Jako higienista, przed spożyciem uzbierane dżdżownice wykąpałem w 90% spirytusie, krótko kąpiel brały. jeszcze krócej je spożywałem, bo w raz ze spirytusem do gardła spływały. obudziłem się w szpitalu, nie wiem dlaczego, co mi zaszkodziło, dzdżownice czy spirytus byle jaki.
Jako higienista, przed spożyciem uzbierane dżdżownice wykąpałem w 90% spirytusie, krótko kąpiel brały. jeszcze krócej je spożywałem, bo w raz ze spirytusem do gardła spływały. obudziłem się w szpitalu, nie wiem dlaczego, co mi zaszkodziło, dzdżownice czy spirytus byle jaki.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane