A gdzie jest napisane, że tylko? Natomiast globalnie płody żeńskie abortuje się dużo częściej, bo w wielu krajach (jak Chiny) rodzice wolą mieć synów, nie córki.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
zabite przed urodzeniem? siadła młoda staruszka na drewnianym kamieniu, i nic nie mówiąc rzekła: miałam 3ch synów-jeden duży, drugi mały, a 3go wcale nie było:)
Gruzawik, tym razem popieram: to kompletny absurd. Po pierwsze, płód nie żyje, więc nie można go zabić. Po drugie, płód nie ma płci, bo nie jest dzieckiem ani dorosłym.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
zwloki też nie maja płci, wg ciebie. osobniczo nie żyje,więc nie możesz zabić KOGOŚ.
Znowu punkt dla Ciebie. Ale wyobraź sobie, że lekarze-idioci mówią "martwy płód" i "żywy płód", tak jakby płód mógł być żywy przed urodzeniem! Co gorsza, mówią też o "płci płodu"!!! Jak ma być dobrze, skoro ideologia rodem z kruchty przesącza się do naukowej medycyny w tak obrzydliwy sposób?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
a Ty odróżniasz życie biologiczne od osobniczego już? czy dalej w łętowinach kartoflanych się gnieździsz?
Osobnik to pojedynczy przedstawiciel gatunku? Dobrze kombinuję? Oświeć, mistrzu, bo giniemy!
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
osobnik nie musi być żywy, sierotko po rozumie. mimo to biologicznie będzie żywy jeszcze przez jakiś czas. zawiłości fizjologii nie dla gołąbków... dystynkcja między osobnikiem a sobą już zupełnie poza twoim zasięgiem. niby czemu tym razem miało by dotrzeć? wg twojej interpretacji każdy anestezjolog mordercą, bo bez mrugnięcia okiem odłącza odkorowanego trwale osobnika od respiratora.
Osobnik nie musi być żywy, a mimo to będzie żywy? To faktycznie dla mnie zbyt zawiłe - pokonujesz mnie bez trudu jasnym sztychem swojej logiki. Natomiast dystynkcja między osobnikiem a osobą już zupełnie mnie przerasta. Osobnik to pojęcie biologiczne (jak na przykład śledziona), osoba to pojęcie filozoficzne (jak na przykład byt). Na czym polega dystynkcja między śledzioną a bytem?
Natomiast z anestezjologiem - chodzi Ci chyba o przypadek śmierci mózgu, tak? Czyli nieodwracalne ustanie funkcji mózgu? Czyli trwale odkorowany, jak sam napisałeś? Czyli taki pacjent, który o własnych siłach nigdy nie będzie już żył i stale trzeba by niektóre funkcje organizmu podtrzymywać? O taki przypadek chodzi?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Co racja to racja - przeciez dokonując aborcji matka zabija często nienarodzoną córeczkę.
A to abortuje się tylko płody płci żeńskiej?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A gdzie jest napisane, że tylko? Natomiast globalnie płody żeńskie abortuje się dużo częściej, bo w wielu krajach (jak Chiny) rodzice wolą mieć synów, nie córki.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
zabite przed urodzeniem? siadła młoda staruszka na drewnianym kamieniu, i nic nie mówiąc rzekła: miałam 3ch synów-jeden duży, drugi mały, a 3go wcale nie było:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gruzawik, tym razem popieram: to kompletny absurd. Po pierwsze, płód nie żyje, więc nie można go zabić. Po drugie, płód nie ma płci, bo nie jest dzieckiem ani dorosłym.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
zwloki też nie maja płci, wg ciebie. osobniczo nie żyje,więc nie możesz zabić KOGOŚ.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Znowu punkt dla Ciebie. Ale wyobraź sobie, że lekarze-idioci mówią "martwy płód" i "żywy płód", tak jakby płód mógł być żywy przed urodzeniem! Co gorsza, mówią też o "płci płodu"!!! Jak ma być dobrze, skoro ideologia rodem z kruchty przesącza się do naukowej medycyny w tak obrzydliwy sposób?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a Ty odróżniasz życie biologiczne od osobniczego już? czy dalej w łętowinach kartoflanych się gnieździsz?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Osobnik to pojedynczy przedstawiciel gatunku? Dobrze kombinuję? Oświeć, mistrzu, bo giniemy!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
osobnik nie musi być żywy, sierotko po rozumie. mimo to biologicznie będzie żywy jeszcze przez jakiś czas. zawiłości fizjologii nie dla gołąbków... dystynkcja między osobnikiem a sobą już zupełnie poza twoim zasięgiem. niby czemu tym razem miało by dotrzeć? wg twojej interpretacji każdy anestezjolog mordercą, bo bez mrugnięcia okiem odłącza odkorowanego trwale osobnika od respiratora.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Osobnik nie musi być żywy, a mimo to będzie żywy? To faktycznie dla mnie zbyt zawiłe - pokonujesz mnie bez trudu jasnym sztychem swojej logiki. Natomiast dystynkcja między osobnikiem a osobą już zupełnie mnie przerasta. Osobnik to pojęcie biologiczne (jak na przykład śledziona), osoba to pojęcie filozoficzne (jak na przykład byt). Na czym polega dystynkcja między śledzioną a bytem?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Natomiast z anestezjologiem - chodzi Ci chyba o przypadek śmierci mózgu, tak? Czyli nieodwracalne ustanie funkcji mózgu? Czyli trwale odkorowany, jak sam napisałeś? Czyli taki pacjent, który o własnych siłach nigdy nie będzie już żył i stale trzeba by niektóre funkcje organizmu podtrzymywać? O taki przypadek chodzi?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Co racja to racja - przeciez dokonując aborcji matka zabija często nienarodzoną córeczkę.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane