Byłem świadkiem podobnego wypadku. Samochód wymusił pierwszeństwo na skrzyżowaniu i doszło do kolizji z motocyklem. Sprawa sądowa i wina motocyklisty. Bulwersujące , ale co sie okazało. Motocyklista przed uderzeniem w samochód poruszał sie prędkością 160 km/h przy ograniczeniu do 60. I gdyby poruszał sie zgodnie z przepisami do wypadku by nie doszło.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Uzasadnienie rodem z filmów fantastycznych z Bollywood. Motocyklista jadąc z nadmierną prędkością przyczynił się do powstania przyczyny wypadku. Nie był natomiast jej sprawcą. Sprawcą, w tym wypadku współwinnym był kierujący, który nie zastosował się do zasady pierwszeństwa przejazdu. Sprawa do wygrania w kwadrans.
ciekawe cz pani premier będzie walczyć o odszkodowanie od chłopaka z Seicento,bo już jest skazany przez niektórych
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Byłem świadkiem podobnego wypadku. Samochód wymusił pierwszeństwo na skrzyżowaniu i doszło do kolizji z motocyklem. Sprawa sądowa i wina motocyklisty. Bulwersujące , ale co sie okazało. Motocyklista przed uderzeniem w samochód poruszał sie prędkością 160 km/h przy ograniczeniu do 60. I gdyby poruszał sie zgodnie z przepisami do wypadku by nie doszło.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Uzasadnienie rodem z filmów fantastycznych z Bollywood. Motocyklista jadąc z nadmierną prędkością przyczynił się do powstania przyczyny wypadku. Nie był natomiast jej sprawcą. Sprawcą, w tym wypadku współwinnym był kierujący, który nie zastosował się do zasady pierwszeństwa przejazdu. Sprawa do wygrania w kwadrans.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane