Gwałcisz dzieci swoją ideologią. To właśnie ateistyczne kanalie nie wierzące w Boga, pod płaszczykiem różnych organizacji czy to religijnych czy to świeckich, gwałcą dzieci. Wspólny mianownik. Ateizm. Ale racja w tym że kanalie pod płaszczykiem religii są wyjątkowo podłe.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
a to ciekawe. dzieci rodzą się wierzące, a ktoś im wiarę z głów ruguje na siłę...
nie mam chrztu nie wierze w żadną religie bo posiadam rozum i logiczne myślenie a nie tak jak każda osoba więżąca dalej wierzy w bajki czyli według twojej teorii jestem pe****lem a księża są cacy i penisami tylko sprawdzają czystość odbytu ministrantów
Gruzawik, po pierwsze: dzieci się nie rodzą. Płody się rodzą i tuż po porodzie stają się dziećmi - ale to szczegół, jeszcze Ci staromowa się czasem zaplącze. Inny problem jest ciekawszy: czy dzieci rodzą się wierzące czy niewierzące? Jak to z nimi jest?
Dla mnie w ogóle trudnych jest wiele rzeczy, które dla Ciebie są zaskakująco łatwe :)
Ale nie odpowiedziałeś na pytanie, jak to jest z tymi dziećmi: są wierzące czy niewierzące?
gusJEW, jeśli potrzebujesz wskazówek, nakazów i zakazów jak postępować w życiu i co jest dobre a co złe od jakiegoś bytu zewnętrznego to oznacza, że brak ci własnej wewnętrznej moralności. Moralnie jesteś jak samochodzik zdalnie sterowany przez "buka".
Kenio, a skąd się bierze ta wewnętrzna moralność? Rodzimy się z nią? Czy nam ją ktoś wpaja?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
miśka koło dzieci najwyraźniej nawet nie stałaś, skoro nie wiesz. dzieciom musisz najpierw naopowiadać bajek, żeby w nie wierzyły, a i tak przestają, jesli nie przymuszasz i nie podtrzymujesz.
No to jeśli te dzieci rodziły się takie niewierzące, to na początku ludzkość była ateistyczna, tak? Bogów sobie dopiero później wymyślili? Dobrze kombinuję?
Po pierwsze, masz na to jakieś dowody, prawda? Jakieś prymitywne ludy, które nie mają koncepcji boga i żyją sobie radośnie bez religii? Na pewno masz, przecież nie twierdziłbyś czegoś takiego bez dowodów :)
Po drugie, sugerujesz, że ci pierwotni ateiści byli tacy ohydnie przewrotni, że wymyślili taki szwindel jak religia? No proszę Cię! Ateiści?? Oświeceni, szczęśliwi, dobrzy ateiści chcieli oszukiwać innych?
Tak czy owak, dzięki za wskazówkę: na wszelki wypadek będę się teraz trzymać z daleka od ateistów, jeśli to taki oszukańczy ludek i tak chętnie wykorzystują dziecięcą naiwność.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
znasz mnie: pierwsi homo, jak erectus czy habilis tworzyli narzędzia, ale nie mieli nawet ceremoni pogrzebowych, trup leżał tam gdzie padł. a wszak homo, narzędzia, schronienia, te sprawy... kromaniończycy już ceremonie mieli, jakby skromne, ot, pęk kwiatków, jednak postaci kapłanów trudno się w malunkach wyraźnie doszukać. wenus z willendorfumożna od biedy uznać za symbol religijny, ale to 20parę k lat temu, zaledwie. czasy pierwszych miast nie dają wyraźnych twierdzących odpowiedzi na pytanie o religijność. być może dlatego, że ludy uznawane za prymitywne maja takąż religię, panteistyczną.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
pytasz o początki kultury jako takiej, raz wymyslony obyczaj zaczyna żyć swoim zyciem, zmienia się nie do poznania, ludzie lubią legendy, opowieści, bajki. łatwo z nich zrobić mity, albo i dogmaty.
O tych erectusach, to oczywiście wiesz, że tak było, prawda? Są na to wystarczające dowody archeologiczne? Ale tym, że ci ateiści to tacy oszuści, to naprawdę dałeś mi do myślenia. Wymyślili legendy, mity, dogmaty... wszystko po to, żeby naiwnych nabierać... Jestem oburzona! W dodatku, jak widać, są strasznie naiwni, jeśli zaczęli wierzyć w tej bajki. Czyli albo oszuści, albo naiwniacy... Kurde, otwierasz mi oczy!
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
nie jesteś oburzona, tylko niemądra, nie czytasz ze zrozumieniem. napisałem, że obyczaj żyje własnym życiem. mity i legendy są nośnikiem pamięci, a kultury nikt nie wymyśla, ona wymyśla się sama. byle antropolog to wie. o H.E. właśnie brak dowodów ceremonii, miejsce i pozycja znalezionych szczątków na to wskazują. owe dowody ceremoni znaleziono już u neandertalczyków, trudno powiedzieć, czy sami na to wpadli,czy przejęli od H.sapiens, jak lepsze narzędzia np. ale rzeczywiście, trzymaj się z dala,oszczędzisz sobie śmieszności, a ateiście czasu. ja go mam pod dostatkiem:)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
co do oszustów i naiwniaków: zawsze się kilku znajdzie, dopóki nie za wielu społecznośc pozostaje stabilna. słyszałaś o strategii stabilnej ewolucyjnie? zachowanie nie musi mieć sensu, wystarczy, ze jest stabilne przez pokolenia, to przetrwa, choćby nawet nie było zbyt korzystne. niekoniecznie nawet religia musi być korzystna, lud wyznający ją może wyginąć, ważne, że najeźdźcy ją przejmą, vide Egipcjanie i Żydzi, czy Grecy i Rzymianie.
Aha, czyli ponieważ nie ma śladu ceremonii, wnioskujemy, że ceremonii nie było, tak? Trochę mnie to niepokoi, że obyczaj żyje własnym życiem - co to właściwie znaczy? Ktoś wymyślił te ceremonie religijne czy same się wymyśliły? I jak już ktoś (czyli ten oszust ateista) je wymyślił, to ci następni (czyli naiwni ateiści) je kontynuowali po co? A może same sobie własnym życiem żyły?
Ale nie mówimy o kilku naiwniakach i oszustach. Przecież Ty twierdzisz, że całe wspaniałe społeczności ateistyczne stały się religijne! Czyli wszyscy (lub przeważająca większość) byli albo oszustami, albo naiwniakami! Ja się staram być otwarta na cudze poglądy, ale Twoja krytyka ateizmu zaczyna przekraczać granice tolerancji, naprawdę.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
ano owszem, to trochę niepokojące, masz na necie mnóstwo głupot żyjących własnym życiem: wydrązoną ziemię, końce świata, zabójcze szczepionki. nie ma pytania po co, bo to zakłada bycie poza kulturą, z wewnątrz takich pytań się nie zadaje. kultura żyje własnym życiem, nikt nią świadomie, przynajmniej wówczas, nie sterował, gazet nie było, tylko niedoskonały przekaz ustny, przekłamywany z konieczności. widzisz, śladów nie ma, trup leży jak padł, potem ślady są, zwłoki ułożone równiutko z pęczkiem niebieskich kwiatków. jakieś wnioski? aj, kogo ja o wnioskowanie pytam... sorry.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
podziwiam wysiłek włożony w niezrozumienie: kiedy legendy i podania przekształciły się w religię? zależy, co nazwiesz religią. kult silnych przywódców z dawnych czasów? ciut, półboga masz, taka ludzka natura, że sobie bajki wymyśla, dla rozrywki wieczornej. łatwo z tych bajek religię sklecić, a ona wypełnia potrzebę wiedzy o swiecie, niemożliwą do zaspokojenia w paleolicie. dla odmiany posłuchałbym Twojego zdania na jakikolwiek temat, bo po ostatnich batach jakoś przestałaś jakiekolwiek wydalać z siebie. ze wstydu? z braku takowego?
Albo nie wiesz, jak wyglądają znaleziska archeologiczne sprzed setek tysięcy lat, albo celowo rżniesz głupa. Id**tyczne poglądy, o których piszesz, nie żyją własnym życiem. Żyją, ponieważ istnieją idioci, którzy w nie wierzą.
Podoba mi się też koncepcja, że w paleolicie ludzie wiedzieli o świecie mniej niż wcześniej. Bo - najwyraźniej - homo habilis i homo erectus braków wiedzy o świecie nie musieli sobie religią wypełniać, tak?
Poza tym co to znaczy, że "taka ludzka natura, że sobie bajki wymyśla"? Czy to znaczy, że mamy naturalną skłonność do religii?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
nie musieli, bo byli zwyczajnie za głupi i mieli bardziej przyziemne problemy, jak dzisiejsze szympansy powiedzmy. to, że ktos głupotę wymysli, nie oznacza że ona się przyjmie. widać tylko te, co się przyjmują, reszta ginie marnie. stanowiska neandertalczyków nieszczególnie ceremonie zawierają, a już sporo od poprzedników bardziej kumaci. owe kwiatki H.S. dowodzą żalu po zmarłych, ale czy to religia? z pierwszych miast niewiele zostało, budynek władcy swietnie mozna opisać jako świątynię, szczególnie, ze ów łatwo za boga uchodził.
Aha, byli za głupi. Czyli religia pojawiła się, kiedy ludzie zmądrzeli, tak?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
to znaczy, ze lubimy rozrywkę intelektualną, przynajmniej niektórzy, że z opowieści prawdziwych z czasem robią się mity i legendy. doskonały nawóz dla religii. chyba nie twierdzisz, że religie zawsze były wysublimowane i niezmiennie dotrwały od wymyślenia, czy jak może uważasz, od powstania razem z gatunkiem, do dziśiejszych dni. czy kult wodza to już religia? czy żal po zmarłym? weź odpowiedz na jakieś z zadanych pytań, bo to monolog zaczyna przypominać...
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
tak, zaczęli mieć potrzebę i czas na ową potrzebę wiedzy o świecie, pamiętania wybitnych lub bliskich jednostek, ale czy to już religia?
Szacunek dla wodza to nie religia. Uznanie, że wódz jest nieśmiertelny - to religia. Jeśli ludzie z prawdy robią mity, to albo mity są lepsze pod jakimś względem niż prawda, albo ludzie, którzy tej zmiany dokonują, są głupi. Jest jakaś inna możliwość? I co to znaczy, że "taka ludzka natura, że sobie bajki wymyśla"? Czy to znaczy, że religia jest częścią ludzkiej natury? I jak to pogodzić z tym, że rodzimy się ateistami?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
nie robią z prawdy, bo jej nie znają, równie dobrze mogą nie móc poznać prawdy, bo nie te czasy, żeby się dowiedzeć, skąd okresowa susza się bierze. taka ludzka natura, ze szuka prawidłowości nawet tam gdzie one nie występują, a przekaz ustny jest niedoskonały. opowiadacz bardziej udziwnionych bajek zbierał większe "oklaski", ludzie lubią się bawić nawet dorośli. stąd z prawdziwej opowieści o wodzu legenda i mit. dziś to pięknie widać w mitach narodowych karmiących dumę z przynalezności do jakiejś grupy, choćby i wydumanej. toć lepiej identyfikować się z husarią niż z kałmuctwem.
Podoba mi się porównanie wierzących do husarzy, a ateistów do kałmuków. Ty jednak potrafisz czasem zaskoczyć :)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
wyraźnie masz coś źle podłączone w mózgownicy w kwestii wnioskowania... skąd Twoje mniemanie, ze H>S> uznawał wodzów za niesmiertelnych? skoro religijni mają być od początku, to wypadało by chować ich oddzielnie, a nie w jednej dziurze w jaskini razem z innymi. nawet interpretacja wenus z willendorfu wątpliwa jako bogini matki, wszak równie dobrze mogła to byc ordynarna pornografia...
Nadal nie wiem, co to znaczy, że "taka ludzka natura, że sobie bajki wymyśla"? Czy to znaczy, że religia jest częścią ludzkiej natury? I jak to pogodzić z tym, że rodzimy się ateistami?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
widocznie taka ciężka na pomyślunku jesteś:) bajki to nie religia, tak? mogą się nią stać, ale nie muszą. wierzyłaś w bogów od urodzenia, czy ktoś Ci powiedział, że tak trzeba? masz dzieci? (wątpię...) może znajomi mają, spytaj, czy same klękają i żegnają się, czy trzeba je przyuczyć. jedne bajki każe się traktować poważnie, inne, jak Mikołaja, nie. podobnie rodzimy się analfabetami, choć język przyswajamy w mowie. o ile jednak nauka pisania pożyteczna, o tyle religia szkodzi rozwojowi myślenia logicznego, krytycyzmowi, samodzielności poznawczej.
Zgadzam się z Tobą, że mamy naturalną skłonność do religii, tak jak mamy naturalną skłonność do mówienia. Społeczność ludzka sama wytwarza język, narzędzia, religię - to nasza natura.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
natura wytwarza bajki. czy człowiek w nie wierzy naturalnie-to już wątpię. zauważ, że jest to cecha ludów prymitywnych: im dalej w cywilizację, tym religia słabsza, wymagająca mniej ofiar, wiara, jeśli już, to mniej żarliwa i fanatyczna. toteż wiara owa nie kwestią natury, a kultury. jeśli kultura potrzebę wyjaśniania swiata zaspokaja inaczej, zostają bajki, jak żywe trupy czy gwiezdne wojny. mity powstają, ale już tylko w tej formie. nikt chyba nie traktuje ich poważnie jako odpowiedzi na bolączki świata, w znacznej mierze złagodzone postępem technologicznym a nie religią przecież.
Przed chwilą twierdziłeś, że całkowicie ateistyczne społeczności to homo habilis i homo erectus ("pierwsi homo, jak erectus czy habilis tworzyli narzędzia, ale nie mieli nawet ceremonii pogrzebowych, trup leżał tam gdzie padł"). Czyli najpierw ludzie byli ateistami, a potem dopiero stali się religijni. Teraz znowu twierdzisz, że "im dalej w cywilizację, tym religia słabsza".
Poza tym brniesz w jakieś absurdalne sofizmaty ("natura wytwarza bajki. czy człowiek w nie wierzy naturalnie-to już wątpię"), których chyba sam nie rozumiesz. Jak niby natura wytwarza bajki? Z kamienia się biorą? Jeśli natura wytwarza bajki, to znaczy, że ludzie tworzą je spontanicznie - tak samo jak narzędzia czy język. Więc ludzie są religijni (wytwarzają bajki) z natury.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
wiedziałem,że za trudne...religia się pojawiła, a potem słabnie. natura ludzka bajki tworzy, ale czy w nie wierzy, to inna sprawa. czego nie rozumiesz w tym prostym twierdzeniu? zombie religią?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
a teraz Twoją jezuicką metodą dyskusji: czyli religia to bajki, jak przyznałaś...
Jeśli religia się pojawiła, rozwinęła i słabnie, to nie jest prawdą, jak napisałeś, że "im dalej w cywilizację, tym religia słabsza". Napisałeś nieprawdę, tak? W rzeczywistości, jak wynika z Twoich stwierdzeń, czasem im dalej w cywilizację, tym religia silniejsza, prawda? Więc z rozwoju historycznego nie wiadomo, w którym miejscu amplitudy teraz jesteśmy, nie?
Nie wiem, czy religia to bajki, czy nie, więc się nie wypowiadam. Wiem natomiast i jestem absolutnie pewna, że głoszenie dwóch poglądów wzajemnie sprzecznych to zła wola albo głupota. A często i jedno, i drugie.
Używam słowa "bajki", bo zwisa mi terminologia. Nie chcę wykazać, że nie masz racji - to jest raczej oczywiste dla każdego, kto obserwuje Twoją nadętą pewność siebie. Chodzi mi tylko o to, żeby wykazać, że wikłasz się swoich własnych sofizmatach i - jak to często z fanatykami bywa - przeczysz sam sobie, bo za wszelką cenę musisz zawsze mieć rację. Choćby po trupach rozumu.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
wiedziałem, że logika Cię omija jak zadżumioną. skoro jesteśmy w jakimś punkcie amplitudy, to sprzeczności żadnej nie ma. początki cywilizacji to pojawienie się religii, jej rozwój to słabnięcie. religia pojawia się wcześniej niż cywilizacja, szczególnie techniczna. w pewnym momencie rozwoju cywilizacyjnego jest użytecznym narzędziem władzy, kiedy jednak trzeba wykształconych pracowników do obsługi maszyn, to zaczyna się jej powolny koniec. w miarę przyrastania wiedzy okazuje się, że święte teksty kłamią. jak Ci tak zwisa, to po co się ośmieszasz pisząc bzdety?
"religia pojawia się wcześniej niż cywilizacja, szczególnie techniczna" i " pierwsi homo, jak erectus czy habilis tworzyli narzędzia, ale nie mieli nawet ceremoni pogrzebowych". Jestem pewna, że zobaczyłbyś w tych zdaniach sprzeczność, gdyby nie to, że to Ty jesteś autorem obydwu :)
Skup się: czy religia to bajki, nie jest rozstrzygalne. Natomiast czy gruzawik przeczy sam sobie - owszem, jest nie tylko rozstrzygalne, ale i rozstrzygnięte.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
jeśli kamień obłupany z jednej strony to dla Ciebie cywilizacja techniczna, to gratuluję, indianie północnoamerykańscy wg Ciebie tworzyli więc cywilizację techniczną? udowadniać to można, że nie bajki, twierdzenie przeciwne dowodów nie wymaga. można łatwo udowodnić, że na uszach staniesz, żeby się wygłupić potężnie.
Gruzawik - czy jest prawdą, że ludzie najpierw nie mieli religii w ogóle, potem ją wymyślili i przyjęli powszechnie, a potem zaczęła ona stopniowo słabnąć?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
mniej więcej. erectus wydaje się na poziomie mniej więcej dzisiejszych szympansów, może ciut dalej. widziałaś religijnego szympansa? słabnąć solidnie zaczęła niedawno, popularne kilka tysięcy lat temu pochówki władców razem z dworem zastąpiły ofiary symboliczne, a ostatnio nawet i o te coraz trudniej w krajach cywilizowanych. cóż, straciłą rację bytu, podobnie jak tłuk pięściowy czy łuk kompozytowy. są lepsze narzędzia wyjaśniania świata i cementowania społeczności niż ona.
Co to znaczy "mniej więcej". Tak czy nie? Jeśli nie, to w którym miejscu się mylę?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
mniej więcej, bo to grube uproszczenie, ale do przyjęcia. udowodnienie, że kromaniończycy mieli religię karkołomne, mimo ceremoni pogrzebowych, wyrażających żal po zmarłych, nic więcej. co innego już pochówki oryniackie, zaopatrujące zmarłych w żarełko i broń. może to kwestia zasobów fizycznych i wolnego czasu.
Jeśli to prawda, to miałam rację: paru ateistów-oszustów wmówiło jakieś bajki masom ateistów-naiwniaków. Albo może wszyscy ateiści, zamiast po prostu wymyślić sobie lepsze sposoby wyjaśniania świata i cementowania społeczności, zbiorowo doszli do wniosku, że ich poglądy to głupota i przeszli na zabobon. Czyli: albo ateiści to oszuści lub naiwniaki, albo zabobonne matołki. Tak czy owak: dzięki za radę, będę się od nich trzymała z daleka.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
niekoniecznie oszustów, wystarczy fantastów. o ludzkiej skłonności szukania reguł tam, gdzie ich nawet nie ma też pisałem, nie dotarło. wymyśleć nic innego nie zdołano, bo i niby jak, bez kucia podków najpierw nie będzie lotów kosmicznych, taki etap rozwoju. gorzej, że jak religia zaczyna byc przeżytkiem, to już tylko oszuści i naiwniacy w niej pozostają. po której jesteś stronie? z samarytańskim uporem traktuję Cię jak naiwniaczkę, może jak się odtrujesz z religii to i podły charakterek się poprawi... dlatego nie unikam dyskusji nawet z Tobą.
Jeśli ludzie rodzą się ateistami, to skąd u nich ta skłonność do snucia fantazji? Dlaczego niby religia MUSIAŁA być etapem rozwoju? Ateista podkowy nie wykuje? Maszyny prostej nie zbuduje? Pisma nie wymyśli? Z tego, co piszesz, wynika wprost, że ateiści to zabobonne naiwniaki ze skłonnością do fantazjowania. No i jeśli religia była kiedyś niezbędnym etapem rozwoju pomiędzy dwoma stadiami ateizmu, to skąd pewność, że znów nie będzie? Może to dzisiejsi ateiści są przeżytkiem, bo ich potomkowie za parę tysięcy lat znów dojdą do wniosku, że potrzebują religii?
W końcu sam stwierdziłeś, że ateistyczne społeczności już raz masowo porzuciły swój ateizm - jest więc całkiem prawdopodobne, że zrobią to znowu.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
raczej musiała, bo odpowiada na ciekawość świata tak znamienną dla ateistów. tak odpowiada jak umie. ludy prymitywne są zabobonne i naiwne, ludy rozwinięte tylko jeśli wierzące. być może religia powróci, ale musi działać, jak jedi, powiedzmy, tylko czy to nie będzie już wiedza? a teraz Twoją id**tyczną metodą: jeśli ateista podkowy nie wykuje, to religijny w kosmos nie poleci. o ile pierwsze diabelnie trudne do udowodnienia, to drugie przeczy świętym tekstom...
A nie mogli sobie ci ciekawscy ateiści od razu odpowiedzieć naukowo? Bez etapu religii? Czy Ty jak stawiasz sobie jakieś pytanie, to najpierw przechodzisz przez fazę religijną, a potem dopiero odpowiadasz naukowo? To dlaczego oni musieli? Poza tym, co prawda ateistom nie udało się najwyraźniej wykuć podków, ale ludzie religijni w kosmos polecieli. Poczytaj sobie o poglądach religijnych astronautów.
Tak czy owak, z Twojego rozumowania wynika, że był czas, kiedy ateizm był intelektualnie gorszy niż religia, bo nie umiał rozwiązać problemów, które religia rozwiązywała. Skąd pewność, że znów tak nie będzie? Czasem mnie irytujesz, ale tym razem faktycznie dałeś mi do myślenia, bo z tego, co piszesz, wynika, że ten ateizm to rzeczywiście raczej chwilowy trend, który przeminie - tak jak przeminął poprzednio.
A nawet gdyby koło historii z jakiegoś powodu miało się już więcej nie obrócić, to i tak skoro najbardziej prymitywne ludy były jednocześnie zabobonne i ateistyczny (a to są Twoje słowa), to bycie ateistą najwyraźniej sprzyja jakoś zabobonowi... Ja się zastanawiam teraz, czy to sobie ze mnie nie robisz jaj - nie jesteś przypadkiem jakimś księdzem w przebraniu, który stara się zniechęcać ludzi do ateizmu? Bo przedstawiasz go w tak złym świetle... Zawsze starałam się na ateistów patrzeć jak na ludzi raczej otwartych, a Ty mi z tymi wszystkimi zabobonami wyjeżdżasz i skłonnością do fantazjowania.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
Twoje rozumienie słowa poraża: gdzie intelektu niedostaje nie można mówić ani o religii, ani o ateiźmie, taki wybór nie istnieje. religijni polecieli wbrew religii, taka to ich wiara... nie mogli inaczej, bo niby jak? pisałem o poszukiwaniu prawidłowości, nic dziwnego, że się błądzi, po wiekach błądzenia w końcu dociera się do prawdy. równie dobrze historia mogłaby zatoczyc koło i powrócimy do trójpolówki. to oznacza regres. skłonność do fantazjowania niczym złym, skłonność do narzucania innym swoich fantazji siłą, nie argumentacją owszem, tak charakterystyczna dla wierzących.
Nie rozumiem... Czyli ludzkość nie była najpierw ateistyczna? Pomijam małpy bez świadomości i intelektu, ale kiedy człowiek zaczął być człowiekiem, to był ateistą czy miał religię?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
piąty raz to samo? przypomina to grę wszachy z gołębiem... sio, latający szczyrze:)
Raz piszesz, że ludzkość najpierw była ateistyczna, potem znowu, że nie była ani ateistyczna, ani religijna - trudno się połapać.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
zależy,od kiedy to ludzkość: erectus już człowiek? czy kromaniończyk dopiero? nie widzę większego sensu w odpowiadaniu któryś raz na to samo pytanie. policz, ile razy zapytałaś czy na początku religii nie było, a potem się pojawiła.
Moja wina, że Ty ciągle coś innego piszesz? Najpierw że się rodzimy ateistami, potem że mamy naturalną skłonność do religii. Najpierw że pierwsze ludzkie społeczności były ateistyczne, potem że jednak nie były. Najpierw że religia jest zacofana, potem że bywa postępowa. Najpierw że ateiści są racjonalni, potem że sobie wymyślają religię. Trudno się w tym połapać.
Napisałeś też, że religia musiała powstać, bo "odpowiada na ciekawość świata tak znamienną dla ateistów. tak odpowiada jak umie. ludy prymitywne są zabobonne i naiwne". Z tego wynika że ludzie jednak byli ateistami i dopiero potem wymyślili religię. Nie rozumiem tylko, czy byli zabobonni i naiwni już po tym, jak ją wymyślili, czy jeszcze przed. Tak czy owak: albo ateiści są zabobonni (i naiwni), albo z własnej woli wymyślają zabobon. Coś mi się zdaje, że Ty ateistów jednak nie lubisz, że tak po nich jedziesz :)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
napiusałem, ze mamy skłonność do bajek, i że rodzimy się ateistami, gdzie tu sprzeczność? że dla Ciebie bajki i religia to to samo, trudno. postępowa w paleolicie, owszem. naiwność jest immanentną cechą ludzką, trudno żyć z założeniem złej woli innych, dopiero doswiadczenia tego uczą. słyszałaś o grze polegającej na zaufaniu? podrap mnie, to ja podrapię ciebie po plecach. zysk obopólny, o ile nie trafi się oszust. stabilną strategią i nalbardziej zyskowną jest 2razy drapać na każde podrapanie, nie 1raz. to kredyt zaufania który procentuje i jest stabilny społecznie. ucz się.
1. Religia to bajki. 2. Mamy skłonność do bajek. 3. Skłonność to coś wrodzonego, bo skłonności nie można się nauczyć. 4. A zatem mamy wrodzoną skłonność do religii. W którym miejscu się mylę?
No i jeśli ateizm był wsteczny i zacofany w paleolicie, to kto mi zagwarantuje, że znowu taki nie będzie? Jak się coś raz zdarzyło, to się może zdarzyć znowu.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
religia to coś więcej niż bajki. nikt nie wymaga od dorosłych,by w nie wierzyli, nie utrwala ich instytucjonalnie. toteż naturalna skłonność do bajek, i naturalnie z nich wyrastamy, o ile nikt ich wiary w nie nie podtrzymuje. napisałem: postępowy w paleolicie, umiesz czytać?
Czyli zdanie "PostępowA w paleolicie" odnosi się do ateizmu, tak? "Ateizm była postępowa w paleolicie"? To jest ta Twoja błyskotliwa myśl?
Mnie śmieszy właśnie taki Twój fanatyzm: nie ustąpię ani na milimetr, choćbym nawet musiał gadać bzdury jak potłuczony. Do końca będę bredził, że mam rację, choćbym nawet zawikłał się w tak absurdalne sprzeczności, że widzi to pięciolatek.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
durniejesz coraz to i bardziej, ja nie wiem, jak ci się to udaje. skoro "ona" to chyba oczywiste, dla każdego kto chełpi się umiejętnością czytania, że religia. bo o niej była mowa, ze musiała powstać jako etap rozwoju, jako konsekwencja żądania odpowiedzi na pewne pytania.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
mnie twoja zdolność do niezrozumienia najprostszego zdania przeraża, nie śmieszy. póki co, to pół argumentu dla ustąpienia nie podałaś, jedynie zadajesz pytania i szukasz sprzeczności, zanim nauczysz się czytać ze zrozumieniem to niemożliwe. niezrozumiawszy odpowiedzi nie jesteś w stanie ani sprzeczności znaleźć, ani argumentować, z tego drugiego już zdaje się zrezygnowałaś, z pierwszego pożytku też wyciągnąć nie umiesz, jako że nie rozumiesz, co czytasz.
Czyli 10.20 o godz 10.12.07: "religia była postępowa", natomiast 2016-10-20 11:14:25: "napisałem: postępowy w paleolicie". Postępowy czy postępowa? Religia czy ateizm?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
literówka w odnośniku, byle tylko do tekstu odniesienia nie zajrzeć. owa rozbieżność skłoniła cie do cudacznych wniosków, sprzecznych ze wszystkim co pisałem do tej pory. byle tylko się wyglupić, co udaje ci się ponad wszelką miarę. rozśmieszyć mnie chcesz, czy co?
Natomiast co do meritum: nadal nie rozumiem, dlaczego religia MUSIAŁA powstać. Ateiści nie mogli od razu wymyślić ateistycznych sposobów wyjaśniania świata i budowania wspólnoty? Dlaczego niby wtedy nie mogli, a teraz mogą? A co do ciosania krzemieni, to kiedyś nasza technika kosmiczna będzie dla przyszłych pokoleń jak ciosanie krzemieni dla nas, więc wszystko jest możliwe. W każdym razie - co się raz zdarzyło, może się zdarzyć drugi raz. Jak raz ateizm był wsteczny, to znów może być. Ale możesz sobie wierzyć inaczej, oczywiście.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
no gołąb...szczur latający... naści grochu, wyki, czy co tam zeżerasz, i sio, paskudzić gdzie indziej.
Ty ciągle sobie przeczysz, więc trudno śledzić Twój tok rozumowania. W dodatku literówki, słaba składnia... ogólnie, trudno Cię pojąć. Nadal nie wiem, czy według Ciebie: 1. Ateizm był w paleolicie postępowy; 2. Ateizm był w paleolicie wsteczny i zacofany. Więc 1 czy 2?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
nie mogli, bo już pisałem, nie ma lotów w kosmos bez kucia koni, pewne etapy prymitywniejsze są konieczne dla powstania bardziej rozwiniętych metod. religia była postępem w paleolicie,obecnie to anachronizm. powstała jako nieudana próba odpowiedzi na pytania zbyt trudne dla społeczności pierwotnych. który już raz piszę to samo? dlaczego teraz miało by dotrzeć? skłądnia? aby poza Ala ma kota wykroczyć, to już za trudne... ty prostych zdań nie rozumiesz, to i rzeczywiście, postaram sie pamiętać, że piszę do gołębia.
Czyli ateiści porzucili swoje poglądy i uwierzyli w bajki. Więc jest to zgraja zabobonnych naiwniaków. Na marginesie, bo od tego się zaczęło: rodzimy się ateistami, ale jednocześnie mamy naturalną skłonność do bajek, tak? I nie ma w tym sprzeczności?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
ateizm był o tyle wsteczny, że religia, dając fałszywe odpowiedzi, cementowała społeczność. ponieważ odpowiedzi były fałszywe, owo cementowanie odbywało się nieraz kosztem racjonalności, wszystko grało, póki religia czyniąca większe ustępstwa wobec rozumu nie wypierała wcześniejszej. bo możemy sobie wierzyć, że bogowie stoją po naszej stronie, ale jak kto ma lepszą konnicę, to zmiecie nas i naszą religię, choćbyb nie wiem jak integrującą, ale szkodliwą dla jazdy przez np. zbytnią eksploatację stada na rzecz świątyń. dziobaj to, po raz który? bo już nie wiem...
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
nie, bo bajki nam się opowiada, wymyśla, potem z nich wyrastamy. taki etap rozwoju. nie zabobonnych, tylko ciekawskich i lubiących zabawę. o grze wspomniałem, i o strategii najbardziej efektywnej i stabilnej.
Wierzymy w bajki bo mamy do nich skłonność czy dlatego, że nam się je opowiada? Jeśli to pierwsze, to znaczy, że skłonność do religii jest wrodzona. Jeśli to drugie, jakim cudem społeczeństwo ateistów wpoiło swoim dzieciom religię? I na koniec: jeśli ateizm raz był wsteczny, bo znowu może być. Co się raz zdarzyło, może zdarzyć się znowu. Ale możesz wierzyć inaczej.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
pojmujesz różnicę między bajką a religią? może być znowu wsteczny, ale jakoś się nie zanosi, im wyższe wykształcenie, póki co, tym odsetak ateistów większy, to samo z rozwojem cywilizacyjnym społeczności współcześnie. bajka o boskości przywódcy jest dla niego korzystna, na pewno zechce ją utrwalić instytucjonalnie, i religia z bajki gotowa. bajki o 3 misiach nikt nie egzekwuje palem czy stosem, więc łatwo wymrze, bo i korzyści dla władzy żadnej nie niesie.
Jest też wyraźna korelacja (odwrotna) pomiędzy procentem ateistów a przyrostem naturalnym danej społeczności. Jeśli ta tendencja się utrzyma, to społeczeństwa ateistyczne (bogate i dobrze wykształcone) po prostu wymrą. Więc jednak zanosi się na to, że religia znów będzie warunkiem przetrwania. Oczywiście można wierzyć w to, że te ateistyczne społeczeństwa wynajdą jakiś sposób, żeby ten trend odwrócić - ale to tylko wiara.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
jak byłem młody problemem była eksplozja demograficzna, nie niż, a minęło raptem 30 lat, także ekstrapolacja prosta dzisiejszej sytuacji demograficznej jest ryzykowna. nie wymierają, raczej stagnacja. a niby czemu wielka liczebność to pozytyw? przeludnienie oznacza biedę i głód. owe rozwinięte społeczności są atrakcyjne dla innych, jak Polacy właśnie. jak twierdził referent tutejszy, najszybciej rosnącą grupą światopoglądową są ateiści właśnie, choć spodziewałem sie muzułmanów np, ale nie... tymczasem przyrost ateistów jest stały od wieków, no i przyznanie się nie grozi palowankiem.
Oczywiście, że to tylko prognoza, zapewne niepotrzebnie pesymistyczny. Ale racjonalnie nie można jej wykluczyć. I w takim wypadku religia może się okazać atrakcyjną strategią konkurencyjną w stosunku do ateizmu. A zatem nie można racjonalnie wykluczyć sytuacji, w której - w perspektywie kilkuset lat - to religia będzie źródłem rozwoju, a ateizm - stagnacji i upadku. Więc nie wiadomo, czy ateizm jest postępowy czy nie. Chyba że wierzysz w to, że wiesz, jaka będzie przyszłość :)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
wiedząc na czym się opiera religia, i na czym obecnie się opiera ateizm nie widzę takich możliwości. gdyby doszło do regresu ludzkości to możliwe, ze z biedy i beznadziei ludzie wrócą do religii. możliwa jest taka samospełniająca się przepowiednia, powrót do antyracjonalizmuniesie upadek, ten wzmacnia antyracjonalizm. jednak przesłanek nie widać. wperspektywie kilkuset lat to naszego gatunku może nie być, wielu innych też. clou wygląda inaczej: gdzie nauka zajmuje sie odpowiadaniem na pytania, tam religia słabnie, jako mniej skuteczna. upadek nauki? mozliwy, ale czy prawdopodobny? ejże...
Oczywiście, że nie widzisz takiej możliwości. Ale ja nie piszę o tym, co widzą albo czego nie widzą fanatycy, tylko o tym, co jest możliwe. Fanatyzm polega między innymi na tym, że wyklucza to, co możliwe, jeśli nie pasuje do fanatycznego obrazu świata.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
zwyczajnie szacuję prawdopodobieństwo. jestem więc fanatykiem nieistnienia jednorożców, są tak mało prawdopodobne, że spokojnie będę twierdził uparcie, że nie istnieją. taki ze mnie wredny fanatyk.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
następnych kilka zdań opisuje ewentualnątaką możliwość, ale ty przecieżnie umiesz czytać, zapomniałem... zbrodnioszlaban nie pozwala dostrzectego, co niezgodne z założoną z góry tezą, żem fanatyk :)
Loda, zdrajco słowiańszczyzny - od tysięcy lat wciskacie te swoje bujdy. Nasza ojczysta wiara została zniszczona przez żałosnych awarskich pachołków pogańskiego światowida.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
podziwiam wysiłek włożony w niezrozumienie: kiedy legendy i podania przekształciły się w religię? zależy, co nazwiesz religią. kult silnych przywódców z dawnych czasów? ciut, półboga masz, taka ludzka natura, że sobie bajki wymyśla, dla rozrywki wieczornej. łatwo z tych bajek religię sklecić, a ona wypełnia potrzebę wiedzy o swiecie, niemożliwą do zaspokojenia w paleolicie. dla odmiany posłuchałbym Twojego zdania na jakikolwiek temat, bo po ostatnich batach jakoś przestałaś jakiekolwiek wydalać z siebie. ze wstydu? z braku takowego?
Ostatnio katole bronia czarnych gwalcicieli, akceptuja ich przeniesienie do innych parafi. Tam maja nowe "owieczki" do gwalcenia. To dowod katolickiego fanatyzmu w polskim narodzie. Katolicki "szariat" dopuszcza obecnie gwalcenie polskich dzieci. Czarnej mafii KK.
Wymaganie od boga, aby powstrzymywał zło to jak wymaganie tego samego od krasnoludków. Obie te rzeczy opierają się na wierze, czyli przekonaniu o istnieniu bez wystarczających dowodów lub wbrew dowodom.
Mamy obecnie 21 wiek, wiekszosc ludzi ma gimnazjalne wyksztalcenia a Wy dalej o tym "buku"...
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
dla mnie zasadniczym id**tyzmem wiary jest tłumaczenie powstania skomplikowanego świata za pomocą bytu jeszcze bardziej tajemniczego i skomplikowanego. w oczywisty sposób niczego to nie tłumaczy, a tylko powiększa niewiedzę, dając złudzenie redukcji przez wrzucenie wszystkich niewiadomych do jednego worka, jeszcze większego i czarniejszego, tyle że z napisem "buk". zeby było śmieszniej, to zawsze ukrywa się on w niewiedzy, już nie piorun, nie gradobicie czy powódź jego znakami, ale wielki wybuch, bo dotąd sięgnęła wiedza.
Gruzawik, brawo! Szach i mat, wierzący! Gruzawik pokonał was subtelnością swego intelektu! Myślę, że po tym wystąpieniu, jeśli tylko odpowiednio się je nagłośni, wszystkie świątynie świata kompletnie opustoszeją.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
nie opustoszeją, spokojnie, ludzi głupich, podłych hipokryytów nigdy nie zabraknie. w razie jakby co zawsze jeszcze jesteś Ty...
Gruzawik, nie drwij sobie ze mnie, proszę. Gdzie ja bym coś mogła powiedzieć wobec takich pereł ludzkiego intelektu jak Twoje tutaj stwierdzenia! Ja żałuję tylko, że Ty się nie narodziłeś dużo wcześniej: rozproszyłbyś swym jasnym umysłem dawne mroki.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
ja nie żałuję, w czasach ciemnoty życie cięższe. za pokłon dziekuję, obiecuję traktować Cię lepiej, nie poważniej, ale lepiej. nie mam nadziei co prawda, że Twoja czaszka otwarła sie na logikę, wiedzę, współczucie, ale przyszłość przed Tobą, młoda jesteś, masz czas na ochłonięcie, poczytanie czego pożytecznego:) cieniutka ta Twoja ironia jak wężowy bzd.
Plucie na jakiegokolwiek Boga jest pluciem na wszystkich, którzy nie mają tych samych celów w życiu co my sami. Nie jestem pe****lem i stawiam nieskończony minus tylko dlatego, aby powstrzymać chęć zdobywania punktów przez patologię.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
a wierz sobie w prywatności, nie domagaj się od innych podzielania tej wiary ani jej finansowania czy gwarancji prawnej, to nikt nie będzie sie wyśmiewał. podobnie jak nikt się nie wyśmiewa z wiary w pecha spowodowanego przez czarne koty, bo nikt nie żąda traktowania tego poglądu poważnie, a jak sie jakiś pogląd stawia na forum publicznym, to trzeba się liczyć z rónymi opiniami.
a katolicy na jakich zasadach się opierają? na dekalogu? powiedz mi jaką znasz kulturę w której popiera się morderstwa, kradzieże, cudzołożników? może znajdziesz jakis przykład ale on tylko potwierdzi regułę. Bóg dając wam dekalog nie stworzył niczego wyjątkowego te same prawa funkcjonowały nawet w kulturach gdzie nie znali waszego Boga.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
co gorsza, ten dekalog sobie interpretują jak chcą, niby nie zabijaj, ale święcą broń, niby nie kradnij, ale po kasę publiczną łapkę wyciągają, niby każą czcić rodziców i wychowawców, ale jak ci okazują się padalcami, to ich kryją... jedno przykazanie sobie usunęli, drugie podzielili, jakby na pożądaniu rzeczy handel się nie opierał, a kobiety ze skóry nie wyłaziły żeby być pożądane.
Do tego jest przykazanie nie cudzołóż gdzie sam Mojżesz mimo iż miał żonę to sypiał z niewolnicami :) o to chrześcijańskie wartości. Hipokryzja jest już wpisana u samych podstaw tej religii.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
problem z pismami świętymi taki, że jedne opisy każe się traktować jak przenośnię, a inne dosłownie. do stwierdzania które są które trzeba użyć rozumu, adekwatnego do czasów w których owo stwierdzanie zachodzi, a następnie utrzymywać, że się go nie używa, oraz że taka interpretacja zawsze była właściwa. dwójmyślenie jak z Orwella. co gorsza, ów efekt dwójmyślenia próbuje się narzucić prawem, oraz zakazać stwierdzania, że ono zachodzi, bo to obraźliwe. inaczej się tego absurdu religijnego bronić nieda, po prostu.
Czyli interpretację dostosowują sobie w zależności do potrzeb i czasów w jakich kościół funkcjonuje aby manipulować ludźmi wczoraj coś co było plugawe i niedozwolone dziś jest darem Bożym
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
a teraz coś wyjątkowo pięknego:) czy kawalarafala chce przez swoje wątpliwości powiedzieć, że aby się zachowywać przyzwoicie potrzebne są cudne uzasadnienia? że gdyby nie lęk przed przypiekaniem wiecznym to by się zachowywał jak bydlę, i tylko ta perspektywa utrzymuje go w ryzach?
Kółeczko wzajemnej adoracji, możecie sobie jeszcze rowa wylizać nawzajem. "Nie zabijaj" to tak naprawdę "nie morduj", a to zasadnicza różnica. A któż ci Gruzowniku narzuca religię prawem? Pieprzysz jak potłuczony, a obrabiacz.za.dżinsy ci wtóruje jak jakaś biurwa. Wy popieracie liberalizację prawa do aborcji, więc o czynieniu drugiemu co jest niemiłe nie wypowiadajcie się, no chyba że chcielibyście mieć wyrywane kończyny na żywca jak dzieci nienarodzone, które chcielibyście skazywać na taki los. Czego jednak spodziewać się po "zwierzętach po ewolucji"?
Gruzowniku, Jezus powiedział, że kto uwierzy w Niego będzie żył wiecznie, oraz że zapłatą za grzech jest śmierć. Ludzie religijni, którzy czynią dobro chcą skorzystać z obietnicy Jezusa. Natomiast wy wierzycie, że po śmierci robale wpyerdolą wasze zgniłe truchła i to wszystko, żyjecie bez celu i bez sensu, jak żuki g**jarze albo ameby.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
bluznęło miłością bliźniego. zakaz handlu w niedzielę chcą wprowadzić, zakaz aborcji bezpodstawny merytorycznie, bo płód osobą nie może być, skoro kory mózgowej czynnej nie posiada, podobnie jak zmarły pod respiratorem, tylko bardziej, bo nigdy nawet nie posiadał. wg interpretacji chrześcijańskiej nawet, to nic złego: wszak nie nagrzeszyły te duszyczki, prosto do nieba poszły bez żadnego grzechu, nikt więc krzywdy im nie zrobił, a nawet ocalił je od ryzyka potępienia na jakie mogły zasłużyć za życia...
Rafalala właśnie pięknie zaprezentowała na czym polegają twoje katolickie wartości sama nienawiść i jad wylewa się z twojego komentarza podczas gdy my normalnie i merytoryczne dyskutowalismy. Widzę brak argumentów więc trzeba przejść do wyzwisk widać że rozmawiam z zagorzałym katolikiem
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
a co będziesz robił z tym życiem wiecznym, jeżeli nawet dla życia tutaj nie potrafisz sobie sensu i celu wymysleć, tylko ktoś ci go musi wskazać i podyktować? żerowanie na czyjejś śmierci ponadto znajduję wysoce nieetyczne, nie mogę przyjąć tej ofiary, zważywszy że sam się bóg zabił żeby siebie przebłagać za to, że nas takimi zrobił to już zakrawa na Tworki.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
jakoś twierdzenie że religia pozbawia lęku przed śmiercią też nie bardzo da się obronić, bo całe życie religiantów kręci się wokół przygotowań do niej. tymczasem nieistnienie po śmierci nie przeraża mnie bardziej niż nieistnienie przed narodzinami. sam proces nieprzyjemny, wbrew instynktowi przetrwania, ale jeszcze nie było takiego słabeusza i niedojdy, żeby nie dał rady umrzeć :)
Merytorycznie dyskutowaliście, że wydaje wam się, iż Boga nie ma, natomiast ja wskazałem, iż uważam, że jednak jest. Tak samo merytorycznie jak wy, a to dlatego, że nie da się udowodnić jednoznacznie żadnego z tych stanowisk. Nie ma we mnie nienawiści, jedynie politowanie dla ludzi, którzy uważają się za kupę nawozu, nie wierząc w życie wieczne, i na wielki smutek i żałosność takiej egzystencji, ze świadomością jak dżdżownica. Gdzie tu nienawiść, o "wielcy demagodzy"?
Gruzawik jak to co będzie robić ? otrzyma w darze od Boga 72 dziewice a nie czekaj to nie ten Bóg on obiecał im coś innego życie w rajskiej krainie słoneczko wieczne lato drinki z palemką, hamak jak na urlopie.
Ty ze swoim mikrorozumkiem chcesz pojąć Boży plan? Nie ośmieszaj się nawet. Nie takie kozaki jak ty nawracały się przed śmiercią i pokładając ostatnią myśl w Bożym miłosierdziu. Cała wieczność - tam z pewnością nie ma czasu w takim ujęciu, jaki my znamy, ale to jak rozmawianie ze ślepym o kolorach. Dowiemy się tego prędzej czy później wszyscy. Nie uprzedzajmy faktów.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
a dlaczego zakładasz, że uważam się za kupę nawozu? to tylko Twoja projekcja, świadcząca o Tobie. ciężar dowodu spoczywa na Tobie, postulującym istnienie, wykazuję jedynie bezpodstawność i szkodliwość takiego poglądu, jego wręcz absurdalność.
Przecież to wam poleciłem wylizać sobie nawzajem, myślałem że to lubicie, żeby wam się jeszcze przyjemniej zrobiło.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
niestety, tej satysfakcji nie zaznam, żeby zobaczyć jak nieistniejemy. aby absurd, to oczywiście boży plan. widziałem nie takich wierzących co przd śmiercią w niebogłosy "qrva mać" wrzeszczeli, zanim leki zaskoczyły, o czym to niby ma swiadczyć?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
rafala kleryk, że takie ma rozrywki, sposoby okazywania poparcia?
Założyłem, że jesteś kupą łajna, bo tak mniej więcej zakończy się twój żywot wedle twoich poglądów, ponieważ nie wierzysz w istnienie duszy jako pierwiastka żywego. Wierzysz, że życie powstało przed 3 miliardami lat (może i więcej, bo co kilkanaście lat dochodzą kolejne miliardy, to pewnik bo ktoś to zbadał) w prazupie, z pierwiastków wypłukanych przez deszcz ze skały, w wyniku wyładowania elektrycznego do kałuży. A więc podsumujmy - wiara w Stworzyciela jest z jakichś przyczyn bardziej śmieszna, niż nie mniej ezoteryczna wiara, że życie powstało w kałuży ze skały. Hmmm, to ci potęga nauki.
Obrabiaczu gał, gdzie ty tu widzisz nienawiść znowu? Wskaż w którym miejscu, to uzasadnię.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
ja myślałem, że będzie śpiewał nabożne hymny, wachlowł sie skrzydełkami, drapał po...a nie, tego nie będzie, aniołki nie mają... o świcie pędził za chmurkę, bo kto rano wstaje, temu pan buk daje:) a ćwiczy chociaż śpiew, grę na harfie, albo chociaż flecie? bo wkuwanie teorii to jedno, ale praktyczne zajęcia też by się przydało mieć odfajkowane.
Tyle że to nie poglądy kreują rzeczywistości sama wiara w to że dostaniesz skrzydeł nie sprawi że tak będzie. Jeszcze do końca nie wiemy jak powstało życie to co mówisz to tylko hipotezy nikt nie uważa tego za nienaruszalna prawdę obajwiona w przeciwieństwie do religii.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
ano bardziej śmieszna, bo zakłada coś kuriozalnego: nie powstawanie z prostych substancji złożonych związków, co ukazuje eksperyment Stanleya-Millera, tylko istnienie od razu bytu złożonego, co się w zegarmistrzostwo bawi i kukły swoje lupą przypala jeśli nie idą w tą stronę w którą chce żeby szły, a zaprogramować ich tak nie potrafił. pamiętasz proponowany mi filmik z tym dyletantem? dzieciak po maturze z fizyki by go wyśmiał, a ty w to wierzysz. dla ciebie czas już nie istnieje, skoro to co będzie,było, i jest to jedna chwała.
Oj widzę kiepsko u Ciebie z czytaniem ze zrozumieniem język jakim się posługuje jest wyjątkowo nacechowany nienawiścią słowa takie jak biurwa nie mają pozytywnego brzmienia w naszym języku a za tekst o lizaniu rowa pewnie od nie jednego dostałbyś w twarz
Właśnie na tym polega różnica - Słowo Boże ma moc sprawczą. Ty co najwyżej możesz sobie poszczekać. Próbujesz zrównać Boga ze sobą, uzasadniając, że jeśli ty czegoś nie potrafisz, to On też nie, i dlatego Go nie ma. Jeśli Go nie ma - to ty jesteś bogiem. Ewa też się na to nabrała - zrobiła to, czego On jej zakazał, by mieć świadomość taką, jak On. Nie przeczę, że istnieją prawa fizyki, chemii i inne, którymi da się wytłumaczyć wiele rzeczy. W końcu Ktoś musiał je ustanowić, Ktoś, Kto był przed czasem, przed przestrzenią i przed materią.
Swoją droga kiedyś każde niezrozumiałe zjawisko tłumaczono ingerencja Boga teraz jakby jakiś ksiądz wyszedł na ulicę i powiedział że deszcz nie pada bo to kara boska to by go ludzie wyśmiali bo nauka już dawno tego typu zjawiska wytłumaczyła
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
jak świat wygląda, to widać, dziękuję bardzo, jak nazwać takiego stwórcę? chyba tylko potworem, zwyrodnialcem co się cierpieniem swoich dzieł napawa i szczyci. prawa? innego słowa nie mamy, to i o antropocentryzm łatwo, który mi beztrosko zarzucasz. beztrosko i bezpodstawnie, bo ja wcale nie uważam, że skoro ja czegos nie umiem,to jest to niewykonalne,tylko że nie ma takich durniów, co takie rzeczy by robili i jeszcze sie chwały domagali z tego tytułu.
No tak a w kosmos polecieliśmy bo Bóg rzekł słowo hehe z chrob nie leczą nas lekarze za pomocą operacji, lekrstw itp a dzięki słowu Bożemu. Jakby ludzie mieli liczyć na to słowo Boże to do tej pory umieralibyśmy na grypę w ciemności bez elektryczności :)
Dobra czopki, widzę, że nie po drodze nam w tym temacie, więc żegnam się na dziś i idę spać. Dobrej nocy życzę, taki właśnie nienawistny ze mnie katolik:)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
śpij dobrze z hemoroidami swymi, pa**hatku zapleśniały:)
To że ty masz hemoroidy od twardej pały swoich kolegów, którzy często goszczą w twoim odbycie to nie znaczy, że inni borykają się z tym samym problemem:)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
QED
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
trudno jakiś twój post znaleźć, bez tej mysli obsesyjnej. kryptohomo jakiś, czy co? hemoroidów mogłeś od siedzącej pracy dostać, kaszlu uporczywego, wodobrzusza po chlaniu wieloletnim... a ty ciągle o odbytach, pałach, rowach, jak maniak jakis.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
już Grek jakiś starożytny na to wpadł: nie może być bogów posiadających jednocześnie wymienione cechy: wszechmoc, wszechwiedze i dobroć. wystarczy popatrzeć na świat, gdzie głód i cierpienie jest siłą napędową, życie oparte na zeżeraniu i konkurencji, bezlik chorób i nieszczęść. gdyby był wszechmocny, wszechwiedny i dobry, to by świat zmajstrował inaczej, jeżeli tych cech nie posiada, to nie jest bogiem wartym czci.
Oj ty wiejski filozofie, szukasz poklasku równych sobie ułomków, ale masz radochę. Świat jest jaki jest, ponieważ rządzi na nim człowiek, natomiast Królestwo Ojca jest nie z tego świata. Gdyby cię prowadził za rękę, jakim wyczynem byłoby wierzyć w niego? Na nagrodę trzeba sobie zasłużyć, a nie za darmochę - tak to każdy lewak by chciał.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
ja o świecie bez udziału ludzi: zwierz i roślina walkę o życie prowadzą, a cóż one winne? fakt, gdyby były dowody żadna to wiara, tylko wiedza, ale jak karać za jej brak, skoro dowodów nie ma? gdzie brak rozeznania to i o odpowiedzialności mowy być nie może. filozof ów nie wiejski, tylko starożytny, raczej mieszczanin i wolny obywatel Grecji. poklask mi nie potrzebny, ale błaznowanie takiego jak ty ignoranta bawi mnie do rozpuku, dziękuje serdecznie:)
Rzeczywiście, czasami błaznujesz, niemniej jednak pobłażam ci, jako miłosierdzie nakazuje litować się nad ułomkami.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
ciekawe, kiedy zaczniesz język pokazywać i wołać "a nie bo ty!" możesz nie pobłażać, okaż mi swoją moc i gniew, albo poproś buka, żeby mnie skarał, nie żałuj sobie, biorę to na klatę:)
gruzawik, od dawna twierdzę, że warunkiem występowania takiego istnienia, które było by wszechmocne i miłosierne a na ziemi jest źle, jest fakt niepodlegania warunkom logiki. Nie jest logiczne to, że podczas ziemskiej zawieruchy, gdzie przewagę ma cierpienie, ktoś wszechmocny nie zmieni tego stanu na brak cierpienia. A jeśli nasza rzeczywistość nie jest taka oczywista jak mówią chrześcijanie i na przykład obowiązuje jak twierdzili pierwsi chrześcijanie, szereg wcieleń, zaczyna się to układać w bardziej logiczną całość.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
nawet reinkarnacja nie bardzo trzyma sie kupy: jak można być "dobrą" mrówką czy kurą? zakłada to etykę mrówczą czy drobiową:)
Zwierzęta to równia pochyła, nie ma tam miejsca na interpretacje. Ale w życiach gdzie można decydować każde cierpienie ma swoje odbicie np. w karmie.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
nic w tym dziwnego: ludzie odpłacają tą samą monetą, możesz nie wiedzieć dlaczego tak zostałeś potraktowany, ale jako członek stada podlegasz ciągłej obserwacji, co w wodę wrzucisz z falą powróci:)
Uderz w stół a odezwą się nożyce! Gdzie jest napisane o którym bogu ten wpis mówi? Widać że czujesz winę za grzechy KK w Polsce, a to dobry znak. Nawiasem mówiąc to nasza ojczysta wiara słowiańska poszła z dymem stosów podpalanych w imię boga miłosiernego przywiezionego nam na taczkach z Rzymu.
Ironia? Nie, to gorycz, która zawsze mnie ogarnia, kiedy tacy zdrajcy wciskają żałosnego bożka światowida jako autentyczną słowiańską wiarę. Wracaj do swoich awarskich korzeni, morderco kapłanów prawdziwej wiary.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
a Ty pewna jesteś, że my nie potomkowie Awarów właśnie? znając los ludów podbitych tego należało by się spodziewać...
No, brawo, brawo... Gruzawik, mistrz finezyjnego rozumowania - nigdy nie zawodzi :)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
brawo miśka, może i głupio, byle mieć ostatnie słowo. furda logika, następstwa zdarzeń, konsekwencje, byle coś palnąć, spróbować podesr.ć komuś, aże się sama upaskudzi? no to i co? :)
Trudno Ci dogodzić. Jak piszę, że jesteś zadufany tłuk, to się mimoza obraża. Jak piszę, że Twój intelekt jest subtelny i potrafi bezbłędnie wychwycić potknięcia mojego rozumowania, to też niedobrze. Napisałam nielogicznie, bo przecież jeśli jesteśmy ich potomkami, to wcale nas nie podmienili - i natychmiast to zauważyłeś swoim wspaniałym umysłem :)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
to po co to pisałaś? z masochizmu? jeden pean mi wystarczy, jest poniżej, nie przesadzaj. palenie głupa pięknie Ci wychodzi, ale najlepszy dowcip powtarzany do anudzenia przestaje śmieszyć...
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
wytykając Ci uchybienia kultury dyskusji nie jestem bynajmniej obrażony, nie jesteś w stanie tego dokonać, wolno psu na słońce szczekać:)
Jak by jakikolwiek Bóg istniał to by pewnie powstrzymał ale wiadomo że Bogowie tak samo istnieją jak Św. Mikołaj tylko różnica jest taka że w tego drugiego wieżą tylko dzieci
Gwałcisz dzieci swoją ideologią. To właśnie ateistyczne kanalie nie wierzące w Boga, pod płaszczykiem różnych organizacji czy to religijnych czy to świeckich, gwałcą dzieci. Wspólny mianownik. Ateizm. Ale racja w tym że kanalie pod płaszczykiem religii są wyjątkowo podłe.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a to ciekawe. dzieci rodzą się wierzące, a ktoś im wiarę z głów ruguje na siłę...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nie mam chrztu nie wierze w żadną religie bo posiadam rozum i logiczne myślenie a nie tak jak każda osoba więżąca dalej wierzy w bajki czyli według twojej teorii jestem pe****lem a księża są cacy i penisami tylko sprawdzają czystość odbytu ministrantów
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
gusjew, plujesz w twarz normalnym ludziom.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gruzawik, po pierwsze: dzieci się nie rodzą. Płody się rodzą i tuż po porodzie stają się dziećmi - ale to szczegół, jeszcze Ci staromowa się czasem zaplącze. Inny problem jest ciekawszy: czy dzieci rodzą się wierzące czy niewierzące? Jak to z nimi jest?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Czyli że kościół chroni ateistów a nie pe****li? Dzięki, nareszcie zrozumiałem!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
to zależy z której strony poród oglądać. ale to dla Ciebie za trudne...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dla mnie w ogóle trudnych jest wiele rzeczy, które dla Ciebie są zaskakująco łatwe :) Ale nie odpowiedziałeś na pytanie, jak to jest z tymi dziećmi: są wierzące czy niewierzące?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
gusJEW, jeśli potrzebujesz wskazówek, nakazów i zakazów jak postępować w życiu i co jest dobre a co złe od jakiegoś bytu zewnętrznego to oznacza, że brak ci własnej wewnętrznej moralności. Moralnie jesteś jak samochodzik zdalnie sterowany przez "buka".
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kenio, a skąd się bierze ta wewnętrzna moralność? Rodzimy się z nią? Czy nam ją ktoś wpaja?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
miśka koło dzieci najwyraźniej nawet nie stałaś, skoro nie wiesz. dzieciom musisz najpierw naopowiadać bajek, żeby w nie wierzyły, a i tak przestają, jesli nie przymuszasz i nie podtrzymujesz.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No to jeśli te dzieci rodziły się takie niewierzące, to na początku ludzkość była ateistyczna, tak? Bogów sobie dopiero później wymyślili? Dobrze kombinuję?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
owszem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Po pierwsze, masz na to jakieś dowody, prawda? Jakieś prymitywne ludy, które nie mają koncepcji boga i żyją sobie radośnie bez religii? Na pewno masz, przecież nie twierdziłbyś czegoś takiego bez dowodów :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Po drugie, sugerujesz, że ci pierwotni ateiści byli tacy ohydnie przewrotni, że wymyślili taki szwindel jak religia? No proszę Cię! Ateiści?? Oświeceni, szczęśliwi, dobrzy ateiści chcieli oszukiwać innych?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak czy owak, dzięki za wskazówkę: na wszelki wypadek będę się teraz trzymać z daleka od ateistów, jeśli to taki oszukańczy ludek i tak chętnie wykorzystują dziecięcą naiwność.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
znasz mnie: pierwsi homo, jak erectus czy habilis tworzyli narzędzia, ale nie mieli nawet ceremoni pogrzebowych, trup leżał tam gdzie padł. a wszak homo, narzędzia, schronienia, te sprawy... kromaniończycy już ceremonie mieli, jakby skromne, ot, pęk kwiatków, jednak postaci kapłanów trudno się w malunkach wyraźnie doszukać. wenus z willendorfumożna od biedy uznać za symbol religijny, ale to 20parę k lat temu, zaledwie. czasy pierwszych miast nie dają wyraźnych twierdzących odpowiedzi na pytanie o religijność. być może dlatego, że ludy uznawane za prymitywne maja takąż religię, panteistyczną.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
pytasz o początki kultury jako takiej, raz wymyslony obyczaj zaczyna żyć swoim zyciem, zmienia się nie do poznania, ludzie lubią legendy, opowieści, bajki. łatwo z nich zrobić mity, albo i dogmaty.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
O tych erectusach, to oczywiście wiesz, że tak było, prawda? Są na to wystarczające dowody archeologiczne? Ale tym, że ci ateiści to tacy oszuści, to naprawdę dałeś mi do myślenia. Wymyślili legendy, mity, dogmaty... wszystko po to, żeby naiwnych nabierać... Jestem oburzona! W dodatku, jak widać, są strasznie naiwni, jeśli zaczęli wierzyć w tej bajki. Czyli albo oszuści, albo naiwniacy... Kurde, otwierasz mi oczy!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nie jesteś oburzona, tylko niemądra, nie czytasz ze zrozumieniem. napisałem, że obyczaj żyje własnym życiem. mity i legendy są nośnikiem pamięci, a kultury nikt nie wymyśla, ona wymyśla się sama. byle antropolog to wie. o H.E. właśnie brak dowodów ceremonii, miejsce i pozycja znalezionych szczątków na to wskazują. owe dowody ceremoni znaleziono już u neandertalczyków, trudno powiedzieć, czy sami na to wpadli,czy przejęli od H.sapiens, jak lepsze narzędzia np. ale rzeczywiście, trzymaj się z dala,oszczędzisz sobie śmieszności, a ateiście czasu. ja go mam pod dostatkiem:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
co do oszustów i naiwniaków: zawsze się kilku znajdzie, dopóki nie za wielu społecznośc pozostaje stabilna. słyszałaś o strategii stabilnej ewolucyjnie? zachowanie nie musi mieć sensu, wystarczy, ze jest stabilne przez pokolenia, to przetrwa, choćby nawet nie było zbyt korzystne. niekoniecznie nawet religia musi być korzystna, lud wyznający ją może wyginąć, ważne, że najeźdźcy ją przejmą, vide Egipcjanie i Żydzi, czy Grecy i Rzymianie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Aha, czyli ponieważ nie ma śladu ceremonii, wnioskujemy, że ceremonii nie było, tak? Trochę mnie to niepokoi, że obyczaj żyje własnym życiem - co to właściwie znaczy? Ktoś wymyślił te ceremonie religijne czy same się wymyśliły? I jak już ktoś (czyli ten oszust ateista) je wymyślił, to ci następni (czyli naiwni ateiści) je kontynuowali po co? A może same sobie własnym życiem żyły?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale nie mówimy o kilku naiwniakach i oszustach. Przecież Ty twierdzisz, że całe wspaniałe społeczności ateistyczne stały się religijne! Czyli wszyscy (lub przeważająca większość) byli albo oszustami, albo naiwniakami! Ja się staram być otwarta na cudze poglądy, ale Twoja krytyka ateizmu zaczyna przekraczać granice tolerancji, naprawdę.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ano owszem, to trochę niepokojące, masz na necie mnóstwo głupot żyjących własnym życiem: wydrązoną ziemię, końce świata, zabójcze szczepionki. nie ma pytania po co, bo to zakłada bycie poza kulturą, z wewnątrz takich pytań się nie zadaje. kultura żyje własnym życiem, nikt nią świadomie, przynajmniej wówczas, nie sterował, gazet nie było, tylko niedoskonały przekaz ustny, przekłamywany z konieczności. widzisz, śladów nie ma, trup leży jak padł, potem ślady są, zwłoki ułożone równiutko z pęczkiem niebieskich kwiatków. jakieś wnioski? aj, kogo ja o wnioskowanie pytam... sorry.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
podziwiam wysiłek włożony w niezrozumienie: kiedy legendy i podania przekształciły się w religię? zależy, co nazwiesz religią. kult silnych przywódców z dawnych czasów? ciut, półboga masz, taka ludzka natura, że sobie bajki wymyśla, dla rozrywki wieczornej. łatwo z tych bajek religię sklecić, a ona wypełnia potrzebę wiedzy o swiecie, niemożliwą do zaspokojenia w paleolicie. dla odmiany posłuchałbym Twojego zdania na jakikolwiek temat, bo po ostatnich batach jakoś przestałaś jakiekolwiek wydalać z siebie. ze wstydu? z braku takowego?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Albo nie wiesz, jak wyglądają znaleziska archeologiczne sprzed setek tysięcy lat, albo celowo rżniesz głupa. Id**tyczne poglądy, o których piszesz, nie żyją własnym życiem. Żyją, ponieważ istnieją idioci, którzy w nie wierzą.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Podoba mi się też koncepcja, że w paleolicie ludzie wiedzieli o świecie mniej niż wcześniej. Bo - najwyraźniej - homo habilis i homo erectus braków wiedzy o świecie nie musieli sobie religią wypełniać, tak?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Poza tym co to znaczy, że "taka ludzka natura, że sobie bajki wymyśla"? Czy to znaczy, że mamy naturalną skłonność do religii?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nie musieli, bo byli zwyczajnie za głupi i mieli bardziej przyziemne problemy, jak dzisiejsze szympansy powiedzmy. to, że ktos głupotę wymysli, nie oznacza że ona się przyjmie. widać tylko te, co się przyjmują, reszta ginie marnie. stanowiska neandertalczyków nieszczególnie ceremonie zawierają, a już sporo od poprzedników bardziej kumaci. owe kwiatki H.S. dowodzą żalu po zmarłych, ale czy to religia? z pierwszych miast niewiele zostało, budynek władcy swietnie mozna opisać jako świątynię, szczególnie, ze ów łatwo za boga uchodził.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Aha, byli za głupi. Czyli religia pojawiła się, kiedy ludzie zmądrzeli, tak?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
to znaczy, ze lubimy rozrywkę intelektualną, przynajmniej niektórzy, że z opowieści prawdziwych z czasem robią się mity i legendy. doskonały nawóz dla religii. chyba nie twierdzisz, że religie zawsze były wysublimowane i niezmiennie dotrwały od wymyślenia, czy jak może uważasz, od powstania razem z gatunkiem, do dziśiejszych dni. czy kult wodza to już religia? czy żal po zmarłym? weź odpowiedz na jakieś z zadanych pytań, bo to monolog zaczyna przypominać...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
tak, zaczęli mieć potrzebę i czas na ową potrzebę wiedzy o świecie, pamiętania wybitnych lub bliskich jednostek, ale czy to już religia?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Szacunek dla wodza to nie religia. Uznanie, że wódz jest nieśmiertelny - to religia. Jeśli ludzie z prawdy robią mity, to albo mity są lepsze pod jakimś względem niż prawda, albo ludzie, którzy tej zmiany dokonują, są głupi. Jest jakaś inna możliwość? I co to znaczy, że "taka ludzka natura, że sobie bajki wymyśla"? Czy to znaczy, że religia jest częścią ludzkiej natury? I jak to pogodzić z tym, że rodzimy się ateistami?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nie robią z prawdy, bo jej nie znają, równie dobrze mogą nie móc poznać prawdy, bo nie te czasy, żeby się dowiedzeć, skąd okresowa susza się bierze. taka ludzka natura, ze szuka prawidłowości nawet tam gdzie one nie występują, a przekaz ustny jest niedoskonały. opowiadacz bardziej udziwnionych bajek zbierał większe "oklaski", ludzie lubią się bawić nawet dorośli. stąd z prawdziwej opowieści o wodzu legenda i mit. dziś to pięknie widać w mitach narodowych karmiących dumę z przynalezności do jakiejś grupy, choćby i wydumanej. toć lepiej identyfikować się z husarią niż z kałmuctwem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Podoba mi się porównanie wierzących do husarzy, a ateistów do kałmuków. Ty jednak potrafisz czasem zaskoczyć :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
wyraźnie masz coś źle podłączone w mózgownicy w kwestii wnioskowania... skąd Twoje mniemanie, ze H>S> uznawał wodzów za niesmiertelnych? skoro religijni mają być od początku, to wypadało by chować ich oddzielnie, a nie w jednej dziurze w jaskini razem z innymi. nawet interpretacja wenus z willendorfu wątpliwa jako bogini matki, wszak równie dobrze mogła to byc ordynarna pornografia...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nadal nie wiem, co to znaczy, że "taka ludzka natura, że sobie bajki wymyśla"? Czy to znaczy, że religia jest częścią ludzkiej natury? I jak to pogodzić z tym, że rodzimy się ateistami?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
widocznie taka ciężka na pomyślunku jesteś:) bajki to nie religia, tak? mogą się nią stać, ale nie muszą. wierzyłaś w bogów od urodzenia, czy ktoś Ci powiedział, że tak trzeba? masz dzieci? (wątpię...) może znajomi mają, spytaj, czy same klękają i żegnają się, czy trzeba je przyuczyć. jedne bajki każe się traktować poważnie, inne, jak Mikołaja, nie. podobnie rodzimy się analfabetami, choć język przyswajamy w mowie. o ile jednak nauka pisania pożyteczna, o tyle religia szkodzi rozwojowi myślenia logicznego, krytycyzmowi, samodzielności poznawczej.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zgadzam się z Tobą, że mamy naturalną skłonność do religii, tak jak mamy naturalną skłonność do mówienia. Społeczność ludzka sama wytwarza język, narzędzia, religię - to nasza natura.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
natura wytwarza bajki. czy człowiek w nie wierzy naturalnie-to już wątpię. zauważ, że jest to cecha ludów prymitywnych: im dalej w cywilizację, tym religia słabsza, wymagająca mniej ofiar, wiara, jeśli już, to mniej żarliwa i fanatyczna. toteż wiara owa nie kwestią natury, a kultury. jeśli kultura potrzebę wyjaśniania swiata zaspokaja inaczej, zostają bajki, jak żywe trupy czy gwiezdne wojny. mity powstają, ale już tylko w tej formie. nikt chyba nie traktuje ich poważnie jako odpowiedzi na bolączki świata, w znacznej mierze złagodzone postępem technologicznym a nie religią przecież.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Przed chwilą twierdziłeś, że całkowicie ateistyczne społeczności to homo habilis i homo erectus ("pierwsi homo, jak erectus czy habilis tworzyli narzędzia, ale nie mieli nawet ceremonii pogrzebowych, trup leżał tam gdzie padł"). Czyli najpierw ludzie byli ateistami, a potem dopiero stali się religijni. Teraz znowu twierdzisz, że "im dalej w cywilizację, tym religia słabsza".
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Poza tym brniesz w jakieś absurdalne sofizmaty ("natura wytwarza bajki. czy człowiek w nie wierzy naturalnie-to już wątpię"), których chyba sam nie rozumiesz. Jak niby natura wytwarza bajki? Z kamienia się biorą? Jeśli natura wytwarza bajki, to znaczy, że ludzie tworzą je spontanicznie - tak samo jak narzędzia czy język. Więc ludzie są religijni (wytwarzają bajki) z natury.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
wiedziałem,że za trudne...religia się pojawiła, a potem słabnie. natura ludzka bajki tworzy, ale czy w nie wierzy, to inna sprawa. czego nie rozumiesz w tym prostym twierdzeniu? zombie religią?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a teraz Twoją jezuicką metodą dyskusji: czyli religia to bajki, jak przyznałaś...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jeśli religia się pojawiła, rozwinęła i słabnie, to nie jest prawdą, jak napisałeś, że "im dalej w cywilizację, tym religia słabsza". Napisałeś nieprawdę, tak? W rzeczywistości, jak wynika z Twoich stwierdzeń, czasem im dalej w cywilizację, tym religia silniejsza, prawda? Więc z rozwoju historycznego nie wiadomo, w którym miejscu amplitudy teraz jesteśmy, nie?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie wiem, czy religia to bajki, czy nie, więc się nie wypowiadam. Wiem natomiast i jestem absolutnie pewna, że głoszenie dwóch poglądów wzajemnie sprzecznych to zła wola albo głupota. A często i jedno, i drugie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Używam słowa "bajki", bo zwisa mi terminologia. Nie chcę wykazać, że nie masz racji - to jest raczej oczywiste dla każdego, kto obserwuje Twoją nadętą pewność siebie. Chodzi mi tylko o to, żeby wykazać, że wikłasz się swoich własnych sofizmatach i - jak to często z fanatykami bywa - przeczysz sam sobie, bo za wszelką cenę musisz zawsze mieć rację. Choćby po trupach rozumu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
wiedziałem, że logika Cię omija jak zadżumioną. skoro jesteśmy w jakimś punkcie amplitudy, to sprzeczności żadnej nie ma. początki cywilizacji to pojawienie się religii, jej rozwój to słabnięcie. religia pojawia się wcześniej niż cywilizacja, szczególnie techniczna. w pewnym momencie rozwoju cywilizacyjnego jest użytecznym narzędziem władzy, kiedy jednak trzeba wykształconych pracowników do obsługi maszyn, to zaczyna się jej powolny koniec. w miarę przyrastania wiedzy okazuje się, że święte teksty kłamią. jak Ci tak zwisa, to po co się ośmieszasz pisząc bzdety?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"religia pojawia się wcześniej niż cywilizacja, szczególnie techniczna" i " pierwsi homo, jak erectus czy habilis tworzyli narzędzia, ale nie mieli nawet ceremoni pogrzebowych". Jestem pewna, że zobaczyłbyś w tych zdaniach sprzeczność, gdyby nie to, że to Ty jesteś autorem obydwu :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Skup się: czy religia to bajki, nie jest rozstrzygalne. Natomiast czy gruzawik przeczy sam sobie - owszem, jest nie tylko rozstrzygalne, ale i rozstrzygnięte.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jeśli kamień obłupany z jednej strony to dla Ciebie cywilizacja techniczna, to gratuluję, indianie północnoamerykańscy wg Ciebie tworzyli więc cywilizację techniczną? udowadniać to można, że nie bajki, twierdzenie przeciwne dowodów nie wymaga. można łatwo udowodnić, że na uszach staniesz, żeby się wygłupić potężnie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gruzawik - czy jest prawdą, że ludzie najpierw nie mieli religii w ogóle, potem ją wymyślili i przyjęli powszechnie, a potem zaczęła ona stopniowo słabnąć?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
mniej więcej. erectus wydaje się na poziomie mniej więcej dzisiejszych szympansów, może ciut dalej. widziałaś religijnego szympansa? słabnąć solidnie zaczęła niedawno, popularne kilka tysięcy lat temu pochówki władców razem z dworem zastąpiły ofiary symboliczne, a ostatnio nawet i o te coraz trudniej w krajach cywilizowanych. cóż, straciłą rację bytu, podobnie jak tłuk pięściowy czy łuk kompozytowy. są lepsze narzędzia wyjaśniania świata i cementowania społeczności niż ona.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Co to znaczy "mniej więcej". Tak czy nie? Jeśli nie, to w którym miejscu się mylę?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
mniej więcej, bo to grube uproszczenie, ale do przyjęcia. udowodnienie, że kromaniończycy mieli religię karkołomne, mimo ceremoni pogrzebowych, wyrażających żal po zmarłych, nic więcej. co innego już pochówki oryniackie, zaopatrujące zmarłych w żarełko i broń. może to kwestia zasobów fizycznych i wolnego czasu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jeśli to prawda, to miałam rację: paru ateistów-oszustów wmówiło jakieś bajki masom ateistów-naiwniaków. Albo może wszyscy ateiści, zamiast po prostu wymyślić sobie lepsze sposoby wyjaśniania świata i cementowania społeczności, zbiorowo doszli do wniosku, że ich poglądy to głupota i przeszli na zabobon. Czyli: albo ateiści to oszuści lub naiwniaki, albo zabobonne matołki. Tak czy owak: dzięki za radę, będę się od nich trzymała z daleka.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
niekoniecznie oszustów, wystarczy fantastów. o ludzkiej skłonności szukania reguł tam, gdzie ich nawet nie ma też pisałem, nie dotarło. wymyśleć nic innego nie zdołano, bo i niby jak, bez kucia podków najpierw nie będzie lotów kosmicznych, taki etap rozwoju. gorzej, że jak religia zaczyna byc przeżytkiem, to już tylko oszuści i naiwniacy w niej pozostają. po której jesteś stronie? z samarytańskim uporem traktuję Cię jak naiwniaczkę, może jak się odtrujesz z religii to i podły charakterek się poprawi... dlatego nie unikam dyskusji nawet z Tobą.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jeśli ludzie rodzą się ateistami, to skąd u nich ta skłonność do snucia fantazji? Dlaczego niby religia MUSIAŁA być etapem rozwoju? Ateista podkowy nie wykuje? Maszyny prostej nie zbuduje? Pisma nie wymyśli? Z tego, co piszesz, wynika wprost, że ateiści to zabobonne naiwniaki ze skłonnością do fantazjowania. No i jeśli religia była kiedyś niezbędnym etapem rozwoju pomiędzy dwoma stadiami ateizmu, to skąd pewność, że znów nie będzie? Może to dzisiejsi ateiści są przeżytkiem, bo ich potomkowie za parę tysięcy lat znów dojdą do wniosku, że potrzebują religii?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W końcu sam stwierdziłeś, że ateistyczne społeczności już raz masowo porzuciły swój ateizm - jest więc całkiem prawdopodobne, że zrobią to znowu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
raczej musiała, bo odpowiada na ciekawość świata tak znamienną dla ateistów. tak odpowiada jak umie. ludy prymitywne są zabobonne i naiwne, ludy rozwinięte tylko jeśli wierzące. być może religia powróci, ale musi działać, jak jedi, powiedzmy, tylko czy to nie będzie już wiedza? a teraz Twoją id**tyczną metodą: jeśli ateista podkowy nie wykuje, to religijny w kosmos nie poleci. o ile pierwsze diabelnie trudne do udowodnienia, to drugie przeczy świętym tekstom...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A nie mogli sobie ci ciekawscy ateiści od razu odpowiedzieć naukowo? Bez etapu religii? Czy Ty jak stawiasz sobie jakieś pytanie, to najpierw przechodzisz przez fazę religijną, a potem dopiero odpowiadasz naukowo? To dlaczego oni musieli? Poza tym, co prawda ateistom nie udało się najwyraźniej wykuć podków, ale ludzie religijni w kosmos polecieli. Poczytaj sobie o poglądach religijnych astronautów.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak czy owak, z Twojego rozumowania wynika, że był czas, kiedy ateizm był intelektualnie gorszy niż religia, bo nie umiał rozwiązać problemów, które religia rozwiązywała. Skąd pewność, że znów tak nie będzie? Czasem mnie irytujesz, ale tym razem faktycznie dałeś mi do myślenia, bo z tego, co piszesz, wynika, że ten ateizm to rzeczywiście raczej chwilowy trend, który przeminie - tak jak przeminął poprzednio.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A nawet gdyby koło historii z jakiegoś powodu miało się już więcej nie obrócić, to i tak skoro najbardziej prymitywne ludy były jednocześnie zabobonne i ateistyczny (a to są Twoje słowa), to bycie ateistą najwyraźniej sprzyja jakoś zabobonowi... Ja się zastanawiam teraz, czy to sobie ze mnie nie robisz jaj - nie jesteś przypadkiem jakimś księdzem w przebraniu, który stara się zniechęcać ludzi do ateizmu? Bo przedstawiasz go w tak złym świetle... Zawsze starałam się na ateistów patrzeć jak na ludzi raczej otwartych, a Ty mi z tymi wszystkimi zabobonami wyjeżdżasz i skłonnością do fantazjowania.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Twoje rozumienie słowa poraża: gdzie intelektu niedostaje nie można mówić ani o religii, ani o ateiźmie, taki wybór nie istnieje. religijni polecieli wbrew religii, taka to ich wiara... nie mogli inaczej, bo niby jak? pisałem o poszukiwaniu prawidłowości, nic dziwnego, że się błądzi, po wiekach błądzenia w końcu dociera się do prawdy. równie dobrze historia mogłaby zatoczyc koło i powrócimy do trójpolówki. to oznacza regres. skłonność do fantazjowania niczym złym, skłonność do narzucania innym swoich fantazji siłą, nie argumentacją owszem, tak charakterystyczna dla wierzących.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie rozumiem... Czyli ludzkość nie była najpierw ateistyczna? Pomijam małpy bez świadomości i intelektu, ale kiedy człowiek zaczął być człowiekiem, to był ateistą czy miał religię?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
piąty raz to samo? przypomina to grę wszachy z gołębiem... sio, latający szczyrze:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Raz piszesz, że ludzkość najpierw była ateistyczna, potem znowu, że nie była ani ateistyczna, ani religijna - trudno się połapać.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
zależy,od kiedy to ludzkość: erectus już człowiek? czy kromaniończyk dopiero? nie widzę większego sensu w odpowiadaniu któryś raz na to samo pytanie. policz, ile razy zapytałaś czy na początku religii nie było, a potem się pojawiła.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Moja wina, że Ty ciągle coś innego piszesz? Najpierw że się rodzimy ateistami, potem że mamy naturalną skłonność do religii. Najpierw że pierwsze ludzkie społeczności były ateistyczne, potem że jednak nie były. Najpierw że religia jest zacofana, potem że bywa postępowa. Najpierw że ateiści są racjonalni, potem że sobie wymyślają religię. Trudno się w tym połapać.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Napisałeś też, że religia musiała powstać, bo "odpowiada na ciekawość świata tak znamienną dla ateistów. tak odpowiada jak umie. ludy prymitywne są zabobonne i naiwne". Z tego wynika że ludzie jednak byli ateistami i dopiero potem wymyślili religię. Nie rozumiem tylko, czy byli zabobonni i naiwni już po tym, jak ją wymyślili, czy jeszcze przed. Tak czy owak: albo ateiści są zabobonni (i naiwni), albo z własnej woli wymyślają zabobon. Coś mi się zdaje, że Ty ateistów jednak nie lubisz, że tak po nich jedziesz :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
napiusałem, ze mamy skłonność do bajek, i że rodzimy się ateistami, gdzie tu sprzeczność? że dla Ciebie bajki i religia to to samo, trudno. postępowa w paleolicie, owszem. naiwność jest immanentną cechą ludzką, trudno żyć z założeniem złej woli innych, dopiero doswiadczenia tego uczą. słyszałaś o grze polegającej na zaufaniu? podrap mnie, to ja podrapię ciebie po plecach. zysk obopólny, o ile nie trafi się oszust. stabilną strategią i nalbardziej zyskowną jest 2razy drapać na każde podrapanie, nie 1raz. to kredyt zaufania który procentuje i jest stabilny społecznie. ucz się.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
1. Religia to bajki. 2. Mamy skłonność do bajek. 3. Skłonność to coś wrodzonego, bo skłonności nie można się nauczyć. 4. A zatem mamy wrodzoną skłonność do religii. W którym miejscu się mylę?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dobra, teraz nareszcie pojęłam Twój błyskotliwy umysł: rodzimy się ateistami z naturalną skłonnością do religii :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No i jeśli ateizm był wsteczny i zacofany w paleolicie, to kto mi zagwarantuje, że znowu taki nie będzie? Jak się coś raz zdarzyło, to się może zdarzyć znowu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
religia to coś więcej niż bajki. nikt nie wymaga od dorosłych,by w nie wierzyli, nie utrwala ich instytucjonalnie. toteż naturalna skłonność do bajek, i naturalnie z nich wyrastamy, o ile nikt ich wiary w nie nie podtrzymuje. napisałem: postępowy w paleolicie, umiesz czytać?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Umiem czytać i z nas dwojga chyba tylko ja posiadam tę umiejętność. Napisałeś, że ateizm był postępowy w paleolicie? Możesz mi zacytować?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
pewnie, że może, jak wrócimy do ciosania krzemieni, hord wędrownych... ale to chyba nie postęp, raczej regres i zdziczenie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
posiadasz? na własność zapewne... 10.12 o godz 10.12.07, drugi wiersz. powodzenia.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
2016.10.20 oczywiście. jak do kota, łopatologicznie:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Czyli zdanie "PostępowA w paleolicie" odnosi się do ateizmu, tak? "Ateizm była postępowa w paleolicie"? To jest ta Twoja błyskotliwa myśl?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mnie śmieszy właśnie taki Twój fanatyzm: nie ustąpię ani na milimetr, choćbym nawet musiał gadać bzdury jak potłuczony. Do końca będę bredził, że mam rację, choćbym nawet zawikłał się w tak absurdalne sprzeczności, że widzi to pięciolatek.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
durniejesz coraz to i bardziej, ja nie wiem, jak ci się to udaje. skoro "ona" to chyba oczywiste, dla każdego kto chełpi się umiejętnością czytania, że religia. bo o niej była mowa, ze musiała powstać jako etap rozwoju, jako konsekwencja żądania odpowiedzi na pewne pytania.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
mnie twoja zdolność do niezrozumienia najprostszego zdania przeraża, nie śmieszy. póki co, to pół argumentu dla ustąpienia nie podałaś, jedynie zadajesz pytania i szukasz sprzeczności, zanim nauczysz się czytać ze zrozumieniem to niemożliwe. niezrozumiawszy odpowiedzi nie jesteś w stanie ani sprzeczności znaleźć, ani argumentować, z tego drugiego już zdaje się zrezygnowałaś, z pierwszego pożytku też wyciągnąć nie umiesz, jako że nie rozumiesz, co czytasz.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Czyli 10.20 o godz 10.12.07: "religia była postępowa", natomiast 2016-10-20 11:14:25: "napisałem: postępowy w paleolicie". Postępowy czy postępowa? Religia czy ateizm?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
literówka w odnośniku, byle tylko do tekstu odniesienia nie zajrzeć. owa rozbieżność skłoniła cie do cudacznych wniosków, sprzecznych ze wszystkim co pisałem do tej pory. byle tylko się wyglupić, co udaje ci się ponad wszelką miarę. rozśmieszyć mnie chcesz, czy co?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Natomiast co do meritum: nadal nie rozumiem, dlaczego religia MUSIAŁA powstać. Ateiści nie mogli od razu wymyślić ateistycznych sposobów wyjaśniania świata i budowania wspólnoty? Dlaczego niby wtedy nie mogli, a teraz mogą? A co do ciosania krzemieni, to kiedyś nasza technika kosmiczna będzie dla przyszłych pokoleń jak ciosanie krzemieni dla nas, więc wszystko jest możliwe. W każdym razie - co się raz zdarzyło, może się zdarzyć drugi raz. Jak raz ateizm był wsteczny, to znów może być. Ale możesz sobie wierzyć inaczej, oczywiście.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
no gołąb...szczur latający... naści grochu, wyki, czy co tam zeżerasz, i sio, paskudzić gdzie indziej.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ty ciągle sobie przeczysz, więc trudno śledzić Twój tok rozumowania. W dodatku literówki, słaba składnia... ogólnie, trudno Cię pojąć. Nadal nie wiem, czy według Ciebie: 1. Ateizm był w paleolicie postępowy; 2. Ateizm był w paleolicie wsteczny i zacofany. Więc 1 czy 2?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nie mogli, bo już pisałem, nie ma lotów w kosmos bez kucia koni, pewne etapy prymitywniejsze są konieczne dla powstania bardziej rozwiniętych metod. religia była postępem w paleolicie,obecnie to anachronizm. powstała jako nieudana próba odpowiedzi na pytania zbyt trudne dla społeczności pierwotnych. który już raz piszę to samo? dlaczego teraz miało by dotrzeć? skłądnia? aby poza Ala ma kota wykroczyć, to już za trudne... ty prostych zdań nie rozumiesz, to i rzeczywiście, postaram sie pamiętać, że piszę do gołębia.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Czyli ateiści porzucili swoje poglądy i uwierzyli w bajki. Więc jest to zgraja zabobonnych naiwniaków. Na marginesie, bo od tego się zaczęło: rodzimy się ateistami, ale jednocześnie mamy naturalną skłonność do bajek, tak? I nie ma w tym sprzeczności?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ateizm był o tyle wsteczny, że religia, dając fałszywe odpowiedzi, cementowała społeczność. ponieważ odpowiedzi były fałszywe, owo cementowanie odbywało się nieraz kosztem racjonalności, wszystko grało, póki religia czyniąca większe ustępstwa wobec rozumu nie wypierała wcześniejszej. bo możemy sobie wierzyć, że bogowie stoją po naszej stronie, ale jak kto ma lepszą konnicę, to zmiecie nas i naszą religię, choćbyb nie wiem jak integrującą, ale szkodliwą dla jazdy przez np. zbytnią eksploatację stada na rzecz świątyń. dziobaj to, po raz który? bo już nie wiem...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nie, bo bajki nam się opowiada, wymyśla, potem z nich wyrastamy. taki etap rozwoju. nie zabobonnych, tylko ciekawskich i lubiących zabawę. o grze wspomniałem, i o strategii najbardziej efektywnej i stabilnej.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wierzymy w bajki bo mamy do nich skłonność czy dlatego, że nam się je opowiada? Jeśli to pierwsze, to znaczy, że skłonność do religii jest wrodzona. Jeśli to drugie, jakim cudem społeczeństwo ateistów wpoiło swoim dzieciom religię? I na koniec: jeśli ateizm raz był wsteczny, bo znowu może być. Co się raz zdarzyło, może zdarzyć się znowu. Ale możesz wierzyć inaczej.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
pojmujesz różnicę między bajką a religią? może być znowu wsteczny, ale jakoś się nie zanosi, im wyższe wykształcenie, póki co, tym odsetak ateistów większy, to samo z rozwojem cywilizacyjnym społeczności współcześnie. bajka o boskości przywódcy jest dla niego korzystna, na pewno zechce ją utrwalić instytucjonalnie, i religia z bajki gotowa. bajki o 3 misiach nikt nie egzekwuje palem czy stosem, więc łatwo wymrze, bo i korzyści dla władzy żadnej nie niesie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jest też wyraźna korelacja (odwrotna) pomiędzy procentem ateistów a przyrostem naturalnym danej społeczności. Jeśli ta tendencja się utrzyma, to społeczeństwa ateistyczne (bogate i dobrze wykształcone) po prostu wymrą. Więc jednak zanosi się na to, że religia znów będzie warunkiem przetrwania. Oczywiście można wierzyć w to, że te ateistyczne społeczeństwa wynajdą jakiś sposób, żeby ten trend odwrócić - ale to tylko wiara.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jak byłem młody problemem była eksplozja demograficzna, nie niż, a minęło raptem 30 lat, także ekstrapolacja prosta dzisiejszej sytuacji demograficznej jest ryzykowna. nie wymierają, raczej stagnacja. a niby czemu wielka liczebność to pozytyw? przeludnienie oznacza biedę i głód. owe rozwinięte społeczności są atrakcyjne dla innych, jak Polacy właśnie. jak twierdził referent tutejszy, najszybciej rosnącą grupą światopoglądową są ateiści właśnie, choć spodziewałem sie muzułmanów np, ale nie... tymczasem przyrost ateistów jest stały od wieków, no i przyznanie się nie grozi palowankiem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Oczywiście, że to tylko prognoza, zapewne niepotrzebnie pesymistyczny. Ale racjonalnie nie można jej wykluczyć. I w takim wypadku religia może się okazać atrakcyjną strategią konkurencyjną w stosunku do ateizmu. A zatem nie można racjonalnie wykluczyć sytuacji, w której - w perspektywie kilkuset lat - to religia będzie źródłem rozwoju, a ateizm - stagnacji i upadku. Więc nie wiadomo, czy ateizm jest postępowy czy nie. Chyba że wierzysz w to, że wiesz, jaka będzie przyszłość :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
wiedząc na czym się opiera religia, i na czym obecnie się opiera ateizm nie widzę takich możliwości. gdyby doszło do regresu ludzkości to możliwe, ze z biedy i beznadziei ludzie wrócą do religii. możliwa jest taka samospełniająca się przepowiednia, powrót do antyracjonalizmuniesie upadek, ten wzmacnia antyracjonalizm. jednak przesłanek nie widać. wperspektywie kilkuset lat to naszego gatunku może nie być, wielu innych też. clou wygląda inaczej: gdzie nauka zajmuje sie odpowiadaniem na pytania, tam religia słabnie, jako mniej skuteczna. upadek nauki? mozliwy, ale czy prawdopodobny? ejże...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Oczywiście, że nie widzisz takiej możliwości. Ale ja nie piszę o tym, co widzą albo czego nie widzą fanatycy, tylko o tym, co jest możliwe. Fanatyzm polega między innymi na tym, że wyklucza to, co możliwe, jeśli nie pasuje do fanatycznego obrazu świata.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
zwyczajnie szacuję prawdopodobieństwo. jestem więc fanatykiem nieistnienia jednorożców, są tak mało prawdopodobne, że spokojnie będę twierdził uparcie, że nie istnieją. taki ze mnie wredny fanatyk.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
następnych kilka zdań opisuje ewentualnątaką możliwość, ale ty przecieżnie umiesz czytać, zapomniałem... zbrodnioszlaban nie pozwala dostrzectego, co niezgodne z założoną z góry tezą, żem fanatyk :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
pośmiej się z allaha, a nie z naszej ojczystej wiary
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nasza ojczysta wiara została właśnie zniszczona przez katolików obecnie nie mamy swojej własnej wiary, zamiast tego modlimy się do żydowskiego boha
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
allah wuj, wozi g**j na drewnianych taczkach. proszę bardzo. tylko jaki to ma sens? w Polsce nie ma tej choroby akurat, jest inna.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
teraz to pojechałeś:D..ojczysta wiara to katolizm?? ty chyba na historie nie chodziłeś a zamiast tego siedziałeś na religiach samych i w kościele
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Loda, zdrajco słowiańszczyzny - od tysięcy lat wciskacie te swoje bujdy. Nasza ojczysta wiara została zniszczona przez żałosnych awarskich pachołków pogańskiego światowida.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
podziwiam wysiłek włożony w niezrozumienie: kiedy legendy i podania przekształciły się w religię? zależy, co nazwiesz religią. kult silnych przywódców z dawnych czasów? ciut, półboga masz, taka ludzka natura, że sobie bajki wymyśla, dla rozrywki wieczornej. łatwo z tych bajek religię sklecić, a ona wypełnia potrzebę wiedzy o swiecie, niemożliwą do zaspokojenia w paleolicie. dla odmiany posłuchałbym Twojego zdania na jakikolwiek temat, bo po ostatnich batach jakoś przestałaś jakiekolwiek wydalać z siebie. ze wstydu? z braku takowego?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ostatnio katole bronia czarnych gwalcicieli, akceptuja ich przeniesienie do innych parafi. Tam maja nowe "owieczki" do gwalcenia. To dowod katolickiego fanatyzmu w polskim narodzie. Katolicki "szariat" dopuszcza obecnie gwalcenie polskich dzieci. Czarnej mafii KK.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wymaganie od boga, aby powstrzymywał zło to jak wymaganie tego samego od krasnoludków. Obie te rzeczy opierają się na wierze, czyli przekonaniu o istnieniu bez wystarczających dowodów lub wbrew dowodom.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jakiego "buka"? Opanujcie sie wiejscy ludzie... Uczcie sie i zacznijcie myslec.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mamy obecnie 21 wiek, wiekszosc ludzi ma gimnazjalne wyksztalcenia a Wy dalej o tym "buku"...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
dla mnie zasadniczym id**tyzmem wiary jest tłumaczenie powstania skomplikowanego świata za pomocą bytu jeszcze bardziej tajemniczego i skomplikowanego. w oczywisty sposób niczego to nie tłumaczy, a tylko powiększa niewiedzę, dając złudzenie redukcji przez wrzucenie wszystkich niewiadomych do jednego worka, jeszcze większego i czarniejszego, tyle że z napisem "buk". zeby było śmieszniej, to zawsze ukrywa się on w niewiedzy, już nie piorun, nie gradobicie czy powódź jego znakami, ale wielki wybuch, bo dotąd sięgnęła wiedza.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gruzawik, brawo! Szach i mat, wierzący! Gruzawik pokonał was subtelnością swego intelektu! Myślę, że po tym wystąpieniu, jeśli tylko odpowiednio się je nagłośni, wszystkie świątynie świata kompletnie opustoszeją.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nie opustoszeją, spokojnie, ludzi głupich, podłych hipokryytów nigdy nie zabraknie. w razie jakby co zawsze jeszcze jesteś Ty...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No i mamy drugi argument! Gruzawik, stajesz się arcymistrzem zręcznej argumentacji!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
to w odróżnieniu od Ciebie? bo Ty jakoś argumentacją nie grzeszysz...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gruzawik, nie drwij sobie ze mnie, proszę. Gdzie ja bym coś mogła powiedzieć wobec takich pereł ludzkiego intelektu jak Twoje tutaj stwierdzenia! Ja żałuję tylko, że Ty się nie narodziłeś dużo wcześniej: rozproszyłbyś swym jasnym umysłem dawne mroki.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ja nie żałuję, w czasach ciemnoty życie cięższe. za pokłon dziekuję, obiecuję traktować Cię lepiej, nie poważniej, ale lepiej. nie mam nadziei co prawda, że Twoja czaszka otwarła sie na logikę, wiedzę, współczucie, ale przyszłość przed Tobą, młoda jesteś, masz czas na ochłonięcie, poczytanie czego pożytecznego:) cieniutka ta Twoja ironia jak wężowy bzd.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Plucie na jakiegokolwiek Boga jest pluciem na wszystkich, którzy nie mają tych samych celów w życiu co my sami. Nie jestem pe****lem i stawiam nieskończony minus tylko dlatego, aby powstrzymać chęć zdobywania punktów przez patologię.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a wierz sobie w prywatności, nie domagaj się od innych podzielania tej wiary ani jej finansowania czy gwarancji prawnej, to nikt nie będzie sie wyśmiewał. podobnie jak nikt się nie wyśmiewa z wiary w pecha spowodowanego przez czarne koty, bo nikt nie żąda traktowania tego poglądu poważnie, a jak sie jakiś pogląd stawia na forum publicznym, to trzeba się liczyć z rónymi opiniami.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale Allah namawia do gwałtów na dzieciach, więc o co c'mon?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gdzie Allah namawia do gwałtów na dzieciach? Podaj źródło tej tezy proszę.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W meczetach Panie, w meczetach :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To domyślam się że uczęszczasz regularnie i do tego słyszysz co Allah a nie Mułła mówi. Na to są tabletki!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Chyba nie chcesz obrazić przyjaciół emigrantów, twierdząc, że przez mułłę nie przemawia allah? BTW na muła to ty mi wyglądasz :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Uważaj bo ci się mądre wyczerpie, już na rezerwie jedziesz!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
O którym Bogu mówisz? O allahu?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
O każdym, czyli o żadnym, bo te bożki istnieją tylko w waszej chorej wyobraźni
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Aleś przywalił! Głupio, ale śmiesznie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ludzie. Szczycą się wolną wolą, więc robią co chcą, a potem pytają, czemu Bóg ich nie powstrzymał. Cynizm do kwadratu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
AQQQ62 Weź młotek i puknij się mocno w głowę
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zrobiłeś? Działa? Ja jednak nie skorzystam.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ateusz kieruje się zasadami opartymi na... no właśnie, na czym i dlaczego właśnie takimi się kieruje?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
na prostej zasadzie: nie rób drugiemu, co tobie niemiłe. ponieważ tak jest słusznie, mądrze i korzystnie, jak się chwilę zastanowić.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a katolicy na jakich zasadach się opierają? na dekalogu? powiedz mi jaką znasz kulturę w której popiera się morderstwa, kradzieże, cudzołożników? może znajdziesz jakis przykład ale on tylko potwierdzi regułę. Bóg dając wam dekalog nie stworzył niczego wyjątkowego te same prawa funkcjonowały nawet w kulturach gdzie nie znali waszego Boga.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
co gorsza, ten dekalog sobie interpretują jak chcą, niby nie zabijaj, ale święcą broń, niby nie kradnij, ale po kasę publiczną łapkę wyciągają, niby każą czcić rodziców i wychowawców, ale jak ci okazują się padalcami, to ich kryją... jedno przykazanie sobie usunęli, drugie podzielili, jakby na pożądaniu rzeczy handel się nie opierał, a kobiety ze skóry nie wyłaziły żeby być pożądane.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Do tego jest przykazanie nie cudzołóż gdzie sam Mojżesz mimo iż miał żonę to sypiał z niewolnicami :) o to chrześcijańskie wartości. Hipokryzja jest już wpisana u samych podstaw tej religii.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
problem z pismami świętymi taki, że jedne opisy każe się traktować jak przenośnię, a inne dosłownie. do stwierdzania które są które trzeba użyć rozumu, adekwatnego do czasów w których owo stwierdzanie zachodzi, a następnie utrzymywać, że się go nie używa, oraz że taka interpretacja zawsze była właściwa. dwójmyślenie jak z Orwella. co gorsza, ów efekt dwójmyślenia próbuje się narzucić prawem, oraz zakazać stwierdzania, że ono zachodzi, bo to obraźliwe. inaczej się tego absurdu religijnego bronić nieda, po prostu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Czyli interpretację dostosowują sobie w zależności do potrzeb i czasów w jakich kościół funkcjonuje aby manipulować ludźmi wczoraj coś co było plugawe i niedozwolone dziś jest darem Bożym
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a teraz coś wyjątkowo pięknego:) czy kawalarafala chce przez swoje wątpliwości powiedzieć, że aby się zachowywać przyzwoicie potrzebne są cudne uzasadnienia? że gdyby nie lęk przed przypiekaniem wiecznym to by się zachowywał jak bydlę, i tylko ta perspektywa utrzymuje go w ryzach?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kółeczko wzajemnej adoracji, możecie sobie jeszcze rowa wylizać nawzajem. "Nie zabijaj" to tak naprawdę "nie morduj", a to zasadnicza różnica. A któż ci Gruzowniku narzuca religię prawem? Pieprzysz jak potłuczony, a obrabiacz.za.dżinsy ci wtóruje jak jakaś biurwa. Wy popieracie liberalizację prawa do aborcji, więc o czynieniu drugiemu co jest niemiłe nie wypowiadajcie się, no chyba że chcielibyście mieć wyrywane kończyny na żywca jak dzieci nienarodzone, które chcielibyście skazywać na taki los. Czego jednak spodziewać się po "zwierzętach po ewolucji"?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gruzowniku, Jezus powiedział, że kto uwierzy w Niego będzie żył wiecznie, oraz że zapłatą za grzech jest śmierć. Ludzie religijni, którzy czynią dobro chcą skorzystać z obietnicy Jezusa. Natomiast wy wierzycie, że po śmierci robale wpyerdolą wasze zgniłe truchła i to wszystko, żyjecie bez celu i bez sensu, jak żuki g**jarze albo ameby.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
bluznęło miłością bliźniego. zakaz handlu w niedzielę chcą wprowadzić, zakaz aborcji bezpodstawny merytorycznie, bo płód osobą nie może być, skoro kory mózgowej czynnej nie posiada, podobnie jak zmarły pod respiratorem, tylko bardziej, bo nigdy nawet nie posiadał. wg interpretacji chrześcijańskiej nawet, to nic złego: wszak nie nagrzeszyły te duszyczki, prosto do nieba poszły bez żadnego grzechu, nikt więc krzywdy im nie zrobił, a nawet ocalił je od ryzyka potępienia na jakie mogły zasłużyć za życia...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Rafalala właśnie pięknie zaprezentowała na czym polegają twoje katolickie wartości sama nienawiść i jad wylewa się z twojego komentarza podczas gdy my normalnie i merytoryczne dyskutowalismy. Widzę brak argumentów więc trzeba przejść do wyzwisk widać że rozmawiam z zagorzałym katolikiem
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a co będziesz robił z tym życiem wiecznym, jeżeli nawet dla życia tutaj nie potrafisz sobie sensu i celu wymysleć, tylko ktoś ci go musi wskazać i podyktować? żerowanie na czyjejś śmierci ponadto znajduję wysoce nieetyczne, nie mogę przyjąć tej ofiary, zważywszy że sam się bóg zabił żeby siebie przebłagać za to, że nas takimi zrobił to już zakrawa na Tworki.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jakoś twierdzenie że religia pozbawia lęku przed śmiercią też nie bardzo da się obronić, bo całe życie religiantów kręci się wokół przygotowań do niej. tymczasem nieistnienie po śmierci nie przeraża mnie bardziej niż nieistnienie przed narodzinami. sam proces nieprzyjemny, wbrew instynktowi przetrwania, ale jeszcze nie było takiego słabeusza i niedojdy, żeby nie dał rady umrzeć :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Merytorycznie dyskutowaliście, że wydaje wam się, iż Boga nie ma, natomiast ja wskazałem, iż uważam, że jednak jest. Tak samo merytorycznie jak wy, a to dlatego, że nie da się udowodnić jednoznacznie żadnego z tych stanowisk. Nie ma we mnie nienawiści, jedynie politowanie dla ludzi, którzy uważają się za kupę nawozu, nie wierząc w życie wieczne, i na wielki smutek i żałosność takiej egzystencji, ze świadomością jak dżdżownica. Gdzie tu nienawiść, o "wielcy demagodzy"?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gruzawik jak to co będzie robić ? otrzyma w darze od Boga 72 dziewice a nie czekaj to nie ten Bóg on obiecał im coś innego życie w rajskiej krainie słoneczko wieczne lato drinki z palemką, hamak jak na urlopie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Więc "lizanie sobie wzajemnie rowa" jest w Twojej religii przejawem miłości Bożej i aktem miłosierdzia?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ty ze swoim mikrorozumkiem chcesz pojąć Boży plan? Nie ośmieszaj się nawet. Nie takie kozaki jak ty nawracały się przed śmiercią i pokładając ostatnią myśl w Bożym miłosierdziu. Cała wieczność - tam z pewnością nie ma czasu w takim ujęciu, jaki my znamy, ale to jak rozmawianie ze ślepym o kolorach. Dowiemy się tego prędzej czy później wszyscy. Nie uprzedzajmy faktów.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a dlaczego zakładasz, że uważam się za kupę nawozu? to tylko Twoja projekcja, świadcząca o Tobie. ciężar dowodu spoczywa na Tobie, postulującym istnienie, wykazuję jedynie bezpodstawność i szkodliwość takiego poglądu, jego wręcz absurdalność.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Przecież to wam poleciłem wylizać sobie nawzajem, myślałem że to lubicie, żeby wam się jeszcze przyjemniej zrobiło.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
niestety, tej satysfakcji nie zaznam, żeby zobaczyć jak nieistniejemy. aby absurd, to oczywiście boży plan. widziałem nie takich wierzących co przd śmiercią w niebogłosy "qrva mać" wrzeszczeli, zanim leki zaskoczyły, o czym to niby ma swiadczyć?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
rafala kleryk, że takie ma rozrywki, sposoby okazywania poparcia?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A przed chwilą napisałeś że nie ma w Tobie nienawiści widać dziwnie pojmujesz to słowo czy może to też kwestia pewnej interpretacji?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Założyłem, że jesteś kupą łajna, bo tak mniej więcej zakończy się twój żywot wedle twoich poglądów, ponieważ nie wierzysz w istnienie duszy jako pierwiastka żywego. Wierzysz, że życie powstało przed 3 miliardami lat (może i więcej, bo co kilkanaście lat dochodzą kolejne miliardy, to pewnik bo ktoś to zbadał) w prazupie, z pierwiastków wypłukanych przez deszcz ze skały, w wyniku wyładowania elektrycznego do kałuży. A więc podsumujmy - wiara w Stworzyciela jest z jakichś przyczyn bardziej śmieszna, niż nie mniej ezoteryczna wiara, że życie powstało w kałuży ze skały. Hmmm, to ci potęga nauki.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Obrabiaczu gał, gdzie ty tu widzisz nienawiść znowu? Wskaż w którym miejscu, to uzasadnię.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ja myślałem, że będzie śpiewał nabożne hymny, wachlowł sie skrzydełkami, drapał po...a nie, tego nie będzie, aniołki nie mają... o świcie pędził za chmurkę, bo kto rano wstaje, temu pan buk daje:) a ćwiczy chociaż śpiew, grę na harfie, albo chociaż flecie? bo wkuwanie teorii to jedno, ale praktyczne zajęcia też by się przydało mieć odfajkowane.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tyle że to nie poglądy kreują rzeczywistości sama wiara w to że dostaniesz skrzydeł nie sprawi że tak będzie. Jeszcze do końca nie wiemy jak powstało życie to co mówisz to tylko hipotezy nikt nie uważa tego za nienaruszalna prawdę obajwiona w przeciwieństwie do religii.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ano bardziej śmieszna, bo zakłada coś kuriozalnego: nie powstawanie z prostych substancji złożonych związków, co ukazuje eksperyment Stanleya-Millera, tylko istnienie od razu bytu złożonego, co się w zegarmistrzostwo bawi i kukły swoje lupą przypala jeśli nie idą w tą stronę w którą chce żeby szły, a zaprogramować ich tak nie potrafił. pamiętasz proponowany mi filmik z tym dyletantem? dzieciak po maturze z fizyki by go wyśmiał, a ty w to wierzysz. dla ciebie czas już nie istnieje, skoro to co będzie,było, i jest to jedna chwała.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Oj widzę kiepsko u Ciebie z czytaniem ze zrozumieniem język jakim się posługuje jest wyjątkowo nacechowany nienawiścią słowa takie jak biurwa nie mają pozytywnego brzmienia w naszym języku a za tekst o lizaniu rowa pewnie od nie jednego dostałbyś w twarz
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Właśnie na tym polega różnica - Słowo Boże ma moc sprawczą. Ty co najwyżej możesz sobie poszczekać. Próbujesz zrównać Boga ze sobą, uzasadniając, że jeśli ty czegoś nie potrafisz, to On też nie, i dlatego Go nie ma. Jeśli Go nie ma - to ty jesteś bogiem. Ewa też się na to nabrała - zrobiła to, czego On jej zakazał, by mieć świadomość taką, jak On. Nie przeczę, że istnieją prawa fizyki, chemii i inne, którymi da się wytłumaczyć wiele rzeczy. W końcu Ktoś musiał je ustanowić, Ktoś, Kto był przed czasem, przed przestrzenią i przed materią.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Swoją droga kiedyś każde niezrozumiałe zjawisko tłumaczono ingerencja Boga teraz jakby jakiś ksiądz wyszedł na ulicę i powiedział że deszcz nie pada bo to kara boska to by go ludzie wyśmiali bo nauka już dawno tego typu zjawiska wytłumaczyła
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jak świat wygląda, to widać, dziękuję bardzo, jak nazwać takiego stwórcę? chyba tylko potworem, zwyrodnialcem co się cierpieniem swoich dzieł napawa i szczyci. prawa? innego słowa nie mamy, to i o antropocentryzm łatwo, który mi beztrosko zarzucasz. beztrosko i bezpodstawnie, bo ja wcale nie uważam, że skoro ja czegos nie umiem,to jest to niewykonalne,tylko że nie ma takich durniów, co takie rzeczy by robili i jeszcze sie chwały domagali z tego tytułu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No tak a w kosmos polecieliśmy bo Bóg rzekł słowo hehe z chrob nie leczą nas lekarze za pomocą operacji, lekrstw itp a dzięki słowu Bożemu. Jakby ludzie mieli liczyć na to słowo Boże to do tej pory umieralibyśmy na grypę w ciemności bez elektryczności :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dobra czopki, widzę, że nie po drodze nam w tym temacie, więc żegnam się na dziś i idę spać. Dobrej nocy życzę, taki właśnie nienawistny ze mnie katolik:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
śpij dobrze z hemoroidami swymi, pa**hatku zapleśniały:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To że ty masz hemoroidy od twardej pały swoich kolegów, którzy często goszczą w twoim odbycie to nie znaczy, że inni borykają się z tym samym problemem:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
QED
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
trudno jakiś twój post znaleźć, bez tej mysli obsesyjnej. kryptohomo jakiś, czy co? hemoroidów mogłeś od siedzącej pracy dostać, kaszlu uporczywego, wodobrzusza po chlaniu wieloletnim... a ty ciągle o odbytach, pałach, rowach, jak maniak jakis.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
już Grek jakiś starożytny na to wpadł: nie może być bogów posiadających jednocześnie wymienione cechy: wszechmoc, wszechwiedze i dobroć. wystarczy popatrzeć na świat, gdzie głód i cierpienie jest siłą napędową, życie oparte na zeżeraniu i konkurencji, bezlik chorób i nieszczęść. gdyby był wszechmocny, wszechwiedny i dobry, to by świat zmajstrował inaczej, jeżeli tych cech nie posiada, to nie jest bogiem wartym czci.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Oj ty wiejski filozofie, szukasz poklasku równych sobie ułomków, ale masz radochę. Świat jest jaki jest, ponieważ rządzi na nim człowiek, natomiast Królestwo Ojca jest nie z tego świata. Gdyby cię prowadził za rękę, jakim wyczynem byłoby wierzyć w niego? Na nagrodę trzeba sobie zasłużyć, a nie za darmochę - tak to każdy lewak by chciał.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ja o świecie bez udziału ludzi: zwierz i roślina walkę o życie prowadzą, a cóż one winne? fakt, gdyby były dowody żadna to wiara, tylko wiedza, ale jak karać za jej brak, skoro dowodów nie ma? gdzie brak rozeznania to i o odpowiedzialności mowy być nie może. filozof ów nie wiejski, tylko starożytny, raczej mieszczanin i wolny obywatel Grecji. poklask mi nie potrzebny, ale błaznowanie takiego jak ty ignoranta bawi mnie do rozpuku, dziękuje serdecznie:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Rzeczywiście, czasami błaznujesz, niemniej jednak pobłażam ci, jako miłosierdzie nakazuje litować się nad ułomkami.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ciekawe, kiedy zaczniesz język pokazywać i wołać "a nie bo ty!" możesz nie pobłażać, okaż mi swoją moc i gniew, albo poproś buka, żeby mnie skarał, nie żałuj sobie, biorę to na klatę:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
gruzawik, od dawna twierdzę, że warunkiem występowania takiego istnienia, które było by wszechmocne i miłosierne a na ziemi jest źle, jest fakt niepodlegania warunkom logiki. Nie jest logiczne to, że podczas ziemskiej zawieruchy, gdzie przewagę ma cierpienie, ktoś wszechmocny nie zmieni tego stanu na brak cierpienia. A jeśli nasza rzeczywistość nie jest taka oczywista jak mówią chrześcijanie i na przykład obowiązuje jak twierdzili pierwsi chrześcijanie, szereg wcieleń, zaczyna się to układać w bardziej logiczną całość.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nawet reinkarnacja nie bardzo trzyma sie kupy: jak można być "dobrą" mrówką czy kurą? zakłada to etykę mrówczą czy drobiową:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zwierzęta to równia pochyła, nie ma tam miejsca na interpretacje. Ale w życiach gdzie można decydować każde cierpienie ma swoje odbicie np. w karmie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nic w tym dziwnego: ludzie odpłacają tą samą monetą, możesz nie wiedzieć dlaczego tak zostałeś potraktowany, ale jako członek stada podlegasz ciągłej obserwacji, co w wodę wrzucisz z falą powróci:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Uderz w stół a odezwą się nożyce! Gdzie jest napisane o którym bogu ten wpis mówi? Widać że czujesz winę za grzechy KK w Polsce, a to dobry znak. Nawiasem mówiąc to nasza ojczysta wiara słowiańska poszła z dymem stosów podpalanych w imię boga miłosiernego przywiezionego nam na taczkach z Rzymu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Przestań jątrzyć, zdrajco słowiańszczyzny. Nasz ojczysta wiara zginęła z krwią kapłanów mordowanych przez dzikich Awarów spod znaku ohydnego, pogańskiego Światowida.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@Misia Mam nadzieję że to gorzka ironia.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ironia? Nie, to gorycz, która zawsze mnie ogarnia, kiedy tacy zdrajcy wciskają żałosnego bożka światowida jako autentyczną słowiańską wiarę. Wracaj do swoich awarskich korzeni, morderco kapłanów prawdziwej wiary.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a Ty pewna jesteś, że my nie potomkowie Awarów właśnie? znając los ludów podbitych tego należało by się spodziewać...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie pomyślałam o tym, ale to bardzo możliwe. Ohydni Awarowie nie tylko podmienili nam bogów, ale nawet nas podmienili!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
skoro potomkowie, to nikogo nie podmienili. ale od kogo ja pomyślunku wymagam...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No, brawo, brawo... Gruzawik, mistrz finezyjnego rozumowania - nigdy nie zawodzi :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
brawo miśka, może i głupio, byle mieć ostatnie słowo. furda logika, następstwa zdarzeń, konsekwencje, byle coś palnąć, spróbować podesr.ć komuś, aże się sama upaskudzi? no to i co? :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Trudno Ci dogodzić. Jak piszę, że jesteś zadufany tłuk, to się mimoza obraża. Jak piszę, że Twój intelekt jest subtelny i potrafi bezbłędnie wychwycić potknięcia mojego rozumowania, to też niedobrze. Napisałam nielogicznie, bo przecież jeśli jesteśmy ich potomkami, to wcale nas nie podmienili - i natychmiast to zauważyłeś swoim wspaniałym umysłem :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
to po co to pisałaś? z masochizmu? jeden pean mi wystarczy, jest poniżej, nie przesadzaj. palenie głupa pięknie Ci wychodzi, ale najlepszy dowcip powtarzany do anudzenia przestaje śmieszyć...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
wytykając Ci uchybienia kultury dyskusji nie jestem bynajmniej obrażony, nie jesteś w stanie tego dokonać, wolno psu na słońce szczekać:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bajubaju, jeśli to czytasz: porozum się z gruzawikiem i wytłumacz temu tępemu palantowi, co to jest ironia.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
już o Twojej ironii pisałem, w powiązaniu z węzowymi gazami.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kochani! Get a room!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak by jakikolwiek Bóg istniał to by pewnie powstrzymał ale wiadomo że Bogowie tak samo istnieją jak Św. Mikołaj tylko różnica jest taka że w tego drugiego wieżą tylko dzieci
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane