Teraz bez beki na poważnie. mam taką szczepionkę tyle że z przechowywaniem niby jest problem bo to jest białkowe i trzeba trzymać w jakiejś super zamrażalce ale puki co trzymam w suchym lodzie a jak dzwoniłem do instytucji i innych organizacji żeby powielić i dać ludziom to nikt nie jest zainteresowany wiec wychodzi na to że tylko pralnia pieniędzy się liczy a nie chory człowiek, tyle o demnie. Ale i tak się cieszę i pozdrawiam serdecznie już zdrową panią z Brzeźna co miała i wyleczyła stwardnienie rozsiane. Buźka i trzymaj się mała skacząca pchełko. !!!
To proszę pokazać wynalazek polski wdrożony do produkcji przez naukowców. Jak działać przykładem jest np. w nanotechnologii. Polak wynalazł na uniwersytecie brytyjskim sposób wytwarzania . Od razu stworzono dział zastosowania tego wynalazku . Z propozycjami zwrócono się do przedsiębiorstw dając nie tylko produkt ale i jego zastosowanie . Przecież nie można wymagać od przedsiębiorcy że da mu się kawałek np. plastiku , powie się jakie ma właściwości a przedsiębiorca sam wymyśli jego zastosowanie czyli sam musiałby być naukowcem.
W Anglii (i nie tylko tam) są specjalne działy poświęcone komercjalizacji wyników badań. U nas ich nie ma, bo nie ma na to pieniędzy. I nie będzie. A dlaczego? - a sobie we wrzucie stanowisko ministra przeczytaj.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Koncerny zainwestowały by pózniej albo----taką cene zrobić by taniej było by każdy umarł,lub opatentować i nie wprowadzić do sprzedarzy bo każdy wie pacjent wyleczony to pieniądz stracony,po co wyleczyć jak chemia bardziej opłacalna??Albo ukryją sfałszują badania by nie weszło do produkcji.Bogaci i tak mają lek dostępne tylko dla wybrańców.
prezes komitetu woli przekazać pieniądze na kurs wizażystek w szkole rydzyka.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Teraz bez beki na poważnie. mam taką szczepionkę tyle że z przechowywaniem niby jest problem bo to jest białkowe i trzeba trzymać w jakiejś super zamrażalce ale puki co trzymam w suchym lodzie a jak dzwoniłem do instytucji i innych organizacji żeby powielić i dać ludziom to nikt nie jest zainteresowany wiec wychodzi na to że tylko pralnia pieniędzy się liczy a nie chory człowiek, tyle o demnie. Ale i tak się cieszę i pozdrawiam serdecznie już zdrową panią z Brzeźna co miała i wyleczyła stwardnienie rozsiane. Buźka i trzymaj się mała skacząca pchełko. !!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To proszę pokazać wynalazek polski wdrożony do produkcji przez naukowców. Jak działać przykładem jest np. w nanotechnologii. Polak wynalazł na uniwersytecie brytyjskim sposób wytwarzania . Od razu stworzono dział zastosowania tego wynalazku . Z propozycjami zwrócono się do przedsiębiorstw dając nie tylko produkt ale i jego zastosowanie . Przecież nie można wymagać od przedsiębiorcy że da mu się kawałek np. plastiku , powie się jakie ma właściwości a przedsiębiorca sam wymyśli jego zastosowanie czyli sam musiałby być naukowcem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W Anglii (i nie tylko tam) są specjalne działy poświęcone komercjalizacji wyników badań. U nas ich nie ma, bo nie ma na to pieniędzy. I nie będzie. A dlaczego? - a sobie we wrzucie stanowisko ministra przeczytaj.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Koncerny zainwestowały by pózniej albo----taką cene zrobić by taniej było by każdy umarł,lub opatentować i nie wprowadzić do sprzedarzy bo każdy wie pacjent wyleczony to pieniądz stracony,po co wyleczyć jak chemia bardziej opłacalna??Albo ukryją sfałszują badania by nie weszło do produkcji.Bogaci i tak mają lek dostępne tylko dla wybrańców.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane