Mieszkam na wąskiej jednokierunkowej bez kontraruchu i co dzień spotykam kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu rowerzystów jadących pod prąd - nie raz obok siebie na czołówkę z autem. Tak więc wobec całego miejskiego motłochu rowerowego jeden Janusz nie znający znaków nie robi na mnie wrażenia.
Skąd w ludziach tyle spiny? Mam na myśli rowerzystę aferzystę, który zamiast zlać gostka ciepłym moczem, wdaje się z nim w bezsensowną polemikę, straszy że "ma wszystko nagrane" i ogólnie się stresuje. Ja w takich sytuacjach rzucam krótkie "spier..j frajerze" (język zrozumiały dla buractwa) i jadę dalej zapominając o sprawie.
Ciekawe czy po drugiej stronie, gdzie jest znak, że to droga jednokierunkowa jest również informacja, ze nie dotyczy rowerów. Bo to znacząco zmienia postać rzeczy. Jeżeli jej nie ma to wina zarządcy drogi.
Ale flaga dumnie powiewa na samochodzie. I taki Janusz tylko wstyd przynosi.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Takie szmaty powinno oblewac sie kwasem az mo**a splynie do d**y.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Je**ć paedalarzy
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
zabić tych zje***ych pe**larzy
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ale flagę ma. Gdyby zawiesił ją do góry nagami nawet by nie zauważył, ot typowy poliak.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
I jeszcze dwie piesze na przejściu, typowy pisowski ciemny niewolnik głosujący
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Mieszkam na wąskiej jednokierunkowej bez kontraruchu i co dzień spotykam kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu rowerzystów jadących pod prąd - nie raz obok siebie na czołówkę z autem. Tak więc wobec całego miejskiego motłochu rowerowego jeden Janusz nie znający znaków nie robi na mnie wrażenia.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Byłoby ok, gdyby jechał polonezem.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Skąd w ludziach tyle spiny? Mam na myśli rowerzystę aferzystę, który zamiast zlać gostka ciepłym moczem, wdaje się z nim w bezsensowną polemikę, straszy że "ma wszystko nagrane" i ogólnie się stresuje. Ja w takich sytuacjach rzucam krótkie "spier..j frajerze" (język zrozumiały dla buractwa) i jadę dalej zapominając o sprawie.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
no ale gdzie miał zjechać facet z samochodu? rowerzysta chciał sprowokować aferę...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ma jechać po prawej. Nie kompromituj się
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ciekawe czy po drugiej stronie, gdzie jest znak, że to droga jednokierunkowa jest również informacja, ze nie dotyczy rowerów. Bo to znacząco zmienia postać rzeczy. Jeżeli jej nie ma to wina zarządcy drogi.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane