie mam potrzeby nikomu udowadniać ani tłumaczyć czemu tak jest" Sprzeczność. Nic nie trzeba poza tym "wypacać" - wszystko jest :)
Zabawne jest to w tym ze ateista czytał biblie. A 70% Katolików jej na oczy nie widziała..........
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bo ateistą lub agnostykiem najczęściej zostaje się właśnie po przeczytaniu biblii. jak myślisz, czemu przez ponad 1000 lat jej czytanie było zakazane? Właśnie w katolicyźmie tkwią ci, którym inteligencja nie pozwala przeczytać jednej jedynej, ponoć dla nich najważniejszej książki.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Beeveer masz poniekąd rację jeśli chodzi o katolicyzm, Biblia nie jest łatwą książką, ale nie jest też niesamowicie trudna. Jeśli chcesz ją przeczytać jako powieść przygodową to jej pewnie nie zrozumiesz. Jeśli przeczytasz ją jako informacje od Stwórcy - wtedy tak. Natomiast jeśli chodzi o miłość i mordowanie. Oprócz tych cech istnieje również sprawiedliwość, oraz to, że życie nie kończy się na tej planecie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ciekawe skąd bierzesz takie brednie. Najprostszy przykład - pieprzenie o miłości i mordowanie przez boga na lewo i prawo, winnych, niewinnych, dzieci starych....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ATEIZM SIĘ CZUJE A NIE WYBIERA.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nie zgodzę się; wszyscy ateiści z którymi rozmawiałem, dokonywali wyboru z rozsądku, wielu z nich rzeczywiście przestudiowało biblię, koran i inne 'święte teksty' ... to taki sam proces jak w przypadku wyrastania z innych bajek - w pewnym momencie już wiesz, że Mikołaja i krasnoludków nie ma...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Racja. Jak tu nie kochać dobrego boga który daje dziecku raka..
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Czyli nie czytałeś Biblii. Otóż plan Boga był trochę inny, mieliśmy żyć w ogrodzie Eden bez chorób i na wieki, niestety człowiek wybrał że sam będzie o sobie decydował. To nasz wybór. Natomiast Bóg chce wrócić do tego planu po naszej wędrówce na tym świecie, i jest pytanie, czy Ty też chcesz do niego wrócić? Jeśli tak, zaufaj Mu, szukaj Go, idź za nim, skąd wiesz, że nie wyleczy Ci dziecka jeśli będziesz Go słuchał? Próbowałeś?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I od razu mówię, że zdrowaśki w kościele to nie jest zaufanie Bogu. Zacznij od Księgi Kapłańskiej rozdział 20 i zobaczysz komu tak naprawdę służysz i dlaczego Bóg nie słucha ludzi, którzy się Mu przeciwstawiają i Go nienawidzą. Następnie Księga Sofoniasza rozdział 7 werset 6, a na koniec Księga Kapłańska 26. Potem zapytaj dlaczego dzieją się takie rzeczy jakie się dzieją.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Czyli wszechmocny i wszechwiedzący bóg nie dał sobie nawet rady z parką ludzi. robiąc ich na swoje podobieństwo - wiedział że będą dążyć do wiedzy. czy nie wiedział? poza tym karać dzieci rakiem po 5000 lat od czyjegoś przewinienia- trzeba być niezłą mendą. Ale to jest właśnie logika wierzących-każdą bzdurę i nielogiczność wyjaśniać niepojętym boskim planem. Kiedyś z nudów byłem w Fatimie. aż płakać się chciało, widząc te tysiące chorych i cierpiących czołgających się w pokorze przed katedrą. ale jakoś nie słyszałem, żeby bóg komuś pomógł.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zaufaj Bogu, szukaj Go i idź Jego drogą, a będzie ci się dobrze żyło nawet tu, na ziemi ;) Fatima to nie Bóg - przeczytaj chociażby tylko te fragmenty które wymieniłem wyżej a zobaczysz różnicę.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Widzisz, problem w tym, że każda 'święta' księga jest napisana przez ludzi. a interpretacja jest zawsze interpretacją. Już pominę fakt kilkukrotnego tłumaczenia na coraz nowsze języki. Ja uważam, że gdyby bogowie istnieli, zostawili by po sobie coś więcej niż pełne sprzeczności książki, których tekst nie wskazuje nawet na jakieś ponadprzeciętne pochodzenie. tradycyjnie próbuje sprowadzić człowieka do roli niewolnika. kochaj mnie i czcij, bo wymorduję ci rodzinę a ty sparszejesz na wysypisku.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Google > Textus Receptus, YouTube > Boży Banita Historia Williama Tyndale. Co do interpretacji to poczytaj sam, stwierdzisz, że jest to tak proste, że nie wiadomo po co faceci w sukniach siedzą w seminariach po 5 lat. Co do prawa Boga jest ono banalnie łatwe do przestrzegania, jeśli natomiast ktoś jawnie się Mu przeciwstawia, Bóg jako wszechpotężny byt nie pozwoli na to, żeby ktoś z Niego szydził, Ty też byś nie pozwolił gdyby twój pracownik stawiał ci się i pluł ci w twarz, pomimo, że dajesz mu dobrą pracę :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja do czasu jak nie przeczytałem NT byłem ochrzczonym ateistą...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Czy istnieje jakaś wiara no-profit ? No właśnie każdy skubie jak potrafi
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Każda wiara jest no-profit. Za to każda religia jest już profit ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Piszemy przecież o wierze w sensie religijnym to ile z tego wszystkiego przejdzie i zatrzyma się na religijnie uważam za to samo .silna potrzeba przynależności stwarza odrębność i chęć wywyzszenia samego siebie lub grupę jeśli znajdą odpowiedni wielu pomagierow dalej jest już tylko patologia
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dla inteligentnych, myślących ludzi ta wstawka w połączeniu z tą ( 2016-08-02, 12:11:16)są bardzo wartościowe. Ciekawy jest też twój kom. protestancie (2016-07-31 10:14:19).
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dziękuję ;) Niestety żyjemy w czasach w których wygodnie jest nam wchłaniać przetrawione i gotowe informacje. To zjawisko jest wykorzystywane do manipulacji w religii, polityce, i wszędzie gdzie tylko się da :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Niestety, tak jak napisałeś trzeba samemu myśleć, aby nie dać się oszukać lub wykorzystać.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
dobra, to ja pytam wierzących: dlaczego wierzycie ? od początku istnienia wszystkich religii na świecie (a trochę ich już róznych było), nikt nigdy nigdzie nie widział żadnego boga; (podobnie jakkrasnoludków, trójgłowego smoka i gadającego konia); no to jak ?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ty jesteś obrazem i dowodem na istnienie Boga. Ciało człowieka o masie około 50 kg zawiera średnio około 5*1027 atomów. Jeśli poukładamy je obok siebie to otrzymamy linię długości 1000 000 000 000 000 km. Światło poruszające się z prędkością 300 tysięcy km na sekundę potrzebowałoby 100 lat na pokonanie tej odległości. Jeśli nadal uważasz, że 7 miliardów takich cudów istnieje aktualnie z powodu tego, że deszcz padał na skałę, to nie mamy o czym rozmawiać :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
rzeczywiście, ze mną raczej nie porozmawiasz, ale podaję adres pod którym są ludzi, którzy chętnie z Tobą porozmawiają: Wojewódzki Samodzielny Psychiatryczny Zespół Publicznych Zakładów Opieki, Adres: Partyzantów 2/4, 05-802 Pruszków, więcej informacji na ich stronie www.tworki.eu ... dużo zdrowia życzę...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Masz absolutną rację... nie porozmawiam z tobą :D Osoby które wierzą, że miliard gatunków zwierząt, nie wspominając o roślinach, planetach oraz nas samych powstało wskutek przypadkowego połączenia się atomów omijam szerokim łukiem, bo faktycznie nie za bardzo jest z nimi o czym rozmawiać :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
tak sie składa że ja czytałem biblię, swego czasu byłem nawet blisko kościoła (należałem do oazy). Byłem na dwóch pielgrzymkach, tyle tylko ze im bliżej poznawałem wiare katolicka tym bardziej sie od niej oddalałem. Teraz jestem ateistą, to jest mój swiadomy wybór i nie mam potrzeby nikomu udowadniać ani tłumaczyć czemu tak jest.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"Teraz jestem ateistą, to jest mój swiadomy wybór i nie mam potrzeby nikomu udowadniać ani tłumaczyć czemu tak jest" Dlatego opisałem swoją "drogę do ateizmu" na wiocha.peel. A gdzie następna część zwierzeń? Przyjaciółka, Pani Domu czy Bravo Girl?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a inne tytuły znasz? czy moze twój mały gó*****y mózg nie ogarnia niczego innego?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Znam inne tytuły. Ale wynurzenia nastoletniej dziewicy typu "i dała bym i się boję" nie szukałbym w "Rzeczpospolitej" :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
weź przeczytaj jeszcze raz to co tam wypociłes i powiedz mi jak to się ma do tego co napisałem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Drogi kotożerco. Twój problem polega na tym, że sam nie czytasz własnej "twórczości". Opisujesz swoją katolicką ścieżkę, oazy, pielgrzymki i tym podobne atrakcje. Tłumaczysz swój ateizm, namacalnym poznaniem katolicyzmu - by w ostatnim zdaniu zburzyć ten misternie namalowany, sielski obrazek zupełnym zaprzeczeniem - "to jest mój swiadomy wybór i nie mam potrzeby nikomu udowadniać ani tłumaczyć czemu tak jest" Sprzeczność. Nic nie trzeba poza tym "wypacać" - wszystko jest :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
80% wierzących też nie potrafi uzasadnić swojego wyboru
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane