No i chu...j z tym wszystkim ze czeresnie osra...e i z robalami ale zyjemy jest co wspominac i bylo zajebi....cie a o czym beda wspominac nasze wnuki jak to sie komp zawiesil i nie bylo internwtu przez kilka godzin
Emocje największe były gdy się uciekało przed facetem w gumowcach. Śmiechu było najwięcej gdy się ten chłop w tych gumowcach wyje...ał w truskawki i klął wściekły:D Przej..bane było dopiero w domu, jak się okazało że ten w gumowcach to dobry znajomy ojca i cię rozpoznał.. :D
Dziś nie ma jak chodzić. Rolnicy wycięli drzewa przy polnych dróżkach, żeby mogli o 3 palce więcej ziemi zaorać. Na 4km odcinku często uczęszczanym bylo masę drzewek, w tym owocowych. Dziś na odcinku 2km jest totalna pustynia.
Na szczęście dzisiaj dzieci nie muszą tak robić, bo wszystko jest w sklepach, a wydatek też wcale niewielki. Ale tak z drugiej strony gdzie tu wiocha? To po prostu kolejna wstawka mająca pokazać jak to było kiedyś zaj*biście, że trzeba było kraść, aby zjeść zwykłe owoce, a jedynym osiągnięciem tego pokolenia było urodzenie się w latach 80-90. Idea tej strony już dawno została zatracona przez trollowanie, obrazki dla stulejarzy i polityczne gó*no wstawki.
no i oczywiście wpierdzielało się te niedojrzałe czy robaczywe jabłka, zapijało wodą z kranu i nikt nie umarał, co najwyżej była s**czka :-)
ps. najlepsze jabłka były w sadzie u księdza za plebanią, takie słodkie czerwone, ta odmiana nazywa się malinówki, oj nie raz uciekaliśmy przed kościelnym.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Oczywiście szaber jest mi znany... Daje MINUS ponieważ nie uważam swojego dzieciństwa za wiochę!!!
Ja chodziłem na "pachte" i cała wyprawa nie polegała na tym czy ktoś w domu miał czy też nie lecz głównie chodziło o przygodę, "zwiady", te czasy już nie wrócą
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Antykamera chodził na tory na szczaw z Niesiołem ;)
My chodziliśmy na HAKS. I te ciarki na plecach,jak słyszeliśmy auto,jedno z kilku na noc-"może to milicja?!" I nie chodziło tu o złodziejstwo-jak niektórzy tutaj wciskają-ale przygodę i zabawę. Człowiek się wygonił i wyszalał w dzieciństwie, to teraz żyje grzecznie i spokojnie, w przeciwieństwie do niektórych wiochowiczów, jak mniemam po ich wpisach...
Typowe złodzieje elektorat peło i jeszcze się tym chwalą.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No i chu...j z tym wszystkim ze czeresnie osra...e i z robalami ale zyjemy jest co wspominac i bylo zajebi....cie a o czym beda wspominac nasze wnuki jak to sie komp zawiesil i nie bylo internwtu przez kilka godzin
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W moich czasach mówiliśmy "idziemy na dziorgę"
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Emocje największe były gdy się uciekało przed facetem w gumowcach. Śmiechu było najwięcej gdy się ten chłop w tych gumowcach wyje...ał w truskawki i klął wściekły:D Przej..bane było dopiero w domu, jak się okazało że ten w gumowcach to dobry znajomy ojca i cię rozpoznał.. :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dziś nie ma jak chodzić. Rolnicy wycięli drzewa przy polnych dróżkach, żeby mogli o 3 palce więcej ziemi zaorać. Na 4km odcinku często uczęszczanym bylo masę drzewek, w tym owocowych. Dziś na odcinku 2km jest totalna pustynia.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
szaber to była najlepsza frajda w sezonie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Na szczęście dzisiaj dzieci nie muszą tak robić, bo wszystko jest w sklepach, a wydatek też wcale niewielki. Ale tak z drugiej strony gdzie tu wiocha? To po prostu kolejna wstawka mająca pokazać jak to było kiedyś zaj*biście, że trzeba było kraść, aby zjeść zwykłe owoce, a jedynym osiągnięciem tego pokolenia było urodzenie się w latach 80-90. Idea tej strony już dawno została zatracona przez trollowanie, obrazki dla stulejarzy i polityczne gó*no wstawki.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
pamietam z kumplami truskawki o 1 w nocy 1edna lipna latarka a jeden mowi wszystkie sa czerwone tylko czemu z klopa na drugi dzien nie zszedl
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
to jest ch... ze u siebie za plotem rosno takie same ale tamte lepsze
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
no i oczywiście wpierdzielało się te niedojrzałe czy robaczywe jabłka, zapijało wodą z kranu i nikt nie umarał, co najwyżej była s**czka :-) ps. najlepsze jabłka były w sadzie u księdza za plebanią, takie słodkie czerwone, ta odmiana nazywa się malinówki, oj nie raz uciekaliśmy przed kościelnym.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Oczywiście szaber jest mi znany... Daje MINUS ponieważ nie uważam swojego dzieciństwa za wiochę!!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja chodziłem na "pachte" i cała wyprawa nie polegała na tym czy ktoś w domu miał czy też nie lecz głównie chodziło o przygodę, "zwiady", te czasy już nie wrócą
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Antykamera chodził na tory na szczaw z Niesiołem ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ty chodziłeś po śmietnikach z czopkiem gowinowym bo mu 19 tyś do 1-szego nie starczało!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
anty do dzisiaj ci to zostało
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
My chodziliśmy na HAKS. I te ciarki na plecach,jak słyszeliśmy auto,jedno z kilku na noc-"może to milicja?!" I nie chodziło tu o złodziejstwo-jak niektórzy tutaj wciskają-ale przygodę i zabawę. Człowiek się wygonił i wyszalał w dzieciństwie, to teraz żyje grzecznie i spokojnie, w przeciwieństwie do niektórych wiochowiczów, jak mniemam po ich wpisach...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
od razu widać ilu genetycznych złodzieji których rodzice byli nieudacznikami których nie było stać na owoce dla dziecka.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Napisze tak po prostu: ale tu głupi jesteś!!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Napisze tak poprostu: ale ty głupi jesteś.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja nigdy nie chodziłem kraść jedzenia, tak jak wy polocki, bo u mnie w domu nigdy jedzenia nie brakowało.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nie wiem jak wy ale my chodzilismy na ...GRANDE
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Dokładnie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A u nad "na kroca"
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Szaber? U nas to sie nazywało iść na "dziorgę".
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Co niektórym zostało do dziś tylko trudno nazwać to "szaberek".
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To tak nauczyłeś się kraść??
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Haha KOD będzie się tu o kradzieży wypowiadał :D :D :D A za faktury już przelane?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A ty wierz we wszystko co zobaczysz.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Na pachte się chodziło
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
no na jume sie ciekało ty gorolu........
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I ten smak osr..ych czereśni przez szpaki, które się jadło gdy zapadł zmierzch, te robale w czereśniach, których nikt nie sprawdzał, bezcenne.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane