Reklama
Reklama

Komentarze

8
I
Irvis30 Łowca

A teraz krótkie spojrzenie od kogoś kto ma całą wiarę i jej mistyczne przesłanie gdzieś. Bóg ma syna...Jezusa. Bóg właściwie pozwala swojego syna ukrzyżować. Jak to można nazwać inaczej jak nie pieprzoną porażka skoro nawet Biblia mówi o misji Jezusa? To nie lepiej by było, żeby Jezus dalej nauczał na świecie zamiast zaliczyć poniekąd zgon?

N
nonamenoname Jedi

"Zapłatą za grzech jest śmierć". "Wszyscy ludzie są grzeszni i pozbawieni chwały Bożej". Musiał zginąć człowiek bez grzechu żeby złamać zasadę zapłaty za grzech. Gdyby nie ta śmierć nikt z ludzi ze swoją grzeszną naturą, którą zresztą sami wybrali jako wolność i niezależność nie mógłby po śmierci być z Bogiem. Stąd system ofiarniczy przed Chrystusem.

F
FredStandard Wieśniak

nonamenoname, jak widać "nauka" kościelna wyrządza czasem niepowetowane straty w umysłowości... Masz jednak pewne zalety jeśli chodzi o przemyślenia odnośnie "okupanta dusz".

V
vacarius Master

Jaki z ciebie katol ze nie wiesz o co chodzi? Porażką boga było stworzenie człowieka z wolną wolą, gdy człowiek wybrał drogę zabijania. Zamiast drogę poszanowania do wszelkiego życia.

N
nonamenoname Jedi

Przepraszam Cię bardzo, jezuita Franciszek mówi tu wyraźnie o śmierci Jezusa, a nie o stworzeniu. Śmierć Jezusa nie była porażką, tylko wyrazem miłości Boga do człowieka, jedyną drogą dzięki której człowiek może mieć BEZPOŚREDNI kontakt z Bogiem.

N
nonamenoname Jedi

I nie jestem katolem :) Właśnie między innymi dzięki takim "fałszywym prorokom" jak jezuita Franciszek, przed którymi ostrzegał Jezus. Poza tym wystarczy zapoznać się z historią katolicyzmu i jego terrorem. Ten twór nie może pochodzić od Boga.

M
MaciejM1974 Wieśniak

Jedni wierzą w ewolucję, wielki wybuch, prawa fizyki inni zaś ufają pe****lom w s**ienkach pierdo..lącym o chodzeniu po wodzie i wymagającym wiecznie kasy potrzebnej do zbawienia czy ch..j wie czego.

F
FredStandard Wieśniak

Ale przecież on jest nieomylny, tak ustalono na soborze. Jest Waszą wyrocznią, macie go słuchać. Mówię do katolików Rzymskich.

Reklama