chyba mechanizm świadomej niepomocy . kto da coś do żarcia,choć kupił coś czego nie potrzebował, a kto pozbędzię się natręta drobnymi z kieszeni. ,, wicha tym co dają kasę miast pomocy.
Tak,tak stara śpiewka:"to prosze poczekać zrobie panu jakąś kanapkę,dam jaką konserwe" NIE NIE niechce robić problemu lepiej pare złoty pan da to nie bedzie pan musial się męczyć, tak, kase to nie problem dać, tylko że gdzieś musiałem się namęczyć żeby te kase zarobić wiec wy*ierdalaj menelu.
Kiedyś stałem pod budką z zapiekankami; jem, podchodzi gościu - dorzuciłby pan 50 gr do kielicha - mówię - Nie. - (nigdy nie daję pijakom) I przez kilka minut mówię, że to brzydko, że nie wypada, że ja na to ciężko pracuję i jak mam ochotę pić, to piję za swoje.
Pouczyłem go, że gdyby był głodny, to kupiłbym mu kurczaka albo hot-doga, ale na picie nie dam. On mówi - ale tak ciężko o pracę, a w gardle suszy - i ogólnie, że nie będzie robił za 1300, (to było kilka lat temu). Więc od nowa mówię: To nieładnie i niegrzecznie itd. a on się w końcu wk***ia i z ryjem: To będziesz mi moralizował, czy dasz te 50 gr?
Miałam podobną sytuację...Gość prosił o 50gr... Powiedział szczerze że mu do flaszki brakuje... I wiesz co? Dałam mu te 50gr... a wiesz dlaczego? Bo nie kłamał,że mu do bułki brakuje
Mnie w takiej sytuacji najbardziej podoba się to, że dla nich wtedy zawsze jesteś ''kierownikiem'', ''prezesem'', ''mistrzuniem'' itd, tytułują cię jak króla żeby tylko dostać te parę groszy...
nie dziwne, skąd on weźmie korkociąg
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Otworzy ostatnim swoim zdrowym zębem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
chyba mechanizm świadomej niepomocy . kto da coś do żarcia,choć kupił coś czego nie potrzebował, a kto pozbędzię się natręta drobnymi z kieszeni. ,, wicha tym co dają kasę miast pomocy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak,tak stara śpiewka:"to prosze poczekać zrobie panu jakąś kanapkę,dam jaką konserwe" NIE NIE niechce robić problemu lepiej pare złoty pan da to nie bedzie pan musial się męczyć, tak, kase to nie problem dać, tylko że gdzieś musiałem się namęczyć żeby te kase zarobić wiec wy*ierdalaj menelu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kiedyś stałem pod budką z zapiekankami; jem, podchodzi gościu - dorzuciłby pan 50 gr do kielicha - mówię - Nie. - (nigdy nie daję pijakom) I przez kilka minut mówię, że to brzydko, że nie wypada, że ja na to ciężko pracuję i jak mam ochotę pić, to piję za swoje.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pouczyłem go, że gdyby był głodny, to kupiłbym mu kurczaka albo hot-doga, ale na picie nie dam. On mówi - ale tak ciężko o pracę, a w gardle suszy - i ogólnie, że nie będzie robił za 1300, (to było kilka lat temu). Więc od nowa mówię: To nieładnie i niegrzecznie itd. a on się w końcu wk***ia i z ryjem: To będziesz mi moralizował, czy dasz te 50 gr?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Miałam podobną sytuację...Gość prosił o 50gr... Powiedział szczerze że mu do flaszki brakuje... I wiesz co? Dałam mu te 50gr... a wiesz dlaczego? Bo nie kłamał,że mu do bułki brakuje
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mnie w takiej sytuacji najbardziej podoba się to, że dla nich wtedy zawsze jesteś ''kierownikiem'', ''prezesem'', ''mistrzuniem'' itd, tytułują cię jak króla żeby tylko dostać te parę groszy...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Evit,ja tez wole zeby powiedzial prawde niz klamal ze na bulke nie ma.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jeszcze nie widziałem menela co by wina odmówił...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
on wyglonda jak muj wujek i ma na imie karol co nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeee ????????????????????
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tym się różnie menel od bezdomnego.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Taka prawda
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane