Nie siedząc non stop w necie i w kontakcie z ludźmi z branży, nigdy się nie dowiesz co w danym momencie najlepiej wybrać, a kto wprowadza usterki dające się usunąć kosztem kilkunastu pln. każy ma swoje sposoby. philips ma szybko degradujące się tworzywa szt, LG programuje "usterki pamięci" w telewizorach itd... jeśli chodzi o elektronikę, to na dziś panasonic gra chyba w miarę uczciwie, sony też, choć wiele podzespołów sony to samsung.
Sony wcale nie gra uczciwie. Kupiłem telewizor ze specjalną funkcją. Jak się potem okazało funkcja będzie dostępna w okolicach świąt, jak się później okazało - nie tych świąt tylko następnych.
Czyli jednym słowem nie wiedziałeś co kupujesz / nie sprawdziłeś. Gorzej, jak kupisz tv z wyższej półki z wieloma dodatkowymi funkcjami, a kilka tygodni po końcu gwarancji funkcje znikają, a serwis odpowiada że zostały wycofane / nie są już wspierane. W tych oszustwach również prym wiedzie LG.
Co znaczy że się rozprogramowal? Nie rozumiem tego kurna? Jedynie co mi przychodzi na myśl to że moduł sam skasował swoje oprogramowanie. Wybudowali mechanizm autodestrukcji? Czy to zgodne z prawem? To jest jak zniszczenie czyjeś własności?
Sądzę, że to taki "sprytny" pomysł producenta. Ma on zastosowanie w przypadku w którym zakupisz wydłużoną gwarancję. Wówczas przyjeżdża serwis, podpina pod kompa, 2 - 3 minuty i zmywarka działa. Nie zakupisz dłuższej gwarancji za 500 złociszy, biegniesz po nowy sprzęt, to samo w przypadku gdy minie termin tej dodatkowej gwarancji. Jeśli wszyscy producenci działają podobnie to nikt z nich nie traci. Bo klient z firmy A przechodzi do firmy B a ten z B do firmy A. I koło się zamyka.
Rozprogramowanie to element wojny producenta z ludźmi którzy to naprawiają. Tego nawet najlepszy "pan Edzio" nie przeskoczy
Zgłoś komentarz
✓
Zgłoszenie zostało wysłane
A
Anonim
to trochę jak z samochodami: już i koła nie możesz zmienic, bo cie do serwisu wyśle, ew. odmówi jazdy. pewien model merca po iluś przekręceniach kluczyka odsyła do serwisu. nic nie jest, tylko trzeba dać serwisowi zarobić. dobre samochody skończyły się ok 2006-2008r. już wcześniej próbowali szczęścia, a to z nietypowymi śrubkami, żebyś sobie rodzielacza nie wyczyścił sam, a to z nakrętkami półwymiarowymi... dopiero jednak pomysł wewnętrznej baterii komputra ich uszczęsliwił: koniec samodzielnego kasowania błędów przez odłączenie akumulatora:)
Odwołam się do powiedzenia "Co Bóg złączył, człowiek nie rozłączy" Może trochę nie na miejscu, ale za (mniejsze lub większe) pieniądze wszystko może się zdarzyć.
W Stanach zaczęli dlatego właśnie o to walczyć - inicjatywa zwie się "Right to repair". Nie żadna komisja federalna, tylko obywatele walczą u swoich parlamentarzystów. Europa jest tak daleko posunięta w syndromie sztokholmskim, że nie widzę na to szans.
Nie siedząc non stop w necie i w kontakcie z ludźmi z branży, nigdy się nie dowiesz co w danym momencie najlepiej wybrać, a kto wprowadza usterki dające się usunąć kosztem kilkunastu pln. każy ma swoje sposoby. philips ma szybko degradujące się tworzywa szt, LG programuje "usterki pamięci" w telewizorach itd... jeśli chodzi o elektronikę, to na dziś panasonic gra chyba w miarę uczciwie, sony też, choć wiele podzespołów sony to samsung.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Sony wcale nie gra uczciwie. Kupiłem telewizor ze specjalną funkcją. Jak się potem okazało funkcja będzie dostępna w okolicach świąt, jak się później okazało - nie tych świąt tylko następnych.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Może sprzedawca namieszał?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
bo jajka się święci na wiosnę a nie zimą
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Czyli jednym słowem nie wiedziałeś co kupujesz / nie sprawdziłeś. Gorzej, jak kupisz tv z wyższej półki z wieloma dodatkowymi funkcjami, a kilka tygodni po końcu gwarancji funkcje znikają, a serwis odpowiada że zostały wycofane / nie są już wspierane. W tych oszustwach również prym wiedzie LG.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Co znaczy że się rozprogramowal? Nie rozumiem tego kurna? Jedynie co mi przychodzi na myśl to że moduł sam skasował swoje oprogramowanie. Wybudowali mechanizm autodestrukcji? Czy to zgodne z prawem? To jest jak zniszczenie czyjeś własności?
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Sądzę, że to taki "sprytny" pomysł producenta. Ma on zastosowanie w przypadku w którym zakupisz wydłużoną gwarancję. Wówczas przyjeżdża serwis, podpina pod kompa, 2 - 3 minuty i zmywarka działa. Nie zakupisz dłuższej gwarancji za 500 złociszy, biegniesz po nowy sprzęt, to samo w przypadku gdy minie termin tej dodatkowej gwarancji. Jeśli wszyscy producenci działają podobnie to nikt z nich nie traci. Bo klient z firmy A przechodzi do firmy B a ten z B do firmy A. I koło się zamyka.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja tam mam 'pana Edzia' specjalistę od wszelkich napraw pogwarancyjnych. Taniej mnie to wychodzi, ale obydwaj jesteśmy zadowoleni.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Rozprogramowanie to element wojny producenta z ludźmi którzy to naprawiają. Tego nawet najlepszy "pan Edzio" nie przeskoczy
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
to trochę jak z samochodami: już i koła nie możesz zmienic, bo cie do serwisu wyśle, ew. odmówi jazdy. pewien model merca po iluś przekręceniach kluczyka odsyła do serwisu. nic nie jest, tylko trzeba dać serwisowi zarobić. dobre samochody skończyły się ok 2006-2008r. już wcześniej próbowali szczęścia, a to z nietypowymi śrubkami, żebyś sobie rodzielacza nie wyczyścił sam, a to z nakrętkami półwymiarowymi... dopiero jednak pomysł wewnętrznej baterii komputra ich uszczęsliwił: koniec samodzielnego kasowania błędów przez odłączenie akumulatora:)
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
ekolodzy są zawsze tam gdzie czują, że może być z tego dla nich szybka i łatwa kasa
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Odwołam się do powiedzenia "Co Bóg złączył, człowiek nie rozłączy" Może trochę nie na miejscu, ale za (mniejsze lub większe) pieniądze wszystko może się zdarzyć.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Podaj model zmywarki, wsady programatorów są ogólnie dostępne... Czy umie naprawić, to raczej kwestia fachowca....
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
W Stanach zaczęli dlatego właśnie o to walczyć - inicjatywa zwie się "Right to repair". Nie żadna komisja federalna, tylko obywatele walczą u swoich parlamentarzystów. Europa jest tak daleko posunięta w syndromie sztokholmskim, że nie widzę na to szans.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane