Jakiś czas temu w tv było, że o północy dwoje dzieciaków chodziło po ulicy. Przyjechały parówy, żeby zabrać do domu. Dzieci że nie chcą do domu. Na miejscu okazało się, że mieszkanie otwarte na oścież. A matka z sąsiadką czy z ciotką na.ebane śpią i nie da się obudzić... Z jednej strony rozumiem, że ludzie nie chcą donosić, a z drugiej chciałbym żeby każdy pozytywnie wspominał dzieciństwo i że trzeba jakoś reagować. Tylko co robić?
Alebajer, jak matka jest odpowiedzialna i bezpieczeństwo swoich dzieci przedkłada nad swoje uciechy, to nie trzeba pytać o ojca. W takich rodzinach nie należy się spodziewać, że ojciec to porządny, niepijący gość, on wtedy ochroniłby dzieci. Tutaj pewnie alkohol spożywa cała rodzina.
Jednak też zdarzają się sytuacje, kiedy to ojciec jest tym odpowiedzialnym rodzicem, co przeczy stereotypowi. Nie, nie spodziewam się, że tak było w tym przypadku. Hipotetyczna sytuacja - w młodym wieku ludzie spłodzili dziecko, potem rozeszli się. Opiekę sprawuje matka z konkubentem (możliwe że prostytuuje się za flachę i ćmiki na boku, choć niekoniecznie), w tym czasie ojciec żyje godziwie, ale opiekę ma matka.
Oczywiście jest prawdopodobne, że ojciec też łoi gołdę na potęgę. Albo siedzi. Ale gdyby postępował inaczej, też mogłoby to mieć wpływ na całokształt, czyż nie?
Może być też tak, że dwójka pierwszych dzieci jest z innego ojca (lub ojców), a ona jest w ciąży z jeszcze innym, obecnym partnerem; z ojcem dzieci mogła się rozejść a on nie uczestniczy w ich życiu i nie wie co się dzieje. Hipotez jest wiele. Na całokształt miałoby wpływ głównie inne postępowanie matki, to ona jest tutaj "wyrocznią" jeśli chodzi o sytuację tej rodziny. Ojciec nawet gdyby starał się pomóc, i tak nie zmusi kobiety do zadbania o dzieci, ani nie wyrwie ich spod jej opieki, musiałaby się znęcać nad nimi aby sąd odebrał jej dzieci, albo musiałaby zdarzyć się taka sytuacja
Gdzie był ojciec?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kołował fajki bez banderoli.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jakiś czas temu w tv było, że o północy dwoje dzieciaków chodziło po ulicy. Przyjechały parówy, żeby zabrać do domu. Dzieci że nie chcą do domu. Na miejscu okazało się, że mieszkanie otwarte na oścież. A matka z sąsiadką czy z ciotką na.ebane śpią i nie da się obudzić... Z jednej strony rozumiem, że ludzie nie chcą donosić, a z drugiej chciałbym żeby każdy pozytywnie wspominał dzieciństwo i że trzeba jakoś reagować. Tylko co robić?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Alebajer, jak matka jest odpowiedzialna i bezpieczeństwo swoich dzieci przedkłada nad swoje uciechy, to nie trzeba pytać o ojca. W takich rodzinach nie należy się spodziewać, że ojciec to porządny, niepijący gość, on wtedy ochroniłby dzieci. Tutaj pewnie alkohol spożywa cała rodzina.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jednak też zdarzają się sytuacje, kiedy to ojciec jest tym odpowiedzialnym rodzicem, co przeczy stereotypowi. Nie, nie spodziewam się, że tak było w tym przypadku. Hipotetyczna sytuacja - w młodym wieku ludzie spłodzili dziecko, potem rozeszli się. Opiekę sprawuje matka z konkubentem (możliwe że prostytuuje się za flachę i ćmiki na boku, choć niekoniecznie), w tym czasie ojciec żyje godziwie, ale opiekę ma matka.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Oczywiście jest prawdopodobne, że ojciec też łoi gołdę na potęgę. Albo siedzi. Ale gdyby postępował inaczej, też mogłoby to mieć wpływ na całokształt, czyż nie?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Może być też tak, że dwójka pierwszych dzieci jest z innego ojca (lub ojców), a ona jest w ciąży z jeszcze innym, obecnym partnerem; z ojcem dzieci mogła się rozejść a on nie uczestniczy w ich życiu i nie wie co się dzieje. Hipotez jest wiele. Na całokształt miałoby wpływ głównie inne postępowanie matki, to ona jest tutaj "wyrocznią" jeśli chodzi o sytuację tej rodziny. Ojciec nawet gdyby starał się pomóc, i tak nie zmusi kobiety do zadbania o dzieci, ani nie wyrwie ich spod jej opieki, musiałaby się znęcać nad nimi aby sąd odebrał jej dzieci, albo musiałaby zdarzyć się taka sytuacja
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
zaistniała - pijaństwo w ciąży i rażące zaniedbanie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jaka zaistniała - pijaństwo w ciąży i rażące zaniedbanie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Rozumiem. Może zamiast "Gdzie był ojciec?" Powinienem zadać pytanie: "Gdzie był ktoś myślący z otoczenia matki?"?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Heloł, wycięcia macicy to też aborcja.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale panowie gdzie ona "młoda matka" 29 lat:)To stara d**a już jest
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane