A kto lubi chodzić do knajpy w której go podsłuc**ją, nagrywają i publikują w mediach ? Z kumplem nie pójdziesz bo na szefa ponarzekać nie będzie można, z kochanką nie pójdziesz bo się żona dowie, partnera businessowego też tam nie zabierzesz.
tzw minister szyszko wielokrotnie już przebił kwoty "ośmiorniczek". Ostatni rachunek wyniósł 40 tyś za wizytę terenową u szyszki w "stodole"!!!
Nie ważne co mówią, ważne żeby mówili. Lepszej reklamy nie można sobie wyobrazić. Statystyczny Kowalski ma raczej w d.. czy go nagraja czy nie. Ale wielu chciałoby się pochwalić rachunkiem z tego lokalu. Tylko że jak się okazało prawie nikogo na to nie stać.
De**li chwalących się rachunkami z restauracji nie ma zbyt wielu. Ceny u Sowy nie były jakieś kosmicznie oderwane od rzeczywistości. Były raczej standardowe jeśli chodzi o restauracje prowadzone przez kulinarnych celebrytów w Warszawie. Za przystawkę, danie główne i lampkę "zwykłego wina" ok 150 zł wychodziło. W Warszawie restauracji z takimi cenami masz kilkadziesiąt.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Rachunkiem w sensie że tam byli nie jego wysokością. Taki jesteś po knajpach oblatany a tak mało rozumiesz.
Ja doskonale rozumiem. Rozumiem dlaczego ten lokal "padł" a wiele innych nie. Sowa nie padł bo był drogi tylko dlatego ze w nim podsłuchiwali. Większość ludzi nie lubi być podsłuchiwana i nagrywana. Nie po to rezerwujesz salonik VIP żeby potem w sieci wszyscy twoje rozmowy mogli sobie odsłuchiwać.
heheh przez internet bedąć anonimowym każdy prowadzi biznes, rucha księżniczki a na koncie ma miliony. Tak naprawdę to w d*pie byłeś i g*wno widziałeś.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Być może, ale tak jak juz wspomnialem. Nie mam milionów do tego dodam ze nie rucham ksiezniczek tylko uprawiam sex z sama królową czyli moja żonką. I nie mierz mnie swoją miarą. Nie wyznaje Twoich wartości które umieściłem w swoim nicku.
jeżeli na podstawie mojego nicku określasz mój system wartości to niezle masz w bani. Swoją drogą skoro nie liczy się dla Ciebie to jak mówią o Twojej firmie a liczy się to aby mówili to podaj nazwę swojej firmy skoro jesteś taki odważny.
A kto lubi chodzić do knajpy w której go podsłuc**ją, nagrywają i publikują w mediach ? Z kumplem nie pójdziesz bo na szefa ponarzekać nie będzie można, z kochanką nie pójdziesz bo się żona dowie, partnera businessowego też tam nie zabierzesz.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
tzw minister szyszko wielokrotnie już przebił kwoty "ośmiorniczek". Ostatni rachunek wyniósł 40 tyś za wizytę terenową u szyszki w "stodole"!!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a PR mówi ci to coś ?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie ważne co mówią, ważne żeby mówili. Lepszej reklamy nie można sobie wyobrazić. Statystyczny Kowalski ma raczej w d.. czy go nagraja czy nie. Ale wielu chciałoby się pochwalić rachunkiem z tego lokalu. Tylko że jak się okazało prawie nikogo na to nie stać.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
De**li chwalących się rachunkami z restauracji nie ma zbyt wielu. Ceny u Sowy nie były jakieś kosmicznie oderwane od rzeczywistości. Były raczej standardowe jeśli chodzi o restauracje prowadzone przez kulinarnych celebrytów w Warszawie. Za przystawkę, danie główne i lampkę "zwykłego wina" ok 150 zł wychodziło. W Warszawie restauracji z takimi cenami masz kilkadziesiąt.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Rachunkiem w sensie że tam byli nie jego wysokością. Taki jesteś po knajpach oblatany a tak mało rozumiesz.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja doskonale rozumiem. Rozumiem dlaczego ten lokal "padł" a wiele innych nie. Sowa nie padł bo był drogi tylko dlatego ze w nim podsłuchiwali. Większość ludzi nie lubi być podsłuchiwana i nagrywana. Nie po to rezerwujesz salonik VIP żeby potem w sieci wszyscy twoje rozmowy mogli sobie odsłuchiwać.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Maran hand to ty lepiej biznesu nie zakładaj ta zasada sprawdza sie ale tylko w przypadku celebrytów a nie w biznesie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
O widzisz.. a ja sobie właśnie jakiś tam biznes prowadzę. Faktycznie milionów nie ma ale generalnie raczej niczego rodzinie i sobie nie muszę odmawiać
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
heheh przez internet bedąć anonimowym każdy prowadzi biznes, rucha księżniczki a na koncie ma miliony. Tak naprawdę to w d*pie byłeś i g*wno widziałeś.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Być może, ale tak jak juz wspomnialem. Nie mam milionów do tego dodam ze nie rucham ksiezniczek tylko uprawiam sex z sama królową czyli moja żonką. I nie mierz mnie swoją miarą. Nie wyznaje Twoich wartości które umieściłem w swoim nicku.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jeżeli na podstawie mojego nicku określasz mój system wartości to niezle masz w bani. Swoją drogą skoro nie liczy się dla Ciebie to jak mówią o Twojej firmie a liczy się to aby mówili to podaj nazwę swojej firmy skoro jesteś taki odważny.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Za dużo mam tu wrogów :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
czyli Twoja zasada się nie sprawdza:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To nie to. Nie wszystko jest takie proste i nie wszystko znajduje przełożenie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
tak samo jak Twoja złota zasada dobrze sprawdza sie tylko w przypadku celebrytów.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
teraz jest "kaczka i przyjaciele" i rauty po 40 000 zł.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane