Reklama
Reklama

Komentarze

4
G
gordonthompson Wyjadacz

W sumie nie powinni... Ale wtedy wystarczyłoby któregoś przeciwnika politycznego(z opozycji na przykład) oskarżyć o coś, leci do aresztu i przestaje przeszkadzać. Jeśli są dowody lub jest złapany na gorącym uczynku, wtedy jak najbardziej immunitet nie powinien obowiązywać.

M
matumani Snajper

Zawsze można wykazać, że istnieje potencjalna możliwość tego lub tamtego. W ten sposób można sparaliżować każde działanie, a pozostawiając sprawę taką jaka jest, utrzymujemy stado pasożytów. Pamiętajmy, że mają to być ludzie dający najlepszy przykład, wzory do naśladowania.

P
piotrek_12346 Łowca

Idealnie pasuje do działań pisu w stosunku do Gawłowskiego.

F
funkiller Szyderca

Po raz pierwszy w Polsce został zapisany w dekrecie naczelnika J.Piłsudskiego z 7.02.1919 roku. Posła nie można było pociągnąć do odpowiedzialności za wypowiedzi i głosowania w Sejmie oraz nie można było wnieść wobec niego oskarżenia bez zgody Sejmu. Immunitet nie obejmował posła złapanego "na gorącym uczynku" przez organy ścigania, choć Sejm był o wypadku zawiadamiany i miał prawo żądać uwolnienia parlamentarzysty. Piłsudski jednak nie przewidział, że parlamentarzystami zostaną zwykli oszuści i złodzieje, którzy będą wykorzystywać immunitet do swoich własnych celów i przestępstw.

Reklama