Pilota z lotu gruzińskiego ukarano wyrzuceniem z wojska. Kilka lat później dali mu "medal". A Protasiuk lecąc w złej pogodzie, pod presją zwierzchników ( doświadczył jazdy z Kaczyńskim w locie do Grzuji a w locie do Smoleńska był obecny na pokładzie i ponoć w kokpicie Gen. Błasik - zwierzchnik lotnictwa ). Więc nawet, jak nie było nacisków, psychiczny nacisk był. A lot i lądowanie na czas miało znaczenie polityczne. A strategiem wśród bliźniaków zawsze był Jarek. Szach-mat, Jarek. Wygrałeś nic.
ostatni raz w Katyniu Lech Kaczyński był podczas kampanii prezydenckiej 5 lat wcześniej. Nie było go przez kolejne 5 lat, czas na kampanię i wizytę.
Pogoda zła. Lądowanie na Białorusi znaczyło tyle, że cała kawalkada musiała jechać za granicę by podjąć Prezydenta. Powrót oznaczałby przybycie na miejsce wiele godzin po uroczystościach.
Wątek pilotów: Gruzja, 2008. Lech Kaczyński opieprza pilota za to, że ten nie chce lądować w Gruzji, bo to jest według pilota zagrożenie dla Prezydenta ( konflikt rosyjsko-gruziński, spór o Północną Osetię ). Drugim pilotem tego lotu był Protasiuk.
Czacha masz racje, postaram sie jutro napisac artykol na ten temat. Niech ludzie znaja prawde.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"Tak zapewne było" to tylko twoje przypuszczenia czy masz jakieś dowody? Nie takie jakie ma Maciar tylko wiarygodne.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pilota z lotu gruzińskiego ukarano wyrzuceniem z wojska. Kilka lat później dali mu "medal". A Protasiuk lecąc w złej pogodzie, pod presją zwierzchników ( doświadczył jazdy z Kaczyńskim w locie do Grzuji a w locie do Smoleńska był obecny na pokładzie i ponoć w kokpicie Gen. Błasik - zwierzchnik lotnictwa ). Więc nawet, jak nie było nacisków, psychiczny nacisk był. A lot i lądowanie na czas miało znaczenie polityczne. A strategiem wśród bliźniaków zawsze był Jarek. Szach-mat, Jarek. Wygrałeś nic.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I do tego hecę z miesiączkami smoleńskimi a jak kto woli z menstruacjami
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ostatni raz w Katyniu Lech Kaczyński był podczas kampanii prezydenckiej 5 lat wcześniej. Nie było go przez kolejne 5 lat, czas na kampanię i wizytę. Pogoda zła. Lądowanie na Białorusi znaczyło tyle, że cała kawalkada musiała jechać za granicę by podjąć Prezydenta. Powrót oznaczałby przybycie na miejsce wiele godzin po uroczystościach. Wątek pilotów: Gruzja, 2008. Lech Kaczyński opieprza pilota za to, że ten nie chce lądować w Gruzji, bo to jest według pilota zagrożenie dla Prezydenta ( konflikt rosyjsko-gruziński, spór o Północną Osetię ). Drugim pilotem tego lotu był Protasiuk.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane