Gosiu...! Moja kochana koleżanko , ze starych lat..Uwież mi, że każdy normalny facet wolałby zapłacić 100$ za kawe, niż zaruchać takom Starom Szkape jak Ty
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Ostro ciśniesz Barbarello, nie p!erdolisz się w tańcu.
jpr.. za chwile beda kazali sie klaniac nisko w pas i na kolanach blagac o kawe. Mam do czynienia z wieloma klientami i na gburow tez trafiam, ale serdeczny usmiech zalatwia wiele. Ten tam siedzi w tej budzie i kawe serwuje nie zwazajac na to ze nie raz wpadaja biznesmeni zabiegani zamysleni,planujacy w glowach strategie,robiacy tranzakcje na miliony i nie w mysl im na prwno bycie chamskim,po prostu to nie miejsce na konwenanse tylko na wypicie jeb..ej kawy.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
I ch*j. Do kibla też chodzisz tylko na chwile, a ktoś go przecież sprząta po twoich śmierdzących sprawach. To znaczy, że panie sprzątające też trzeba olewać, bo przecież masz dużo ważniejsze sprawy do załatwienia, niż gó**o z d**y? Ja zawsze, niezależnie od chwili szanuję pracę drugiego człowieka. A jak jestem w kiblu np. w galerii handlowej to zawsze wrzucam pieniądze do pudełka i kłaniam się paniom.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Ku*wa, rozje*ał mnie tekst o tym, że przychodzą byznesmeni robiący w ch*j ważne transakcje na milijony i nie bedo się kłaniali jakiemuś f*gasowi podającemu kawę...
Są gburowaci klienci i gburowaci sprzedawcy, po każdej stronie znajdzie się kultura lub jej brak. Kwestia serdeczności, choć tej minimalnej, to podstawa. Nikt nie każe przeprowadzać dyskusji, serdeczność jak najbardziej może się ograniczać do prostych, krótkich słów: proszę, dziękuję. Na tyle to chyba każdy może się wysilić. Przecież tego uczymy się od dziecka.
we Warszawie, pod PKiN jest taka sama tabliczka na budce z zapiekankami:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nauka kultury lvl.ekspert
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Widocznie gbury lubią płacić 5 dolców za kawę :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gosiu...! Moja kochana koleżanko , ze starych lat..Uwież mi, że każdy normalny facet wolałby zapłacić 100$ za kawe, niż zaruchać takom Starom Szkape jak Ty
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ostro ciśniesz Barbarello, nie p!erdolisz się w tańcu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Baśka, każdy normalny facet, ru...a kobiety a nie konia ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ja bym chyba wolał kobyłę, niż takie coś jak barbaśka ma w awatarze...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No właśnie Gruzawik. A później jest ogólnopolski płacz, że kolejna szkapa w Janowie zdechła. Podejrzane :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
lepiej szkapa, rasowa, niż wieloryb, one pod ochroną:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jpr.. za chwile beda kazali sie klaniac nisko w pas i na kolanach blagac o kawe. Mam do czynienia z wieloma klientami i na gburow tez trafiam, ale serdeczny usmiech zalatwia wiele. Ten tam siedzi w tej budzie i kawe serwuje nie zwazajac na to ze nie raz wpadaja biznesmeni zabiegani zamysleni,planujacy w glowach strategie,robiacy tranzakcje na miliony i nie w mysl im na prwno bycie chamskim,po prostu to nie miejsce na konwenanse tylko na wypicie jeb..ej kawy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I ch*j. Do kibla też chodzisz tylko na chwile, a ktoś go przecież sprząta po twoich śmierdzących sprawach. To znaczy, że panie sprzątające też trzeba olewać, bo przecież masz dużo ważniejsze sprawy do załatwienia, niż gó**o z d**y? Ja zawsze, niezależnie od chwili szanuję pracę drugiego człowieka. A jak jestem w kiblu np. w galerii handlowej to zawsze wrzucam pieniądze do pudełka i kłaniam się paniom.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ku*wa, rozje*ał mnie tekst o tym, że przychodzą byznesmeni robiący w ch*j ważne transakcje na milijony i nie bedo się kłaniali jakiemuś f*gasowi podającemu kawę...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Są gburowaci klienci i gburowaci sprzedawcy, po każdej stronie znajdzie się kultura lub jej brak. Kwestia serdeczności, choć tej minimalnej, to podstawa. Nikt nie każe przeprowadzać dyskusji, serdeczność jak najbardziej może się ograniczać do prostych, krótkich słów: proszę, dziękuję. Na tyle to chyba każdy może się wysilić. Przecież tego uczymy się od dziecka.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
''Hello Darling, can I please have a small coffee? Thank you, have a nice day'' - 1$
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane