to samo myślę o tych którzy nie mogą się ruszyć z domu bez napisania tego, zjeść posiłku bez sfotografowania go, ewentualnie nie mogą pojechać na wycieczkę bez otagowania miejsca i towarzystwa
A ja wychodzę z innego założenia.
Szlachta nie pracuje, bo nie chcę się dzielić wszystkimi informacjami o sobie. Wielkie koncerny i tak za dużo o nas wiedzą, a nie każdy chce podawać im takie informacje jak na talerzu.
Patrzą na jednego i drugiego gdzieś pod blokiem z kiepem i żubrem, albo lansującego się z popkiem puszczonym na telefonie, bo nie stać go na słuchawki... Wiesz jakoś nie bardzo przypominają mi Edwarda Snowdena. Do tego, jeżeli ktoś stara się o pracę i umieszcza taki opis, to tak jakby sam siebie oznaczał, że jest de**lem i nierobem. Rekruterzy często sprawdzają profile społecznościowe osób starających się o pracę. Jak już chcesz walczyć z korporacjami w ten sposób, to już lepiej nie rób z siebie de**la i nie zakładaj profilu w mediach społecznościowych.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Maxicoveri ma np. Wyzsza szkola robienia hałasu ;) a reszta sie zgadza ;)
Bzdura... ja takich danych na FB nie podałem a przecie de**lem jestem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bo byłeś za głupi żeby wszystkie rubryki wypełnić:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No to 20 % znajomych to de**le
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
to samo myślę o tych którzy nie mogą się ruszyć z domu bez napisania tego, zjeść posiłku bez sfotografowania go, ewentualnie nie mogą pojechać na wycieczkę bez otagowania miejsca i towarzystwa
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a raczej patolem na koszt podatnika
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A ja wychodzę z innego założenia. Szlachta nie pracuje, bo nie chcę się dzielić wszystkimi informacjami o sobie. Wielkie koncerny i tak za dużo o nas wiedzą, a nie każdy chce podawać im takie informacje jak na talerzu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Patrzą na jednego i drugiego gdzieś pod blokiem z kiepem i żubrem, albo lansującego się z popkiem puszczonym na telefonie, bo nie stać go na słuchawki... Wiesz jakoś nie bardzo przypominają mi Edwarda Snowdena. Do tego, jeżeli ktoś stara się o pracę i umieszcza taki opis, to tak jakby sam siebie oznaczał, że jest de**lem i nierobem. Rekruterzy często sprawdzają profile społecznościowe osób starających się o pracę. Jak już chcesz walczyć z korporacjami w ten sposób, to już lepiej nie rób z siebie de**la i nie zakładaj profilu w mediach społecznościowych.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Maxicoveri ma np. Wyzsza szkola robienia hałasu ;) a reszta sie zgadza ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A ja mam w dvpie kto co pisze sobie na pejsbuku, nie mam tego go**a i miał nie będę. Pozdrawiam.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane