Znam lepsze przypadki. Audi A8 cofnięte z 730 tys na bodajże 210, które szybko poszło na otomoto.
Fabrycznie białe na allegro czarne choć zmiana kooru nie jest problemem ;)
Miło wspominam czasy samochodów z konca lat 80, poczatku 90. Generalnie jak samochód wyglądał dobrze był zadbany i silnik dobrze pracował to nie ważne czy miał 200 czy 500 tys. I tak posłużył jeszcze długo i wiele tys kilometrów.
Dzisiaj, kiedy buduje się samochody z mchu i paproci w technologii "planowanego starzenia" sprzętów tak aby sie rozsypały zaraz po gwarancji, jest to poważny problem.
Raczej to nie rekord... Szukając Renault Laguna w pierwszych wersjach poliftowych 2005, niecałe 3 lata temu natknąłem się na bardzo fajnie wyglądające autko w "Radomsku" - oczywiście handlarz. Na liczniku jakoś miał 170tys km. Z racji tego że mam możliwości sprawdzenia historii auta to okazało się że w 2011 miał już 500tys, biorąc pod uwagę to że auto od 1 właściciela i wyliczając średnią ilość kilometrów jaką przejeżdżał rocznie to przed cofnięciem licznika miał koło 700tys :)... :/
Później kur... pierdzielenie "królowa lawet" bo auto się psuje, na około 20 lagun które
Kupujac auto na szwedzkich numerach wystarczy wejsc na strone transportstyrelsen.se i wpisac nr rejestracyjny. Nikt Was nie wydyma! Cala historia auta.Prosze bardzo!
na allegro- otomoto wystawione jest 90% samochodów z przebiegiem 170-199 tys.., przypadek? i nieważne, że auto ma 5lat czy 15lat. Zawsze 170-190tys. Nie ma co się sugerować przebiegiem silnika, bo i tak z czasem przyjdzie coś w nim robić jeżeli to disel. Benzynowe z kolei droższe, a przynajmniej mniej awaryjne i tańsze koszty napraw. Przed granicą jest sporo warsztatów z dopiskiem "korekta liczników", później na przegląd i włala, przegląd udokumentowany.
na allegro- otomoto wystawione jest 90% samochodów z przebiegiem 170-199 tys.., przypadek? i nieważe, że auto ma 5lat czy 15lat. Zawsze 170-190tys. Nie ma co się sugerować przebiegiem silnika, bo i tak z czasem przyjdzie coś w nim robić jeżeli to disel. A jeżeli benzynowy to już w ogóle. Przed granicą jest sporo warsztatów z dopiskiem "korekta liczników", później na przegląd i włala, przegląd udokumentowany.
Dokładnie taka jest mentalność w Naszym kraju , nawet jak widać , że samochód ma milion kilometrów to ludzi przymykają oko i biorą bo na liczniku sto tysięcy !! A jak oryginalny dwieście to już jak trędowaty ....
Nie, to jest koorwa mentalność c**la który tę budę przyciągnął. Ma pół bańki najechane więc cena za niego nie jest duża w Szwecji, skręci się licznik i grubo zarobi w Polsce. Pytania?
Tak, i kupiłem takiego świadomie. Rocznik 2002. Sprawdzony przez kolegę mechanika, blacharza i komputer. I pomimo wytartych boczków i kierownicy świadczących o przynajmniej 400 tysiach (na liczniku 230 tys) to kupiłem bo był w bardzo dobrym stanie. Lepszym niż większość nowszych modeli. Coś jeszcze rozrysować?
dahomej masz problemy czytania tekstu z jego zrozumieniem? gdzie napisałem, że wybrałbym go od nowego? jeżdżę tym na co mnie stać. Jakbym wygrał w totka to może zobaczyłbyś mnie w Bugatti. Z wielu w cenie na którą mnie było stać wybrałem własnie ten model. Powtórzę tekst dla opornych - pomimo oczywistych śladów przynajmniej dwukrotnie większego przebiegu kupiłem go po kompleksowym sprawdzeniu. To co mogę stwierdzić to to, że jest w dużo lepszym stanie niż większość tego typu padak trzymających się dzięki szpachli. Już gdzieś pisałem że kupiłem go 4 lata temu i nadal bezproblemowo jeździ.
jak chcesz auto z małym przebiegiem to kup nowe , bawią mnie te wszystkie memy jak to sie ludzie bulwersują że nikt im nie chce sprzedać auta 10 letniego z przebiegiem 50k km
Człowieku nie rozumiesz podstawowej rzeczy. To jest oszustwo. Fakt, że chcę kupić auto tanio i w miarę sensowny przebieg to takie moje prawo. A ty chcąc mi sprzedać takie auto oszukujesz mnie cofając licznik. Jeżeli nie znajdę takiego auta z małym przebiegiem to faktycznie prędzej na raty kupię nowe, ale pewne. Chyba, że sprzedajesz mi auto z prawdziwym przebiegiem, ale za cenę, której jest ono warte. W innym przypadku pozostajesz tylko oszustem i na szczęście będzie to karane.
fakt, że chcesz kupić takie auto powoduje że handlarz cofa licznik. bo w rzeczywistości handlarze takich aut nie mają, a jak już się zdarzy to sprzedają komuś z rodziny lub znajomych
No to chyba dobrze świadczy o marce (mimo iż jest własnością Chin!) , a ja jestem zwolennikiem VW. Widziałem już większe cofnięcia! 500 i 700 tys.km. Niemieckie TAXI przemalowane na srebrny metalik z trzecim już silnikiem, który i tak miał 370000, co w sumie dawało około miliona kilometrów (to jest 25 razy dookoła ziemi po równiku!!!).
ononanista duzymi autami jeździ się w stanach, biedo umysłowa. A skoro ułomie dla ciebie nie ma róznicy między volvo a dacią to kup sobie taczkę, naładuj g**ju i rzuc sie w gó**o oszołomie.
Można nawet więcej
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Znam lepsze przypadki. Audi A8 cofnięte z 730 tys na bodajże 210, które szybko poszło na otomoto. Fabrycznie białe na allegro czarne choć zmiana kooru nie jest problemem ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Za to powinna by? czapa,a nie wi?zienie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Miło wspominam czasy samochodów z konca lat 80, poczatku 90. Generalnie jak samochód wyglądał dobrze był zadbany i silnik dobrze pracował to nie ważne czy miał 200 czy 500 tys. I tak posłużył jeszcze długo i wiele tys kilometrów. Dzisiaj, kiedy buduje się samochody z mchu i paproci w technologii "planowanego starzenia" sprzętów tak aby sie rozsypały zaraz po gwarancji, jest to poważny problem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Raczej to nie rekord... Szukając Renault Laguna w pierwszych wersjach poliftowych 2005, niecałe 3 lata temu natknąłem się na bardzo fajnie wyglądające autko w "Radomsku" - oczywiście handlarz. Na liczniku jakoś miał 170tys km. Z racji tego że mam możliwości sprawdzenia historii auta to okazało się że w 2011 miał już 500tys, biorąc pod uwagę to że auto od 1 właściciela i wyliczając średnią ilość kilometrów jaką przejeżdżał rocznie to przed cofnięciem licznika miał koło 700tys :)... :/ Później kur... pierdzielenie "królowa lawet" bo auto się psuje, na około 20 lagun które
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Typowy Polak skur.wysyn
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
mieszanie genów z nadjordańcami robi swoje. Dlatego bądźmy czyści rasowo
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
10 LAT za takie coś!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kupujac auto na szwedzkich numerach wystarczy wejsc na strone transportstyrelsen.se i wpisac nr rejestracyjny. Nikt Was nie wydyma! Cala historia auta.Prosze bardzo!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dokladnie. Jedyne co powinnismy skopiowac od szwedow to ten system stałych tablic i pełnej kontroli pojazdow
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Polacy już myślą ze oszukiwanie drugich Polaków nie jest niczym złym.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
na allegro- otomoto wystawione jest 90% samochodów z przebiegiem 170-199 tys.., przypadek? i nieważne, że auto ma 5lat czy 15lat. Zawsze 170-190tys. Nie ma co się sugerować przebiegiem silnika, bo i tak z czasem przyjdzie coś w nim robić jeżeli to disel. Benzynowe z kolei droższe, a przynajmniej mniej awaryjne i tańsze koszty napraw. Przed granicą jest sporo warsztatów z dopiskiem "korekta liczników", później na przegląd i włala, przegląd udokumentowany.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
na allegro- otomoto wystawione jest 90% samochodów z przebiegiem 170-199 tys.., przypadek? i nieważe, że auto ma 5lat czy 15lat. Zawsze 170-190tys. Nie ma co się sugerować przebiegiem silnika, bo i tak z czasem przyjdzie coś w nim robić jeżeli to disel. A jeżeli benzynowy to już w ogóle. Przed granicą jest sporo warsztatów z dopiskiem "korekta liczników", później na przegląd i włala, przegląd udokumentowany.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A kupiłbyś samochód z takim przebiegiem nawet gdyby był w dobrym stanie? i tyle w temacie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dokładnie taka jest mentalność w Naszym kraju , nawet jak widać , że samochód ma milion kilometrów to ludzi przymykają oko i biorą bo na liczniku sto tysięcy !! A jak oryginalny dwieście to już jak trędowaty ....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie, to jest koorwa mentalność c**la który tę budę przyciągnął. Ma pół bańki najechane więc cena za niego nie jest duża w Szwecji, skręci się licznik i grubo zarobi w Polsce. Pytania?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
VOLVO owszem :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
http...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A ja się pytam, czemu Mirek nie siedzi? Cofanie liczników jest karalne!!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ponieważ Mirek powiedział lub powie,że to nie on i już takie kupił.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dobrze, że w końcu biorą się za tych magików od przekrętów i będą karani.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
kaljaam Nie ma tanich aut z sensownym przebiegiem . Zajrzyj np. ma mobile.de auta z sensownym przebiegiem są droższe niż w Polsce
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To o tyle można.... To moje jeszcze ma 100.000km na minusie....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Wasze 15 letnie pa*saty miały pół miliona nastukane w 5 lat, a teraz magicznie mają 200 tys.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak, i kupiłem takiego świadomie. Rocznik 2002. Sprawdzony przez kolegę mechanika, blacharza i komputer. I pomimo wytartych boczków i kierownicy świadczących o przynajmniej 400 tysiach (na liczniku 230 tys) to kupiłem bo był w bardzo dobrym stanie. Lepszym niż większość nowszych modeli. Coś jeszcze rozrysować?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
wiosenka0 Tak stary grat jest lepszy od nowego gratuluję naiwności.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@dahomej Nowszy nie znaczy nowy. :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
dahomej masz problemy czytania tekstu z jego zrozumieniem? gdzie napisałem, że wybrałbym go od nowego? jeżdżę tym na co mnie stać. Jakbym wygrał w totka to może zobaczyłbyś mnie w Bugatti. Z wielu w cenie na którą mnie było stać wybrałem własnie ten model. Powtórzę tekst dla opornych - pomimo oczywistych śladów przynajmniej dwukrotnie większego przebiegu kupiłem go po kompleksowym sprawdzeniu. To co mogę stwierdzić to to, że jest w dużo lepszym stanie niż większość tego typu padak trzymających się dzięki szpachli. Już gdzieś pisałem że kupiłem go 4 lata temu i nadal bezproblemowo jeździ.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale nasze, bo ciebie trolu to nawet na wrotki nie stac..
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Janusz biznesu w akcji :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Skur..syn
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jak chcesz auto z małym przebiegiem to kup nowe , bawią mnie te wszystkie memy jak to sie ludzie bulwersują że nikt im nie chce sprzedać auta 10 letniego z przebiegiem 50k km
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Człowieku nie rozumiesz podstawowej rzeczy. To jest oszustwo. Fakt, że chcę kupić auto tanio i w miarę sensowny przebieg to takie moje prawo. A ty chcąc mi sprzedać takie auto oszukujesz mnie cofając licznik. Jeżeli nie znajdę takiego auta z małym przebiegiem to faktycznie prędzej na raty kupię nowe, ale pewne. Chyba, że sprzedajesz mi auto z prawdziwym przebiegiem, ale za cenę, której jest ono warte. W innym przypadku pozostajesz tylko oszustem i na szczęście będzie to karane.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
fakt, że chcesz kupić takie auto powoduje że handlarz cofa licznik. bo w rzeczywistości handlarze takich aut nie mają, a jak już się zdarzy to sprzedają komuś z rodziny lub znajomych
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
kaljaam jeśli myślisz że nowy samochód kupiony z salonu jest pewniakiem to gratuluję naiwności.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No to chyba dobrze świadczy o marce (mimo iż jest własnością Chin!) , a ja jestem zwolennikiem VW. Widziałem już większe cofnięcia! 500 i 700 tys.km. Niemieckie TAXI przemalowane na srebrny metalik z trzecim już silnikiem, który i tak miał 370000, co w sumie dawało około miliona kilometrów (to jest 25 razy dookoła ziemi po równiku!!!).
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
chlopie... 500tys cofa sie licznik i wiecej.. co to jest 350tys..
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No właśnie czy to juz weszło z tymi licznikami cafnietymi czy Ziobro jeszcze coś tam kombinuje??
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A ja się pytam po ..uj ci Volvo. Kup nową Kie lub Dacie z salonu i nie udawaj myljonera obdartusie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To ja się pytam po chooj ci żona, włóż dwa plastry słoniny między żebra w kaloryfer i dymaj biedaku.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bo Polactwo juz tak ma. Musi byc wielka bryka, bo w Dacii to wstyd
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ononanista duzymi autami jeździ się w stanach, biedo umysłowa. A skoro ułomie dla ciebie nie ma róznicy między volvo a dacią to kup sobie taczkę, naładuj g**ju i rzuc sie w gó**o oszołomie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak tylko koorwa "polactwo" wybiera choojowe volvo zamiast zajjebistej dacii ,co za kr***n!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane