No cóż, zgadzam się. Po 10 latach małżeństwa nie dość, że nie otwieram żonie drzwi do auta, to jeszcze ją opied....m gdy się guzdra wychodząc z pojazdu. Parkuję, kilka sekund później stoję przed autem z bagażami pod pachą i paluchem na przycisku zamykania, a ta zazwyczaj musi sobie jeszcze trochę posiedzieć, pokontemplować, pogrzebać w torbie, eska od mamusi odczytać.... nosz jasna cholera człowieka może wziąć.
Może to jest test, jaką ta pani kobietą jest?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Albo jest Polakiem, bo tylko u nich prostactwo jest na porządku dziennym, a nawet więcej - jest uważane za normę.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ty ani nie masz samochodu ani kobiety polaczku prostaczku
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
No cóż, zgadzam się. Po 10 latach małżeństwa nie dość, że nie otwieram żonie drzwi do auta, to jeszcze ją opied....m gdy się guzdra wychodząc z pojazdu. Parkuję, kilka sekund później stoję przed autem z bagażami pod pachą i paluchem na przycisku zamykania, a ta zazwyczaj musi sobie jeszcze trochę posiedzieć, pokontemplować, pogrzebać w torbie, eska od mamusi odczytać.... nosz jasna cholera człowieka może wziąć.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Polaczek i nowy samochód... Buahahahahah, bez jaj
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ty i amerykańska kobieta.... buahahahahaha. Widziałeś ją chociaż na żywo czy tylko zdjęcia na kompie masz do trzepania się
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Albo zerwała się linka od klamki w drzwiach pasażera. True story. Byłem dżentelmenem do czasu odstawienia auta do mechanika.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane