Nie chcesz zeby dziecko chodzilo na religie to go na nie nie puszczaj. Pani nauczycielka z dołu to twoj mokry sen maxiu. Uwazam ze księża w szkolach to nie problem. Wiekszosc spoleczenstwa jest wyznania rzymsko-katolickiego. Problemem jest to ze panstwo im za to placi. Koszty powinien ponosic Kościół a nie budżet panstwa
Tak to przedstawiasz jakby w szkole byla tylko religia. Nie chcesz to dziecko chodzi na etykę, w czym problem. Po co w szkole w-f, przeciez szkola jest od uczenia a nie od sportu.
Domyslam sie ze ty maxiu na takiej wiosce nie mieszkasz wiec to nie twoj problem. Jezeli ktos podziela twoj swiatopoglad to po prostu nie puszcza dziecka na te lekcje, ktore nie sa obowiązkowe. Nie masz wrazenia ze szukasz problemu na sile? Pojedz na te wioski i spytaj sie ile rodzicow chce religie a ilu etyke. Moze jej nie ma bo nie ma zapotrzebowania na etyke. Widac ze nie mieszkales nigdy na wsi
Damian, na wsiach rodzice będą mówić, że wolą religię niż etykę, bo nadal prawdziwe jest stwierdzenie, że wójt i pleban to najważniejsze tam postaci. Religia rzeczywiście nie jest obowiązkowa, dlatego w miastach rodzice z tego korzystają,jednak którzy rodzice odważą się zrobić to na wsi?
To w czym jest problem? W tym ze religia jest nieobowiązkowa czy w tym ze rodzice poddaja sie presji otoczenia? Zapominacie o tym ze demokracja to rzady wiekszosci a wiekszosc ludzi w RP jest wierzaca. Dla niewierzacych jest ten brak obowiazku. Problem zatem lezy w ateistach a nie obecnosci ksiezy w szkolach. Mam troje dzieci i wiem jak duzo dzieci maja kontaktu z wychowawca - 45 minut tygodniowo - czy to duzo? Nie jestem za tym zeby ksieza byli wychowawcami. Jestem tez pewni ze nie beda chcieli dodatkowego kłopotu.
Damian, mają kontakt raczej dwie godziny lekcyjne w tygodniu, godzina wychowawcza i lekcja np. historii. Zastanawia mnie jednak o czym katecheta/ksiądz/siostra będą opowiadać na godz.wychowawczej, gdzie dzieci z wychowawcą rozmawiają o wszystkim. Czy o tym będzie decydował ksiądz czy rada pedagogiczna? Tak, rodzice poddają się presji otoczenia, bo otoczenie katolików nie jest tolerancyjne dla wyłamujących się ateistów czy wyznawców innej wiary, mimo, że nikomu krzywdy się nie robi wypisując dziecko z religii.
Magnolia nie wiem jak u twoich dzieci ale moje maja godzinę z wychowawca. Jezeli wychowawca jest jednoczesnie nuczycielem np historii to odpowiednio wiecej. Zawsze mozesz dziecko przeniesc do rownoleglej klasy. Nie szukacie problemu na sile? Jestem absolutnie przeciwny temu pomyslowi zaleskiej jak i samej zaleskiej. Dobrze wiesz o czym mowi sie na godzinach wychowawczych - napewno nie o Bogu.
W jaki sposob ksiadz moze robic aluzje rodzicom ateistom? Ateisci dziela sie na pokojowych i wojujacych. Pytanie kto jest bardziej nietolerancyjny. Ja katolik ktory nie mam nic przeciwko zeby moje dziecko np. Historii uczyl ateista, czy ty ateistka ktora nie chce religi w szkolach na ktora twoje dziecko nie chodzi i nie musi chodzic. Do LO chodziłem dawno temu :) ale juz wtedy na religie chodzilo 25% klasy i nikt nie robil z tego problemu. Wy dzis robicie. Czy to przejaw tolerancji?
Nie jestem ateistką, a moje dziecko chodzi na religię. To nie jest szukanie problemu na siłę, przecież jeśli do tego dojdzie, to tak będzie. Nauczyciel uczy się do swojej roli, ksiądz do swojej, związanej z religią, wiarą. Damian, nietolerancyjni są po jednej jak i drugiej stronie, to charakter świadczy o człowieku, a nie wiara, którą wyznaje lub nie.
Magnolia bardzo mnie to cieszy ale ja ba samym poczatku napisalem ze nie jestem zwolennikieem tego pomyslu ani zadnych narodzonych w glowie zaleskiej. Smieszy mnie za to na sile wyrzucanie religi ze szkol w kraju w ktorym zdecydowana wiekszosc społeczeństwa jest wierzac. Uważam jednak ze za religie powinien placic kosciol i to katechetom. Ksieza powinni robic to gratis. Najgorsze sa zawsze skrajne postawy.
Księża i siostry robili to kiedyś gratis, w salkach katechetycznych. I pamiętam, że chętnie chodziliśmy tam na religię. To Kościół jako instytucja "zapracował" na dzisiejszą opinię, i również na to, że ludzie krytykują jego hipokryzję.
Ja tez to pamietam i pamietam jak wieszano krzyze w szkolach i przywracano religie w szkolach. Uwazam ze glupota byloby doprowadzic do stanu z komuny. Dzieciom jest po prostu wygodniej gdy religie maja w szkolach. Jestem bardzo krytyczny w stosunku do bardzo wielu ksiezy, z jednym mialem nawet poważny zatarg. Nikt tam nie zaszkodzil kościołowi jak sami ksieza. Co innego wiara co innego krytyczny stosunek do ksiezy. Nie wszyscy sa be.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
powróćmy też do wybijania zębów za niedotrzymywanie postów. to nie stan komuny, tylko cywilizowanych krajów. wygodnie jest jednym kosztem drugich,bo jak to się ma do prawa rodziców niewierzących do wychowywania zgodnie z wybranym światopogladem? no kwestia zasadnicza: szkoła służy do przekazywania wiedzy: rzetelnej, sprawdzalnej, falsyfikowalnej. a wtylanie tam religii to jak podkuwanie zaby. ja pamiętam jak wprowadzano: miała być na końcu, żadne tam świadectwo, matura, czy srednia, nic takiego, broń boze. a to taka taktyka nóżki akwizytora.
bardzo rozsądne podejście maxicoveri
ludzie którzy wierzą są po prostu barankami które są sukcesywnie strzyżone jeśli pasuje im ten cały cyrk to niech sobie to robią po szkole, pracy w swoim wolnym czasie aniżeli w godzinach które powinny być wykorzystane do prawdziwej nauki.kolejną sprawą jest fakt że ateista w tym przypadku dziecko jest odsunięte od grupy swoich rówieśników co raczej nie jest normalne a wręcz nieludzkie, byłem uczestnikiem ww. sytuacji i zdecydowanie jestem zwolennikiem odsunięcia Religi od szkół, polityki itp.
niech religia pozostanie w swoich świątyniach....
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
kiedy jeszcze moje dziecko chodziło do polskiej szkoły zostało przez inne dzieci określone jako "Smieć", razem z innym niechodzącym na religię kolegą. rodzice byli zdziwieni, mówili, że czegoś zupełnie innego w domu uczą, ale jakoś uszy położyli po sobie i nic nie powiedzieli, ani dzieci z religii nie zabrali. pani katechetka na dziendobry mi nie odpowiadała i zwiewała, gdy chciałem porozmawiać, a pani wychowawczyni uspokajała, że nic takiego się nie stało. co będzie teraz?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
A teraz uwaga polecą same - :)
A to dlaczego ??? ...
ponieważ średniowiecze powraca,
do ludzi nie trafiają fakty, wolą bajki stworzone aby nimi kierować...
Gorzka prawda jest taka,że PiS jest przy władzy i zrobią co chcą,nawet taki absurd jaki proponuje Zalewska
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie chcesz zeby dziecko chodzilo na religie to go na nie nie puszczaj. Pani nauczycielka z dołu to twoj mokry sen maxiu. Uwazam ze księża w szkolach to nie problem. Wiekszosc spoleczenstwa jest wyznania rzymsko-katolickiego. Problemem jest to ze panstwo im za to placi. Koszty powinien ponosic Kościół a nie budżet panstwa
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
szkoła kużwa jest od szkolenia a nie od modlenia!idziesz na kurs prawo jazdy to masz wykłady z różanca samochodowego?czy uczysz się jeżdzić?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak to przedstawiasz jakby w szkole byla tylko religia. Nie chcesz to dziecko chodzi na etykę, w czym problem. Po co w szkole w-f, przeciez szkola jest od uczenia a nie od sportu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jesteś pewien że na każdej wiosce zabitej dechami jest etyka?z tego co ja wiem to prędzej jest ksiądz na etyce...niż etyk
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Domyslam sie ze ty maxiu na takiej wiosce nie mieszkasz wiec to nie twoj problem. Jezeli ktos podziela twoj swiatopoglad to po prostu nie puszcza dziecka na te lekcje, ktore nie sa obowiązkowe. Nie masz wrazenia ze szukasz problemu na sile? Pojedz na te wioski i spytaj sie ile rodzicow chce religie a ilu etyke. Moze jej nie ma bo nie ma zapotrzebowania na etyke. Widac ze nie mieszkales nigdy na wsi
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
damian, a jak wychowawcą zostanie xsiądz to też można zgłosić w szkole że dziecko na religię nie będzie chodzić?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Damian, na wsiach rodzice będą mówić, że wolą religię niż etykę, bo nadal prawdziwe jest stwierdzenie, że wójt i pleban to najważniejsze tam postaci. Religia rzeczywiście nie jest obowiązkowa, dlatego w miastach rodzice z tego korzystają,jednak którzy rodzice odważą się zrobić to na wsi?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To w czym jest problem? W tym ze religia jest nieobowiązkowa czy w tym ze rodzice poddaja sie presji otoczenia? Zapominacie o tym ze demokracja to rzady wiekszosci a wiekszosc ludzi w RP jest wierzaca. Dla niewierzacych jest ten brak obowiazku. Problem zatem lezy w ateistach a nie obecnosci ksiezy w szkolach. Mam troje dzieci i wiem jak duzo dzieci maja kontaktu z wychowawca - 45 minut tygodniowo - czy to duzo? Nie jestem za tym zeby ksieza byli wychowawcami. Jestem tez pewni ze nie beda chcieli dodatkowego kłopotu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tokarz odpowiadajac ci wprost - tak. Dziecko nadal nie bedzie musialo chodzic na religie. Dziwne i nielogiczne pytania zadajesz.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Damian, mają kontakt raczej dwie godziny lekcyjne w tygodniu, godzina wychowawcza i lekcja np. historii. Zastanawia mnie jednak o czym katecheta/ksiądz/siostra będą opowiadać na godz.wychowawczej, gdzie dzieci z wychowawcą rozmawiają o wszystkim. Czy o tym będzie decydował ksiądz czy rada pedagogiczna? Tak, rodzice poddają się presji otoczenia, bo otoczenie katolików nie jest tolerancyjne dla wyłamujących się ateistów czy wyznawców innej wiary, mimo, że nikomu krzywdy się nie robi wypisując dziecko z religii.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Damian, nawiązując do pytania Tokarza i Twojej odpowiedzi, myślisz, że ksiądz nie będzie robił aluzji rodzicom, którzy swoje dziecko wypiszą?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Magnolia nie wiem jak u twoich dzieci ale moje maja godzinę z wychowawca. Jezeli wychowawca jest jednoczesnie nuczycielem np historii to odpowiednio wiecej. Zawsze mozesz dziecko przeniesc do rownoleglej klasy. Nie szukacie problemu na sile? Jestem absolutnie przeciwny temu pomyslowi zaleskiej jak i samej zaleskiej. Dobrze wiesz o czym mowi sie na godzinach wychowawczych - napewno nie o Bogu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W jaki sposob ksiadz moze robic aluzje rodzicom ateistom? Ateisci dziela sie na pokojowych i wojujacych. Pytanie kto jest bardziej nietolerancyjny. Ja katolik ktory nie mam nic przeciwko zeby moje dziecko np. Historii uczyl ateista, czy ty ateistka ktora nie chce religi w szkolach na ktora twoje dziecko nie chodzi i nie musi chodzic. Do LO chodziłem dawno temu :) ale juz wtedy na religie chodzilo 25% klasy i nikt nie robil z tego problemu. Wy dzis robicie. Czy to przejaw tolerancji?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie jestem ateistką, a moje dziecko chodzi na religię. To nie jest szukanie problemu na siłę, przecież jeśli do tego dojdzie, to tak będzie. Nauczyciel uczy się do swojej roli, ksiądz do swojej, związanej z religią, wiarą. Damian, nietolerancyjni są po jednej jak i drugiej stronie, to charakter świadczy o człowieku, a nie wiara, którą wyznaje lub nie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Magnolia bardzo mnie to cieszy ale ja ba samym poczatku napisalem ze nie jestem zwolennikieem tego pomyslu ani zadnych narodzonych w glowie zaleskiej. Smieszy mnie za to na sile wyrzucanie religi ze szkol w kraju w ktorym zdecydowana wiekszosc społeczeństwa jest wierzac. Uważam jednak ze za religie powinien placic kosciol i to katechetom. Ksieza powinni robic to gratis. Najgorsze sa zawsze skrajne postawy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Księża i siostry robili to kiedyś gratis, w salkach katechetycznych. I pamiętam, że chętnie chodziliśmy tam na religię. To Kościół jako instytucja "zapracował" na dzisiejszą opinię, i również na to, że ludzie krytykują jego hipokryzję.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja tez to pamietam i pamietam jak wieszano krzyze w szkolach i przywracano religie w szkolach. Uwazam ze glupota byloby doprowadzic do stanu z komuny. Dzieciom jest po prostu wygodniej gdy religie maja w szkolach. Jestem bardzo krytyczny w stosunku do bardzo wielu ksiezy, z jednym mialem nawet poważny zatarg. Nikt tam nie zaszkodzil kościołowi jak sami ksieza. Co innego wiara co innego krytyczny stosunek do ksiezy. Nie wszyscy sa be.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
powróćmy też do wybijania zębów za niedotrzymywanie postów. to nie stan komuny, tylko cywilizowanych krajów. wygodnie jest jednym kosztem drugich,bo jak to się ma do prawa rodziców niewierzących do wychowywania zgodnie z wybranym światopogladem? no kwestia zasadnicza: szkoła służy do przekazywania wiedzy: rzetelnej, sprawdzalnej, falsyfikowalnej. a wtylanie tam religii to jak podkuwanie zaby. ja pamiętam jak wprowadzano: miała być na końcu, żadne tam świadectwo, matura, czy srednia, nic takiego, broń boze. a to taka taktyka nóżki akwizytora.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To jest tak jak głupi żądzą krajem
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
bardzo rozsądne podejście maxicoveri ludzie którzy wierzą są po prostu barankami które są sukcesywnie strzyżone jeśli pasuje im ten cały cyrk to niech sobie to robią po szkole, pracy w swoim wolnym czasie aniżeli w godzinach które powinny być wykorzystane do prawdziwej nauki.kolejną sprawą jest fakt że ateista w tym przypadku dziecko jest odsunięte od grupy swoich rówieśników co raczej nie jest normalne a wręcz nieludzkie, byłem uczestnikiem ww. sytuacji i zdecydowanie jestem zwolennikiem odsunięcia Religi od szkół, polityki itp. niech religia pozostanie w swoich świątyniach....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
kiedy jeszcze moje dziecko chodziło do polskiej szkoły zostało przez inne dzieci określone jako "Smieć", razem z innym niechodzącym na religię kolegą. rodzice byli zdziwieni, mówili, że czegoś zupełnie innego w domu uczą, ale jakoś uszy położyli po sobie i nic nie powiedzieli, ani dzieci z religii nie zabrali. pani katechetka na dziendobry mi nie odpowiadała i zwiewała, gdy chciałem porozmawiać, a pani wychowawczyni uspokajała, że nic takiego się nie stało. co będzie teraz?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A teraz uwaga polecą same - :) A to dlaczego ??? ... ponieważ średniowiecze powraca, do ludzi nie trafiają fakty, wolą bajki stworzone aby nimi kierować...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane