Typowe zakupy polskiego studenta, któremu udało się wreszcie wyrwać spod klosza starych, więc wyjechał ze swojej pipidówy do wielkiego miasta, by zgrywać wielkiego pana, którego "stać"* na alko (*"stać" - pewnie starzy go sponsorują, bo nie chce mu się pracować). Wystarczy się tylko trochę pokręcić w tym towarzystwie, a co drugi polski studencik opowie ci dokładnie taką samą historię. Żenada.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Typowy tekst zazdrośnika, który na państwowe się nie dostał, bo trzeba było mieć maturę, a nie gimnazjum?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Tak się akurat składa, że się dostałem i właśnie dlatego piszę ten komentarz - bo wiem, o czym mówię, spotykam takich studenciaków praktycznie codziennie. Oni nie wyjeżdżają, by się uczyć. Wyjeżdżają, by się uwolnić od starych i imprezować, tyle że nie są (w większości przypadków) nawet w stanie na siebie zarobić, tylko ciągną kasę od rodziców (też mi samodzielność). Szkoda czasu i pieniądzy, by inwestować w takich nieudaczników, bo i tak tych studiów nie ukończą.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Ja też nie wyjechałem na studia się uczyć. Wyjechałem, by uwolnić się od starych i imprezować. I wiesz co? To były najlepsze, beztroskie lata mojego życia. Poznałem masę ludzi, o nic się nie martwiłem, dużo imprezowałem. Dodatkowo poznałem obecną żonę i zdobyłem dyplom, dzięki czemu mam super pracę. Wiem, że to boli takich jak ty, ale trudno...
ojezu jakie fajne lansowanie się alkoholem łaaaałłł nachlać się i porobić potem trzodę w akademiku ehhh no żenada ... ale po to właśnie jest ten portal wiec wstawka dobra
nie byłem na studiach, mozna zarabiac przyzwoite pieniadze bez studiów. A alkoholu wypiłem w swoim życiu morze - nic nie wiesz o moim zyciu wiec zamknij mordę ... i nigdzie nie robiłem z tego tytułu fot wynosząc to do rangi jakiegoś fajnego osiągnięcia. Takimi fotami chwalą się idioci
Jeśli natomiast sądzisz że znajomości oparte na alkoholu są więcej warte niż butelka ... no to powodzenia. Powiedz że nie pijesz i gwarantuje ci ze wartosciowych ludzi zostanie przy tobie garstka. Moze kiedy to zrozumiesz zanim znow blysniesz ,,smieszna" odpowiedzią
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Michal_Szczecin - widać, że na studiach nie byłeś. Nie chodzi mi o pieniądze, bo wiadomo, że po studiach nie leci manna z nieba za posiadanie magistra. Chodzi raczej o przeżycia. Kto nie był niech nie pisze głupot i tyle.
Od kiedy studenta stać na wódkę? Piwna matrioszka albo nalewkowa to tak !
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jeszcze studenta brakuje który te matrioszki w sobie zmieści :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Fake. Studenckie byłyby puste.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Typowe zakupy polskiego studenta, któremu udało się wreszcie wyrwać spod klosza starych, więc wyjechał ze swojej pipidówy do wielkiego miasta, by zgrywać wielkiego pana, którego "stać"* na alko (*"stać" - pewnie starzy go sponsorują, bo nie chce mu się pracować). Wystarczy się tylko trochę pokręcić w tym towarzystwie, a co drugi polski studencik opowie ci dokładnie taką samą historię. Żenada.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Typowy tekst zazdrośnika, który na państwowe się nie dostał, bo trzeba było mieć maturę, a nie gimnazjum?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Tak się akurat składa, że się dostałem i właśnie dlatego piszę ten komentarz - bo wiem, o czym mówię, spotykam takich studenciaków praktycznie codziennie. Oni nie wyjeżdżają, by się uczyć. Wyjeżdżają, by się uwolnić od starych i imprezować, tyle że nie są (w większości przypadków) nawet w stanie na siebie zarobić, tylko ciągną kasę od rodziców (też mi samodzielność). Szkoda czasu i pieniądzy, by inwestować w takich nieudaczników, bo i tak tych studiów nie ukończą.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja też nie wyjechałem na studia się uczyć. Wyjechałem, by uwolnić się od starych i imprezować. I wiesz co? To były najlepsze, beztroskie lata mojego życia. Poznałem masę ludzi, o nic się nie martwiłem, dużo imprezowałem. Dodatkowo poznałem obecną żonę i zdobyłem dyplom, dzięki czemu mam super pracę. Wiem, że to boli takich jak ty, ale trudno...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ojezu jakie fajne lansowanie się alkoholem łaaaałłł nachlać się i porobić potem trzodę w akademiku ehhh no żenada ... ale po to właśnie jest ten portal wiec wstawka dobra
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Oho, ktoś tu nie miał kolegów na studiach
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
nie byłem na studiach, mozna zarabiac przyzwoite pieniadze bez studiów. A alkoholu wypiłem w swoim życiu morze - nic nie wiesz o moim zyciu wiec zamknij mordę ... i nigdzie nie robiłem z tego tytułu fot wynosząc to do rangi jakiegoś fajnego osiągnięcia. Takimi fotami chwalą się idioci
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jeśli natomiast sądzisz że znajomości oparte na alkoholu są więcej warte niż butelka ... no to powodzenia. Powiedz że nie pijesz i gwarantuje ci ze wartosciowych ludzi zostanie przy tobie garstka. Moze kiedy to zrozumiesz zanim znow blysniesz ,,smieszna" odpowiedzią
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Michal_Szczecin - widać, że na studiach nie byłeś. Nie chodzi mi o pieniądze, bo wiadomo, że po studiach nie leci manna z nieba za posiadanie magistra. Chodzi raczej o przeżycia. Kto nie był niech nie pisze głupot i tyle.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No i brak poczucia humoru, które jest jednym z podstawowych wyznaczników inteligencji
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A co to ma wspólnego z matrioszką? Da się włożyć jedno w drugie? Poza tym studentów nie stać na tak "luksusową" wódkę ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I zupka chińska na kaca :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Studentòw mało ale matrioszke każdy zna.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Rodzina żubrów w naturalnym środowisku :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane