dobrze id**tce napisali, nie podoba się to do innej pizzerii
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
Jasne, dobrze napisali, w sensie tak jak można odpowiedzieć koledze albo znajomemu, jednak klienta traktuje się inaczej a takie odpowiedzi w socjal mediach to strzał w kolano.
Żeby była jasność, nie popieram tej kobiety, nie znam sprawy, nie ma to kompletnie znaczenia, ktoś z obsługi klienta nie powinien zwyczajnie takich odpowiedzi dawać i tyle.
Klient nasz pan... Zawsze ma racje. Uslugodawca jest od wysluchiwania zali i rozwiazywaniu problemow. Nie odszczekiwania sie klientowi. Kazdego moze poniesc, kazdy klient zasluguje na szanse zeby ochlonac. Im wiecej kwiatow zapylisz, tym wiecej miodu zbierzesz. Jednak obawiam sie ze w PL postawa pracownika restauracji moze wzbudzic poklask.
Jak eksperci od social mediów wyjmą kij z doopy to zobaczą że kto zamawiał wie czy kradną dodatki. Każdy był też świadkiem w REALU dla odmiany klienta który awanturował się o kolor jabłka, ilość maku na bułce czy zawartość cukru w cukrze. Dla mnie inne "hasełko" tu pasuje niże "klient - pan"... "Ta pani - klient psychoterapeuty" bo pizzeria to nie kącik zwierzeń że w życiu jej się nie powodzi. Ludzie. Wy chyba sami zalewacie sprzedawców w kiosku żalami o smutnym życiu że uważacie że oni są od rozwiązywania waszych problemów
Po pierwsze nie wiadomo co Ona im napisala na poczatku. Cos de**lnego na pewno. Po drugie jak dowoza na wole w poznaniu to sam zamowie. Po trzecie patrzac na Pania z miniaturki to sądze ze nalezy do ludzi co sie wszystkiego doje***
Oby ta pizzeria musiala zmagac sie juz tylko z takimi klientami. Moze sie naucza szacunku do klienta albo padna. Sa pewne nie pisane zasady tak samo wazne jak prawo.
no co ty... jak mogło być za mało dodatków, spalona, oregano też raczej w każdej znajdziesz... i coś o tym że ta pizza to resztki ze stołu... albo żądanie nowej pizzy... myślisz czasem? szlachty nie ma żeby mogła sobie cisnąć chamów. Wychowanie lvl hard. Nie płacz konsumencie.
ja to widzę tak: Ona napisała: Pizza była SPALONA, ZIMNA, MNIEJ DODATKÓW NIŻ NA ZDJĘCIU, NIE CHCIAŁAM OREGANO!!!, TO JAKIEŚ RESZTKI ZE STOŁU! żądam darmowej pizzy!!!
Może rzeczywiście ta pizza była do d... ale może trafiła się jakaś marudna zołza. Kiedyś mój współlokator z akademika dorabiał sobie jako dostawca pizzy i mówił, że najczęstszym powitaniem było: "Już dłużej się nie dało jechać?!".
Ciekawe czemu wspaniala Katarzynanie pokazala poczatku wiadomosci, ktora ona napisala do tej pizzerii. Patrzac na pierwsza odpowiedz to napewno nie byly slowa " przepraszam bardzo ale czemu ta pizza jest taka a nie taka itp." tylko to byly mniej kulturalne slowa. Szkoda, ze osoba, ktora odpisywala dla tej wspanialej klientki znizyla sie do jej poziomu slownictwa :/
dobrze id**tce napisali, nie podoba się to do innej pizzerii
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jasne, dobrze napisali, w sensie tak jak można odpowiedzieć koledze albo znajomemu, jednak klienta traktuje się inaczej a takie odpowiedzi w socjal mediach to strzał w kolano. Żeby była jasność, nie popieram tej kobiety, nie znam sprawy, nie ma to kompletnie znaczenia, ktoś z obsługi klienta nie powinien zwyczajnie takich odpowiedzi dawać i tyle.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Klient nasz pan... Zawsze ma racje. Uslugodawca jest od wysluchiwania zali i rozwiazywaniu problemow. Nie odszczekiwania sie klientowi. Kazdego moze poniesc, kazdy klient zasluguje na szanse zeby ochlonac. Im wiecej kwiatow zapylisz, tym wiecej miodu zbierzesz. Jednak obawiam sie ze w PL postawa pracownika restauracji moze wzbudzic poklask.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
może wasz :) to schylaj się przed niemcem bo z euro jedzie xD
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak eksperci od social mediów wyjmą kij z doopy to zobaczą że kto zamawiał wie czy kradną dodatki. Każdy był też świadkiem w REALU dla odmiany klienta który awanturował się o kolor jabłka, ilość maku na bułce czy zawartość cukru w cukrze. Dla mnie inne "hasełko" tu pasuje niże "klient - pan"... "Ta pani - klient psychoterapeuty" bo pizzeria to nie kącik zwierzeń że w życiu jej się nie powodzi. Ludzie. Wy chyba sami zalewacie sprzedawców w kiosku żalami o smutnym życiu że uważacie że oni są od rozwiązywania waszych problemów
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
z takim nastawieniem stracą wszystkich klientów, co za buraki
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
typowe poloczki janusze biznesu - tylko kombinują jak oszukać klienta wtym przypadku dając mało dodatków do pizzy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Skad wiesz ze ja oszukali? Moze to zwykla upierdliwa maruda. Nie zmienia to faktu ze klienta nie pisze sie, ze jest zalosny.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ukradli dodatki, dodali złe oregano, wrzucili resztki, spalili a na koniec była zimna... xD
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Po pierwsze nie wiadomo co Ona im napisala na poczatku. Cos de**lnego na pewno. Po drugie jak dowoza na wole w poznaniu to sam zamowie. Po trzecie patrzac na Pania z miniaturki to sądze ze nalezy do ludzi co sie wszystkiego doje***
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Oby ta pizzeria musiala zmagac sie juz tylko z takimi klientami. Moze sie naucza szacunku do klienta albo padna. Sa pewne nie pisane zasady tak samo wazne jak prawo.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
no co ty... jak mogło być za mało dodatków, spalona, oregano też raczej w każdej znajdziesz... i coś o tym że ta pizza to resztki ze stołu... albo żądanie nowej pizzy... myślisz czasem? szlachty nie ma żeby mogła sobie cisnąć chamów. Wychowanie lvl hard. Nie płacz konsumencie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
i takie małe wtrącenie. Jak by była tak wadliwa pizza jak pani musiała napisać - sądząc po odpowiedzi... to by już dawno pizzeria nie istniała
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ja to widzę tak: Ona napisała: Pizza była SPALONA, ZIMNA, MNIEJ DODATKÓW NIŻ NA ZDJĘCIU, NIE CHCIAŁAM OREGANO!!!, TO JAKIEŚ RESZTKI ZE STOŁU! żądam darmowej pizzy!!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Może rzeczywiście ta pizza była do d... ale może trafiła się jakaś marudna zołza. Kiedyś mój współlokator z akademika dorabiał sobie jako dostawca pizzy i mówił, że najczęstszym powitaniem było: "Już dłużej się nie dało jechać?!".
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja tu widzę tylko wioche u Katarzyny. Bo pokazała nam to co chciała a nie cało prawdę
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ciekawe czemu wspaniala Katarzynanie pokazala poczatku wiadomosci, ktora ona napisala do tej pizzerii. Patrzac na pierwsza odpowiedz to napewno nie byly slowa " przepraszam bardzo ale czemu ta pizza jest taka a nie taka itp." tylko to byly mniej kulturalne slowa. Szkoda, ze osoba, ktora odpisywala dla tej wspanialej klientki znizyla sie do jej poziomu slownictwa :/
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane