Najlepsze w takich przypadkach jest to, że "nikt niczego nie dotykał". Mój kolega kiedyś był "technicznym" w jednej firmie. Zadzwoniła do niego pani z innego działu, że komputer jej przestał działać. Po krótkiej telefonicznej weryfikacji okazało się, że się po prostu zawiesił więc kolego kazał jej zresetować maszynę. Za chwilę telefon, że nic to nie dało. Kolejne trzy resety też więc kolego poszedł do niej do drugiego budynku i kazał zresetować kompa jeszcze raz. Pani wyłączyła a potem włączyła monitor "A widzi pan, że nie kłamałam?! Dalej wisi grat jeden!"...
pracuje w serwisie i "nikt nic nie dotykal" to standart, kiedys sie z kobietka o takie cos scialem i pytam wszysto ma pani podlaczone i wypytuje jakie lampki swieca, a ona ze nic nie swieci ze jestem nieudolny itp Po zajechaniu na miejsce patrze a sprzet nie podlaczony do pradu, malo tego nawet w okolicy nigdzie na scianie nie bylo gniazdka pradowego i mowie a prad? a ta na mnie z japa panie to tak dzialo 5lat a pan mi mowisz ze ja nie mam racji? masakra jakas
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Przypomniał mi się tekst z basha jaki jakieś 10 lat temu przeczytałem: przychodzi koleś z serwisu do babki, bo coś komp jej nie działał poprawnie. Pyta się jakie hasło, a ta " 'jestem zaje*ista' bez spacji":-)
Twój ironiczny głos tego komentarza diametralnie się zmieni gdy karetka przywiezie ciebie , lub kogoś z twoich bliskich na izbę przyjęć. Lekarz na prawdę nie musi wiedzieć jak podłączyć drukarkę. Ma natomiast wiedzę dużo bardziej rozległą i dużo bardziej potrzebną.
z tą dużo bardziej rozległą wiedzą to bym nie przesadzał... są lekarze, którym totalnych podstaw brak za to mają szeroko rozwinięte nieróbstwo i olewactwo... chyba, że kopertę przyniesiesz... przykładów na pęczki... a Ci prawdziwi Lekarze, których bardzo szanuję to spokojnie, ale umieją sobie drukarkę podłączyć, przecież w domu też takie cudeńka techniki posiadają ;)
w tym przypadku to raczej obstawiam panią sprzątaczkę, która za bardzo energicznie ściereczką ruszała i kabelek włożyła gdzie pasowało... ;)
trzeba to Kempie pokazać
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Najlepsze w takich przypadkach jest to, że "nikt niczego nie dotykał". Mój kolega kiedyś był "technicznym" w jednej firmie. Zadzwoniła do niego pani z innego działu, że komputer jej przestał działać. Po krótkiej telefonicznej weryfikacji okazało się, że się po prostu zawiesił więc kolego kazał jej zresetować maszynę. Za chwilę telefon, że nic to nie dało. Kolejne trzy resety też więc kolego poszedł do niej do drugiego budynku i kazał zresetować kompa jeszcze raz. Pani wyłączyła a potem włączyła monitor "A widzi pan, że nie kłamałam?! Dalej wisi grat jeden!"...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
pracuje w serwisie i "nikt nic nie dotykal" to standart, kiedys sie z kobietka o takie cos scialem i pytam wszysto ma pani podlaczone i wypytuje jakie lampki swieca, a ona ze nic nie swieci ze jestem nieudolny itp Po zajechaniu na miejsce patrze a sprzet nie podlaczony do pradu, malo tego nawet w okolicy nigdzie na scianie nie bylo gniazdka pradowego i mowie a prad? a ta na mnie z japa panie to tak dzialo 5lat a pan mi mowisz ze ja nie mam racji? masakra jakas
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Przypomniał mi się tekst z basha jaki jakieś 10 lat temu przeczytałem: przychodzi koleś z serwisu do babki, bo coś komp jej nie działał poprawnie. Pyta się jakie hasło, a ta " 'jestem zaje*ista' bez spacji":-)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kiedyś informatyk szkoły przyjechał do serwisu bo nalał de**l oleju do zbiornika na płyn do spryskiwaczy i chciał żeby mu to wypłukać....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
i 200 zl za swoja wiedze i umiejetnosci :P
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Po prostu drukarka nie była "idotoodporna". Do gniazda LAN można włożyć wiele wtyczek, które nie będą działać.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Twój ironiczny głos tego komentarza diametralnie się zmieni gdy karetka przywiezie ciebie , lub kogoś z twoich bliskich na izbę przyjęć. Lekarz na prawdę nie musi wiedzieć jak podłączyć drukarkę. Ma natomiast wiedzę dużo bardziej rozległą i dużo bardziej potrzebną.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
z tą dużo bardziej rozległą wiedzą to bym nie przesadzał... są lekarze, którym totalnych podstaw brak za to mają szeroko rozwinięte nieróbstwo i olewactwo... chyba, że kopertę przyniesiesz... przykładów na pęczki... a Ci prawdziwi Lekarze, których bardzo szanuję to spokojnie, ale umieją sobie drukarkę podłączyć, przecież w domu też takie cudeńka techniki posiadają ;) w tym przypadku to raczej obstawiam panią sprzątaczkę, która za bardzo energicznie ściereczką ruszała i kabelek włożyła gdzie pasowało... ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Straciłem 35 sekund życia ja pie.....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane