"Obrażam naród? W moim tekście ani razu nie pada to słowo. Krytykuję władzę umizgującą się do księdza mającego we władaniu rozgłośnię i telewizję. Te listy wiernopoddańcze premiera i prezydenta, które cytuję, nie przystają do poważnego państwa. Nie jesteśmy państwem wyznaniowym, konkordat gwarantuje nam rozdział kościoła i państwa. Konstytucja gwarantuje mi wolność słowa i możliwość krytyki władzy. Chyba, że coś się zmieniło - mówił Antoni Szpak w rozmowie z gazetą. Felietonista zwrócił uwagę, że przy stawianiu zarzutu nie wspomniano o obrażeniu prezydenta."
"Obrażam naród? W moim tekście ani razu nie pada to słowo. Krytykuję władzę umizgującą się do księdza mającego we władaniu rozgłośnię i telewizję. Te listy wiernopoddańcze premiera i prezydenta, które cytuję, nie przystają do poważnego państwa. Nie jesteśmy państwem wyznaniowym, konkordat gwarantuje nam rozdział kościoła i państwa. Konstytucja gwarantuje mi wolność słowa i możliwość krytyki władzy. Chyba, że coś się zmieniło - mówił Antoni Szpak w rozmowie z gazetą. Felietonista zwrócił uwagę, że przy stawianiu zarzutu nie wspomniano o obrażeniu prezydenta."
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
P.S. - PiS sam sie pogrąża i ośmiesza.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak samo działała cenzura za komuny.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Za komuny cenzorzy byli inteligentniejsi.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane