Padaczka, choroba Parkinsona, niektóre nowotwory i więcej. Lecznicza marihuana może mieć wiele zastosowań i pomaga na wiele schorzeń. To nie jest jeden koncern, który zanotowałby spadek sprzedaży, ale więcej.
Padaczka, choroba Parkinsona, niektóre nowotwory i więcej. Lecznicza marihuana może mieć wiele zastosowań i pomaga na wiele schorzeń. To nie jest jeden koncern, który zanotowałby spadek sprzedaży, ale więcej.
TU, raczej doszukiwał bym się "szarej strefy" tego procederu ;) Przy imporcie JUŻ MUSISZ zgłosić źródło i wszystko odbywa sie na podstawie faktur. MAŁO TEGO doliczasz VAT, czyli wlatuje do budżetu pewna kasa.
Rogro, ciekawy tok myślenia jeżeli sądzisz, że jeden producent produkuje jeden lek. W ofercie każdej firmy farm jest wachlarz leków, często począwszy od biegunki, a skończywszy na raku prostaty. Więc jego tok myślenia nie jest pozbawiony logiki. Można odnieść wrażenie, że lepiej im leczyć niż skutecznie wyleczyć bo na leczeniu się zarabia i trzyma pacjenta.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Pamiętam jak z uszkodzonym dyskiem w odcinku L5/S1 i złamanym kręgiem czekałem 8 miesięcy w cierpieniu i złości na operacje. Każdy ruch powodował potworny ból i ucisk nerwu kulszowego. Zwykła wycieczka do toalety była niczym wspinaczka na Mount Everest. Leki łykałem jak dropsy: olfen, tramal, myolastan, tramadol. Waliły w łeb tak, że często urywał się film, a żołądek się przewracał. Neurolog rozkładała ręce i sama radziła aby na własną rękę zdobyć dobre thc. Gdyby żona/matka jakiegoś posła cierpiała z bólu to pewnie w trybie pilnym by zalegalizowali, a Ty szary nędzny kundlu radź sobie sam
Jak z węglem. Pośrednik na pośredniku. No ale rodziny posłowie mają spore, więc te miejsca pracy się obstawi. Żeby kupić, trzeba będzie pewnie z zaświadczeniem od lekarza specjalisty (orzechy przed diamenty, że tak będzie). Tylko kilka miesięcy czekania. Potem do inspektora farmaceutycznego (pewnie też czekanko), potem zamówić i czekać. No cóż. Pozostaje dbać o zdrowie.
sugerujesz, że koncern sprzedający "specyfik" na prostatę zbankrutuje przez legalizacje leczniczej marihuany??? ciekawy tok myślenia...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Padaczka, choroba Parkinsona, niektóre nowotwory i więcej. Lecznicza marihuana może mieć wiele zastosowań i pomaga na wiele schorzeń. To nie jest jeden koncern, który zanotowałby spadek sprzedaży, ale więcej.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Padaczka, choroba Parkinsona, niektóre nowotwory i więcej. Lecznicza marihuana może mieć wiele zastosowań i pomaga na wiele schorzeń. To nie jest jeden koncern, który zanotowałby spadek sprzedaży, ale więcej.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
TU, raczej doszukiwał bym się "szarej strefy" tego procederu ;) Przy imporcie JUŻ MUSISZ zgłosić źródło i wszystko odbywa sie na podstawie faktur. MAŁO TEGO doliczasz VAT, czyli wlatuje do budżetu pewna kasa.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
zgadzam się państwo musi zarobić
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak mój ojciec cierpiał dostawał morfinę i to bez problemu to przecież narkotyk. Dlaczego te du.. tak boją się tego olejku???
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Rogro, ciekawy tok myślenia jeżeli sądzisz, że jeden producent produkuje jeden lek. W ofercie każdej firmy farm jest wachlarz leków, często począwszy od biegunki, a skończywszy na raku prostaty. Więc jego tok myślenia nie jest pozbawiony logiki. Można odnieść wrażenie, że lepiej im leczyć niż skutecznie wyleczyć bo na leczeniu się zarabia i trzyma pacjenta.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pamiętam jak z uszkodzonym dyskiem w odcinku L5/S1 i złamanym kręgiem czekałem 8 miesięcy w cierpieniu i złości na operacje. Każdy ruch powodował potworny ból i ucisk nerwu kulszowego. Zwykła wycieczka do toalety była niczym wspinaczka na Mount Everest. Leki łykałem jak dropsy: olfen, tramal, myolastan, tramadol. Waliły w łeb tak, że często urywał się film, a żołądek się przewracał. Neurolog rozkładała ręce i sama radziła aby na własną rękę zdobyć dobre thc. Gdyby żona/matka jakiegoś posła cierpiała z bólu to pewnie w trybie pilnym by zalegalizowali, a Ty szary nędzny kundlu radź sobie sam
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wczoraj kaczor mówił, że on się nie zgadza na to? On????????????????????
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak z węglem. Pośrednik na pośredniku. No ale rodziny posłowie mają spore, więc te miejsca pracy się obstawi. Żeby kupić, trzeba będzie pewnie z zaświadczeniem od lekarza specjalisty (orzechy przed diamenty, że tak będzie). Tylko kilka miesięcy czekania. Potem do inspektora farmaceutycznego (pewnie też czekanko), potem zamówić i czekać. No cóż. Pozostaje dbać o zdrowie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane