Często w tzw suplementach(ciekawe,ilu biorących to wie,co naprawdę znaczy to słowo) bywają składniki,które faktycznie działają,i zostało to udowodnione naukowo.myk polega na tym,że dawki są tak małe,żeby klient łykając tabletki,nie mógł sobie zaszkodzić,bo inaczej na ich zakup wymagana byłaby recepta..czyli koncerny sprzedają niedziałające leki(za mała dawka) bez recepty,głosząc,że działanie udowodnione kilinicznie,a stada baranów to łykają jak cukierki..ka*sa,ka*sa.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Myk polega na tym że suplementy diety nie muszą przechodzić badań klinicznych a także nie musi być powtarzana regułka "przed spożyciem skontaktuj się z lekarzem lub farmaceutą itd..."
Ot taki myk że koncerny zarabiają więcej kosztem zdrowia ludzi.
Pomyliłeś suplement diety z lekami bez recepty. Więcej było o tym w Forbsie, rząd chce zakazać wyświetlanie reklam leków bo wyszło że ludzie za dużo tego spożywają i za dużo potem jest przez to przypadków które trzeba leczyć z kasy chorych.
Nie pomyliłem,skrót myślowy.bardziej chodziło mi o to,że jakby ktoś przedawkował to mogliby producentów chwycić za jaja,to jest główny powód tych małych dawek,dodatkowa korzyść że może być tak tak jak mówisz,nie są tak badane jak prawdziwe leki,właśnie dzięki minimalnej zawartości składników aktywnych,jeśli akurat konkretny suplement je ma.a ci,co się tym potruli,to chyba tonami musieli to żreć.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Brak badań klinicznych oznacza że możesz się zatruć nawet małą ilością, lek bez recepty musi takie badania przejść, suplement diety nie. Także tego.. :D
P.s.ostatnio się dowiedziałem,ile jedna polska rodzinna firma na literę A wydała tylko na reklamy tylko w 2015 roku.osiemset milionów peelenów.w takim razie nie chcę wiedzieć,ile zarobili.
Właśnie o to chodzi,aktywny składnik ma badania kliniczne,a dawka jest tak mała,że nic się nie dzieje,a chwalić się można,że suplement ma naukowo udowodnione działanie.ale w sumie pobieżnie się tematem interesowałem,więc się kłócił nie będę,w jednym się zgadzamy,że to s**t dla naiwnych,pozdro.
Łapki w dół od grabasków = cel osiągnięty :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Często w tzw suplementach(ciekawe,ilu biorących to wie,co naprawdę znaczy to słowo) bywają składniki,które faktycznie działają,i zostało to udowodnione naukowo.myk polega na tym,że dawki są tak małe,żeby klient łykając tabletki,nie mógł sobie zaszkodzić,bo inaczej na ich zakup wymagana byłaby recepta..czyli koncerny sprzedają niedziałające leki(za mała dawka) bez recepty,głosząc,że działanie udowodnione kilinicznie,a stada baranów to łykają jak cukierki..ka*sa,ka*sa.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Myk polega na tym że suplementy diety nie muszą przechodzić badań klinicznych a także nie musi być powtarzana regułka "przed spożyciem skontaktuj się z lekarzem lub farmaceutą itd..." Ot taki myk że koncerny zarabiają więcej kosztem zdrowia ludzi. Pomyliłeś suplement diety z lekami bez recepty. Więcej było o tym w Forbsie, rząd chce zakazać wyświetlanie reklam leków bo wyszło że ludzie za dużo tego spożywają i za dużo potem jest przez to przypadków które trzeba leczyć z kasy chorych.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie pomyliłem,skrót myślowy.bardziej chodziło mi o to,że jakby ktoś przedawkował to mogliby producentów chwycić za jaja,to jest główny powód tych małych dawek,dodatkowa korzyść że może być tak tak jak mówisz,nie są tak badane jak prawdziwe leki,właśnie dzięki minimalnej zawartości składników aktywnych,jeśli akurat konkretny suplement je ma.a ci,co się tym potruli,to chyba tonami musieli to żreć.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Brak badań klinicznych oznacza że możesz się zatruć nawet małą ilością, lek bez recepty musi takie badania przejść, suplement diety nie. Także tego.. :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
P.s.ostatnio się dowiedziałem,ile jedna polska rodzinna firma na literę A wydała tylko na reklamy tylko w 2015 roku.osiemset milionów peelenów.w takim razie nie chcę wiedzieć,ile zarobili.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I wszystko w temacie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Właśnie o to chodzi,aktywny składnik ma badania kliniczne,a dawka jest tak mała,że nic się nie dzieje,a chwalić się można,że suplement ma naukowo udowodnione działanie.ale w sumie pobieżnie się tematem interesowałem,więc się kłócił nie będę,w jednym się zgadzamy,że to s**t dla naiwnych,pozdro.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane