Jak jej nuta nie pasidełko,to ma jeszcze buty,nie widzę problemu.Najgorszy przypadek wpier.dalania się do przyrządów kierującemu jaki znam,to gdy lasce ciągle się wydawało,że w coś wjadą przy zakrętach itp,i w panice łapała mężowi za kierownicę w czasię jazdy,serio..Musi jeździć na tylnym siedzeniu.W samochodzie rządzi ten,który kieruje:)
Jak jej nuta nie pasidełko,to ma jeszcze buty,nie widzę problemu.Najgorszy przypadek wpier.dalania się do przyrządów kierującemu jaki znam,to gdy lasce ciągle się wydawało,że w coś wjadą przy zakrętach itp,i w panice łapała mężowi za kierownicę w czasię jazdy,serio..Musi jeździć na tylnym siedzeniu.W samochodzie rządzi ten,który kieruje:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane