kiedy się ta tragifarsa skończy ? nawet na obchodach rocznicy otwarcia obozu hitlerowskiego Stutthof odczytano apel smoleński i oddano salwę honorową.Smutne że wojsko musi w tym uczestniczyć
Jeszcze Polska nie zginęła póki my żyjemy, a żyjemy, bo na brzozach my nie lądujemy, rozsądek mamy, we mgle nie latamy, na złamanie karku, po kielichu z barku :)
Oj boję się że mój dziadek wyciągnie pepeszkę na ten apel... a zapomniałem on od 3 lat nie żyje i cieszę się że umarł w okresie gdy ludzie go szanowali, często wspominał że stracił wielu przyjaciół na wojnie, ale cieszył się że często zwykli ludzie podchodzili do niego i po prostu ściskali dłoń i mówili dziękuję że dziś mogę żyć w kraju gdzie jest pokój... dobrze że nie żyje bo by chyba po tym co się dziś dzieje sam rozpętał kolejną wojnę za poległych przyjaciół, bliskich i znajomych za ich dobre imię. Zginąć to może termos z obiadem na froncie.
no to jak zgineli to do kroniki wypadkow ich a nie na apele
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pasztet z ciebie...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
kiedy się ta tragifarsa skończy ? nawet na obchodach rocznicy otwarcia obozu hitlerowskiego Stutthof odczytano apel smoleński i oddano salwę honorową.Smutne że wojsko musi w tym uczestniczyć
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Weźcie sie kurna za gospodarkę a nie tylko smolensk apele ekshumacje i wraki
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Toż to profanacja!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wkrótce, zamiast Dąbrowskiego będzie grany marsz Smoleński.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jeszcze Polska nie zginęła póki my żyjemy, a żyjemy, bo na brzozach my nie lądujemy, rozsądek mamy, we mgle nie latamy, na złamanie karku, po kielichu z barku :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ta sama paranoja tylko czytana od tyłu
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Oj boję się że mój dziadek wyciągnie pepeszkę na ten apel... a zapomniałem on od 3 lat nie żyje i cieszę się że umarł w okresie gdy ludzie go szanowali, często wspominał że stracił wielu przyjaciół na wojnie, ale cieszył się że często zwykli ludzie podchodzili do niego i po prostu ściskali dłoń i mówili dziękuję że dziś mogę żyć w kraju gdzie jest pokój... dobrze że nie żyje bo by chyba po tym co się dziś dzieje sam rozpętał kolejną wojnę za poległych przyjaciół, bliskich i znajomych za ich dobre imię. Zginąć to może termos z obiadem na froncie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane