Vacarius... czy ktoś Cie zmusza do wiary w Boga? To może wykaż sie odrobiną inteligencji i uszanuj czyjeś przekonania... wielce macie wiele do powiedzenia na temat faszyzmu rasizmu ksenofobii to co sam reprezentujesz? Nie wolno prześladować homoseksualistów... dyskryminować kobiet... ale można szydzić z chrześcijan... jak jesteś taki kozak to jedź do egiptu i nasraj na koran w miejscu publicznym...I Co? Nie masz na tyle jaj...? Każdy jest kozak w internecie a na żywo okazuje sie zwykłą piz*ą
Czy mnie zmusza? Oczywiście. Narzucanie chrztu jako niemowlakowi, lekcje religii od najmłodszych lat, komunia, bierzmowanie, krzyże w urzędach, po kilka/kilkanaście okazałych świątyń w każdym przeciętnym mieście, wołanie czarnego w roli eksperta od wszystkiego do tzw poważnych programów telewizyjnych czy radiowych, najwyższe władze państwowe na smyczy kleru itd, itd, itd.... Jak to w państwie wyznaniowym jesteśmy zmuszani do wiary.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
w twoich ustach chrzest brzmi jak co najmniej obrzezanie. Ja nie pamiętam swojego chrztu a ty widzę trauma po zimnej wodzie na główce do końca życia
saddamos. to że rodzice Cię ochrzcili to jakiś problem? bo nie rozumiem... nie miej pretensji do całego świata tylko do nich bo nikt im nie kazał... pozatym czy chrzest zniszczył Ci w jakiś sposób życie? możesz zostać islamistą, ateistą, buddystą... kimkolwiek chcesz... a krzyże wiszą w urzędach bo 98% społeczeństwa jest ochrzczonych, i pewnie Twoje dzieci też choć nikt Ci nie kazał... no ale sąsiedzi by gadali... co do programów telewizyjnych to nie wiem gdzie ty żyjesz,... może są jeszcze takie rejony w Pl gdzie odbierane są tylko 3 kanały telewizyjne
ja tam codziennie oglądam telewizję i od dłuższego czasu nie usłyszałem ani słowa na temat Kościoła... no ale może niektórzy w dalszym ciągu słuchają tylko radia bo nie wiedzą że do Curtisa trzeba dokupić dekoder żeby mieć telewizję
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
@Oliolo
Rdz 1,1-2
"Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię. A ziemia była zupełnym pustkowiem. Ciemność zalegała nad bezmiarem wód, a duch Boży unosił się nad wodami."
PŚ wydane w 2008 roku; przekład opracowany przez Zespół Biblistów Polskich.
Albo ta dyskusja jst dla beki, albo ja już nie rozumiem. Sięgacie czasami do "źródła" tematu przed dyskusją? Kiedyś dwuch gości dyskutowało przy piwku na temat ksiązki z seri Wiedźmina - bo był modny. Spytałem czy czytali, okazało sie że żaden - ale oglądali film. Pozdrawiam - nikogo nie chciałem urazić
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Doba ma 24h. Czas nie leci wolniej gdy jest pochmurno...
Generalnie jakby tak porównać to symboliczne powstanie wszystkiego w Biblii do tego co do tej pory udało się, w temacie powstania wszechświata, odkryć naukowcom odnajdzie się duże podobieństwo.
I nie, nie jestem wierzący, ale Biblia jest ciekawą lekturą, zwłaszcza Stary Testament.
Aby płynął czas nie potrzebne jest ani słońce, ani żadna inna planeta. Czas płynął by nawet gdyby słońce wybuchło lub zgasło.
Wyobraź sobie, że masz uciąć pręt na długość 1 metra. Nie mógłbyś tego dokonać nie mając pierwszej sztuki? Oczywiście że mógłbyś bo masz SKALĘ. Tak samo nie musiała istnieć pierwsza literalna doba z obecnością słońca, ponieważ istniała już SKALA odmierzania czasu.
Jaśniej się nie da: przypuśćmy że lecisz na kraniec wszechświata i tam nie ma słońca. Czy czas tam płynie czy nie? Chodzi mi o to, że czas jest niezależny ani od słońca, ani od księżyca ani nawet od twojego zegarka którego nie musisz mieć. Słońce stanowi tylko sposób odmierzania tego czasu, tak jak zegarek którego mieć nie musisz.
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
ale podobno wszechświat nie ma końca to jaki kraniec ?
Nawiązanie. Wzór 1m utworzono poprzez podzielenie jednego z południków. Wynikałoby by z tego, że Bóg ustalając dobę przed pojawieniem się słońca, musiał posiadać jakiś wzorzec. Wzorzec powstały jako fragment czegoś większego. A to już zaczyna trącić herezją ;)
Lubię te śmiałe ataki antykatolików, bo można zawsze napisać, paradoks ateistów i uczonych: skoro nie było niczego (żadnych atomów, materii, protonów, fotonów, nie wiem czego tam jeszcze, bozonu higsa czy kota schredingera) bo twierdzicie, że kosmos wziął się z wielkiego wybuchu, to co ku**a wybuchło?:?
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
[
[Usunięty użytkownik]
Przecież dzień to czas w jakim ziemia wykonuje obrot wokół własnej osi. No chyba ze antylerykalny oszołomie wierzysz w teorie, że ziemia jest plaska.
@up & upup: a więc specjalnie dla was dwóch i podobnych wam, definicja "dnia" wg PWN:
1. «okres od wschodu do zachodu słońca, kiedy jest jasno na dworze» 2. «okres 24 godzin, w którym Ziemia wykonuje obrót dookoła osi» 3. «określony termin, data» 4. «pewien okres życia», ale pewnie zaraz powiecie, że w PWN sami czarni pracują...
Bez jaj. A kiedy Bóg stworzył czas? Bo dzień jest to czas, jaki Ziemia potrzebuje na wykonanie obrotu dookoła osi. Słońce do tego nie jest niezbędne, a jedynie ułatwia pomiar. Jeżeli przyjmiesz, że Ziemia jest płaska, to już mamy pewien problem....
Drogi kolego, czas jako taki NIE ISTNIEJE - jeśli już się posiłkujesz współczesnością. To koncepcja, którą wymyślili sobie ludzie, ponieważ ich małe rozumki nie były w stanie ogarnąć zmian, jakie następowały w otoczeniu, w kontekście świadomości i postrzegania liniowego przebiegu zdarzeń (pamięć ludzka). Potem ta koncepcja została ujęta w definicje i przyjęta ogólnie ... ale to nadal tylko umowa między ludźmi, bo nadal wszystko co się zdarza rozpatrujemy przez przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Niezłym treningiem umysłowym są kwestie "postrzegania czasu" przez foton i paradoksy
czas stanowi czwartą współrzędną czasoprzestrzeni, jego upływ zaś zależy od obserwatora i jest różny dla różnych obserwatorów.Zgodnie z podstawowym założeniem ogólnej teorii względności, grawitacja powoduje zakrzywienie czasoprzestrzeni. Zegary umieszczone w silniejszym polu grawitacyjnym chodzą wolniej, dlatego zegar leżący na powierzchni Ziemi chodzi wolniej, niż zegar umieszczony np. na szczycie wieży. Na co dzień różnice te są zaniedbywalnie małe, gdy jednak potrzeba bardzo dokładnego wyznaczania czasu a z niego położenia, odchylenia te należy brać pod uwagę. Uwzględniono je na przykład w
@LiquorandWh**es - podałeś aksjomat naukowy odnośnie "czasoprzestrzeni" oraz przytoczyłeś efekty jakie powoduje dla człowieka egzystowanie we wszechświecie, który nie jest tak sztywny z regułami jak my. Analogicznie wykoncypowaliśmy sobie pozostałe wymiary (a trochę ich jest), ale to są tylko nieudolne próby opisu tego co wydaje się nam odbieralne. Tak samo jak czas, jest dla ludzi złudzeniem, ponieważ posiadamy pamięć, która powoduje, iż klasyfikujemy wszystko w liniowy sposób, dlatego potrzeba nam pojęcia upływu - czyli czasu.
@LiquorandWh**es - oczywiście aksjomat taki ułatwia nam jakoś życie, bo się za bardzo nie zastanawiamy nad takimi elementarnymi zależnościami, ale ... same kwestie paradoksów podróży w czasie (bo wedle teorii takowe można by było przeprowadzać) oraz "widzenie" wszechświata i czasu prze foton jest już niezłą zabawą umysłową, nie dla ludzi o takich ograniczeniach jak autor mem, czy innych pseudointelektualistów :) Osobiście samo zejście do świata na poziomie odległości Planca to już porządne móżdżenie :D
Pozwolę sobie nie zgodzić się z Panem @nikto-otkin w kilku kwestiach: Po pierwsze świat w mikroskali wydaje się światem prostym, choć sprzecznym z naszą intuicją(choćby dualizm korpuskularno falowy) jest tam cząstek i oddziaływań między nimi. Po drugie czas nie jest złudzeniem tylko miarą wzrostu entropii we Wszechświecie. Po trzecie teorie strun z większą ilością wymiarów zostały zmiażdżone przez przez prof. Rogera Penrosea w ostatnich publikacjach.
Drogi nikto_otkin, ja nie dyskutuję na temat natury czasu (a mam swoją koncepcję, i myślę, że bardziej konsekwentna niż twoja), a jedynie skomentowałem głupawą wstawkę....
@Gorilla1984 - tak odebrałem wstęp w Twojej wypowiedzi "Bez jaj. A kiedy bóg stworzył czas?" No a potem opisałem (w dalszej części swojego wywodu), że pojęcie czasu jest wytworem czysto ludzkim a więc wszelkie miary są tylko pochodną tego wytworu. Bez zdefiniowania czasu nie da się dalej odpowiadać nawet na głupie wstawki. Nie można się zniżać poziomem do takich głupot, bo głupota rządzi się swoimi prawami. Zastanawia mnie Twoja koncepcja czasu ... skoro piszesz, że jest bardziej konsekwentna to z chęcią poznam.
@gorilla1984 - Odchodząc trochę od tematu, samo pojęcie Boga i Stworzenia przez Boga, także jest wytworem ludzkim (a przynajmniej jego opisy dostępne w kulturze) i tutaj wszystko wychodzi od człowieka samego w sobie (takie nieskończone zapętlenie) gdzie możemy w ramach ewolucji stać się bogami dla samych siebie ... no ale to już teren mocnego filozofowania i nie ma na tym forum na to miejsca:)
@LiquorandWh**es - tak, tylko świat w mikroskali nadal istnieje równolegle w stosunku do naszego i właśnie wedle naszych ograniczonych teorii istnieją między nimi sprzeczności, a mimo to są oba światy obok siebie i jednocześnie w sobie."Po drugie czas nie jest złudzeniem tylko miarą wzrostu entropii..." - a czym jest ta entropia? Nie jest to przypadkiem zmiana? Proszę zauważyć, że miarę tej zmiany wprowadziliśmy MY, dla samej entropii mamy za to zmianę energii. CDN
@LiquorandWh**es - CD. Jeśli układ traci energię w czasie (miara dla naszego liniowego postrzegania) to jak będzie działo się ze zmianą energii jeśli "cofniemy się w czasie"? Jak na razie nie ma ostatecznej definicji entropii, bo tak naprawdę nikt dokładnie nie wie czym "toto" jest. Co do miażdżenia teorii poczekam na tę miażdżącą R.Penrosea :) Jak to pisał Nietzsche: "Czymże są prawdy ludzkie? Są nie dającymi obalić się błędami ludzkości". Odnośnie teorii wiem, że te zawsze się zmieniają :)A miara zmiany (czas) sama w sobie także jest bardzo zmienna :) Miło dla o
Vacarius... czy ktoś Cie zmusza do wiary w Boga? To może wykaż sie odrobiną inteligencji i uszanuj czyjeś przekonania... wielce macie wiele do powiedzenia na temat faszyzmu rasizmu ksenofobii to co sam reprezentujesz? Nie wolno prześladować homoseksualistów... dyskryminować kobiet... ale można szydzić z chrześcijan... jak jesteś taki kozak to jedź do egiptu i nasraj na koran w miejscu publicznym...I Co? Nie masz na tyle jaj...? Każdy jest kozak w internecie a na żywo okazuje sie zwykłą piz*ą
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Czy mnie zmusza? Oczywiście. Narzucanie chrztu jako niemowlakowi, lekcje religii od najmłodszych lat, komunia, bierzmowanie, krzyże w urzędach, po kilka/kilkanaście okazałych świątyń w każdym przeciętnym mieście, wołanie czarnego w roli eksperta od wszystkiego do tzw poważnych programów telewizyjnych czy radiowych, najwyższe władze państwowe na smyczy kleru itd, itd, itd.... Jak to w państwie wyznaniowym jesteśmy zmuszani do wiary.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
w twoich ustach chrzest brzmi jak co najmniej obrzezanie. Ja nie pamiętam swojego chrztu a ty widzę trauma po zimnej wodzie na główce do końca życia
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
saddamos. to że rodzice Cię ochrzcili to jakiś problem? bo nie rozumiem... nie miej pretensji do całego świata tylko do nich bo nikt im nie kazał... pozatym czy chrzest zniszczył Ci w jakiś sposób życie? możesz zostać islamistą, ateistą, buddystą... kimkolwiek chcesz... a krzyże wiszą w urzędach bo 98% społeczeństwa jest ochrzczonych, i pewnie Twoje dzieci też choć nikt Ci nie kazał... no ale sąsiedzi by gadali... co do programów telewizyjnych to nie wiem gdzie ty żyjesz,... może są jeszcze takie rejony w Pl gdzie odbierane są tylko 3 kanały telewizyjne
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ja tam codziennie oglądam telewizję i od dłuższego czasu nie usłyszałem ani słowa na temat Kościoła... no ale może niektórzy w dalszym ciągu słuchają tylko radia bo nie wiedzą że do Curtisa trzeba dokupić dekoder żeby mieć telewizję
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@Oliolo Rdz 1,1-2 "Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię. A ziemia była zupełnym pustkowiem. Ciemność zalegała nad bezmiarem wód, a duch Boży unosił się nad wodami." PŚ wydane w 2008 roku; przekład opracowany przez Zespół Biblistów Polskich.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
aaa. czyli jak jest noc i nie widać Słońca to czas nie biegnie? o głupi ja
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
a kto stworzył boga ? - ludzie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Albo ta dyskusja jst dla beki, albo ja już nie rozumiem. Sięgacie czasami do "źródła" tematu przed dyskusją? Kiedyś dwuch gości dyskutowało przy piwku na temat ksiązki z seri Wiedźmina - bo był modny. Spytałem czy czytali, okazało sie że żaden - ale oglądali film. Pozdrawiam - nikogo nie chciałem urazić
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Doba ma 24h. Czas nie leci wolniej gdy jest pochmurno...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
musiał chyba że 3 doby myśleć nad tą wiocha ;) ale widać ludowi się podoba bo główna jest ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Generalnie jakby tak porównać to symboliczne powstanie wszystkiego w Biblii do tego co do tej pory udało się, w temacie powstania wszechświata, odkryć naukowcom odnajdzie się duże podobieństwo. I nie, nie jestem wierzący, ale Biblia jest ciekawą lekturą, zwłaszcza Stary Testament.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
maxipalo to trzeba mieć chociaż 40 IQ by zrozumieć. Tak,że ty tego nigdy nie pojmiesz
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pozdro dla ludzi którzy traktują Biblie dosłownie!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
pozdro dla ludzi, którzy traktują Biblię jako natchnioną przez jakieś bóstwo!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
najlepsze jest to, że w Biblii jest opisany wybuch z chwili powstania wszechświata - "na początku było światło".
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Aby płynął czas nie potrzebne jest ani słońce, ani żadna inna planeta. Czas płynął by nawet gdyby słońce wybuchło lub zgasło. Wyobraź sobie, że masz uciąć pręt na długość 1 metra. Nie mógłbyś tego dokonać nie mając pierwszej sztuki? Oczywiście że mógłbyś bo masz SKALĘ. Tak samo nie musiała istnieć pierwsza literalna doba z obecnością słońca, ponieważ istniała już SKALA odmierzania czasu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Aleś to pogmatwał a tak z ciekawości w którym dniu bóg stworzył czas ?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jaśniej się nie da: przypuśćmy że lecisz na kraniec wszechświata i tam nie ma słońca. Czy czas tam płynie czy nie? Chodzi mi o to, że czas jest niezależny ani od słońca, ani od księżyca ani nawet od twojego zegarka którego nie musisz mieć. Słońce stanowi tylko sposób odmierzania tego czasu, tak jak zegarek którego mieć nie musisz.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ale podobno wszechświat nie ma końca to jaki kraniec ?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Logicznie to ja to widzę tak czas nie ma początku ani końca więc jest jak bóg , czyli czas stworzył wszystko
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
zasadniczo masz rację herstan ale modlić się do tego ?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To teraz zapytaj wiecznego Boga co pamięta jako pierwsze :D W tym momencie chyba zawiesiłby się na amen w poszukiwaniu początku...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nawiązanie. Wzór 1m utworzono poprzez podzielenie jednego z południków. Wynikałoby by z tego, że Bóg ustalając dobę przed pojawieniem się słońca, musiał posiadać jakiś wzorzec. Wzorzec powstały jako fragment czegoś większego. A to już zaczyna trącić herezją ;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Policzył do 259200 i wyszły mu 3 doby.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Lubię te śmiałe ataki antykatolików, bo można zawsze napisać, paradoks ateistów i uczonych: skoro nie było niczego (żadnych atomów, materii, protonów, fotonów, nie wiem czego tam jeszcze, bozonu higsa czy kota schredingera) bo twierdzicie, że kosmos wziął się z wielkiego wybuchu, to co ku**a wybuchło?:?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Przecież dzień to czas w jakim ziemia wykonuje obrot wokół własnej osi. No chyba ze antylerykalny oszołomie wierzysz w teorie, że ziemia jest plaska.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
dzień trwa od wschodu do zachodu słońca, czas w jakim Ziemia obraca się wokół osi to doba
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To nie jest dzień tylko doba....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@up & upup: a więc specjalnie dla was dwóch i podobnych wam, definicja "dnia" wg PWN: 1. «okres od wschodu do zachodu słońca, kiedy jest jasno na dworze» 2. «okres 24 godzin, w którym Ziemia wykonuje obrót dookoła osi» 3. «określony termin, data» 4. «pewien okres życia», ale pewnie zaraz powiecie, że w PWN sami czarni pracują...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zawsze się znajdzie ktoś taki co wszystkie zasługi sobie przypisze.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To proste policzono na zegarze atomowym
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
którego dnia stworzył diozaury ?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
najgorsze jest to że nawet niektórzy uczeni w Polsce wierzą w te banialuki
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bez jaj. A kiedy Bóg stworzył czas? Bo dzień jest to czas, jaki Ziemia potrzebuje na wykonanie obrotu dookoła osi. Słońce do tego nie jest niezbędne, a jedynie ułatwia pomiar. Jeżeli przyjmiesz, że Ziemia jest płaska, to już mamy pewien problem....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Drogi kolego, czas jako taki NIE ISTNIEJE - jeśli już się posiłkujesz współczesnością. To koncepcja, którą wymyślili sobie ludzie, ponieważ ich małe rozumki nie były w stanie ogarnąć zmian, jakie następowały w otoczeniu, w kontekście świadomości i postrzegania liniowego przebiegu zdarzeń (pamięć ludzka). Potem ta koncepcja została ujęta w definicje i przyjęta ogólnie ... ale to nadal tylko umowa między ludźmi, bo nadal wszystko co się zdarza rozpatrujemy przez przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Niezłym treningiem umysłowym są kwestie "postrzegania czasu" przez foton i paradoksy
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
czas stanowi czwartą współrzędną czasoprzestrzeni, jego upływ zaś zależy od obserwatora i jest różny dla różnych obserwatorów.Zgodnie z podstawowym założeniem ogólnej teorii względności, grawitacja powoduje zakrzywienie czasoprzestrzeni. Zegary umieszczone w silniejszym polu grawitacyjnym chodzą wolniej, dlatego zegar leżący na powierzchni Ziemi chodzi wolniej, niż zegar umieszczony np. na szczycie wieży. Na co dzień różnice te są zaniedbywalnie małe, gdy jednak potrzeba bardzo dokładnego wyznaczania czasu a z niego położenia, odchylenia te należy brać pod uwagę. Uwzględniono je na przykład w
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@LiquorandWh**es - podałeś aksjomat naukowy odnośnie "czasoprzestrzeni" oraz przytoczyłeś efekty jakie powoduje dla człowieka egzystowanie we wszechświecie, który nie jest tak sztywny z regułami jak my. Analogicznie wykoncypowaliśmy sobie pozostałe wymiary (a trochę ich jest), ale to są tylko nieudolne próby opisu tego co wydaje się nam odbieralne. Tak samo jak czas, jest dla ludzi złudzeniem, ponieważ posiadamy pamięć, która powoduje, iż klasyfikujemy wszystko w liniowy sposób, dlatego potrzeba nam pojęcia upływu - czyli czasu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@LiquorandWh**es - oczywiście aksjomat taki ułatwia nam jakoś życie, bo się za bardzo nie zastanawiamy nad takimi elementarnymi zależnościami, ale ... same kwestie paradoksów podróży w czasie (bo wedle teorii takowe można by było przeprowadzać) oraz "widzenie" wszechświata i czasu prze foton jest już niezłą zabawą umysłową, nie dla ludzi o takich ograniczeniach jak autor mem, czy innych pseudointelektualistów :) Osobiście samo zejście do świata na poziomie odległości Planca to już porządne móżdżenie :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Pozwolę sobie nie zgodzić się z Panem @nikto-otkin w kilku kwestiach: Po pierwsze świat w mikroskali wydaje się światem prostym, choć sprzecznym z naszą intuicją(choćby dualizm korpuskularno falowy) jest tam cząstek i oddziaływań między nimi. Po drugie czas nie jest złudzeniem tylko miarą wzrostu entropii we Wszechświecie. Po trzecie teorie strun z większą ilością wymiarów zostały zmiażdżone przez przez prof. Rogera Penrosea w ostatnich publikacjach.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Co do paradoksów zgoda. Podróżujesz w przeszłość, zabijasz ojca przed swoim poczęciem i powstaje pytanie, kto zabił Twojego ojca?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Drogi nikto_otkin, ja nie dyskutuję na temat natury czasu (a mam swoją koncepcję, i myślę, że bardziej konsekwentna niż twoja), a jedynie skomentowałem głupawą wstawkę....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@Gorilla1984 - tak odebrałem wstęp w Twojej wypowiedzi "Bez jaj. A kiedy bóg stworzył czas?" No a potem opisałem (w dalszej części swojego wywodu), że pojęcie czasu jest wytworem czysto ludzkim a więc wszelkie miary są tylko pochodną tego wytworu. Bez zdefiniowania czasu nie da się dalej odpowiadać nawet na głupie wstawki. Nie można się zniżać poziomem do takich głupot, bo głupota rządzi się swoimi prawami. Zastanawia mnie Twoja koncepcja czasu ... skoro piszesz, że jest bardziej konsekwentna to z chęcią poznam.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@gorilla1984 - Odchodząc trochę od tematu, samo pojęcie Boga i Stworzenia przez Boga, także jest wytworem ludzkim (a przynajmniej jego opisy dostępne w kulturze) i tutaj wszystko wychodzi od człowieka samego w sobie (takie nieskończone zapętlenie) gdzie możemy w ramach ewolucji stać się bogami dla samych siebie ... no ale to już teren mocnego filozofowania i nie ma na tym forum na to miejsca:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@LiquorandWh**es - tak, tylko świat w mikroskali nadal istnieje równolegle w stosunku do naszego i właśnie wedle naszych ograniczonych teorii istnieją między nimi sprzeczności, a mimo to są oba światy obok siebie i jednocześnie w sobie."Po drugie czas nie jest złudzeniem tylko miarą wzrostu entropii..." - a czym jest ta entropia? Nie jest to przypadkiem zmiana? Proszę zauważyć, że miarę tej zmiany wprowadziliśmy MY, dla samej entropii mamy za to zmianę energii. CDN
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@LiquorandWh**es - CD. Jeśli układ traci energię w czasie (miara dla naszego liniowego postrzegania) to jak będzie działo się ze zmianą energii jeśli "cofniemy się w czasie"? Jak na razie nie ma ostatecznej definicji entropii, bo tak naprawdę nikt dokładnie nie wie czym "toto" jest. Co do miażdżenia teorii poczekam na tę miażdżącą R.Penrosea :) Jak to pisał Nietzsche: "Czymże są prawdy ludzkie? Są nie dającymi obalić się błędami ludzkości". Odnośnie teorii wiem, że te zawsze się zmieniają :)A miara zmiany (czas) sama w sobie także jest bardzo zmienna :) Miło dla o
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
@LiquorandWh**es; @Gorilla - Miło dla odmiany na Wiosze podyskutować po prostu jak ludzie cywilizowani :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane