Po pierwsze automat jest jedną z możliwości kupienia biletu. Jak bilety skończą się w kiosku to też będziesz krzyczał, że zły kanar, bo Ci mandat wystawia, a to przecież "gupia" kioskarka nie miała biletów? Twoim obowiązkiem bilet jest mieć, automat to maszyna, zepsuć się może. Bilet możesz kupić aplikacją, w kiosku, być może u kierowcy, odkupić od kogoś. Nieczynny automat nie uprawnia Cię do jeżdżenia na gapę na koszt innych podatników Krakowa. Idąc dalej, mandat na filmie już właściwe wypełniony, w ogóle podszedłeś do automatu po wejeściu do autobusu, czy dopiero jak zaczęli Cię sp
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Łatwo pisać przez komputer takie mądrości. Rzeczywistość jest trochę inna. Jakby ktoś wiedział, że złamie nogę w danym miejscu, o danej godzinie to ominąłby to miejsce. Wchodząc do autobusu ma się 3 możliwości: automat, kierowca, przez komórkę. I miewałem już takie sytuacje, że trzeba gdzieś jechać coś załatwić, często trzeba kasować więcej, niż jeden bilet. Bilety mi się kończą, idę do automatu, a on nieczynny, idę do kierowcy zgłosić mu to i mówię, że chciałem kupić u niego bilet. On na to, że nie ma. Koniec rozmowy z jego strony.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Więc pytam dalej: co w takiej sytuacji mam zrobić, czy wysiąść na najbliższym przystanku, czy jeśli będzie kontrola i powiem, że i w automacie nie mogłem kupić, i u kierowcy to czy dostanę mandat mimo to. Kierowca na to: nie wiem, to pana wybór. No i weź tu zrozum człowieka. Nie dowiedziałem się od niego nic. I chciałem zaznaczyć, że miałem co najmniej kilka takich sytuacji i żaden kierowca mi nie odpowiedział na moje pytanie. Ich to je*ie.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Z 3-ciej możliwości nie mam jak skorzystać, bo mam za stary telefon;-)
Kup więcej biletów, geniuszu. I tak - masz wysiąść na najbliższym przystanku, poszukać kiosku i kupić sobie bilet. To Ty się pomyliłeś, kupując za mało biletów i to Ty masz pójść sobie kupić kolejne. Żałosne jest to, że musisz się o to kogoś pytać...
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Pi*dusiu, nie chce mi się szczegółowo szukać, ale pierwsza strona w google: gazeta wrocławska z artykułem "Zepsuty biletomat w autobusie MPK. Jedziemy bez biletu!" Dobra, ale widzę, że sytuacja cię przerasta, bo nie potrafisz odpowiedzieć merytorycznie tylko według własnego widzimisię, więc, nara lamusie.
Moja odpowiedz byla w 100 procentach merytorczna. Jesli nie, to wskaz miejsce w ktorym taka nie jest.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Nie była merytoryczna, bo skoncentrowałeś się na swoim widzimisię. Nie bierzesz pod uwagę czegoś takiego jak prawo tylko je*iesz, bo? No właśnie, bo tak, bo tak ci się podoba, bo tak ty uważasz. Panimajesz?
Czy Ty wiesz co to znaczy "merytoryczny"? Moje widzimisie dziwnie pokrywa sie z regulaminem przewozu. Za to Twoje widzimisie to jakies rozkminy dekla, ktory mysli że wylga sie z jazdy bez biletu. Nie badz dziecinny, jak krasc to miliony, a nie oszukuwac na kilka zlotych.
Karzą jak już. Słowo "karają" nie istnieje.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dawniej w kasownik podkładkę,albo 50gr i nikt nie mógł skasować.Ja bym w życiu mu danych nie podał,sprawe do sądu bym dał.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To automat do sprzedaży biletów, a nie kasownik
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Po pierwsze automat jest jedną z możliwości kupienia biletu. Jak bilety skończą się w kiosku to też będziesz krzyczał, że zły kanar, bo Ci mandat wystawia, a to przecież "gupia" kioskarka nie miała biletów? Twoim obowiązkiem bilet jest mieć, automat to maszyna, zepsuć się może. Bilet możesz kupić aplikacją, w kiosku, być może u kierowcy, odkupić od kogoś. Nieczynny automat nie uprawnia Cię do jeżdżenia na gapę na koszt innych podatników Krakowa. Idąc dalej, mandat na filmie już właściwe wypełniony, w ogóle podszedłeś do automatu po wejeściu do autobusu, czy dopiero jak zaczęli Cię sp
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Łatwo pisać przez komputer takie mądrości. Rzeczywistość jest trochę inna. Jakby ktoś wiedział, że złamie nogę w danym miejscu, o danej godzinie to ominąłby to miejsce. Wchodząc do autobusu ma się 3 możliwości: automat, kierowca, przez komórkę. I miewałem już takie sytuacje, że trzeba gdzieś jechać coś załatwić, często trzeba kasować więcej, niż jeden bilet. Bilety mi się kończą, idę do automatu, a on nieczynny, idę do kierowcy zgłosić mu to i mówię, że chciałem kupić u niego bilet. On na to, że nie ma. Koniec rozmowy z jego strony.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Więc pytam dalej: co w takiej sytuacji mam zrobić, czy wysiąść na najbliższym przystanku, czy jeśli będzie kontrola i powiem, że i w automacie nie mogłem kupić, i u kierowcy to czy dostanę mandat mimo to. Kierowca na to: nie wiem, to pana wybór. No i weź tu zrozum człowieka. Nie dowiedziałem się od niego nic. I chciałem zaznaczyć, że miałem co najmniej kilka takich sytuacji i żaden kierowca mi nie odpowiedział na moje pytanie. Ich to je*ie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Z 3-ciej możliwości nie mam jak skorzystać, bo mam za stary telefon;-)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kup więcej biletów, geniuszu. I tak - masz wysiąść na najbliższym przystanku, poszukać kiosku i kupić sobie bilet. To Ty się pomyliłeś, kupując za mało biletów i to Ty masz pójść sobie kupić kolejne. Żałosne jest to, że musisz się o to kogoś pytać...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pi*dusiu, nie chce mi się szczegółowo szukać, ale pierwsza strona w google: gazeta wrocławska z artykułem "Zepsuty biletomat w autobusie MPK. Jedziemy bez biletu!" Dobra, ale widzę, że sytuacja cię przerasta, bo nie potrafisz odpowiedzieć merytorycznie tylko według własnego widzimisię, więc, nara lamusie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Moja odpowiedz byla w 100 procentach merytorczna. Jesli nie, to wskaz miejsce w ktorym taka nie jest.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie była merytoryczna, bo skoncentrowałeś się na swoim widzimisię. Nie bierzesz pod uwagę czegoś takiego jak prawo tylko je*iesz, bo? No właśnie, bo tak, bo tak ci się podoba, bo tak ty uważasz. Panimajesz?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Czy Ty wiesz co to znaczy "merytoryczny"? Moje widzimisie dziwnie pokrywa sie z regulaminem przewozu. Za to Twoje widzimisie to jakies rozkminy dekla, ktory mysli że wylga sie z jazdy bez biletu. Nie badz dziecinny, jak krasc to miliony, a nie oszukuwac na kilka zlotych.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane