jakie dziecko? nazywaj rzeczy po imieniu, a unikniesz śmieszności: płód to płód, a dziecko to dziecko. wygibas słowny "dziecko nienarodzone" to jak drewniany kamień.
Seth, pogrzeb w necie to znajdziesz sporo przykładów, kiedy ojciec (rodzice) "popełniają przestępstwo" na dziecku już narodzonym. W katolickim kraju...
Gwałt max to przestępstwo. Nie udawaj że nie wiesz o co chodzi.
Gruzawik, dziecko to dziecko i nowomową tego nie zmienisz.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
dziecko to po urodzeniu, a przedtem to płód. znajdź mi dziecko w embriologii. to nie kwestia umowy czy nazewnictwa, tylko faktów biologicznych. nazywanie płodu płodem, a dziecka dzieckiem nazywasz nowomową? musiałeś medycynę na toruńskiej sorbonie studiować :)
Gruzawik, z całym szacunkiem dla Twojej wiedzy - ale człowiek jest od poczęcia. Kiedy matka jest w ciąży, to w jej łonie żyje dziecko. Kiedy je wyskrobiesz, uniemożliwiając mu narodzenie, to już przestaje żyć, bo pozbawiasz to dziecko życia. Takie są fakty biologiczne.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
fakty są takie, że organizm ludzki,a osoba ludzka, to jeszcze nie to samo. jedno i drugie możesz nazwać człowiekiem, co rodzi nieporozumienia. płód jest organizmem, ale nie osobą, już wiesz dlaczego. kiedy usuwasz organizm, nie zabijasz osoby, bo jej nie ma. nazywanie płodu dzieckiem to nadużycie, celowe dla nowomowy. zrozumiałe w przypadku zaangażowanych w ciążę przyszłych rodziców, ale jak taki seth czy Ty możesz być zaangazowany w czyjąś ciążę,w dodatku niechcianą? patrząc na sprawę z boku, chłodnym okiem, to płód jest tylko płodem, a do dziecka brakuje mu narodzin i uruchomienia kory mózgu
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
skoro mowa o faktach, to wypadało by używać języka opisującego fakty właśnie. tłumaczenie brzmi: ...ciężarna jest w ciąży...w macicy znajduje się płód. śmierć, a więc i życie, jest zjawiskiem zdysocjowanym, a nie kwantowym. bicie serca nie oznacza jeszcze życia, ani jego ustanie śmierci. takie są fakty. wyznacznikiem jest praca tego, co czyni nas indywidualnościami, ludźmi rozumnymi: kory mózgowej. a ta podejmuje pracę po porodzie, i można ją przywrócić po ustaniu pracy serca. różnica etyczna między przywróceniem czegoś, a niepowstaniem jest chyba jasna i zasadnicza.
No właśnie używasz mądrze brzmiących tłumaczeń, mających usprawiedliwiać uprzedmiotowienie człowieka - poprzez rozgraniczenie na płód i dziecko. Czyli jeśli jakimś sposobem usunąłbym u "płodu" oczy, zanim jeszcze się urodził, to tak naprawdę nie oślepiłbym go, bo jeszcze nigdy nie widział, czyli to nic złego. Złe byłoby wydłubanie mu oczu po narodzinach. Tak rozumiem Twoje argumenty. To, że kora nie działa, to dlatego, że nie mogła, bo wyskrobałeś. Nie odwracaj kota ogonem.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
nie działa, bo nigdy nie działała. bo nie może. nikogo byś nie oślepił, bo jeszcze nikogo nie ma. gdybyś to zrobił, a następnie dopuścił do urodzenia, byłbyś odpowiedzialny za urodzenie ślepego, ale dopiero po fakcie. to trochę tak jak z logiką stworzenia: tak bóg ukochał ludzi, ze ich stworzył. anachronizm:) w dodatku stworzył ich takimi, jacy są, a potem za to ich karze. rozciąganie upodmiotowienia na zwłoki czy skamieniałości albo płody jest nadużyciem. można oczywiście nazywać je ludźmi, ale tylko w sensie gatunkowym, nie osobniczym, bo do bycia osobnikiem trzeba mieć funkcjonującą korę.
Rozumiem, że masz wykształcenie medyczne, i musisz podchodzić chłodno do swojej pracy. W pracy nie ma czasu na emocje. Ale chyba opuszczałeś wykłady z bioetyki.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
ano właśnie nie. mylisz przynależność gatunkową, ewentualnie życie biologiczne z życiem osobniczym. trudno o bardziej kompetentne towarzystwo niż WHO, a oni twierdzą jak ja powyżej, podobnie ERC. a kto twierdzi, ze płód jest osobą? a towarzystwo, absolutnie bez pojęcia na temat, a jedynie przedstawiające swoje bezpodstawne wyobrazenia jak świat powinien wyglądać, a nie jak wygląda. sorry, ale bez kory nie jesteśmy KIMŚ, tylko CZYMŚ.
Tylko że ta kora by działała w przypadku zdrowego, ale abortowanego życia. Tyle, że nie ma szans na to. Tak samo jakbyś uciął stopy noworodkowi, bo jeszcze nie chodzi, więc nie przydają mu się do niczego, może machać kikutami. Ale by chodził, gdybyś mu ich nie uciął. Czytasz nie te książki, co trzeba:)
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
niczego nie ucinam, bo niczego nie ma. nie mowa o posiadaniu, a o funkcji. stopy noworodka funkcjonują, są unerwione, wywijają w powietrzu,no i nie stanowią o byciu osobą. gdyby babcia miała wąsy, to by była dziadkiem. skoro nie działa i nigdy nie zaczęła działać, to nikogo jeszcze nie ma. tak jak w sklepie motoryzacyjnym nie ma samochodów, tylko ich elementy, również w nadmiarze. dopiero po montazu i uruchomieniu masz pojazd. przedtem nie. podręcznik logiki polecam, żeby nie mylić stanów sprzed i po fakcie:) tak jak możesz marzyć o lamborghini, ale dopóki go nie kupisz, to go nie masz.
Ale funkcji chodu dwunożnego nie ma, więc jej nie pozbawiasz tego dziecka, bo nie można pozbawić czegoś, czego nie ma. Tak jak z korą - nie wiem czy działa czy nie, ale dojrzewa do działania, i by działała, gdybyś jej nie usunął wraz z całym organizmem, pozbawiając życia. Stopy też są, ale nie działa chód... więc możesz haratać póki małe, niczego nie pozbawiasz prócz stóp, które są zbędne w tym okresie:) Ten sam tok rozumowania, tylko Ty dopisujesz mądrze brzmiącą ideologię do zabijania życia poczętego.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
stopy są ukształtowane wcześniej. nie stanowią o byciu osobą. niczego nie dopisuję, stwierdzam fakty. robienie osoby z płodu to dopisywanie. robienie dziecko z płodu to dopisywanie. takie są fakty. i to nie mój wymysł, tylko Światowej Organizacji Zdrowia. oni są po stronie faktów. nie działa myślenie logiczne w uruchomionej korze, ale kora sama w sobie działa. nogi też działają. przed porodem kora nie działa wcale. ot i tyle, i aż tyle.
Nie działa, ale jest. Jest po coś. Widocznie w życiu płodowym układ nerwowy jest zbyt niedojrzały, i nie działa. Poród też jest szokiem i niejednokrotnie traumą dla dziecka. Stopy też są, choć nie działają. Przyjmujesz za prawdę to, co mówią ci w WHO, bo to jest dla Ciebie wygodne. Możesz sobie wierzyć w co chcesz i komu chcesz, masz prawo, ale nie zaprzeczaj faktom - kora mózgowa jest częścią układu nerwowego, a jego zalążki są już od razu w fazie podziału komórek, kiedy tworzy się cewa nerwowa. To proces dojrzewania UN, którego najwyższym piętrem jest kora. To są fakty.
Przypisywanie faktu "pojawienia się" życie osobniczego w momencie narodzin, czyli początku działania kory (o ile to jest prawda - nie żebyś Ty kłamał, tylko czy ktoś czegoś nie przeoczył) jest właśnie dorabianiem teorii pod własne poglądy. Dodam, że poglądy ateistyczne. Chyba tyle w tym temacie:)
Przeczytaj sobie biblie. Nawet bóg karał synów za grzechy ojca i to do 7 pokoleń! Czemu ludzie mieliby nie brać przykładu z boga? Nauka zasadność takich kar potwierdza, wszystko jest zapisane w genach nawet zdolności do gwałtu. Gdybyśmy przestępców skazywali na zakaz rozmnażania się to za 200 lat nie byłoby żadnych zbrodni.
warzywo to potoczne określenie. odsyłam do wytycznych dotyczących stwierdzania pnia mózgu, dostępnych w guglu. dlaczego pnia? bo jego śmierć upewnia, że powrót pracy kory jest niemożliwy. wręcz przeciwnie: te poglądy wynikają z zapoznanego stanu faktycznego, a on jest jaki jest: mieszkamy, jako osoby, w korze. jest nawet gorzej-połowa neuronów kory umiera w ciągu pół roku, na rzecz połączeń między nimi, następuje całkowita przebudowa. toteż mój pogląd i tak jest dość pobłażliwy w swietle faktów. nie ma powodu, by traktować płód jako osobę. a szok przy urodzeniu jest b. potrzebny.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
co z tego, że kora jest częścią układu, skoro on działa tylko częściowo, jak wiele innych struktur płodu? niższe piętra posiada też żabka, i co? nie posiadanie kory, a jej działanie jest kluczowe. niekoniecznie prawidłowe, jakiekolwiek. trzymam się WHO, bo oni mają pojęcie, o czym mówią, w odróżnieniu od ideologów głoszących np. dzieworódzctwo, co ich kompromituje jako kompetentne źródła wiedzy medycznej. vac ma poniekąd rację: skłonności do zachowań jest dziedziczna, ale tylko skłonność. dlaczego jednak nagradzać gwałciciela potomstwem bez odpowiedzialności?
Dzieworództwo - mniemam, iż masz na myśli poczęcie Jezusa. To nie stan, który jest powszechny u ludzi (w przeciwieństwie do np. mszyc), to był cud, coś, co się nie zdarza bez wyraźnego działania Boga. Tak samo, jak przemiana wody w wino, oraz wskrzeszenie rozkładającego się Łazarza - to były Boskie cuda. Nie drwij z tego, bo z całą Twoją nauką i wiedzą i tak jesteś liliputem. Wedle Twojej teorii możesz pozbawić życia "płód", który urodzi się za 10 minut, i to nie będzie zabójstwo, bo kora nie działa. To tak samo, jakbyś rozjechał ze skutkiem śmiertelnym rowerzystę, zanim zsiądzie z r
z roweru. Rozjedziesz rowerzystę a nie pieszego, tylko co to zmienia? Pozbawisz życia człowieka, to jest ważne. Nieistotne, czy zrobisz to 5 minut po porodzie, 5 minut przed porodem, czy tydzień po poczęciu. To wciąż jest człowiek, który się rozwija, dojrzewa, żyje. Taka "naukowa" demagogia, jaką stosujesz, jest niebezpieczna, bo daje przyzwolenie na zabijanie. Rozumiem, że masz takie poglądy i możesz je mieć takie, bo jesteśmy - podobno - wolnymi ludźmi. Ale nie usprawiedliwiaj ich nauką. Aborcja oznacza zabicie człowieka, zanim się narodzi. Tyle w tym temacie.
Rafale, a dlaczego ten cud zdarzył się tylko w tym jednym przypadku?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
drwię ze bzdur. nikt tych cudów nie widział, źródła nie potwierdzają, takie bajki o żelaznym wilku, wykorzystywane żeby całkiem niecudownie zabijać niewiernych. marna pociecha dla wiernych, szczerze mówiąc, że po śmierci im się wyrówna. skoro przejechałem rowerzystę 10 min zanim zsiadł, to nie potrąciłem pieszego. tak wygląda prawidłowa konstrukcja logiczna. choćby i 5min, ale fakty pozostają nieubłagane. to, że coś wygląda podobnie, nie oznacza, ze jest czymś innym, inaczej upodabniasz się do kultów cargo, co z liści samoloty budować kazały, dla przywabienia prawdziwych dawców dóbr.
Bo Jezus jest Synem Bożym, którego Jahwe "wysłał" na ziemię, by dopełniło się Przymierze Boga z człowiekiem.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
aborcja oznacza zabicie organizmu ludzkiego, podobnie jak odłączenie od aparatury podtrzymującej życie, nie oznacza jednak zabicia osoby ludzkiej, bo o jej istnieniu lub nie stanowi praca kory. tyle nauka. niczego więc nie usprawiedliwiam, tylko Ty forsujesz bezzasadny pogląd. mieszkamy w korze, zaprzeczysz? nie działa-nikogo nie ma w domu. deweloper może zburzyć postawiony przez siebie budynek na swojej działce. co do cudów: fundacja Tempeltona obiecuje grubą kasę za cud, i jakoś nikt nie zgarnął...
Nie, to nie tak. Kora to rower. Pieszy to człowiek w życiu prenatalnym. Rowerzysta to człowiek w życiu postnatalnym. Teraz jest prawidłowo. On by jeździł tym rowerem, gdybyś go nie rozjechał w drodze do niego.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
to rower jeździ człowiekiem? rower stoi i czeka, aż kto na niego wsiądzie, czyli się urodzi. jeszcze trochę potrwa, zanim się nauczy jeździć. istnienie biologiczne, a istnienie osobnicze to różne sprawy, każda "anastazja" to wie... rower jest przedmiotem, reprezentuje ciało, rowerzysta jest podmiotem, reprezentuje umysł, a ten nie pojawia się w życiu płodowym. tak to wygląda.
Tak sobie tłumacz. To ja w takim razie mogę kraść biednym ludziom pieniądze, bo nie okradam ich z bogactwa. Nigdy nie byli bogaci, więc mogę zabierać im drobne kwoty bo to nic złego. Nie zabieram im czegoś, czego nie ma, czyli bogactwa. Dobre rozumowanie.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
mozde i dobre, ale nie na temat. niczego sobie tłumaczyć nie muszę, ja już pewne rzeczy zapominam, po prostu przedstawiam fakty.
Jako lekarza państwo cie tumanie jeden z drugim wykształciło za darmo. Rzadko który jest doktorem, znacznie częściej jesteście magistrzynami medycyny i na tym edukacja się kończy, czasem specjalizacja. Chooj mnie obchodzi twoja klauzula sumienia, idź z tym do kościoła. I tak chooja się znacie konowały, nie zlecacie badań i tylko wam mało, byle tylko na państwowym sprzęcie kasę zbijać nieroby. Nie podoba się to idź grabić liście. Koorwa uniosłem się...
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
klauzula sumienia to hańba polskiej medycyny. jak komu sumienie nie pozwala wykonywać pracy tak jak sobie pacjent życzy i ma do tego prawo, to proszę zmienić zawód. hrabia g**j odlatuje coraz bardziej, w imię swojego sumienia za nic ma dobro pacjentki.
W tym momencie jest to ograniczanie praw pacjentom, ograniczanie wolności wyboru. Skoro kobieta będzie miała poważny powód ku temu, to lekarz nie ma prawa, dla własnego sumienia (nazwałbym to kaprysem), odmawiać wystawienia recepty. Płacimy na to składki, mamy prawo do wszystkich możliwości.
I tak ludzki Pan. A mógł zgwałconą ukamieniować za stosunek pozamałżeński.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ojciec popełnił przestępstwo, a dziecko ukarać śmiercią.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ulalala...seks to przestępstwo...ulalala
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
seth ty pe**le zacznij myśleć,ku,wo pe**lska
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jakie dziecko? nazywaj rzeczy po imieniu, a unikniesz śmieszności: płód to płód, a dziecko to dziecko. wygibas słowny "dziecko nienarodzone" to jak drewniany kamień.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Seth, pogrzeb w necie to znajdziesz sporo przykładów, kiedy ojciec (rodzice) "popełniają przestępstwo" na dziecku już narodzonym. W katolickim kraju...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gwałt max to przestępstwo. Nie udawaj że nie wiesz o co chodzi. Gruzawik, dziecko to dziecko i nowomową tego nie zmienisz.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
dziecko to po urodzeniu, a przedtem to płód. znajdź mi dziecko w embriologii. to nie kwestia umowy czy nazewnictwa, tylko faktów biologicznych. nazywanie płodu płodem, a dziecka dzieckiem nazywasz nowomową? musiałeś medycynę na toruńskiej sorbonie studiować :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gruzawik, z całym szacunkiem dla Twojej wiedzy - ale człowiek jest od poczęcia. Kiedy matka jest w ciąży, to w jej łonie żyje dziecko. Kiedy je wyskrobiesz, uniemożliwiając mu narodzenie, to już przestaje żyć, bo pozbawiasz to dziecko życia. Takie są fakty biologiczne.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
fakty są takie, że organizm ludzki,a osoba ludzka, to jeszcze nie to samo. jedno i drugie możesz nazwać człowiekiem, co rodzi nieporozumienia. płód jest organizmem, ale nie osobą, już wiesz dlaczego. kiedy usuwasz organizm, nie zabijasz osoby, bo jej nie ma. nazywanie płodu dzieckiem to nadużycie, celowe dla nowomowy. zrozumiałe w przypadku zaangażowanych w ciążę przyszłych rodziców, ale jak taki seth czy Ty możesz być zaangazowany w czyjąś ciążę,w dodatku niechcianą? patrząc na sprawę z boku, chłodnym okiem, to płód jest tylko płodem, a do dziecka brakuje mu narodzin i uruchomienia kory mózgu
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
skoro mowa o faktach, to wypadało by używać języka opisującego fakty właśnie. tłumaczenie brzmi: ...ciężarna jest w ciąży...w macicy znajduje się płód. śmierć, a więc i życie, jest zjawiskiem zdysocjowanym, a nie kwantowym. bicie serca nie oznacza jeszcze życia, ani jego ustanie śmierci. takie są fakty. wyznacznikiem jest praca tego, co czyni nas indywidualnościami, ludźmi rozumnymi: kory mózgowej. a ta podejmuje pracę po porodzie, i można ją przywrócić po ustaniu pracy serca. różnica etyczna między przywróceniem czegoś, a niepowstaniem jest chyba jasna i zasadnicza.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No właśnie używasz mądrze brzmiących tłumaczeń, mających usprawiedliwiać uprzedmiotowienie człowieka - poprzez rozgraniczenie na płód i dziecko. Czyli jeśli jakimś sposobem usunąłbym u "płodu" oczy, zanim jeszcze się urodził, to tak naprawdę nie oślepiłbym go, bo jeszcze nigdy nie widział, czyli to nic złego. Złe byłoby wydłubanie mu oczu po narodzinach. Tak rozumiem Twoje argumenty. To, że kora nie działa, to dlatego, że nie mogła, bo wyskrobałeś. Nie odwracaj kota ogonem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nie działa, bo nigdy nie działała. bo nie może. nikogo byś nie oślepił, bo jeszcze nikogo nie ma. gdybyś to zrobił, a następnie dopuścił do urodzenia, byłbyś odpowiedzialny za urodzenie ślepego, ale dopiero po fakcie. to trochę tak jak z logiką stworzenia: tak bóg ukochał ludzi, ze ich stworzył. anachronizm:) w dodatku stworzył ich takimi, jacy są, a potem za to ich karze. rozciąganie upodmiotowienia na zwłoki czy skamieniałości albo płody jest nadużyciem. można oczywiście nazywać je ludźmi, ale tylko w sensie gatunkowym, nie osobniczym, bo do bycia osobnikiem trzeba mieć funkcjonującą korę.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Rozumiem, że masz wykształcenie medyczne, i musisz podchodzić chłodno do swojej pracy. W pracy nie ma czasu na emocje. Ale chyba opuszczałeś wykłady z bioetyki.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ano właśnie nie. mylisz przynależność gatunkową, ewentualnie życie biologiczne z życiem osobniczym. trudno o bardziej kompetentne towarzystwo niż WHO, a oni twierdzą jak ja powyżej, podobnie ERC. a kto twierdzi, ze płód jest osobą? a towarzystwo, absolutnie bez pojęcia na temat, a jedynie przedstawiające swoje bezpodstawne wyobrazenia jak świat powinien wyglądać, a nie jak wygląda. sorry, ale bez kory nie jesteśmy KIMŚ, tylko CZYMŚ.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tylko że ta kora by działała w przypadku zdrowego, ale abortowanego życia. Tyle, że nie ma szans na to. Tak samo jakbyś uciął stopy noworodkowi, bo jeszcze nie chodzi, więc nie przydają mu się do niczego, może machać kikutami. Ale by chodził, gdybyś mu ich nie uciął. Czytasz nie te książki, co trzeba:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
niczego nie ucinam, bo niczego nie ma. nie mowa o posiadaniu, a o funkcji. stopy noworodka funkcjonują, są unerwione, wywijają w powietrzu,no i nie stanowią o byciu osobą. gdyby babcia miała wąsy, to by była dziadkiem. skoro nie działa i nigdy nie zaczęła działać, to nikogo jeszcze nie ma. tak jak w sklepie motoryzacyjnym nie ma samochodów, tylko ich elementy, również w nadmiarze. dopiero po montazu i uruchomieniu masz pojazd. przedtem nie. podręcznik logiki polecam, żeby nie mylić stanów sprzed i po fakcie:) tak jak możesz marzyć o lamborghini, ale dopóki go nie kupisz, to go nie masz.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale funkcji chodu dwunożnego nie ma, więc jej nie pozbawiasz tego dziecka, bo nie można pozbawić czegoś, czego nie ma. Tak jak z korą - nie wiem czy działa czy nie, ale dojrzewa do działania, i by działała, gdybyś jej nie usunął wraz z całym organizmem, pozbawiając życia. Stopy też są, ale nie działa chód... więc możesz haratać póki małe, niczego nie pozbawiasz prócz stóp, które są zbędne w tym okresie:) Ten sam tok rozumowania, tylko Ty dopisujesz mądrze brzmiącą ideologię do zabijania życia poczętego.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
stopy są ukształtowane wcześniej. nie stanowią o byciu osobą. niczego nie dopisuję, stwierdzam fakty. robienie osoby z płodu to dopisywanie. robienie dziecko z płodu to dopisywanie. takie są fakty. i to nie mój wymysł, tylko Światowej Organizacji Zdrowia. oni są po stronie faktów. nie działa myślenie logiczne w uruchomionej korze, ale kora sama w sobie działa. nogi też działają. przed porodem kora nie działa wcale. ot i tyle, i aż tyle.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie działa, ale jest. Jest po coś. Widocznie w życiu płodowym układ nerwowy jest zbyt niedojrzały, i nie działa. Poród też jest szokiem i niejednokrotnie traumą dla dziecka. Stopy też są, choć nie działają. Przyjmujesz za prawdę to, co mówią ci w WHO, bo to jest dla Ciebie wygodne. Możesz sobie wierzyć w co chcesz i komu chcesz, masz prawo, ale nie zaprzeczaj faktom - kora mózgowa jest częścią układu nerwowego, a jego zalążki są już od razu w fazie podziału komórek, kiedy tworzy się cewa nerwowa. To proces dojrzewania UN, którego najwyższym piętrem jest kora. To są fakty.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Przypisywanie faktu "pojawienia się" życie osobniczego w momencie narodzin, czyli początku działania kory (o ile to jest prawda - nie żebyś Ty kłamał, tylko czy ktoś czegoś nie przeoczył) jest właśnie dorabianiem teorii pod własne poglądy. Dodam, że poglądy ateistyczne. Chyba tyle w tym temacie:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Przeczytaj sobie biblie. Nawet bóg karał synów za grzechy ojca i to do 7 pokoleń! Czemu ludzie mieliby nie brać przykładu z boga? Nauka zasadność takich kar potwierdza, wszystko jest zapisane w genach nawet zdolności do gwałtu. Gdybyśmy przestępców skazywali na zakaz rozmnażania się to za 200 lat nie byłoby żadnych zbrodni.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A co z ludźmi - warzywami?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
warzywo to potoczne określenie. odsyłam do wytycznych dotyczących stwierdzania pnia mózgu, dostępnych w guglu. dlaczego pnia? bo jego śmierć upewnia, że powrót pracy kory jest niemożliwy. wręcz przeciwnie: te poglądy wynikają z zapoznanego stanu faktycznego, a on jest jaki jest: mieszkamy, jako osoby, w korze. jest nawet gorzej-połowa neuronów kory umiera w ciągu pół roku, na rzecz połączeń między nimi, następuje całkowita przebudowa. toteż mój pogląd i tak jest dość pobłażliwy w swietle faktów. nie ma powodu, by traktować płód jako osobę. a szok przy urodzeniu jest b. potrzebny.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
co z tego, że kora jest częścią układu, skoro on działa tylko częściowo, jak wiele innych struktur płodu? niższe piętra posiada też żabka, i co? nie posiadanie kory, a jej działanie jest kluczowe. niekoniecznie prawidłowe, jakiekolwiek. trzymam się WHO, bo oni mają pojęcie, o czym mówią, w odróżnieniu od ideologów głoszących np. dzieworódzctwo, co ich kompromituje jako kompetentne źródła wiedzy medycznej. vac ma poniekąd rację: skłonności do zachowań jest dziedziczna, ale tylko skłonność. dlaczego jednak nagradzać gwałciciela potomstwem bez odpowiedzialności?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dzieworództwo - mniemam, iż masz na myśli poczęcie Jezusa. To nie stan, który jest powszechny u ludzi (w przeciwieństwie do np. mszyc), to był cud, coś, co się nie zdarza bez wyraźnego działania Boga. Tak samo, jak przemiana wody w wino, oraz wskrzeszenie rozkładającego się Łazarza - to były Boskie cuda. Nie drwij z tego, bo z całą Twoją nauką i wiedzą i tak jesteś liliputem. Wedle Twojej teorii możesz pozbawić życia "płód", który urodzi się za 10 minut, i to nie będzie zabójstwo, bo kora nie działa. To tak samo, jakbyś rozjechał ze skutkiem śmiertelnym rowerzystę, zanim zsiądzie z r
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
z roweru. Rozjedziesz rowerzystę a nie pieszego, tylko co to zmienia? Pozbawisz życia człowieka, to jest ważne. Nieistotne, czy zrobisz to 5 minut po porodzie, 5 minut przed porodem, czy tydzień po poczęciu. To wciąż jest człowiek, który się rozwija, dojrzewa, żyje. Taka "naukowa" demagogia, jaką stosujesz, jest niebezpieczna, bo daje przyzwolenie na zabijanie. Rozumiem, że masz takie poglądy i możesz je mieć takie, bo jesteśmy - podobno - wolnymi ludźmi. Ale nie usprawiedliwiaj ich nauką. Aborcja oznacza zabicie człowieka, zanim się narodzi. Tyle w tym temacie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Rafale, a dlaczego ten cud zdarzył się tylko w tym jednym przypadku?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
drwię ze bzdur. nikt tych cudów nie widział, źródła nie potwierdzają, takie bajki o żelaznym wilku, wykorzystywane żeby całkiem niecudownie zabijać niewiernych. marna pociecha dla wiernych, szczerze mówiąc, że po śmierci im się wyrówna. skoro przejechałem rowerzystę 10 min zanim zsiadł, to nie potrąciłem pieszego. tak wygląda prawidłowa konstrukcja logiczna. choćby i 5min, ale fakty pozostają nieubłagane. to, że coś wygląda podobnie, nie oznacza, ze jest czymś innym, inaczej upodabniasz się do kultów cargo, co z liści samoloty budować kazały, dla przywabienia prawdziwych dawców dóbr.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bo Jezus jest Synem Bożym, którego Jahwe "wysłał" na ziemię, by dopełniło się Przymierze Boga z człowiekiem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
aborcja oznacza zabicie organizmu ludzkiego, podobnie jak odłączenie od aparatury podtrzymującej życie, nie oznacza jednak zabicia osoby ludzkiej, bo o jej istnieniu lub nie stanowi praca kory. tyle nauka. niczego więc nie usprawiedliwiam, tylko Ty forsujesz bezzasadny pogląd. mieszkamy w korze, zaprzeczysz? nie działa-nikogo nie ma w domu. deweloper może zburzyć postawiony przez siebie budynek na swojej działce. co do cudów: fundacja Tempeltona obiecuje grubą kasę za cud, i jakoś nikt nie zgarnął...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A rozjechanie rowerzysty to zabicie człowieka, ale nie zabicie pieszego. Ta sama retoryka.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
zarówno rowqerzysta jak i pieszy mają pracującą korę. aborcja to jak rozjechanie roweru zanim ktoś na niego wsiadł. teraz poprawnie:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie, to nie tak. Kora to rower. Pieszy to człowiek w życiu prenatalnym. Rowerzysta to człowiek w życiu postnatalnym. Teraz jest prawidłowo. On by jeździł tym rowerem, gdybyś go nie rozjechał w drodze do niego.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
to rower jeździ człowiekiem? rower stoi i czeka, aż kto na niego wsiądzie, czyli się urodzi. jeszcze trochę potrwa, zanim się nauczy jeździć. istnienie biologiczne, a istnienie osobnicze to różne sprawy, każda "anastazja" to wie... rower jest przedmiotem, reprezentuje ciało, rowerzysta jest podmiotem, reprezentuje umysł, a ten nie pojawia się w życiu płodowym. tak to wygląda.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak sobie tłumacz. To ja w takim razie mogę kraść biednym ludziom pieniądze, bo nie okradam ich z bogactwa. Nigdy nie byli bogaci, więc mogę zabierać im drobne kwoty bo to nic złego. Nie zabieram im czegoś, czego nie ma, czyli bogactwa. Dobre rozumowanie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
mozde i dobre, ale nie na temat. niczego sobie tłumaczyć nie muszę, ja już pewne rzeczy zapominam, po prostu przedstawiam fakty.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nazwisko zobowiązuje, tak jak przodki Pany wszystkich w du**e, dba o prywatna
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jako lekarza państwo cie tumanie jeden z drugim wykształciło za darmo. Rzadko który jest doktorem, znacznie częściej jesteście magistrzynami medycyny i na tym edukacja się kończy, czasem specjalizacja. Chooj mnie obchodzi twoja klauzula sumienia, idź z tym do kościoła. I tak chooja się znacie konowały, nie zlecacie badań i tylko wam mało, byle tylko na państwowym sprzęcie kasę zbijać nieroby. Nie podoba się to idź grabić liście. Koorwa uniosłem się...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
klauzula sumienia to hańba polskiej medycyny. jak komu sumienie nie pozwala wykonywać pracy tak jak sobie pacjent życzy i ma do tego prawo, to proszę zmienić zawód. hrabia g**j odlatuje coraz bardziej, w imię swojego sumienia za nic ma dobro pacjentki.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ciekawe czy gdyby jakiś degenerat zgwałcił jego córkę, to czy też by tak cwaniakował ?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Powiedziałby ze to córki wina bo nie chodziła w burce i sprowokowała.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W tym momencie jest to ograniczanie praw pacjentom, ograniczanie wolności wyboru. Skoro kobieta będzie miała poważny powód ku temu, to lekarz nie ma prawa, dla własnego sumienia (nazwałbym to kaprysem), odmawiać wystawienia recepty. Płacimy na to składki, mamy prawo do wszystkich możliwości.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Chciałaś prawaków u władzy to masz.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Chciałam, ale nie takich.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane