Reklama
Reklama

Komentarze

8
A
alexkret Wieśniak

up nie zajmusie sie tylko znajdowaniem pracy dla nieogarnietych... dofinansowania, staze, refundacje, ubezpieczenie i wiele innych. Polskie realia sa takie ze jak chce sie znalezc prace to sie zawsze cos znajdzie ale jak sie ma zajebiste wymagania to juz co innego....

M
marcinek235 Szyderca

To jaki problem przenieść to wszystkiego do WUP.

A
Ashin Wieśniak

Nie znam nikogo komu by urząd pracy pomógł znaleźć pracę. Staże i szkolenia, nie bądźcie śmieszni. Jak już ma się iść na staż to najczęściej nie mają pieniędzy(bo np początek roku planują, albo koniec roku i zostawiają dla rodziny), momentami szkolenia to jest w ich wykonaniu kpina. Byłem na szkoleniu organizowanym przez PUP i przez prywatną szkołę, która organizowała go z dotacji. Bez porównania w ogóle oba poziomy i sposób przygotowania do ewentualnej pracy. Jak sam powiedziałeś jak ktoś chce znajdzie pracę, oni są niepotrzebni

U
ucakwence Wieśniak

emu z kasą. Dużo możliwości dofinansowań, szkoleń itd., poleciłem metodę kolegą, ale u nich rzeczywiście już w październiku nie było na nic kasy także nie wszędzie jest tak samo.

S
szpryciulka Wieśniak

A ubezpieczenie dla bezrobotnego skad? No wlasnie z urzedu pracy. Jedbak di czegis sie przydaje.

G
g6307844 Szyderca

z naszych podatków

K
kieszonkowy_AK Wieśniak

Skończyłem 3 letnie studia pierwszego stopnia. Nie mogłem znaleźć pracy więc zapisałem się do urzędu pracy. Dostałem staż w zawodzie, 6-miesięczny. Dwa tygodnie po ukończeniu stażu rozpocząłem 3-miesięczny kurs z UP, również związany z zawodem. Po 3 miesiącach dostałem pracę na umowę w zakładzie, w którym odbyłem staż. Łączna kwota jaką UP wydało na moją naukę - ok 15 000zł. Pracuje tam po dziś dzień, płace podatki, więc można powiedzieć, że się spłacam. Trzeba tylko chcieć.

Reklama