Jedziesz samochodem, mijasz dziesięciu rowerzystów. Teraz pomyśl, że tych dziesięciu jechało by tak jak Ty samochodem. Prawdopodobnie przełożyłoby się to na jedną zmianę świateł dłużej dla Ciebie w korku. Teraz policz ilu rowerzystów rzeczywiście mijasz. Wniosek, albo mieszkasz gdzieś na głębokiej wsi więc korki Cię nie dotyczą albo posiadasz starego Pa*sata po Helmucie który jest Twoim największym osiągnięciem i zarazem wyznacznikiem Twojego statusu. Gdyby było inaczej nie obrażał byś ludzi na rowerze to samo tyczy autora.
Jak typowy cyklista;)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jedziesz samochodem, mijasz dziesięciu rowerzystów. Teraz pomyśl, że tych dziesięciu jechało by tak jak Ty samochodem. Prawdopodobnie przełożyłoby się to na jedną zmianę świateł dłużej dla Ciebie w korku. Teraz policz ilu rowerzystów rzeczywiście mijasz. Wniosek, albo mieszkasz gdzieś na głębokiej wsi więc korki Cię nie dotyczą albo posiadasz starego Pa*sata po Helmucie który jest Twoim największym osiągnięciem i zarazem wyznacznikiem Twojego statusu. Gdyby było inaczej nie obrażał byś ludzi na rowerze to samo tyczy autora.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Jak ku**s
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Skąd cień jaj???...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane