"Wyspiarze mają prawo uwolnić się od podejrzanych przybyszów.Sytuacja jest klarowna w stosunku do tych, którzy opuszczają brytyjskie zakłady karne (w sumie w tym kraju - jak się szacuje -Ci ostatni mogą być deportowani, nawet jeśli nie aresztowano ich na Wyspach. Brytyjska policja od jakiegoś czasu rutynowo sprawdza wyroki za granicą. odsiaduje wyroki około tysiąc Polaków). Tych można od razu odsyłać do Polski. Miejscowe służby biorą się także ostro za tych, którzy są poszukiwani Europejskim Nakazem Aresztowania (ENA). Jeśli gliniarze dotrą do nich, pozostanie im tylko
- wspomnienie o pobycie na Wyspach.Ci ostatni mogą być deportowani, nawet jeśli nie aresztowano ich na Wyspach. Brytyjska policja od jakiegoś czasu-rutynowo sprawdza wyroki za granicą. Mówi się, że po Brexicie brytyjskie służby dostały wiatru w żagle, biorą się ostro za Polaków.Wielu Polaków poznało już smak policyjnych odwiedzin w miejscu zamieszkania. Podejrzanych o to, że byli wcześniej karani, skuwa się od razu kajdankami, umieszcza w obozach deportacyjnych i pozostaje tylko czekanie na odesłanie do kraju." - .polishexpress.co.uk
nie ma to jak "gazeta polska codziennie" i "tv republika" (którą założył nota bene żyd) oni są "objektywni"
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I wtedy wchodzi TVP. Całe na ... brązowo :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"Wyspiarze mają prawo uwolnić się od podejrzanych przybyszów.Sytuacja jest klarowna w stosunku do tych, którzy opuszczają brytyjskie zakłady karne (w sumie w tym kraju - jak się szacuje -Ci ostatni mogą być deportowani, nawet jeśli nie aresztowano ich na Wyspach. Brytyjska policja od jakiegoś czasu rutynowo sprawdza wyroki za granicą. odsiaduje wyroki około tysiąc Polaków). Tych można od razu odsyłać do Polski. Miejscowe służby biorą się także ostro za tych, którzy są poszukiwani Europejskim Nakazem Aresztowania (ENA). Jeśli gliniarze dotrą do nich, pozostanie im tylko
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
- wspomnienie o pobycie na Wyspach.Ci ostatni mogą być deportowani, nawet jeśli nie aresztowano ich na Wyspach. Brytyjska policja od jakiegoś czasu-rutynowo sprawdza wyroki za granicą. Mówi się, że po Brexicie brytyjskie służby dostały wiatru w żagle, biorą się ostro za Polaków.Wielu Polaków poznało już smak policyjnych odwiedzin w miejscu zamieszkania. Podejrzanych o to, że byli wcześniej karani, skuwa się od razu kajdankami, umieszcza w obozach deportacyjnych i pozostaje tylko czekanie na odesłanie do kraju." - .polishexpress.co.uk
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane