Reklama
Reklama

Komentarze

21
G
goryl303 Wieśniak

Tylko że połowa europy tak robi.

V
vacarius Master

Tylko po c**j jechali na Chorwacja gdzie hotele taniej. Mogli do Holandii gdzie zaparkują koło jakiegoś bungalow i mają prysznice i kible za darmochę. A po za tym marycha legalna która może by im 5 klepkę w mózgu do pracy poruszyła. Wtedy zaczęliby myśleć logicznie. Ze tak naprawdę wakacje taniej wychodzą w krajach wysoko rozwiniętych gdy ktoś ma łeb na karku a nie w kraju 3 świata. Przez biuro podróży.

M
motorowy JP 100%

też spałem u aucie bo wynajem hostelu na 3 godziny jest bez sensu

L
leszek951 Wieśniak

co ty dupisz , ja w kraju tak robię , bo jestem biedny , a co dopiero za granicą

W
wordeck

Niby gdzie te hostele przy autostradzie? Są może 2 lub 3. Czas spania to połowa Austrii, pół Europy śpi w autach na Oldtimerze i trzech kolejnych dużych parkingach. Są toalety, są prysznice,jest OK. Za to w Słowenii masakra...

S
starman Wieśniak

Tak, tak mamy XVII wiek i nic nie ma. Chyba ty jesteś w tej połowie, bo ta druga śpi w kamperach albo wynajmuje pokój. Tylko typowi Janusze śpią w Pa*satach B5 1.9 tdi wraz z rodziną, robiąc z siebie dziada. A później cyk foteczka przy palmie z piwerkiem na fejbuczka, jaki o ze mnie światowiec...

[Usunięty użytkownik]

lecz się z tym fejbuczkiem. Człowieku, ty jesteś większym prostakiem niż ten Janusz, o którym piszesz

T
tomnbb Wieśniak

Ja Was proszę, na Chorwacje jadę około 12-15 godzin (okolice Riwiery Makarskiej). To nie odległość i czas żeby robić noclegi. W takim czasie na Chorwacje jest w stanie dojechać duża część Polaków mieszkających w południowej lub środkowej Polsce (to jest około 1200 do 1600 km z czego prawie całość po drogach ekspresowych lub autostradach) . Jak ktoś mieszka na Pomorzu lub Podlasiu to już może myśleć o jakimś dłuższym postoju i drzemce w Czechach lub na Węgrzech (w zależnosci, którędy jedzie).

[Usunięty użytkownik]

dokładnie, cała przyjemność jazdy na wakacje a potem na miejscu odpoczynek. I oczywiście po drodze postoje na kawę - kto nie był ten nie wie o czym piszę

[Usunięty użytkownik]

Żeby było jeszcze oszczędniej, to moi rodzice jadą na zmianę. Jeden prowadzi, a drugi sobie drzemie. A po pewnym czasie następuje zmiana.

S
SiropDeCitron Szyderca

Wystawiający to przemądrala. Tak się składa, że zjezdziłem europę wzdłuż i wszerz, i nie tylko Polacy kimają na parkingach, i nie tylko ci z europy środkowej i wschodniej. Proporcie są inne, ale jednak.

[Usunięty użytkownik]

ależ to była cała frajda podróży na południe spać na stacjach benzynowych. Teraz wolę hotel. Ale doszukiwać się jakiegoś drugiego dna w spaniu na cepeenie - chore.

D
drago26 Wieśniak

Spanie w samochodzie to mniejsza wiocha niż jazda " na Chorwację " - Jedzie się DO Chorwacji !!!

P
pspot Wieśniak

Ja bym dodał, że spanie w samochodzie to mniejsza wiocha, niż jazda bez spania przez 24 h....

E
Elkesz Wieśniak

Wielu Januszy wiezie z sobą piwo do Chorwacji.Pozdrawiam rodaka pijącego Żubra z puszki w Primosten.

K
kamuimac

widziałem takiego w tym roku - typowy janusz - brzuch jak bęben , na plaże przylazł z 6 pakiem tyskiego a przez telefon oczywiscie darł r..ja na pól płazy o tym jakich to on biznesów nie robi :) kabaret.

E
Elkesz Wieśniak

Chorwaci to na nas za bardzo się nie obłowią-płacimy tylko za autostrady i noclegi.Żarcie,piwo,szlugi-wszystko przywozimy z sobą.

E
Everyone Wieśniak

Słodki jeżu, te id**tyzmy z tą paskudną małpą coraz bardziej ryjem po ziemi szorują.

D
daddus Wieśniak

Zaraz zaraz ale coś tu nie pasuje To nie Pa*sat tylko raczej Bmw i cały mem traci sens ...

C
cyborglubin Wieśniak

Byłem kilka razy w Chorwacji i za każdym razem śpię na parkingu. Czy to jest nie normalne ? Widziałem niemców holendrów norwegów szwedów którzy tez śpią na parkingach.

K
kobi44 Wieśniak

Za pierwszym razem też postanowiłem zrobić postój w hotelu. Zatrzymaliśmy się w austriackiej miejscowości graz. Niestety małpie zachowanie tamtejszej "nowej" populacji o ciemniejszej karnacji spowodowało szybki powrót do hotelu, gdzie do późnych godzin słuchaliśmy ich dzikich okrzyków godowych. Co ciekawe od razu po zmroku wszyscy lokalni mieszkańcy jakby wyparowali z ulic.. Od tamtej pory jeżdżę bezpośrednio.

Reklama