Ten "Olyks" to ściąga bardzo specyficznych kupców. Kupisz coś za 1000 zł, nie używasz więc wystawiasz za 600, wszak nówka nieśmigana, po jakimś czasie, aby sprzedać, nie jesteś handlarzem, cenę korygujesz na 500. To połowa wartości sklepowej, rzecz nowa nieużywana. Na ogłoszenie jest odpowiedź, proponuję...proponuję 200 zł i już jadę!
Właśnie sprzedaje auto na OLX i potwierdzam takie smsy i wiadomości
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ten "Olyks" to ściąga bardzo specyficznych kupców. Kupisz coś za 1000 zł, nie używasz więc wystawiasz za 600, wszak nówka nieśmigana, po jakimś czasie, aby sprzedać, nie jesteś handlarzem, cenę korygujesz na 500. To połowa wartości sklepowej, rzecz nowa nieużywana. Na ogłoszenie jest odpowiedź, proponuję...proponuję 200 zł i już jadę!
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane