Ale ludzie gadać będą no i tak wypada i mądrze ktoś coś powie zanim do grobu złożą. Jak on mógł ten zły i niedobry ksiądz takiego przykładnego katolika pogonić razem z rodziną z kościoła, w którym nieboszczyk ostatni raz na komunii swojej był.
A jak ja twoim samochodem chcę pojeździć to ty nic przeciwko temu mieć nie będziesz? Kasy nie dałem ale ludzie dobrze gadać będą jak się pojawię w czymś takim bo tak wypada.
Kościół nie jest własnością księdza, i z przyczyn organizacyjnych ma obowiązek go udostępnić, aby rodzina mogła się tam zgromadzić, chociaż sam nie musi "zaszczycać" swoją obecnością i odprawiać czarów. Przemowę wygłasza ktoś z rodziny, lub wynajęta świecka osoba po konsultacji z kimś z rodziny, aby powiedzieć coś osobistego o zmarłym. O wiele więcej sensu niż ogólnikowe kazanie księdza "o niczym". A czy nie płacił? Płacił podatki których część idzie na czarnoksiężników.
Ciekawe po co mu pogrzeb w kościele skoro za życia był mu zbędny ?.Przecież wystarczy modlitwa na cmentarzu i do ziemi.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale ludzie gadać będą no i tak wypada i mądrze ktoś coś powie zanim do grobu złożą. Jak on mógł ten zły i niedobry ksiądz takiego przykładnego katolika pogonić razem z rodziną z kościoła, w którym nieboszczyk ostatni raz na komunii swojej był.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
no, ilość kasy się zgadzać musi, a nieboszczyk się nie dokładał :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A jak ja twoim samochodem chcę pojeździć to ty nic przeciwko temu mieć nie będziesz? Kasy nie dałem ale ludzie dobrze gadać będą jak się pojawię w czymś takim bo tak wypada.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zmarły jest zbulwersowany. Obejrzyj wywiad z nim w Fakty po Faktach.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kościół nie jest własnością księdza, i z przyczyn organizacyjnych ma obowiązek go udostępnić, aby rodzina mogła się tam zgromadzić, chociaż sam nie musi "zaszczycać" swoją obecnością i odprawiać czarów. Przemowę wygłasza ktoś z rodziny, lub wynajęta świecka osoba po konsultacji z kimś z rodziny, aby powiedzieć coś osobistego o zmarłym. O wiele więcej sensu niż ogólnikowe kazanie księdza "o niczym". A czy nie płacił? Płacił podatki których część idzie na czarnoksiężników.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane