Ah te czasy kiedy po całym dniu latania na podwórku, z brudnymi rękoma rwało się brudnego ogórka prosto z ziemi i nikt nie miał żadnych bakterii, chorób , wirusów.
Też tak jadłam kanapki na warsztacie łapy całe w smarach kanapka czarna od smaró i woda deszczówa obiad jak jadłąm to nie miałam widelca to kawałek blachy albo tabliczka znamionowa z lokomotywy i wie wzówało :D nie chorowałam zadna ła**a nie siadała byłam odporna :D żyje do dzisaj :D
Ah te czasy kiedy po całym dniu latania na podwórku, z brudnymi rękoma rwało się brudnego ogórka prosto z ziemi i nikt nie miał żadnych bakterii, chorób , wirusów.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
K***a , co Ty z tej ziemi jadłeś? Owoc ogórka nie rośnie w ziemi..
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
borekpp no tak ty to rwałeś ogórki z drzewa
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Ja rwałem z krzaka...
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Teraz tylko wódę 40% dla kumatych.
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane
Też tak jadłam kanapki na warsztacie łapy całe w smarach kanapka czarna od smaró i woda deszczówa obiad jak jadłąm to nie miałam widelca to kawałek blachy albo tabliczka znamionowa z lokomotywy i wie wzówało :D nie chorowałam zadna ła**a nie siadała byłam odporna :D żyje do dzisaj :D
Zgłoś komentarz
Zgłoszenie zostało wysłane