Reklama
Reklama

Komentarze

9
K
krewky Padawan

Co to męska feministka?

[Usunięty użytkownik]

Najtrudniejsze pytanie jakie tu czytałem. Dywaguję. Facet, regularnie doświadczający przemocy w domu, szantażowany i zastraszony, z silnym syndromem sztokholmskim.

K
krewky Padawan

Karkołomne wytłumaczenie, ale Twoja koncepcja ma ręce i nogi. Na początku skłaniałem się ku teorii, że chodzi tu o jakąś megierę z wąsem pod nosem, owłosioną klatą, lubiącą wypijać duszkiem kufel Tyskiego i jednocześnie mocno zaangażowaną w walkę o równe traktowanie obu płci.

N
nowostary Łowca

Nie ma czegoś takiego jak feminizm w tym kraju, a co za tym idzie nie ma feministek bo nie mają o co walczyć. Kobiety mają takie same prawa co mężczyźni, mają tych praw więcej, bądź są one lepsze (jak wiek emerytalny). Ponadto kobiety są lepiej traktowane w życiu społecznym, zawodowym i kulturowym niż mężczyźni. "Kobieta" pieprząca o rzekomej dyskryminacji kobiet czy o uprzedmiotowieniu nie jest człowiekiem, tylko sz***ą (czyt. "feminaziolem"). Żadne również obecne tępe cioty (feministki) nie wierzą w żadne różnice pomiędzy płciami bo uważają, że dorównują we wszystkim mężc

N
nowostary Łowca

mężczyznom (jak pewna userka na tym portalu), ale przykładowo do prac przypisywanych mężczyznom nie pójdzie, nie chce być również traktowana na równi z mężczyzną "bo przecież jestem kobietą", tak jakby z góry należało się jej szczególne traktowanie i odgórny szacunek. Wg. tych podludzi (feministek) równouprawnienie nie jest równym traktowaniem obu płci i równych prawach, tylko ich własnym "widzi mi się". feministki powinno się tępić na każdym kroku, bo w moim odczuciu nie są kobietami, nawet nie są ludźmi. To co ich łączy to nienawiść do mężczyzn i zazdrość :)

Reklama