Wojny były zanim ludzie jakiegoś Boga wymyślili i będą nawet gdy świat będzie ateistyczny. Chciwość jest ich powodem - ciągła walka o zasoby, teren bogactwo, władze, pożywienie. Chciwość jest w naturze człowieka. Stać cię na jedzenie to czemu nie sprzedasz dóbr i nie wyślesz wszystkich pieniędzy potrzebującym? Do jazdy nie potrzebujesz auta za 30 tys starczy takie za 2, do życia nie potrzebujesz dużego domu wystarczy małe mieszkanko a mimo to cały czas gromadzisz dobra, zarabiasz pieniądze i wydajesz je na rzeczy zbędne mimo że komuś mogłyby one uratować życie. A czemu? Bo tak naprawdę jesteś
Egoistą - jak każdy. Liczy się dla ciebie twoje "ja" i ewentualnie szczęście najbliższych ci osób. To jest w ludzkiej naturze niezależnie od wiary, wyznania, kultury i filozofii życiowej. Jest to w naturze twojej "oświecony ateisto" i "zacofanego katola" bo tak na prawdę różni was tylko podejście do Boga
Bo tak naprawdę jesteś egoistą jak każdy człowiek. Na pierwszym miejscu zawsze będzie "ja" i ewentualnie najbliższe osoby niezależnie od religii, życiowej filozofii człowiekiem rządzą zwierzęce instynkty - tak samo tobą "oświecony ateisto" jak i "zacofanym Karolem" jesteście tacy sami.
Im bardziej zabrania się ludziom wiary w Boga, tym bardziej w Niego wierzą. Pod warunkiem, że zbudowali swój dom na skale. Od zawsze chrześcijanie byli piętnowani, lecz mimo to wiara jest wciąż żywa. Szatan zobaczył, że w ten sposób nie wykorzeni Boga z ludzkich serc. Wpadł więc na pomysł, by wiary nie zabraniać, lecz zacząć ją ośmieszać...
Coś w tym jest bo na drugi dzień nie wstajesz z kacem i nie myślisz rany co ja tam wczoraj namodliłem? I przepraszać też nie trzeba że się wczoraj troszkę za mocno modliłem i wiesz przepraszam za wczorajsze zachowanie. I jeszcze jedno nie namodlisz nikomu na buty.
Mi to osobiście nie przeszkadza. Chce się modlić? Niech się modli. Ja tam w jego wieku i zresztą teraz wolę jakieś piwko czy blanta, ale to też moja indywidualna sprawa. Czy to powód do robienia śmieszków? Myślę, że nie. Osobiście w 'Boga katolickiego' nie wierzę, ale w swojego Boga to i owszem. Tylko idioci nie wierzą, że istnieje coś takiego jak Bóg (można nazywać różnie). Każdy szanujący się naukowiec nigdy nie zaprzeczy istnienia takiego 'czegoś'. Szkoda tylko, że różne religie zwęszyły na tym interes.
Nie zgodzę się ze stwierdzeniem, że żaden szanujący się naukowiec nie zaprzecza istnieniu "takiego czegoś". Hawking otwarcie o tym mówi (chociaż się z tym nie zgadzam). Nie można nazwać id**tą kogoś, kto wierzy lub nie wierzy. Nawiązując do tematu we wszystkich przypadkach występują reakcje chemiczne. Może wydaje się nam, że mamy świadomość, która jest połączeniem tych reakcji ze zdolnością zapisu danych na organicznym ssd. Gdyby pierwsza religia powstała dzisiaj i nie przedstawiała Boga jako siwego starca na chmurce, to miałaby więcej wyznawców niż wszystkie obecnie.Ale to nie temat
Matematyka i Logika, bez 'Boga' nie są kompletne i to zostało udowodnione w Ontologicznym dowodzie Kurta Gödela. Do tego bez 'Boga' Teoria Ewolucji nie ma kompletnie żadnego sensu, przecież według tej teorii człowiek dąży do optymalizacji swoich genów, to po co w ogóle wytwarzał geny odpowiednie za 'wiarę' przecież to by było skrajnie nieefektywne i na pewno nie dążące do optymalizacji. I teraz zataczamy koło, bo jeśli 'Boga' nie ma to prawda, czy fałsz, zło czy dobro, bogactwo, czy bieda nie ma jakiegokolwiek sensu i jest nielogiczne. Hawking zapewne ma swoje ziemskie 'porachunki' z 'Bogiem'.
Godel nie udowodnił istnienia Boga. Równie dobrze podstawiając odpowiednie wartości możemy matematycznie udowodnić istnienie stumetrowych ludzi. Jak gen odpowiedzialny za wiarę może być nieefektywny? Gdyby człowiek nie wierzył w powodzenie swojego działania niczego by nie osiągnął poza rozmnażaniem. Odbijając piłeczkę jeśli Bóg istnieje, to prawda czy fałsz, dobro i zło, bogactwo... nie mają jakiegokolwiek sensu na tym świecie, bo ważniejsze jest życie wieczne. Napiszesz, że żw zależy od uczynków. A skąd wiesz czy Bóg nie nagradza za złe uczynki? Bo raz oko za oko, a raz miłuj...
Widzisz, Ty próbujesz zaszufladkować Boga do jednej wiary. Skąd możesz wiedzieć, że Bóg oferuje życie wieczne? Chyba tylko 'katolicki Bóg' i 'allah' mają takie profity z wiary w nich. Tak naprawdę udowodniono, że jest coś takiego jak Bóg (przecież to może być również jakiś niezwykle rozwinięty mega komputer na skraju wszechświata). Udowodniono, że coś nad Nami, coś dużo potężniejszego na pewno jest i nadano temu nazwę 'Bóg', a skoro takie coś istnieje to musi być jakiś sens w Naszym życiu, ale nie jest powiedziane, że musimy je odkryć. Profity w wiarę w 'Boga' dają jedynie religie żeby
ciągnąć kasę od ludzi i łatwo ich kontrolować. Tak naprawdę jest wielce prawdopodobne, że wszystkie religie na świecie są mylne, a 'Bóg' może być czymś/kimś kogo w ogóle się nie spodziewamy, a co do życia wiecznego to może jedynie Nasza świadomość potrafi przetrwać. Jednak jeśli człowiek przez 95% dnia jej nie używa to nie jestem pewien, czy ktokolwiek by po śmierci zapamiętał cokolwiek z ziemi.
Sam rozpocząłeś dyskusję, a wystarczyło dokładnie przeczytać mój pierwszy komentarz. W jednym zdaniu zawierasz stwierdzenie, któremu zaprzeczasz w końcowej jego części "...skoro takie coś istnieje... ale nie jest powiedziane, że musimy je odkryć." No to wiemy, że istnieje, czy jeszcze nie wiemy?... prawda, czy fałsz ?;) Dodatkowo "obalasz" teorię ewolucji, która ma się do Twojego postrzegania jak pięść do nosa, bo dopuszczasz możliwość istnienia jakiegoś "mega komputera", a zachowujesz się, jak fanatyk religijny.
Dożyliśmy czasów, gdy modlitwa jest bardziej piętnowana niż narkomania. Warto o takich szczegółach pamiętać gdy kolejny raz przyjdzie nam do głowy pytanie "co się dzieje z tym światem?".
Wszystkie wojny są przez religię!!! gdyby nie było żadnej religii na świecie byłby pokój.!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Taaa... a wszyscy dawaliby sobie zasoby naturalne za darmo, bo chciwość to też wymysł religii.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To prawda chciwosc to jest wymysl je.banych ksiezy
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wojny były zanim ludzie jakiegoś Boga wymyślili i będą nawet gdy świat będzie ateistyczny. Chciwość jest ich powodem - ciągła walka o zasoby, teren bogactwo, władze, pożywienie. Chciwość jest w naturze człowieka. Stać cię na jedzenie to czemu nie sprzedasz dóbr i nie wyślesz wszystkich pieniędzy potrzebującym? Do jazdy nie potrzebujesz auta za 30 tys starczy takie za 2, do życia nie potrzebujesz dużego domu wystarczy małe mieszkanko a mimo to cały czas gromadzisz dobra, zarabiasz pieniądze i wydajesz je na rzeczy zbędne mimo że komuś mogłyby one uratować życie. A czemu? Bo tak naprawdę jesteś
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Egoistą - jak każdy. Liczy się dla ciebie twoje "ja" i ewentualnie szczęście najbliższych ci osób. To jest w ludzkiej naturze niezależnie od wiary, wyznania, kultury i filozofii życiowej. Jest to w naturze twojej "oświecony ateisto" i "zacofanego katola" bo tak na prawdę różni was tylko podejście do Boga
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bo tak naprawdę jesteś egoistą jak każdy człowiek. Na pierwszym miejscu zawsze będzie "ja" i ewentualnie najbliższe osoby niezależnie od religii, życiowej filozofii człowiekiem rządzą zwierzęce instynkty - tak samo tobą "oświecony ateisto" jak i "zacofanym Karolem" jesteście tacy sami.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Konkretny de**l u mnie na osiedlu z takimi tekstami by życia nie miał . Moja Przyjaciółka mówi że takiego palanta to by wyśmiała
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Narkotyki sa o tyle lepsze ze nastepnego dnia czlowiek mysli trzezwo.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Angole to cioty,ich już nie ma.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
dobrze im powiedział, alkohol, papierochy, narkotyki są dla patusów i nieudaczników
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Im bardziej zabrania się ludziom wiary w Boga, tym bardziej w Niego wierzą. Pod warunkiem, że zbudowali swój dom na skale. Od zawsze chrześcijanie byli piętnowani, lecz mimo to wiara jest wciąż żywa. Szatan zobaczył, że w ten sposób nie wykorzeni Boga z ludzkich serc. Wpadł więc na pomysł, by wiary nie zabraniać, lecz zacząć ją ośmieszać...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
o c**j xD
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nikt jej bardziej nie ośmiesza niż sami wierzący.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
kawalrafala - koorwa naczelny ministrant wiochy spuszcza się na wiatropylną... brawo ty w co jeszcze wierzysz w garbate aniołki ?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A Rydzyka znasz?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pewnie już dawno przedawkował.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Synalek księdza,na bank !
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No co? Chłopaki bawią się jak przystało na XXI wiek. A ten z modlitwą dalej w XV
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
HALO BAZA JAK TAM FAZA po tej modlitwie?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Każdy ma jakies swoje krzywe fazy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Coś w tym jest bo na drugi dzień nie wstajesz z kacem i nie myślisz rany co ja tam wczoraj namodliłem? I przepraszać też nie trzeba że się wczoraj troszkę za mocno modliłem i wiesz przepraszam za wczorajsze zachowanie. I jeszcze jedno nie namodlisz nikomu na buty.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale jak zaprosisz laskę do kościoła, to nawet jak ona zmówi o jedną modlitwę za dużo, to i tak marne szanse że zaruchasz
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
kac oznacza, że przechodzi faza, a tu nic z tego, trzyma dalej i do robienia głupot zmusza...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Faktycznie. Kiedy widzę Krucjatę Różańcową to myślę, że mają niezły odjazd.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
i ta mina kolegów kiedy im to powiedziałeś.... niekończąca się baka.....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Masz Husarię w avatarze? to ciekawi mnie teraz twoja mina
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a Rydzyk na to: NIE MOŻLIWE!!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie dajesz księdzu na ofiarę?...To grzeszysz synu przeciwko przykazaniu kościelnemu nr. 5 "Troszczyć się o potrzeby wspólnoty Kościoła."
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mi to osobiście nie przeszkadza. Chce się modlić? Niech się modli. Ja tam w jego wieku i zresztą teraz wolę jakieś piwko czy blanta, ale to też moja indywidualna sprawa. Czy to powód do robienia śmieszków? Myślę, że nie. Osobiście w 'Boga katolickiego' nie wierzę, ale w swojego Boga to i owszem. Tylko idioci nie wierzą, że istnieje coś takiego jak Bóg (można nazywać różnie). Każdy szanujący się naukowiec nigdy nie zaprzeczy istnienia takiego 'czegoś'. Szkoda tylko, że różne religie zwęszyły na tym interes.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie zgodzę się ze stwierdzeniem, że żaden szanujący się naukowiec nie zaprzecza istnieniu "takiego czegoś". Hawking otwarcie o tym mówi (chociaż się z tym nie zgadzam). Nie można nazwać id**tą kogoś, kto wierzy lub nie wierzy. Nawiązując do tematu we wszystkich przypadkach występują reakcje chemiczne. Może wydaje się nam, że mamy świadomość, która jest połączeniem tych reakcji ze zdolnością zapisu danych na organicznym ssd. Gdyby pierwsza religia powstała dzisiaj i nie przedstawiała Boga jako siwego starca na chmurce, to miałaby więcej wyznawców niż wszystkie obecnie.Ale to nie temat
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
... nie, nie jaram teraz.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Matematyka i Logika, bez 'Boga' nie są kompletne i to zostało udowodnione w Ontologicznym dowodzie Kurta Gödela. Do tego bez 'Boga' Teoria Ewolucji nie ma kompletnie żadnego sensu, przecież według tej teorii człowiek dąży do optymalizacji swoich genów, to po co w ogóle wytwarzał geny odpowiednie za 'wiarę' przecież to by było skrajnie nieefektywne i na pewno nie dążące do optymalizacji. I teraz zataczamy koło, bo jeśli 'Boga' nie ma to prawda, czy fałsz, zło czy dobro, bogactwo, czy bieda nie ma jakiegokolwiek sensu i jest nielogiczne. Hawking zapewne ma swoje ziemskie 'porachunki' z 'Bogiem'.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Godel nie udowodnił istnienia Boga. Równie dobrze podstawiając odpowiednie wartości możemy matematycznie udowodnić istnienie stumetrowych ludzi. Jak gen odpowiedzialny za wiarę może być nieefektywny? Gdyby człowiek nie wierzył w powodzenie swojego działania niczego by nie osiągnął poza rozmnażaniem. Odbijając piłeczkę jeśli Bóg istnieje, to prawda czy fałsz, dobro i zło, bogactwo... nie mają jakiegokolwiek sensu na tym świecie, bo ważniejsze jest życie wieczne. Napiszesz, że żw zależy od uczynków. A skąd wiesz czy Bóg nie nagradza za złe uczynki? Bo raz oko za oko, a raz miłuj...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Widzisz, Ty próbujesz zaszufladkować Boga do jednej wiary. Skąd możesz wiedzieć, że Bóg oferuje życie wieczne? Chyba tylko 'katolicki Bóg' i 'allah' mają takie profity z wiary w nich. Tak naprawdę udowodniono, że jest coś takiego jak Bóg (przecież to może być również jakiś niezwykle rozwinięty mega komputer na skraju wszechświata). Udowodniono, że coś nad Nami, coś dużo potężniejszego na pewno jest i nadano temu nazwę 'Bóg', a skoro takie coś istnieje to musi być jakiś sens w Naszym życiu, ale nie jest powiedziane, że musimy je odkryć. Profity w wiarę w 'Boga' dają jedynie religie żeby
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ciągnąć kasę od ludzi i łatwo ich kontrolować. Tak naprawdę jest wielce prawdopodobne, że wszystkie religie na świecie są mylne, a 'Bóg' może być czymś/kimś kogo w ogóle się nie spodziewamy, a co do życia wiecznego to może jedynie Nasza świadomość potrafi przetrwać. Jednak jeśli człowiek przez 95% dnia jej nie używa to nie jestem pewien, czy ktokolwiek by po śmierci zapamiętał cokolwiek z ziemi.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Sam rozpocząłeś dyskusję, a wystarczyło dokładnie przeczytać mój pierwszy komentarz. W jednym zdaniu zawierasz stwierdzenie, któremu zaprzeczasz w końcowej jego części "...skoro takie coś istnieje... ale nie jest powiedziane, że musimy je odkryć." No to wiemy, że istnieje, czy jeszcze nie wiemy?... prawda, czy fałsz ?;) Dodatkowo "obalasz" teorię ewolucji, która ma się do Twojego postrzegania jak pięść do nosa, bo dopuszczasz możliwość istnienia jakiegoś "mega komputera", a zachowujesz się, jak fanatyk religijny.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I nie zrozum mnie źle. Myślisz logicznie, tylko jeszcze nie potrafisz być w tym konsekwentny ale jesteś na dobrej drodze. Pozdrawiam
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
co za de**l
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Amen synu. Tylko żeby nie odpłynął w tych transach.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Niech to powie tym biednym wnuczkom moherowych beretów.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie wiem co groźniejsze...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Religia jest często groźniejsza niż nie jeden narkotyk. Czy ktoś przy zdrowych zmysłach wysadza się w powietrze? albo ostatni grosz oddaje Rydzykowi??
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
w końcu religia to opium ludu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
znamy przypadki że za pomocą modlitwy można uzyskać orgazm
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W Oławie tak jest ? :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A stosunek przerywany powoduje raka piersi .
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Różnica jest taka że te pierwsze działają.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dożyliśmy czasów, gdy modlitwa jest bardziej piętnowana niż narkomania. Warto o takich szczegółach pamiętać gdy kolejny raz przyjdzie nam do głowy pytanie "co się dzieje z tym światem?".
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Choroby psychiczne nie są piętnowane - gadanie do siebie jest raczej zaburzeniem... Można mieć z tego bekę - nie wiem dlaczego nie ?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
i matka się cieszy, że ćpie:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane