W takim przypadku policja powinna puścić id**tę aby jechał dalej. Bo co najwyżej sam siebie zabije. Albo głupich kumpli, którzy siądą z nim jechać. Albo jakąś głupią ku**ę która poleci na stare BMW. Ogólnie mówiąc ktokolwiek by zginął wraz z właścicielem w tym aucie to nikogo nie szkoda. A gdy mu auto zabrali to nic to nie zmieni bo on się może nadal rozmnażać z równie głupią dziewczyną. Potem oboje będą żyć za moje podatki z 500 plusa. Bo taki jełop to pewnie nawet kondona nie potrafi założyć tak jak należy.
To jest butla z fazą. Służy do zasilania pojazdów np. widlak. Od zwykłej różni się tym, że od zaworu ma wewnątrz rurkę do do dna, aby wypływał z niej płynny gaz i rozprężany był w parowniku - bo w przypadku zwykłej mogło by zamarzać przy zaworze. Swoją drogą najgorsze jest w tym wszystkim brak mocowania butli - przy stłuczce mogłaby wylecieć jak z procy,oraz chałupnicze łączenia przewodów. U diagnosty to auto też nie było.
Nie, żebym chciał się kłócić - ale przy zaworze? Gaz nie lubi zamarzać czasem na dnie, kiedy jest go już mało? Ciągle widziałem takie coś w butlach trzydziestotrzykilowych, jak się zimno zaczynało robić.
Gaz ciepło odda tam, gdzie zmieni stan skupienia lub ciśnienie. W zależności od warunków może być to na dnie butli, gdzie są resztki gazu skroplonego, lub na zaworze, jeśli np. jest lekko odkręcony i występuje różnica ciśnień na wlocie i wylocie zaworu.
W takim przypadku policja powinna puścić id**tę aby jechał dalej. Bo co najwyżej sam siebie zabije. Albo głupich kumpli, którzy siądą z nim jechać. Albo jakąś głupią ku**ę która poleci na stare BMW. Ogólnie mówiąc ktokolwiek by zginął wraz z właścicielem w tym aucie to nikogo nie szkoda. A gdy mu auto zabrali to nic to nie zmieni bo on się może nadal rozmnażać z równie głupią dziewczyną. Potem oboje będą żyć za moje podatki z 500 plusa. Bo taki jełop to pewnie nawet kondona nie potrafi założyć tak jak należy.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie od kuchenki, lecz od widlaka....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
A to jest jakaś różnica?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
To jest butla z fazą. Służy do zasilania pojazdów np. widlak. Od zwykłej różni się tym, że od zaworu ma wewnątrz rurkę do do dna, aby wypływał z niej płynny gaz i rozprężany był w parowniku - bo w przypadku zwykłej mogło by zamarzać przy zaworze. Swoją drogą najgorsze jest w tym wszystkim brak mocowania butli - przy stłuczce mogłaby wylecieć jak z procy,oraz chałupnicze łączenia przewodów. U diagnosty to auto też nie było.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Nie, żebym chciał się kłócić - ale przy zaworze? Gaz nie lubi zamarzać czasem na dnie, kiedy jest go już mało? Ciągle widziałem takie coś w butlach trzydziestotrzykilowych, jak się zimno zaczynało robić.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Gaz ciepło odda tam, gdzie zmieni stan skupienia lub ciśnienie. W zależności od warunków może być to na dnie butli, gdzie są resztki gazu skroplonego, lub na zaworze, jeśli np. jest lekko odkręcony i występuje różnica ciśnień na wlocie i wylocie zaworu.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Spoko, dzięki.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Bardzo fajny pomysł i szkoda że jakąś grzałką butli nie podgrzewa bo było by lepsze ciśnienie i większa moc.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane