Przesadza gościu. Jadłem kiedyś świeżo utarte wasabi i nie piszę tu o paście czy proszku tylko o prawdziwym, dopiero co zebranym wasabi :). Znacznie ostrzejsze od świeżo utartego chrzanu, ale da się jeść.
wasabi? - czyżby? wasabi to japoński "chrzan" ścierany na tarce (skóra rekina) jest lekko pikantny i delikatny w smaku - w stanie świeżym nie do kupienia poza Japonią - pasta "wasabi" podawana u nas to zwyczajny chrzan z barwnikiem ...
Ale de**l.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Przesadza gościu. Jadłem kiedyś świeżo utarte wasabi i nie piszę tu o paście czy proszku tylko o prawdziwym, dopiero co zebranym wasabi :). Znacznie ostrzejsze od świeżo utartego chrzanu, ale da się jeść.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jak można k@rwa spać na podłodze
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pozazdrościć kumpli - nie nazwałbym tego czegoś kumplami...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
widać że to goowniany fake..a barany podniecają się jakby cuda zobaczyli
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To musiał być jakiś gej, bo przecież wiadomo, że wasabi nie jest zbyt ostre.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
wasabi? - czyżby? wasabi to japoński "chrzan" ścierany na tarce (skóra rekina) jest lekko pikantny i delikatny w smaku - w stanie świeżym nie do kupienia poza Japonią - pasta "wasabi" podawana u nas to zwyczajny chrzan z barwnikiem ...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane