Zrób kolejny o traktowaniu homoseksualistów. Żydzi spalenie S*domy i Gomory. Katolicy - rozrywanie żywcem psami (Hiszpanie). Islam - wyrzucanie z wieży z workiem na głowie. Protestanci - elektrowstrząsy i więzienie. Koreańczycy - rytualne samobójstwo "dla dobra rodziny", czyli klasycznie skok z dachu.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Zapomniałeś wstawić uboju ateistycznego. W sieci jest wiele zdjęć czasów rewolucji bolszewickiej czy rycin z rewolucji francuskiej. Wtedy będzie komplet.
A ty jak zwykle niezawodnie na straży z oklepanym tekstem. Ależ ty jesteś monotematyczny. A jakbyś miał IQ większe niż PH to byś wiedział dlaczego tu nie ma nic z jednej czy drugiej rewolucji itd.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Qubuś, czy mnie raczyłeś uraczyć karkołomnym połączeniem IQ z PH? Ateizm jest przecież wyznaniem wiary. Nie da się przecież udowodnić nieistnienia Boga - na tej samej zasadzie, jak nie da się udowodnić jego istnienia. Więc naturalnym ciągiem logicznym byłoby umieszczenie ofiar ateizmu w "Twojej" wyklejance z ofiarami wielkich religii.
Akurat to nie było do ciebie:) To Pablo gdzie może tam wrzuca te swoje 3 grosze. Jak nie o lewakach, to o Peło, to inne czysto fanatyczne (na tle PiS) komentarze. A ateizm raczej nie jest wyznaniem wiary, a raczej jej odrzuceniem. I jaka to religia nie ma tu znaczenia. Nie umieszczałem z prostej przyczyny. Żadne epidemie, wojny, rewolucje nie pochłonęły tyle ofiar co fanatyzm religijny.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Odrzucenie wiary jest przecież deklaracją - chociażby materializmu. Jest więc formą wyznania wiary :) A najwięcej ofiar zebrały właśnie rewolucje, prześladujące i skazujące na śmierć ludzi na wyznanie, światopogląd i pochodzenie społeczne. To liczba dochodząca pewnie pod 200 mln niewinnych ofiar. Żadnej religii nie udało się choćby zbliżyć do tej liczby.
Otóż to, za wyznanie. Odejmij z tych 200 mln tych za wyznanie, dorzuć tych z okresu wypraw krzyżowych, dodaj tych z początku chrześcijaństwa (rzymianie się nie patyczkowali), potem tych z nawracania na prawdziwą wiarę w Ameryce Południowej, plus zwalczające się wewnątrz katolicyzmu odłamy, polowanie na heretyków itd, itd, a liczba wyjdzie znacznie, znacznie większa.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Nie zrozumiałem. Dlaczego mam odejmować ofiary ateizmu ze względu na wyznanie? Przecież to jeden z istotniejszych dowodów, na to że "brak światopoglądu, jest światopoglądem". Poza tym próbowałem to porachować, ale nijak mi nie wychodzi na Twoje. Pomożesz mi?
Gratulacje miszatka - Q ubek wypłakał ci się w rękaw, że na wiosce udaje samodzielnie myślącego i nikt nie daje się na to nabrać...
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
awróżkizm, agnomizm, aunikornizm to wyznanie wiary w brak jednorożców, wróżek i krasnoludów... taka logika. brak wiary w coś, to żadna wiara, tylko jej brak właśnie. nikt nie zabijał w imię braku wiary, tylko włąśnie w imię wiary w natchnionego przywódcę, o kulcie jednostki kiedyś słyszeliście? kulcie!
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Słusznie - brak wiary to też wiara. Wiara w to że nic nie ma. Czysta biologia. A masowe zabijanie wierzących (jakiejkolwiek religii) przez ateistów to prześladowania religijne. Bo określają ofiary właśnie ze względu na wyznanie.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
przez ateistów? przynajmniej nie w imię ateizmu, tylko wiary w proroczego przywódcę, więc jakich tam ateistów? brak wiary we wróżki to taka sama jakościowo wiara jak przekonanie o ich istnieniu? ciężko bredzisz. jesteś wyznawczynią agnomizmu? aunikornistką heretyczką?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Nie zgaduj mnie lecz trzymaj się tematu. Ateizm to taka sama manifestacja wiary jak wszystkie możliwe religie. One zakładają, że Bóg czy Istota Wyższa istnieje, a ateizm zakłada, że nie istnieje. Opierając się na ZAŁOŻONYM przez siebie domniemaniu... jak wszystkie religie. Jest jakaś różnica? I nie bredź mi tu o jakichś przywódcach duchowych ateuszy :)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
opierając się na braku domniemania. brak domniemania na siłę próbujesz przedstawić jako domniemanie. ateiści raczej nie mają przywódców duchowych, bo przestają wtedy być ateistami, niejako z założenia: albo polegasz na własnym krytyczny osądzie, albo zaczynasz w coś czy kogoś wierzyć bezzasadnie. stajesz się wyznawcą, do pewnego stopnia. można sobie wierzyć w humanizm, ale ateizm nie jest deklaracją wiary, tylko jej braku. jak awróżkizm. brak wiary jako wiara... karkołomne. jakby nieużywanie narkotyków przedstawiać jako uzależnienie od normalnego oglądu swiata.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Właśnie zadeklarowałeś swoją "wiarę". Porównanie z narkotykami (w domyśle z wierzącymi w jakąś religię) i przeciwstawienie temu "normalnego postrzegania świata" (przez ateistów jak mniemam) jest deklaracją, że moje jest mojsze :) Opierając się na dogmacie, że Boga nie ma niczym nie różnisz się od ludzi którzy opierają się na dogmacie, że Bóg jednak jest. To tylko tyle i aż tyle.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
a skąd: brak wymyślania niestworzonych historii nijak się ma do ich wymyślania. nie jest wymyślaniem niewymyślania, i tyle. to żadna wiara, tylko niezajmowanie się bajkami. w przeciwnym razie jesteś agnomistką (nieortodoksyjną, jeśli WŁadca Pierścieni Cię nie drażni) to nie kwestia wiary tylko obserwowalnych faktów: powiedz mi kim jest Twój bóg na początek, jeśli potrafisz:) tak samo nie wierzę w różowe jednorożce, nie jest to jednak kwestia bezpodstawnego światopoglądu, tylko szacowania prawdopodobieństwa, jak to w życiu.
Zrób kolejny o traktowaniu homoseksualistów. Żydzi spalenie S*domy i Gomory. Katolicy - rozrywanie żywcem psami (Hiszpanie). Islam - wyrzucanie z wieży z workiem na głowie. Protestanci - elektrowstrząsy i więzienie. Koreańczycy - rytualne samobójstwo "dla dobra rodziny", czyli klasycznie skok z dachu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zapomniałeś wstawić uboju ateistycznego. W sieci jest wiele zdjęć czasów rewolucji bolszewickiej czy rycin z rewolucji francuskiej. Wtedy będzie komplet.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Q Ubek niczego nie zapomniał - centrala przysyła, a on to całe lewackie goovno wstawia ma wioskę :o
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A ty jak zwykle niezawodnie na straży z oklepanym tekstem. Ależ ty jesteś monotematyczny. A jakbyś miał IQ większe niż PH to byś wiedział dlaczego tu nie ma nic z jednej czy drugiej rewolucji itd.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Qubuś, czy mnie raczyłeś uraczyć karkołomnym połączeniem IQ z PH? Ateizm jest przecież wyznaniem wiary. Nie da się przecież udowodnić nieistnienia Boga - na tej samej zasadzie, jak nie da się udowodnić jego istnienia. Więc naturalnym ciągiem logicznym byłoby umieszczenie ofiar ateizmu w "Twojej" wyklejance z ofiarami wielkich religii.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Akurat to nie było do ciebie:) To Pablo gdzie może tam wrzuca te swoje 3 grosze. Jak nie o lewakach, to o Peło, to inne czysto fanatyczne (na tle PiS) komentarze. A ateizm raczej nie jest wyznaniem wiary, a raczej jej odrzuceniem. I jaka to religia nie ma tu znaczenia. Nie umieszczałem z prostej przyczyny. Żadne epidemie, wojny, rewolucje nie pochłonęły tyle ofiar co fanatyzm religijny.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Odrzucenie wiary jest przecież deklaracją - chociażby materializmu. Jest więc formą wyznania wiary :) A najwięcej ofiar zebrały właśnie rewolucje, prześladujące i skazujące na śmierć ludzi na wyznanie, światopogląd i pochodzenie społeczne. To liczba dochodząca pewnie pod 200 mln niewinnych ofiar. Żadnej religii nie udało się choćby zbliżyć do tej liczby.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Otóż to, za wyznanie. Odejmij z tych 200 mln tych za wyznanie, dorzuć tych z okresu wypraw krzyżowych, dodaj tych z początku chrześcijaństwa (rzymianie się nie patyczkowali), potem tych z nawracania na prawdziwą wiarę w Ameryce Południowej, plus zwalczające się wewnątrz katolicyzmu odłamy, polowanie na heretyków itd, itd, a liczba wyjdzie znacznie, znacznie większa.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie zrozumiałem. Dlaczego mam odejmować ofiary ateizmu ze względu na wyznanie? Przecież to jeden z istotniejszych dowodów, na to że "brak światopoglądu, jest światopoglądem". Poza tym próbowałem to porachować, ale nijak mi nie wychodzi na Twoje. Pomożesz mi?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gratulacje miszatka - Q ubek wypłakał ci się w rękaw, że na wiosce udaje samodzielnie myślącego i nikt nie daje się na to nabrać...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
awróżkizm, agnomizm, aunikornizm to wyznanie wiary w brak jednorożców, wróżek i krasnoludów... taka logika. brak wiary w coś, to żadna wiara, tylko jej brak właśnie. nikt nie zabijał w imię braku wiary, tylko włąśnie w imię wiary w natchnionego przywódcę, o kulcie jednostki kiedyś słyszeliście? kulcie!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Słusznie - brak wiary to też wiara. Wiara w to że nic nie ma. Czysta biologia. A masowe zabijanie wierzących (jakiejkolwiek religii) przez ateistów to prześladowania religijne. Bo określają ofiary właśnie ze względu na wyznanie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
przez ateistów? przynajmniej nie w imię ateizmu, tylko wiary w proroczego przywódcę, więc jakich tam ateistów? brak wiary we wróżki to taka sama jakościowo wiara jak przekonanie o ich istnieniu? ciężko bredzisz. jesteś wyznawczynią agnomizmu? aunikornistką heretyczką?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie zgaduj mnie lecz trzymaj się tematu. Ateizm to taka sama manifestacja wiary jak wszystkie możliwe religie. One zakładają, że Bóg czy Istota Wyższa istnieje, a ateizm zakłada, że nie istnieje. Opierając się na ZAŁOŻONYM przez siebie domniemaniu... jak wszystkie religie. Jest jakaś różnica? I nie bredź mi tu o jakichś przywódcach duchowych ateuszy :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
opierając się na braku domniemania. brak domniemania na siłę próbujesz przedstawić jako domniemanie. ateiści raczej nie mają przywódców duchowych, bo przestają wtedy być ateistami, niejako z założenia: albo polegasz na własnym krytyczny osądzie, albo zaczynasz w coś czy kogoś wierzyć bezzasadnie. stajesz się wyznawcą, do pewnego stopnia. można sobie wierzyć w humanizm, ale ateizm nie jest deklaracją wiary, tylko jej braku. jak awróżkizm. brak wiary jako wiara... karkołomne. jakby nieużywanie narkotyków przedstawiać jako uzależnienie od normalnego oglądu swiata.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Właśnie zadeklarowałeś swoją "wiarę". Porównanie z narkotykami (w domyśle z wierzącymi w jakąś religię) i przeciwstawienie temu "normalnego postrzegania świata" (przez ateistów jak mniemam) jest deklaracją, że moje jest mojsze :) Opierając się na dogmacie, że Boga nie ma niczym nie różnisz się od ludzi którzy opierają się na dogmacie, że Bóg jednak jest. To tylko tyle i aż tyle.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a skąd: brak wymyślania niestworzonych historii nijak się ma do ich wymyślania. nie jest wymyślaniem niewymyślania, i tyle. to żadna wiara, tylko niezajmowanie się bajkami. w przeciwnym razie jesteś agnomistką (nieortodoksyjną, jeśli WŁadca Pierścieni Cię nie drażni) to nie kwestia wiary tylko obserwowalnych faktów: powiedz mi kim jest Twój bóg na początek, jeśli potrafisz:) tak samo nie wierzę w różowe jednorożce, nie jest to jednak kwestia bezpodstawnego światopoglądu, tylko szacowania prawdopodobieństwa, jak to w życiu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Szacun że napisałeś "Ubój po katolicku", a nie po chrześcijańsku. Bo to wielka różnica.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bóg jest miłością... ale jego wyznawcy już nie są... wielu wyznawców wstyd przynosi Bogu, twierdząc, że działa w Jego imię.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane