mi rodzice założyli filtr rodzinny i nie mogę oglądać pornoli, więc jak chce sobie zrobić dobrze to zakradam się do domów obcych ludzi i dogadzam sobie podglądając jak się bzykają.
Taka niby przenikliwie inteligentna wypowiedź, ale autor/autorka (w tekście znajdują się obie płcie) nie ma pojęcia co znaczą niektóre słowa, a mimo to ich używa. Jak można napisać, że poszukiwało się według tych samych "pryncypii". Na Boga!!! ;-D nie mówię już nawet, ze powinno być "pryncypiów", ale to słowo w ogóle tu nie przystaje, jest tu jak z kosmosu. równie dobrze można by napisać "znaleźć sobie przyjaciół według tych samych salcesonów". Byłoby równie niedorzecznie, a przynajmniej trochę zabawnie. Bo teraz jest z tych "pryncypii" trochę beki - i o
mniejsza o trasngenderyzm internarracyjny. Problem polega na tym że facebook nie wyświetla ci konwersacji obcych ludzi pod warunkiem że wcześniej nie wszedłeś z nimi w jakąś grupę xD Więc to jest jakaś smutna brednia bo jakoś mi nikt obcy nie lajkował prywatnych rozmów ale komentarze publiczne owszem. Więc czego oczekiwać jak nie psychiatry po człowieku który prywatnego czatu od komentowania czyichś treści nie odróżnia xD
z drugiej strony problem polega na tym, że mieć znajomych to w wielkim uproszczeniu, ale taki właśnie schemat. Masz bliskich którym pokazujesz zdjęcia dzieci czy wakacji... jesteś na imprezie to nie podejdziesz do znajomych którzy rozmawiają żeby dołączyć do konwersacji? czy przypadkiem na imprezach (gdzie zwykle ktoś z kimś rozmawia) dołączasz by grzecznie wtrącić się z kieliszkami? ?? Tak wygląda życie. Tylko są ustawienia komu co się pokazuje a tego ludzie nie ogarniają. Więc to nie narzędzie jest słabe, ale sposób jego użycia :) Osobiście nie używam mimo posiadania
ale mam znajomych którzy pokazują mi fotki z wakacji w realu i ja im swoje też, tak samo zdjęcia swoich dzieci jak się urodzili... więc wychodzi na to że to chyba jest całkiem normalne bo czasem też znajomemu który dzwonił powiedziałem że nie mogę, bo czynie wypróżnienie... więc kwestia tylko co i komu, bo jeśli jest kilka osób które lubi wiedzieć kiedy inni czynią wypróżnienie, to co w tym złego? ale niech sobie założą grupę... i tylko to jest kwestia warta rozważenia xD
szczera prawda
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
.naprawiałam rower i jak wyglądałem jako dziecko... Szybki gender trans?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
mi rodzice założyli filtr rodzinny i nie mogę oglądać pornoli, więc jak chce sobie zrobić dobrze to zakradam się do domów obcych ludzi i dogadzam sobie podglądając jak się bzykają.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Fajnie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
jeszcze ja Cię obserwuję :)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Zapomniałeś dodać, że ukończyłeś wyższą szkołę baunsu i robienia hałasu kundlu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
"pryncypiów"... a poza tym - spoko
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Naprawiałaś rower i pokazywałaś zdjęcia jak wyglądałeś jako dziecko? I dziwisz się, że chodzi za tobą psychiatra?!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Taka niby przenikliwie inteligentna wypowiedź, ale autor/autorka (w tekście znajdują się obie płcie) nie ma pojęcia co znaczą niektóre słowa, a mimo to ich używa. Jak można napisać, że poszukiwało się według tych samych "pryncypii". Na Boga!!! ;-D nie mówię już nawet, ze powinno być "pryncypiów", ale to słowo w ogóle tu nie przystaje, jest tu jak z kosmosu. równie dobrze można by napisać "znaleźć sobie przyjaciół według tych samych salcesonów". Byłoby równie niedorzecznie, a przynajmniej trochę zabawnie. Bo teraz jest z tych "pryncypii" trochę beki - i o
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
mniejsza o trasngenderyzm internarracyjny. Problem polega na tym że facebook nie wyświetla ci konwersacji obcych ludzi pod warunkiem że wcześniej nie wszedłeś z nimi w jakąś grupę xD Więc to jest jakaś smutna brednia bo jakoś mi nikt obcy nie lajkował prywatnych rozmów ale komentarze publiczne owszem. Więc czego oczekiwać jak nie psychiatry po człowieku który prywatnego czatu od komentowania czyichś treści nie odróżnia xD
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
heh zgadza sie
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
z drugiej strony problem polega na tym, że mieć znajomych to w wielkim uproszczeniu, ale taki właśnie schemat. Masz bliskich którym pokazujesz zdjęcia dzieci czy wakacji... jesteś na imprezie to nie podejdziesz do znajomych którzy rozmawiają żeby dołączyć do konwersacji? czy przypadkiem na imprezach (gdzie zwykle ktoś z kimś rozmawia) dołączasz by grzecznie wtrącić się z kieliszkami? ?? Tak wygląda życie. Tylko są ustawienia komu co się pokazuje a tego ludzie nie ogarniają. Więc to nie narzędzie jest słabe, ale sposób jego użycia :) Osobiście nie używam mimo posiadania
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ale mam znajomych którzy pokazują mi fotki z wakacji w realu i ja im swoje też, tak samo zdjęcia swoich dzieci jak się urodzili... więc wychodzi na to że to chyba jest całkiem normalne bo czasem też znajomemu który dzwonił powiedziałem że nie mogę, bo czynie wypróżnienie... więc kwestia tylko co i komu, bo jeśli jest kilka osób które lubi wiedzieć kiedy inni czynią wypróżnienie, to co w tym złego? ale niech sobie założą grupę... i tylko to jest kwestia warta rozważenia xD
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
widać że znajomych też nie xD
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane