Lecz się. Nie stać cię - nie musisz jeść. Ostatnio byłem we Wrocławiu. Na starówce zjadłem porządną golonkę z pieca. Zapłaciłem 85 zł. To że ty jadasz w McDonalds, nie znaczy, że porządną golonkę jadają hipsterzy...
Uuu, hipster się zdenerwował. Masz rację poza hipsterami jadają jeszcze idioci, a pączka u Gessler za 8 złoty kupił? Zawsze mnie bawi argument "stać mnie". Mnie też stać i co?
Ale po co wydawać czapkę pieniędzy na coś, co niewielkim nakladem pracy mozna zrobić samemu? Zjeść na mieście ok, ale za ile? Ubogi specjalnie nie jestem, ale uważam, że nie stać mnie na wyrzucanie kasy w błoto. Co innego, gdy jedzenie jest konkretne i warte swej ceny. A są takie lokale i dziwnym trafem nie reklamują ich telewizje, a stolik trzeba rezerwować z wyprzedzeniem. Oczywiście nie w stolicy.
To wszystko przez cebulaków, którzy po zjedzeniu prawie całego dania kwestionują jego jadalność. Byłem świadkiem wielu takich akcji pusty talerz, ale nie dobre, twarde itd
Własnie nie rozumiem takich ludzi którzy mówią ze jedzenie złe, lekarz niedobry, dentysta ,restauracja, sklep itp a ciągle tam chodzą .!!!!Powinni zastanowić się nad sobą i swoim wiecznym niezadowoleniem.
golona za 110 :))) to tylko we wawce !! nigdy w życiu ! Tychy, Bar pod Kasztanami, goloneczka prosto z rosołu, pachnąca ,świeża, niegdy nei zapłaciłem więcej niż 30 zeta !!! palce lizać
Golonka z rosołu??? O czym ty piszesz. W BierHalle masz ponad kilogramowe, wielkie golonki z pieca, chrupiące, na zasmażanej kapuście, z chrzanem i dodatkami. Sam jadłem wielokrotnie (głównie w BierHalle w Arkadii bo mam najbliżej). Nigdy nie była zła, twarda czy surowa przy kości. Za 30 zeta to może masz jakieś resztki z zupy, a nie porządną golonę
Kup sobie chlopie w miesnym golonke za 3 dychy i zrob sobie w domku i badz sobie klientem, kierownikiem i ochroniarzem w jednym. 180 za golonke ...haha ,porazka
Golonka to 6-8 złotych za kilo. Plus dobre piwo do przyrządzenia, inne dodatki to jakieś 10-15 zł. W domu nikt ci nie policzy za lokal, krzesło, kibel, kobitę która to przyniosła, kucharza który ugotował (i spierdzielił) i całą świtę. Stąd absurdalna cena. Swoją drogą trzeba mieć zryty beret, żeby zapłacić tyle za golonkę...
Jakbyś nie musiał liczyć każdej złotówki, też byś miał na takie błahostki wyłożone. Poza tym, w cenie takiej golonki możesz wymyć ręce ciepłą wodą w schludnej toalecie.
A tankowanie gazu trwa dwukrotnie dłużej. Czas, jak słyszałeś, to pieniądz. Wyobraź sobie, że są ludzie, którzy kupują go sobie w ten sposób, by sprzedać go drożej w innej aktywności.
widze ze sporo wiesniakow ma bol doopy z powodu ceny, przypominam ze nie ma monopolu na golonke i mozecie w biedrze kupic a co cwanszy ukrasc i w slowianskim kucu zjesc z cebula pod sklepem
to zapraszam w okolice Bielska dokładnie Chybie- Mnich...takich szaszłyków z własnej bejcy nie jedliście a golona też super
i nie jest to reklama ale dobra rada
Tak to jest z lewakami, normalnych traktują jak podludzi.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ciebie nie stać na porządne danie, więc się nie wypowiadaj. Trolluj dalej w necie 24 na dobę bo tylko to ci pozostało, frustrowany człowieczku.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I-wszynosie kaczy pomiocie ciebie to tylko jebn... tą łysą głową o mur
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Golonka za stówę? Ech te warszawskie hipstery.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Lecz się. Nie stać cię - nie musisz jeść. Ostatnio byłem we Wrocławiu. Na starówce zjadłem porządną golonkę z pieca. Zapłaciłem 85 zł. To że ty jadasz w McDonalds, nie znaczy, że porządną golonkę jadają hipsterzy...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Uuu, hipster się zdenerwował. Masz rację poza hipsterami jadają jeszcze idioci, a pączka u Gessler za 8 złoty kupił? Zawsze mnie bawi argument "stać mnie". Mnie też stać i co?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale po co wydawać czapkę pieniędzy na coś, co niewielkim nakladem pracy mozna zrobić samemu? Zjeść na mieście ok, ale za ile? Ubogi specjalnie nie jestem, ale uważam, że nie stać mnie na wyrzucanie kasy w błoto. Co innego, gdy jedzenie jest konkretne i warte swej ceny. A są takie lokale i dziwnym trafem nie reklamują ich telewizje, a stolik trzeba rezerwować z wyprzedzeniem. Oczywiście nie w stolicy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Reklama dzwignią handlu, zasłużona negatywna reklama gwoździem do ...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To wszystko przez cebulaków, którzy po zjedzeniu prawie całego dania kwestionują jego jadalność. Byłem świadkiem wielu takich akcji pusty talerz, ale nie dobre, twarde itd
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Własnie nie rozumiem takich ludzi którzy mówią ze jedzenie złe, lekarz niedobry, dentysta ,restauracja, sklep itp a ciągle tam chodzą .!!!!Powinni zastanowić się nad sobą i swoim wiecznym niezadowoleniem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
golona za 110 :))) to tylko we wawce !! nigdy w życiu ! Tychy, Bar pod Kasztanami, goloneczka prosto z rosołu, pachnąca ,świeża, niegdy nei zapłaciłem więcej niż 30 zeta !!! palce lizać
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Golonka z rosołu??? O czym ty piszesz. W BierHalle masz ponad kilogramowe, wielkie golonki z pieca, chrupiące, na zasmażanej kapuście, z chrzanem i dodatkami. Sam jadłem wielokrotnie (głównie w BierHalle w Arkadii bo mam najbliżej). Nigdy nie była zła, twarda czy surowa przy kości. Za 30 zeta to może masz jakieś resztki z zupy, a nie porządną golonę
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dobrą golonkę w knajpach w Warszawie można zjeść w granicach 50 zł. Wszystko powyżej to zwykłe zdzierstwo a 110 zł to już przegięcie pały.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Kup sobie chlopie w miesnym golonke za 3 dychy i zrob sobie w domku i badz sobie klientem, kierownikiem i ochroniarzem w jednym. 180 za golonke ...haha ,porazka
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Golonka to 6-8 złotych za kilo. Plus dobre piwo do przyrządzenia, inne dodatki to jakieś 10-15 zł. W domu nikt ci nie policzy za lokal, krzesło, kibel, kobitę która to przyniosła, kucharza który ugotował (i spierdzielił) i całą świtę. Stąd absurdalna cena. Swoją drogą trzeba mieć zryty beret, żeby zapłacić tyle za golonkę...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
tak jest jak typowy Janusz z grazyna wybiora sie w niedziele na obiad
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ci, którzy za golonkę placą 110zł to tacy sami frajerzy jak ci, kktórzy jeżdżą na benzynie, skoro mogą na gazie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jakbyś nie musiał liczyć każdej złotówki, też byś miał na takie błahostki wyłożone. Poza tym, w cenie takiej golonki możesz wymyć ręce ciepłą wodą w schludnej toalecie. A tankowanie gazu trwa dwukrotnie dłużej. Czas, jak słyszałeś, to pieniądz. Wyobraź sobie, że są ludzie, którzy kupują go sobie w ten sposób, by sprzedać go drożej w innej aktywności.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dlaczego taka droga? Pewnie podana przez kelnerkę z piórkiem w d....?!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
widze ze sporo wiesniakow ma bol doopy z powodu ceny, przypominam ze nie ma monopolu na golonke i mozecie w biedrze kupic a co cwanszy ukrasc i w slowianskim kucu zjesc z cebula pod sklepem
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a czemu zdjęcia tej golonki nie wstawił, obsmarował restaurację a nie potwierdził tego faktu niczym, żadnym zdjęciem niedogotowanej golonki
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
to zapraszam w okolice Bielska dokładnie Chybie- Mnich...takich szaszłyków z własnej bejcy nie jedliście a golona też super i nie jest to reklama ale dobra rada
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jeżeli była surowa przy kości to nie trzeba jeść, żeby stwierdzić, że jest surowa. Przecież musiała być twarda okropnie. A i tak wi ierdolił 300 gram.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane