zjeżdżanie wigry 3 po schodach do piwnicy zakończone złamaniem ramy, a potem jej spawanie przez starszego brata kolegi w narzędziowni po godzinach za lagę marlboro i własnoręczne malowanie pędzlem farbą olejną z puszki, byle się tylko starzy nie dowiedzieli...
pamiętam, stare beztroskie czasy
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja sobie w swoim zrobiłem nawet światła mijania i drogowe z przełącznikiem na kierownicy...TO były czasy:-)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pogadaj z Biedroniem,macie wiele wspolnego.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kierowanie siedząc na bagażniku z siodełkiem przy mordeczce. +50 do lansu :)))
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
kolega siedzący na bagażniku i pe**łujący, a samemu kieruję się rowerem +100 do lansu :-)))
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Błotniki i bagażnik? To był największy obciach. Nie wspomnę już o odblaskach i dzwonku.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mówimy o czasach 10 lat wcześniej
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Skąd wiesz o jakich latach pisze autor?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
wigry 3
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A gdzie tu wiocha?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
KARNA VADŻAJNA za brak wiochy!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
zjeżdżanie wigry 3 po schodach do piwnicy zakończone złamaniem ramy, a potem jej spawanie przez starszego brata kolegi w narzędziowni po godzinach za lagę marlboro i własnoręczne malowanie pędzlem farbą olejną z puszki, byle się tylko starzy nie dowiedzieli...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Taaa? A co to ma wspólnego z wiochą, cepie?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a pamiętacie takie szpanerskie enerdowskie liczniki w których pękała linka?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane