Reklama
Reklama

Komentarze

20
T
Teuwil Wieśniak

Rok szkolny trwa 10 miesięcy a nie 9.

P
pawelwiktor15 Łowca

Boss chodzi do specjalnej szkoły.

[Usunięty użytkownik]

@pawel On do żadnej nie chodził.

M
mediama Wyjadacz

Teuwil dodaj 2 tyg feri zimowych , tydzien przerwy na wigilie , kilka dni na wielkanoc i jeszcze kilka po drodze drobnych swiat i robi sie nawet 8 miesiecy

A
alebajer Snajper

Idąc tym tropem to godzina lekcyjna nie trwa 45 minut, bo nauczyciel przychodzi chwilę po dzwonku, sprawdza obecność, załatwia jakieś drobiazgi i już lekcja krótsza.

A
alebajer Snajper

G. prawda, tak może stwierdzić tylko jakiś niedoje-any głąb. Chyba że tylko ja jestem jakiś dziwny i zamierzam uczyć się jak najdłużej (oczywiście nie mam tu na myśli jak najdłuższego powtarzania semestrów itp.)

[Usunięty użytkownik]

Nie jesteś dziwny, po prostu nie masz konkretnych ambicji. Bo ten, kto ma konkretne ambicje widzi, że polskie szkoły są bezsensowne, ponieważ przez bardzo długi trzeba w niej się uczyć kompletnie bezsensownych i niepotrzebnych rzeczy, których zapomnisz po kilku latach od skończenia nauki. Konsekwencją tego jest, że masz mało czasu na ukierunkowane rozwijanie się w danym zawodzie. Gdybym miał polegać tylko na szkolnej wiedzy, to teraz nie miałbym szans zarabiać na tym co lubię robić i pewnie byłbym przeciętniakiem pracującym na jakimś magazynie.

[Usunięty użytkownik]

Amb00, przejdź się do pierwszej lepszej szkoły i zapytaj o sprecyzowane plany życiowe. Nikt w tym wieku nie myśli o konkretnym kierunku rozwoju. Szkoła ma trenować twój mózg, byś po tym treningu, gdy dorośniesz mógł być gotowy na konkrety. Ty jak widać mało trenowałeś.

N
neo86 Jedi

bossnr1 dziecko drogie... zaczniesz pracować i żyć na własną rękę (a nie z kasy rodziców lub dziadków) to inaczej będziesz śpiewał! Zatęsknisz jeszcze za beztroskim życiem w szkole...

W
wsi.spokojna Wieśniak

Bez przesady. Na atmosferę szkolną duży wpływ ma zachowanie pracowników i samych uczniów, relacje między tymi dwoma "obozami" oraz wewnętrzne. Jak sobie pościelicie, tak się wyśpicie. Ja swoją podstawówkę i liceum (gimnazjów wtedy nie było) wspominam bardzo dobrze. Pierwsze studia już mniej, zaczął się wyścig szczurów w wykonaniu niektórych gfisd z roku, a nieliczne wyjątki z grona pedagogicznego bezczelnie sugerowały nastawienie na łapówki (studia dzienne na uczelni państwowej). Najważniejsze to zachować szacunek do siebie samego, przestawać z sobie podobnymi, a da się przeżyć.

W
wsi.spokojna Wieśniak

Bez przesady. Na atmosferę szkolną duży wpływ ma zachowanie pracowników i samych uczniów, relacje między tymi dwoma "obozami" oraz wewnętrzne. Jak sobie pościelicie, tak się wyśpicie. Ja swoją podstawówkę i liceum (gimnazjów wtedy nie było) wspominam bardzo dobrze. Pierwsze studia już mniej, zaczął się wyścig szczurów w wykonaniu niektórych, a nieliczne wyjątki z grona pedagogicznego bezczelnie sugerowały nastawienie na łapówki (studia dzienne na uczelni państwowej). Najważniejsze to zachować szacunek do siebie samego, przestawać z sobie podobnymi, a da się przeżyć.

S
sierota.pl JP 100%

szkoła jes dobra tylko dla młodych, żeby se poruchać, a nauka przyjdzie z czasem...

Reklama